Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 6 seria:2

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 6 seria:2

Autor: flaco666

Dowiedz się więcej o: Chingy, Tyrese, Chris Brown.

Po dłuższej przerwie witam wszystkich w dalszej części drugiej serii artykułów "Przegląd Zagranicznych Videoclipów". Myślę, że ten kilku miesięczny przestój wyjdzie na dobre i będziecie stałymi czytelnikami prezentacji hip-hop'owych obrazów zza Oceanu. Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego odcinka, w tym pojawią się aż trzy teledyski. Tak będzie przez kilka najbliższych odcinków, natomiast już wkrótce liczba opisywanych produkcji ponownie zwiększy się. A w dzisiejszym odcinku w natarciu trójka mężczyzn Qő

Teledysk do "Pulling Me Back" jest prosty, tandetny i nisko budżetowy. Jego premiera odbyła się 19 czerwca 2006 roku. Został wydany przez wytwórnię FM Rocks. Reżyserem jest Erik White, znany ze współpracy z Ja Rule'm., M.O.P. i Bow Wow'em. Scenariusz i obraz videoclip'u nie zachwycają. Odbiorca odnosi wrażenie oglądania czegoś, co już kiedyś widział. Teledysk podzielony jest na cztery główne scenki, przedzielone wejściami, gdzie Tyrese z Ching'ym rapują. To właśnie tymi drugimi zajmę się na początek.

"Pulling Me Back" zaczyna się od momentu, w którym Chingy'ego obserwujemy z dolnego ujęcia kamery. Znajduje się na dachu wieżowca, na tle innych i niebieskiego, trochę pochmurnego nieba. Zbliżenia i najazdy na rapera są mało naturalne. Scenografia wygląda tak samo sztucznie, jak w najgłupszych odcinkach "Świata wg Kiepskich". A już po chwili odbiorca przenosi się do stołu hazardowego. Niestety nie jest to clip w stylu Uniting Nations "Out of Touch", wręcz przeciwnie. Odgłos rzucających żetonów chyba źle wpływa na główną postać, bo gra aktorska nadal pozostaje wiele do życzenia. Tyrese trzymając w ręku cygaro nie wygląda na prawdziwego gangstera, co niektórym mogłoby się wydawać. Ujęcia w tej scenie są zgodne ze scenariuszem. Dokładnie prezentują pomieszczenie i wszystkie postacie występujące w niej m.in. maniurę tańczącą w półświetle. Kolejną sytuacją typu "zapchaj czas, zapchaj dziurę" jest chwalenie się samochodem przez Chingy'ego, jak widać zajechał swoją furą gdzieś w ślepą uliczkę, za róg. Można powiedzieć, że jest takim kozakiem, który nie boi się niczego, gdy schowa się za tzw. "winkiel". Ubrany bardzo tandetnie myśli, że każda panna jego. Następna wstawka, to ponownie lekko przygaszone i nastrojowe światło, łóżko, a na nim oczywiście Chingy. Chłopak nie wie, że w pomieszczeniach zamkniętych ściąga się czapkę. Siedząc na łożu czuje się samotny, odczuwa potrzebę przekazania nam swoich wrażeń.

Główny wątek obraca się wokół laski Chingy'ego. W pierwszej głównej scenie ma sesję fotograficzną. Jednak jest bardzo zazdrosna o swojego chłopaka, którego podrywają dwie atrakcyjne cizie. Robi mu wyrzuty. Dziewczyna robi to z uśmiechem, czyli bez żadnego warsztatu aktorskiego. W podobnej sytuacji powinna być poważna i bardziej zdenerwowana. Kolejna scena też nie jest specjalnie dobra. Chingy wraca wieczorem do swojej "kocicy", która leży w średnio oświetlonym pokoju. Raper szykuje się na bzykanie, mówiąc językiem mało rozgarniętej Dody. Powoli zaczyna się do niej dobierać. Laska nie poddaje się długo pieszczotom chłopaka i wystawia mu przed nos kartkę z listą przyjaciółek Chingy'ego. Dochodzi między nimi do kłótni, po której raper wychodzi. Wyciągając komórkę, gdzie na tapecie ma swoją niunię, możemy zobaczyć prawdziwe uczucie tęsknoty. Żałuje on, że doszło do kolejnego nieporozumienia.

Finałowa scena rozpoczyna się już na niemal półtorej minuty przed końcem clip'u. Raper ze swoimi kumplami wybrali się na pokaz mody. Mnóstwo fleszów i ludzi z showbuissnes'u. Chingy specjalnie przyszedł, aby zobaczyć piękne kobiety. Kiedy na wybiegu pojawia się jego laska, zakłada kaptur i wychodzi. Dziewczyna dogania go przy samochodzie. Ponownie dochodzi do zwarcia między nimi. Gdy oboje udają się w inne strony, na chwilę przystają i oglądają się za sobą. Clip kończy się z nadzieją, że między chłopakiem a dziewczyną będzie dobrze.

Teledysk mimo określonego, twardego i marnego scenariusza skupia się na czym innym. Rzeczy materialne, to coś co Chingy uwielbia. Kocha się tym chwalić. To zwykły pozer. Lubi się napić "porządnego" alkoholu, zagrać w pokera, mieć przy sobie kartę kredytową i jeździć szybką furą.

Technicznie "Pulling Me Back" wypada tak samo, jak cała postać Chingy'ego, czyli nie za dobrze. Ujęcia kamery nie są zrównoważone. Czasem potrafią być za szybkie, a niekiedy zbyt wolne. Również z oświetleniem jest niemały problem. Chcąc oddać nastrój clip'u nie przyłożono się zbytnio do scenografii. Połączenie braku profesjonalizmu technicznego ze słabą grą aktorską jest tandetnym zjawiskiem.

Video 2: "Say Goodbye"

Chris Brown nie należy do grona artystów mających rewelacyjne clip'y. Nie ma się co dziwić chłopakowi, bo w maju skończy dopiero 19 lat. To też w tym wieku myśli się tylko o jednym - dziewczynach. Przy kręceniu teledysku do "Say Goodbye" miał z góry narzucony temat - taniec, gdyż utwór pochodzi z soundtrack'u do "Step Up" opisywanego w "Wideotece Czarnego Człowieka". Chris dodał coś od siebie, i tak powstała kolejna romantyczna historia młodego chłopaka.
Scenariusz nie jest zbyt skomplikowany. Chris zrywa z dziewczyną na rzecz tańca. Poznaje nową laskę, jednak w tym samym momencie jego ex chce wrócić do niego. Brown staje przed dylematem wyboru pomiędzy dwiema maniurkami. W ostatecznym rozrachunku wraca do swojej byłej.

"Say Goodbye" swoją premierę miał 24 lipca 2006 roku. Wyreżyserował go Jessy Terrero, który ma za sobą współpracę z takimi gwiazdami jak Petey Pablo, Syleena czy Jill Scott.

Pierwsza scena przypomina momenty ze "Step Up". Chris wraz z grupą tańczy w studiu. Taniec synchroniczny. Wychodzi mu to średnio. Po krótkiej chwili przychodzi jego dziewczyna i przeszkadza mu w zajęciach. Brown wychodzi z sali. Nie jest to sytuacja, która zasługuje na szczególną uwagę. Jedynie co przyciąga widza, to otoczenie i scenografia. Stylowe pomieszczenie z oszkloną ścianą w tle i lustrami za kamerą, które widać z początkiem clip'u. Właśnie wtedy zostaje wykorzystany fajny, aczkolwiek prosty efekt zmiany obrazu. Najpierw widzimy wszystko do góry nogami, później jednak kamera najeżdża na bohaterów wracając do normalnego formatu. Należy zwrócić uwagę na dwie zróżnicowane pod względem tła sceny. Otóż pierwsza to wyżej opisana sytuacja tańca grupowego, natomiast druga to chwila samotnej zadumy chłopaka na tej samej sali. Otóż, kiedy znajduje się na niej wraz z przyjaciółmi, szyby za nimi są czyste, a gdy jest sam i siedzi w fotelu na środku pomieszczenia, szyby w jego tyle są pomalowane. Jeden z napisów to "Love You".

Kolejną sceną, która jest w jakiś sposób ciekawa w "Say Goodbye" jest pierwsze spotkanie Brown'a z nieznajomą po zerwaniu ze swoją dziewczyną. Piękna tancerka uczy się baletu, trochę nieśmiały Chris obserwuje ją zza oszklonych drzwi. Dobrze zostało tutaj ujęte zaciekawienie płcią przeciwną. Najazdy kamery są średnio szybkie. Zmiany ujęć następują tak, aby odbiorca mógł dokładnie zobaczyć miny i uczucia rysujące się na twarzach bohaterów.

Po szkolnych zajęciach Brown tuż za rogiem spotyka, opartą o swój samochód, jego ex. Oboje mają jeszcze jakieś złudzenia, które zostają rozwiane przez wspomnienia wspólnego tańca, podczas którego Chris spotkał piękną nieznajomą i zauroczył się jej urodą. Po tych wydarzeniach mamy chyba najprzyjemniejszy moment w videoclip'ie. Mianowicie chodzi tu o taniec Brown'a ze swoją sympatią. Oboje bardzo dobrze się ruszają w rytm rozbrzmiewającej muzyki. Nie ma tutaj żadnej sztuczności. Fajnie wygląda kontrast pomiędzy postaciami, a to dzięki ich ubraniom różniącym się kolorystycznie (ona - cała na zielono, on - spodnie czerwone i czarny podkoszulek). Całość podkreśla tło, które jest bardzo nastrojowe. Ponownie mamy wspomnianą salę, jednak jest pokryta mrokiem. Wyjątkiem są bohaterowie wraz z oknami za plecami, przez które pada strumień światła.
Finałowy moment rozgrywa się na scenie, na której Chris Brown daje koncert. I ponownie otoczenie wychodzi na plus. Przyciemnione światło, w tle jasne litery z inicjałami artysty, a podłoga niczym lustro odbijająca tańczące na niej postacie. Podczas występu pojawiają się różnorodne ujęcia m.in. z pozycji twarzy czy też z dołu tzw. "żabie ujęcie". Jest także obraz od tyłu na tancerzy. Clip kończy się odejściem Brown'a ze swoją ex w przyciemnione miejsce sceny.

"Say Goodbye" w porównaniu do wcześniej opisywanego "Pulling me Back" wypada trochę lepiej. Nie sprawia wrażenia, jakby go zrobili chłopaki z osiedla. Cukierkowy Chris Brown mimo, że nie zadziwia scenariuszem, potrafi zaciekawić odbiorcę tańcem. Co ciekawe ponownie widzimy chwalenie się swoim bogactwem, ale w minimalnej ilości. Chodzi tutaj o furę, przy której została nakręcona scena rozmowy pomiędzy maniurką a chłopakiem. Z trzech dotychczas opisywanych clip'ów z filmu "Step Up" ten wypada najgorzej.

Video 3: "Me & U (REMIX)"

Cassie dotąd grzeczna dziewczyna tańcząca sobie w pustej sali przed ścianą pełną luster, w remixie "Me & U" zmienia się w drapieżną kotkę. Clip ma charakter wstępu do filmu pornograficznego. Ta wersja nie była nigdy puszczana w TV. A szkoda, bo mimo bardzo słabego warsztatu technicznego i scenariuszowego wypada nie najgorzej, jeżeli wziąć tylko pod uwagę sam obraz. Skąpo ubrana Cassie przyciągnie niejednego mężczyznę przed ekran. Clip kręcony był z pozycji trzeciej osoby. Wokalistka cały czas patrzy w kamerę. Nie wiadomo tylko, kto stoi za nią. Możemy się domyślać, że jest to jej "chłopak", gdyż w kilku momentach widać jego ręce np. gdy gładzi Cassie po twarzy. Videoclip zaczyna się od ujęcia na radio w samochodzie, którym przez oświetlone miasto jedzie Cassie. Kolejne ujęcia zrobiono już w ciemnym klubie, gdzie dziewczyna świetnie się bawi w niebieskiej barwie światła. Pije alkohol. A już po chwili śpiewa przy otwartych drzwiach fury. Siedzi wyzywająco ubrana na siedzeniu pasażera. Wszystko wygląda na amatorski film. Jednak po pewnym czasie da się zobaczyć pewne szczegóły, które świadczą o tym, że jest to profesjonalizm. Jednym z przykładów może być brak ciągłości w ujęciach, natomiast widać, że sekwencje obrazów są podzielone na kilka ujęć z różnych pozycji kamerzysty.

Osobiście do gustu przypadła mi scena w windzie. Cassie oparta o ścianę "wije się" wokół ręki swojego adoratora. Jej uśmiech jest wręcz zniewalający. Można się domyślić, że są w hotelu. Później robi się trochę gorąco. Cassie klęczy na łóżku, a kamerzysta do niej podchodzi. Właściwie to do niczego nie dochodzi, ale scena jednoznacznie się kojarzy. Jedyny efekt, który zastosowano w "Me & U (REMIX)", to zmiana trybu obrazu z oświetlonego na nieoświetlony, przy którym widać wszystko, jednak w ciemnych barwach. Zgaszone światło w pokoju wywołuje nutkę tajemniczości. Cassie ubrana już tylko w samą bieliznę wydaje się bardziej ponętna. Dalej tańczy w nogach leżącego faceta na tle plakatu gangstera z bronią. Kiedy już chce ściągać mu spodnie, spada z łóżka i zaczyna się wygłupiać. Clip kończy się podejściem Cassie do kamery i zaśpiewaniu ostatnich zwrotek prosto w nią.

Podsumowując te trzy videoclip'y, spokojnie mogę stwierdzić, że żaden nie jest na tyle dobry, aby powracać do niego bez przerwy. Chłopaki niczym nowym nie zachwycają. U Cassie lekko powiało świeżością, ale również amatorszczyzną, co nie wyszło jej na dobre. Nisko budżetowe clip'y w stylu taniego porno nie zdobędą szerszej publiki. Brak jakiegokolwiek przekazu, technicznie blado, a aktorstwo każdy z nich (Cassie, Chingy, Tyrese i Chris Brown) muszą poćwiczyć. A kolejny odcinek już wkrótce, na pewno będzie obfitował w bardziej wymagające produkcje. Pozdrawiam

Dowiedz się więcej o: Chingy, Tyrese, Chris Brown.


Informacje o artykule
Data dodania:2008-01-28
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 30 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-252-123.compute-1.amazonaws.com (18.207.252.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies