Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 7 seria:2

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 7 seria:2

Autor: flaco666

Patrząc w przyszłość myślałem, że w najbliższym czasie będziemy świadkami swego rodzaju amerykanizacji pod względem technicznym naszych rodzimych videoclip'ów hip-hop'owych.

Niestety tak się nie stało, i nie stanie. Polski rap przeżywa mały kryzys, który mam nadzieję nie będzie trwał wiecznie. Przepaść jaką można zauważyć pomiędzy teledyskami zza Oceanu a ojczystymi produkcjami nadal jest wyraźnie widoczna. W siódmym odcinku drugiej serii "Przeglądu Zagranicznych Videoclip'ów‘o

Video 1: "Stuntin' Like My Daddy"

Birdman i Lil Wayne stworzyli naprawdę rewelacyjny duet. Mocne głowy i oryginalne wizerunki sprawiają, że odbiorca jest spragniony zobaczenia coraz więcej. "Stuntin' Like My Daddy" został nakręcony w Miami. Swoją premierę miał 4 września 2006 roku. Jego reżyserem jest Benny Boom, autor takich clip'ów jak: "Smack That" Akon'a i Eminem'a, "One" Tyrese'a, "Beep" Pussycat Dolls i "Dilemma" Kelly Rowland i Nelly'ego.

Clip nie jest skomplikowany pod względem treści. Scenariusz praktycznie zanika po pierwszych 30 sekundach. Pośrednim tematem jest ucieczka raperów przed policją. W pierwszej fazie teledysku próbują wyrwać się stróżom prawa na czerwonych ścigaczach, natomiast druga faza to przejażdżka samochodem, który w ostatecznym rozrachunku zostaje zniszczony przez potężny wybuch materiałów pirotechnicznych.

Zaczyna się dosyć mocno. Jeden z raperów jadąc na motorze przebija się przez ścianę budynku, i razem ze swoim kolegą wyjeżdżają na ciepłe ulice porośnięte palmami. Od tego momentu rozpoczyna się pościg. Lil nie przejmuje się tym, podczas nawijania jedną nogę trzyma na siedzeniu motocykla. Birdman również nie jest specjalnie wzruszony zaistniałą sytuacją. Technicznie scena wypada bardzo dobrze. Ilość wylanego potu podczas ucieczki jest odzwierciedlona w padającym świetle, które narzuca wymyślną temperaturę powietrza - ponad 30 stopni C. Najazdy i ruchy kamery są w najmniejszym szczególe dopasowane do obrazu. W pewnej chwili widz może obserwować uciekinierów z goniącego ich samochodu.

Odbiorca oglądając tylko i wyłącznie uciekających raperów, po pewnym czasie zanudziłby się. Dlatego też między scenami pościgu, włączono sytuację samej nawijki bohaterów. Takie rozwiązanie jest popularne wśród światowych videoclip'ów. Chłopaki rapują na białym tle, stojąc w pewnej odległości od siebie. Zastosowano podział planu - na pierwszy i drugi. Podobne podejście do tematu wykorzystano w "Ridin (Dirty)" Chamillionaire'a i Krayzie Bone'a. Jakby było mało wprowadzono do tego pannę, jednak w osobnych ujęciach, tańczącą na czerwonym tle. Wszyscy mężczyźni chociaż przez chwilę mogą nacieszyć oko.

Druga faza clip'u, to ucieczka samochodem. W niej pałeczkę rymowania przejmuje Birdman, który w swoim otoczeniu - wypasione fury, piękne dziewczyny, przyroda - czuje się najlepiej. Rapuje także w pomieszczeniu, gdzie na podłodze leży kilkaset banknotów. Liczone one są przez maniury Birdman'a. Kolejna zajawka rapera to tatuaże. Jednego nawet robi sobie przed kamerą. Motyw rapowania i chodzenia na boki przed stojącymi autami wykorzystano w wielu videoclip'ach, chociażby w "Hands Up" 50 Cent'a.
Jak to w tego typu clip'ach bywa pojawiają się kumple raperów przed kamerami. "Stuntin' Like My Daddy" jest kolejną tandetną produkcją, która opiera się głównie na pokazaniu "czego to ja mogę nie mieć?". Są samochody, kobiety, kumple, biżuteria i mnóstwo pieniędzy. Raperzy podkreślają swój stan majątkowy, wysadzając w powietrze nowy samochód. Chcąc udowodnić, że mogą takich mieć kilkanaście. Nie jest to dobry pomysł na zatrzymanie widza przy telewizorze.

Video 2: "Shoulder Lean"

Young Dro i T.I. to kolejny duet, który wypadł bardzo dobrze. Agresywny muzycznie Dro i wyrachowany T.I. potrafią zaskoczyć świeżością i oryginalnością. Niestety teledysk do "Shoulder Lean" jest totalną porażką. Wszystko za sprawą kopiowania od innych sposobów realizacji.

Scenariusz, to bardzo słaba praca domowa. Właściwie można powiedzieć, że nie odrobiona. Pod chatę Dro podjeżdża kabriolet. Wysiada z niego T.I. i idzie do swojego kumpla. W domu jest mile widziany. Dostał nawet mały poczęstunek. Jego ziomek Young, dopiero co wstał (leżał z jakąś maniurką). Wychodzą przed dom i rapują. Właściwie na tym kończy się pierwszy etap clip'u. Drugi zaczyna się od jazdy samochodem, i właściwie to tyle, pomijając wstawki z przedstawienia swoich fur i ziomków.
A teraz kilka efektów i ujęć, które wytrawny odbiorca zna na pamięć. Na początku, gdy T.I. wysiada ze swojego wozu, na ekranie pojawiają się dwa wyrazy: "Young" i "Dro", następujące po sobie, a będące w czarnej obwolucie. Kolejny efekt, to "wjechanie" kamerą w oko dziewczyny wyglądającej zza żaluzji. Temat oczu w clip'ie jest dosyć częsty. Przykładem może być "Superman" Eminem'a. Gdy T.I. wchodzi do domu i wita się ze wszystkimi, mamy ujęcie na zegar, który wskazuje 12:47. Zabawny jest Young Dro zaraz po wstaniu z łóżka. Po pierwsze udaje "kozaka", a po drugie dziesięć razy poprawia swoją białą koszulę. Następnym dowcipnym momentem jest pokazanie brata głównego bohatera. Mały jeszcze nie ma 10 lat, a na zębach nosi srebrną nakładkę, w ręku trzyma plik banknotów. Oczywiście nieodłącznym elementem Young Dro jest złoty łańcuch z "PSC - Pimp Squad Click". Ujęcia kamery, kiedy Dro rapuje przed chatą, są różne. Raz obiektyw odjeżdża od niego, innym razem obraz następuje po sobie poprzez przemijanie ( czyli powolny zanik obrazu, na rzecz nowego ujęcia). Przy refrenie u dołu ekranu lecą napisy, a dokładniej tekst piosenki. Człowiek czuje się przez chwilę, jakby oglądał "Szibuję", która święci tryumfy w jednej z polskich telewizji muzycznych. Kiedy chłopaki zachwycają się dwoma przebiegającymi maniurami, zastosowano spowolnienie tempa clip'u. Również motyw z usadowieniem kamery na przedniej masce samochodu podczas jazdy, ma swoją historię. Przecież takie rozwiązanie wykorzystali w "Still Dre" Snoop Dogg i Dr. Dre; oraz w "Cosmic Girl" Jamiraquai. A to są tylko dwa spośród wielu przykładów. Tańczące dziewczyny z ujęcia pozycji "żabiego wzroku" i przy przyciemnionym pomieszczeniu, z różnokolorowymi światłami w tle - miało miejsce już w latach '80 ubiegłego stulecia. Nie wyróżnia się nawet zmiana obrazu poprzez krótką migawkę, ani uchwycenie i nałożenie dwóch obrazów na siebie.

Podsumowując utwór może bujać i nadawać się na domowe imprezy. Jeżeli chodzi o teledysk, to mimo charyzmatycznego T.I., nie jest on najlepszy. Mając przyznać mu Oscar'a lub Złotą Malinę, bez wahania otrzymałby tą drugą nagrodę. Przede wszystkim za "Najgorzej Zrealizowany Videoclip Roku". Mam nadzieję, że President Thomas Forbes kilka razy się zastanowi, zanim coś nakręci.

Video 3: "Buttons"

Kociaki w swoich teledyskach emanują seksem, bo to jest ich kluczem do pozyskania sobie fanów przed telewizorami. Nie jest inaczej w "Buttons", wspólnie wykonanym ze Snoop Dogg'iem. Swoją premierę clip miał 1 maja 2006 roku. Wyreżyserował go Francis Lawrence, który współpracował m.in. z Black Eyed Peas, Justin'em Timberlake'iem i Avril Lavigne.

Clip zaczyna się od sceny, w której Snoop stojąc w hali, która jest oświetlona dużymi reflektorami, zaczyna rapować. Tuż naprzeciwko niego, po podłodze wywołującej wrażenie mokrej, zmierza ku niemu wijąca się w tańcu Nicole Scherzinger. Kiedy już jest bardzo blisko oboje ruszają się w rytm muzyki. On mówi do niej, a ona pokornie go słucha. Jednak kiedy Snoop kończy, jedna z kotek staje się niegrzeczna. Wraz ze swoimi koleżankami zaczynają refren, by potem przejść do zwrotki. W piątkę idą pośrodku hali, aż dochodzą do tunelu. Nicole występuje w roli przewodniczki, która wprowadza swoje podopieczne wgłąb. Zwróćcie uwagę, w scenie, gdy Nicole śpiewa, a pozostałe laski tańczą w tunelu, na główną bohaterkę skierowana jest odpowiednia dawka powietrza, co daje efekt nieco rozczochranych i podwiewanych włosów. Scena, w której liderka Pussycat Dolls "bawi się" z krzesłem na środku sali, przypomina wcześniej nagrany clip "Stronger" Britney Spears. Dziewczyny chcą wszędzie tańczyć - na wielkiej hali, w tunelu, który przypomina raczej ściekową rurę; oraz przy krzesłach. Pojawia się także motyw z baletu. Kociaki wyginają swoje ciała na wszystkie możliwe strony przy rurkach, które podtrzymują się baletnice, wykonując różne figury.

Snoop'a możemy oglądać jeszcze raz, gdy wściekłe panny pchają krzesła w stronę kamery. Tym razem na Dogg'a z drugiego końca sali, idą wdzięcznie poruszające się Pussycat'ki. Wygląda jakby były na niego napalone, a z twarzy rapera da się odczytać lekki niepokój, ale również zadowolenie. W tańcu synchronicznym laski trzymają w dłoniach coś, co wywołuje dym. Daje to fajny efekt i możliwość zobaczenia toru ruchu rąk dziewczyn. Clip kończy się zwrotem na nasze bohaterki zmierzające w głąb hali.

Scen, które warto zobaczyć jest kilka. Pierwsza, to wyjście dziewczyn z tunelu (czyt. Rury) i ściągnięcie z siebie niepotrzebnych ubrań, a pozostawienie bardziej seksownych. To coś, co może wszystkim facetom spodobać się. Obcisłe stroje, dekolty i kuse spódniczki, potrafią przyciągnąć spragnione oko widza. Kolejny moment, to Nicole w lesie zwisających z sufitu brylantowych łańcuszków. Rusza się pomiędzy nimi niczym królowa. Nawet przez chwilę zawiesza się na nich, trzymając się rękami. Będąc za tymi łańcuszkami, pojawia się nutka tajemnicy, gdyż nie widać jej tak do końca. Osobiście zwróciłem uwagę na scenę z krzesłami, a dokładniej na Melody, która swoim wokalem pobudza zmysły. Przed ostatnią sytuacją godną uwagi, jest taniec Nicole przy reflektorze i lekko zamglonej szybie. Jako, że clip emanuje seksem, może się to kojarzyć z uwięzieniem dziewczyny lub też z igraszkami pod prysznicem. Tuż przed końcem clip'u, podczas tańca synchronicznego, kiedy cała piątka schyla się i nagle podnosi, pod ich nogami wybucha ogień. Podłoga robi się tak samo gorąca, jak obraz. Dziewczyny jeszcze ostrzej wyglądają, tańcząc w płomieniach.

Mimo dosyć szybkiego zwrotu akcji - a właściwie tańca, kamera świetnie sobie radzi i bez problemu nadąża za dziewczynami. Pojawiają się przeróżne ujęcia - głównie na twarze i całe postacie lasek. Są z przodu, od boku, z góry, z bliska i daleka, a co najbardziej spodoba się mężczyznom - od tyłu na idące kociaki. Dlatego możemy podziwiać je z każdej strony.

Podsumowując, wszystkie trzy clip'y są ponad naszą średnią krajową pod względem poziomu technicznego teledysków. Chłopaki wypadają tak sobie, a dziewczyny bardzo dobrze. Nie ma to jak seks, który przyciąga szerokie grono widzów. Dwa pierwsze clip'y to typowe rapowe produkcje. Przy ostatnim obrazie seks może zaślepić odbiorcę, nie patrzącego na żadne inne walory - techniczne czy też scenariuszowe.



Informacje o artykule
Data dodania:2008-02-11
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 30 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-252-123.compute-1.amazonaws.com (18.207.252.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies