Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Pierdolimy nudę na koncertach - wywiad z Sekaku Liveband

Pierdolimy nudę na koncertach - wywiad z Sekaku Liveband

Autor: hankchinaski

Dowiedz się więcej o: Sekaku Liveband.
Znaliśmy się w większości wcześniej, nie każdy wiedział o talencie muzycznym drugiego, pierwsza próba, pierwsze założenia, pomysły i ustawki, godziny krzyku, poszukiwania brzmienia, litry potu, zmęczenie ultra.

Sekaku Liveband to banda zbójów, która targnęła się na otwarcie głów truskulowcom na inne konfiguracje. Ich koncerty to energetyczna katapulta i kilogramy żywej miłości. Są młodzi i przystojni, dobrze wiedzą jaka ich rola. Sprawdźcie co mieli do powiedzenia w wywiadzie...

Na początek Naszej rozmowy chciałem zapytać skąd pomysł na zrealizowanie projektu z udziałem żywych instrumentów? W ogóle powiedzcie jak radziliście sobie podczas samego procesu nagrywania całego materiału, jesteście z jednego miasta?
Mielz:
Nie no, generalnie od dawien dawna planowałem żywe granie, choć w początkowej fazie myślałem o bardziej funkowych brzmieniach, jednakże jako brzdąc wychowany na kasetach Nirvany i Body Count wersja mocniejsza odpowiada mi bardziej niż bardzo. Znaliśmy się w większości wcześniej, nie każdy wiedział o talencie muzycznym drugiego, pierwsza próba, pierwsze założenia, pomysły i ustawki, godziny krzyku, poszukiwania brzmienia, litry potu, zmęczenie ultra. Jednak, gdy teraz stajemy na scenę na jakimkolwiek jamie, gramy, skaczemy i widzimy, że to gówno buja, zwraca nam się to w zupełności. Mamy pełną świadomość, że to, co robimy jest w Polsce czymś średnio znanym, mało, kto wie, co tam szponcił Ice-T z Bodycountem, a Ratm kojarzony jest jedynie z Tony Hawka. Nie mamy, więc lekko. Zresztą Wojciech ciekawie ostatnio sytuacje ową rozjaśnił, otóż gdybyśmy grali rocka to pod sceną stała by banda dzikusów, z głosem coś jak wczesny vader, tańczących pogo z nożami w dłoniach i grzywką na oczach, gdybyśmy grali rap to pod sceną stali by chłopacy z deskorolkami, z mrocznym głosem coś jak Felipe człowiek prosty z krwi i kości, co jakiś czas machając ręką i robiąc znak zip składu tudzież ollie na desce żeby poczuć się bardziej skejtem niż mniej, łącząc rap i rock pod sceną nie mamy nikogo czy coś. Ale wiadomo, śmiech tylko, bo na koncertach zawsze przychodzi wierna paka ludzi i widać, że powoli taka muzyka zaczyna pasować zarówno miłośnikom mocniejszych jak i rapowych brzmień.
Jajo: Jeśli chodzi o początek naszego grania, to nie było to jako takie wydarzenie które nas magicznie połączyło. Każdy z nas miał coś wspólnego z muzyką, a że jesteśmy z małego miasta to w końcu trafiliśmy na siebie. Ja z Mielonem przesiedziałem 3 lata liceum w jednej ławce i często miewaliśmy lepsze lub głupsze pomysły. Jednym z nich jest Sekaku, a czy należy do tych głupszych? Chyba tak. Jeśli chodzi o nagrywanie, to musieliśmy niemały kawałek dojeżdżać do studia. Okres, w którym nagrywaliśmy pokrywał się z czasem zarabiania naszego pierwszego miliona w firmie produkującej worki foliowe, także z czasem i energią bywało różnie. Mielzky odsypiał nocki w reżyserce ja biegałem po piwsko do sklepu, Budzan kręcił gałami no i jakoś posklejaliśmy to nasze "Greatest Hits".

Na płycie znajduje się jedynie sześć numerów, z czego jeden z nich to instrumental... Czy mieliście takie myśli, żeby zrobić obszerniejszy materiał? Dlaczego na płycie znalazło się tak mało numerów, nie było tematów, czasu, jak możecie to wytłumaczyć?

Jak życie pozwoli to nagramy nasze stare numery w nowych aranżacjach i wtedy będzie bomba!

Zin: Chęci są jak najbardziej, tematy również - gorzej obecnie z czasem. Wiadomo, że troszkę trudno się teraz zorganizować, gdy prawie każdy jest w innym mieście z milionem spraw na głowie. Z drugiej strony jak życie pozwoli to nagramy nasze stare numery w nowych aranżacjach i wtedy będzie bomba!
Mielz: Tzn. wiesz, raczej po prostu robimy swoje, nie liczymy numerów, nie patrzymy ile mają łącznie minut, mamy to w dupie, robimy kawał fajnej muzyki. Obszerniejszy materiał kiedyś będzie bankowo o ile znajdziemy na to czas. Tematy są, riffy są, nie bój. Wszystko warunkuje nam ciągły brak czasu.
Maciej: Nasza płyta ma być "solidnym" demem, które pozwoliłoby, żeby o Sekaku było głośno! Nie uważam, by tego typu płyta powinna zawierać obszerniejszy materiał. Z pewnością pomysłów nam nie brakuje, tych muzycznych i innych jest sporo! Ze spokojem mogę powiedzieć, że sześć dobrze przygotowanych i nagranych utworów jest znacznie lepsze niż dwadzieścia parę zrobionych po prostu by były - czy to na demko czy na LP.

Którymś z kolei numerem jest kawałek "Hanibal", w którym można usłyszeć wersy "...tak często chcesz wyrwać mi nerki i język, wątrobę dać na stół Wielkanocny, mózg podać na deser niech go zjedzą sąsiedzi...", w utworze znajduje się wiele podobnych do tej linijek. W związku z tym powiedz, kim dokładnie jest, tzw. "Hanibal"?
Maciej:
Hanibal był dowódcą antycznej Kartaginy. Jego armia poruszała się na słoniach. Popełnił samobójstwo, wypijając truciznę, którą dostał od ojca i nosił zawsze w pierścieniu.
Mielz: Pytanie, na które niejako czekałem, nikogo ten numer nie interesował zbytnio a to mój faworyt z tego albumu. Po prostu zauważyłem masę osób, które wpierdalają się w sprawy, które ich kompletnie nie dotyczą, klasycznie wiedząc o mnie i moich ludziach najwięcej. Zawsze trzymałem się z dala od takich pierdołów gdyż postrzegam to jako przejaw frajerstwa. Owe zjadanie lub bezczeszczenie cudzego ciała, poszczególnych organów metaforycznie obrazuje wyżej wymienione zjawisko. Ludzie, którzy wiedzą o nas najwięcej chcą rozerwać nas na strzępy.

Płyta nosi tytuł "Greatest Hits", czyli wygląda na to, że macie za sobą już jakieś nagrania skoro te, co można usłyszeć są największymi hitami... Jak wyglądało to wcześniej i czy jest jakakolwiek możliwość ściągnięcia wcześniejszych Waszych nagrań?
Budzan: Mamy za sobą jedną demówkę, nagraną praktycznie w domu, która gdzieś krąży po necie. Była nawet wydana własnym sumptem w małym nakładzie dla znajomych. Jednak "Greatest Hits" nie ma nic wspólnego z tą demówką. Nazwa odnosi się do artystów, którzy po roku swojej działalności na rynku wydają album ze swoimi największymi hitami, najlepiej w wydaniu dwupłytowym i w kilku woluminach... "Greatest Hits", jest też inna pod względem tekstowym, muzycznym, bardziej dopracowana, dojrzała.

Zauważyłem masę osób, które wpierdalają się w sprawy, które ich kompletnie nie dotyczą, klasycznie wiedząc o mnie i moich ludziach najwięcej.

Mielzky zadebiutowałeś razem z Benncartem materiałem "Umrzeć W Super Butach". Jak na dzień dzisiejszy wygląda Wasza współpraca? Macie ze sobą kontakt, jakiekolwiek plany, by się reaktywować?
Mielz: Trzymam się z Bennym cały czas, to świetny człowiek i producent, mamy wiele nowych rzeczy, które kiedyś tam wypuścimy na sieć na pewno. Benny ma brzmienie, którego często brakuje mi u polskich producentów, jest wyróżniającym się gościem, poza tym muzycznie bardzo dobrze się rozumiemy. Jednak nie może być tak pięknie, zawsze są kłopoty, obaj studiujemy, mając coraz mniej czasu na muzykę. Ale walczymy o album w 2008.
Promujecie krążek "Greatest Hits" grając koncerty z żywymi instrumentami... Powiedzcie jak publiczność reaguje właśnie na takie połączenie z rapem? Gracie obecnie jakieś koncerty, gdzie w najbliższym czasie można Was zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć na żywo?

Budzan: Obecnie nie gramy zbyt dużo koncertów, brakuje nam na to czasu.. Często brakuje również miejsc na koncert... Nigdy nie wybuchła z naszego koncertu burda czy coś w tym stylu (niestety?). Gramy dla różnej publiczności, tej typowo rapowo i typowo gitarowej, ludzie się bawią podbijają, pytają o płyty. Drą się również "Jestem z Tobą" w singlowym numerze.. Nie ma, na co narzekać.
Mielz: A ja myślę, że gramy naprawdę przyjemne ilości koncertów jak na taką nowość brzmieniową w tym kraju, z tych najbliższych 4 kwietnia - Klub Kwadratowa Gdańsk. Potem jakieś Juwenalia, ale bez konkretnych dat, wiem coś o skate/graffiti jamie w Tarnobrzegu, Chrzanowie z Ostrym, Kortowiadzie w Olsztynie zapewne. Nie no nie narzekamy jakoś specjalnie. Publika reaguje żywiołowo z racji, że pierdolimy serdecznie nudę na koncertach toteż wypruwamy żyły by było skakanie i dużo wrzasku.
Maciej: Nie widzę innej opcji grania koncertów jeśli nasz materiał został właśnie nagrany na żywych instrumentach niż granie właśnie na nich. Publiczność na naszych koncertach z pewnością nie spotkała się z czymś podobnym wcześniej i jej reakcja jest różna. Najczęściej jednak spotykamy się z ciepłym przyjęciem chociażby z tego faktu, że jesteśmy niepowtarzalni.

Mielzky rozmawiając z Tobą jakiś czas temu wspominałeś o jakiejś produkcji, która ma zaskoczyć wielu słuchaczy, którzy do tej pory jarali się Twoimi rzeczami. Powiedz, o jaką produkcję dokładnie chodzi? Zdradź słuchaczom jakieś szczegóły...
Mielz: Robimy przejebany materiał z moim szalonym wujkiem Patr00, nigdy nie czułem się lepiej człowieku. Mamy moc, Patr00 ma energie, ja mam formę. Poza tym nowe Sekaku, ciągle walczymy o ogień i energię, wiem, że jesteśmy w stanie zrobić album na naprawdę wysokim poziomie i puścić go jakoś logicznie, dorzucę mój solowy album, który wyjdzie na pewno na przełomie 08/09, trafi na niego wiele numerów z ludźmi, których znamy, szanujemy i kochamy. Słabo? To nie jest tak, że się opierdalam, powiedzmy, że czekam na dobry moment żeby przykurwić.

"Greates Hits" wyszło już jakiś czas temu, w takim razie nasuwa mi się proste pytanie, czyli co dalej? Macie w planach jakieś kolejne materiały, pracujecie nad czymś na dzień dzisiejszy?
Jajo: Niestety trochę na porozrzucało po Polsce. Ja i Mielzky, studiujemy w Olsztynie, także granie prób i koncertów jest nieco utrudnione. Pomimo tego staramy się grać jak tylko jest taka możliwość. Sekaku cały czas się dociera, powstaje nowy materiał za każdym razem dość odmienny od poprzednich kompozycji. Moim zdaniem wszystko idzie w dobra stronę. Na pewno pokusimy się jeszcze o jakąś studyjna produkcje, także bądźcie czujni.
Zin: Pomimo tego ze ostatnio się rzadko widujemy - każdy gdzieś tam w jakimś zaciszu kombinuje nowe rify, ścieżki basu, nowe wokale czy przejścia na bębnach. I jak przychodzi czas próby to wtedy łączymy te wszystkie pomysły w jedną całość i zazwyczaj wychodzi z tego cos ciekawego. Co dalej? Grać, grać i jeszcze raz grać dopóki Maciej mnie nie zabije za gubienie rytmu.
Budzan: Robimy swoje, planujemy nagrać longplaya, ciągle piszemy coś nowego... Co prawda mieszkamy w różnych miastach, bowiem połowa zespołu z racji studiów zamieszkuje aktualnie Olsztyn, jednak nagrywamy sobie jakieś riffy, przesyłamy wirtualnie, cały czas pracujemy pełną parą. Mam nadzieję, że w wakacje uda nam się nagranie longplaya i 08 będzie nasz.
Maciej: Tak, w każdej wolnej chwili tworzymy. Każdy w nas w zaciszu domowym, na próbach, uczelni, wszędzie gdzie się da. Z czego właśnie później wychodzą takie perełki jak "Greatest Hits"!

Nigdy nie wybuchła z naszego koncertu burda czy coś w tym stylu (niestety?). Gramy dla różnej publiczności, tej typowo rapowo i typowo gitarowej, ludzie się bawią podbijają, pytają o płyty.

Czy chcecie na koniec coś jeszcze dodać, powiedzieć o czymś, o co nie zapytałem?
Zin: Gdzie jest kurwa nasze 300 baniek z pierwszej demówki?
Maciej: Chciałbym podkreślić, że nie należy muzyki w żadnym stopniu szufladkować! Muzyka, według mnie, jest dobra lub nie! Każdy ocenia to na swój własny sposób! Jednak szczerze chciałbym polecić naszą płytę wszystkim, jako coś naprawdę innego i świeżego!

Dzięki za rozmowę, jakieś pozdrowienia?
Mielz: To jest spoko pytanie bo tu zawsze mam dużo do powiedzenia czy coś sensownego w końcu, pozdrawiam moich ludzi w Starogardzie i Olsztynie dla których jedna pięść zawsze, moją ślicznotkę Panią Weronikę, dużo miłości dla mojej rodziny, ludzi z którymi współpracuje bądź miałem zaszczyt współpracować, plus moje rapowe głowy - szalony duet Returners, jak mówił Krs "nie robicie hiphopu, jesteście hiphopem", oni człowieku są hiphopem. Szalony band Lont - oni człowieku są rockiem. Wariaty z Mama Selita - oni człowieku są funkiem. A także ludzi, którzy walczą by w Polsce numetal/rapcore był miło kojarzony - Bakflip i Kultórwa! Elo!
Zin: Pozdrawiam wszystkich tych, co wiedzą, że właśnie teraz są pozdrawiani. Rodzina, Magda, Sekaku i przyjaciele!
Budzan: Pozdrawiam rodziców, Adusie i Ingusie. Przyjaciół. Naszych wydawców, technicznych, cały tour crew, który nam stroi instrumenty, ustawia sprzęt i czyści buty.
Maciej: Pozdrawiam moją Anie - jesteś moją muza we wszystkich dziedzinach naszego życia! Cała rodzinę oraz wszystkich znajomych!
"Dla wszystkich Was bless ya"
Sekaku: Sprawdzajcie systematycznie www.myspace.com/sekaku, grajcie na www.laboga.pl, róbcie nam koncerty www.sekakuliveband.ovh.org. Warto też wspomnieć o koledze zer0, który jest naszym prywatnym fotografem i strzela nam najlepsze fotki, które tu oglądacie (www.Zer0.pl)! Czołem wszystkie b-dziewczyny i b-chłopacy!

Dowiedz się więcej o: Sekaku Liveband.


Informacje o artykule
Data dodania:2008-03-04
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:5.50 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
hankchinaski   rap graffiti breakdancehankchinaski

Ostatnie artykuły tego autora:
Muzyka w podwórkowym stylu - SSDI
Miejski Styl Bycia - wywiad z Temate/Henson
Jeśli pragniesz Hip-Hopu Twoim antidotum jest The Jonesz
Rap to przede wszystkim ekspresja - wywiad z Rezpektz
Samotność, Wolność, Pasja - wywiad z Racą, Stoną i DJ Ike'em

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Spokojest   Link do posta
11:40:11, 04-03-08
Sekaku spoko jest w chuj. Jaram się!

Propsy i pozdro!

anonim
Autor: KejOlPi   Link do posta
13:21:21, 04-03-08
5

WWW.MYSPACE.COM/TRUSKAWAPROSTO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:22:12, 04-03-08
DOBRY WYWIAD

anonim
Autor: roman88   Link do posta
15:22:26, 04-03-08
dobry wywiad dobra ekipa

anonim
Autor: zygier   Link do posta
15:49:12, 04-03-08
no i dobree propsy dla sekaku
5

anonim
Autor: m.   Link do posta
17:29:25, 04-03-08
sekaku jestem z Wami :) !
Szczery respekt za Wasze granie elo!

anonim
Autor: Sekaku   Link do posta
17:54:42, 04-03-08
informujemy jedynie iż koncert w Klubie Kwadratowa odbywa się 2 kwietnia , a nie jak podano 4tego.
Zapraszamy!

sekaku_team
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:55:53, 04-03-08
Wszystkie zdjęcia wykonane kiedykolwiek i gdziekolwiek zespołowi Sekaku Liveband zostały wykonane przez naszego przezacnego nadwornego prywatnego fotografa - Dawida Zakrzewskiego, gościa obeznanego w fachu jak mało kto , polecamy jego rzeczy na www.zer0.pl . Oddajcie mu szacunek gdyż wie co robi!

anonim
Autor: a k j   Link do posta
22:15:04, 04-03-08
props dla sekau

Księciunio
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:30:20, 04-03-08
czemu ktoś usunoł moje słowa krytyki?

co to PRL?

WWW.MYSPACE.COM/TRUSKAWAPROSTO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:15:20, 04-03-08
DOBRY ZESPÓŁ JEST POLECAM PŁYTKE ICH

anonim
Autor: NKWD AJ AJ   Link do posta
04:19:55, 05-03-08
czemu ktoś usunoł moje słowa krytyki?

co to PRL?

bo tu siedza sami komunisci i pilnuj dobrego imienia swoich kolegów NKWD AJ AJ

anonim
Autor: Ya'aN   Link do posta
12:19:48, 05-03-08
Dla mnie BOMBA. Wasza plytka jest zajebista odskocznią od zipowania :)
polecam kazdemu

anonim
Autor: winterrulessss   Link do posta
17:10:39, 05-03-08
Duże propsy dla Sekaku trzymajcie formę i róbcie dobra muzykę czekam na LP. PZDR. w szczególności dla basu!

CEBOT666
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
02:50:41, 06-03-08
jedyny wywiad którego niechce mi się czytać

WWW.MYSPACE.COM/TRUSKAWAPROSTO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:18:41, 09-03-08
YOŁ

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies