Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 17 seria:2

Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 17 seria:2

Autor: flaco666

Dowiedz się więcej o: Eminem, Akon, K*Maro, Jibbs.

W siedemnastym odcinku "Przeglądu Zagranicznych Videoclipów" ponownie zaprezentuję cztery obrazy. Oprócz trzech amerykańskich produkcji na tapetę rzucę także nieco inny akcent ze światowego rynku muzycznego.

Chodzi o Libańczyka, który połowę życia spędził we Francji. To K' Maro w utworze "Let's Go". Pozostali wykonawcy w dzisiejszym odcinku, to: Jibbs - "Chain Hang Low", Akon/Eminem - "Smack That" i Janet Jackson w "So Excited".


Między tą sceną są urywki z sylwetki rapera na tle ceglanego muru. Realizatorzy filmują go z każdej strony. Zaciera ręce przygotowując się do "dania" nam swojego przekazu. Podoba mi się kolejny odjazd. Kamera wynurza się z gąszczu zieleni między domkami, wprost na ulicę, po której jedzie tzw. "lodziarz". Chłop śmieje się z młodych ludzi biegnących za nim. Po chwili następuje zmiana scen, poprzez najechanie nowego ujęcia na stare, od lewej strony. W teledysku zaprezentowano zarówno przyjaciół Jibbs'a, jak i dzieci bawiące się wokół. Są dziewczyny skaczące na skakance, tańczące breakdance - śmiesznie wygląda ta z lekką nadwagą. Raper pokazuje łańcuch do kamery, niczym Fifty i inni. Ciekawym rozwiązaniem prezentacji beztroskich chwil milusińskich, jest podział na dwa plany. Jibbs opowiadając nam swoje teksty znajduje się na pierwszym planie, pozostawiając resztę w tyle. Zwróćcie uwagę na otoczenie, które dodaje teledyskowi sztuczności co niemiara. Gdy chłopak zaczyna swoją pierwszą zwrotkę, jakość obrazu zmienia się. Widz ma wrażenie oglądania starego, kolorowego filmu. W tych scenach następują szybkie najazdy z nowymi ujęciami. Podobać się może współgranie obrazu z dźwiękiem, pulsuje on razem z nim. Nie zabrakło miejsca na zbliżenia zupełnie niepotrzebnych rzeczy m.in. ścian budynków, felg samochodu, okna czy słupa z dwoma nazwami miast "Osage" i "Pennsylvania". Zastosowano efekt, dzięki któremu Jibbs cały czas rapuje na tle zmieniającego się otoczenia. Kiedy koleś jest sam na ekranie, za jego plecami widać również tło, bardziej abstrakcyjne - niebieskie, błękitne, nieco lodowe, mroźne. Oprócz swojego łańcucha, do kamery prezentuje także wkładki na zęby. Szczerzy się niczym żywa reklama pasty do zębów. W tym momencie realizatorzy ubarwiają clip następnym dodatkiem. Gdy raper wykonuje swoją zwrotkę na pierwszym planie z lewej strony ekranu, z prawej pojawia się on w nieco innych ruchach. Takie małe xero - sklonowanie artysty na potrzeby produkcji. Są i spowolnienia tempa obrazu np. przy łańcuszku i nakładce.Po prawie dwóch minutach błaznowania i przypominania sobie tak niedawnego dzieciństwa, Jibbs wkracza w dorosłość. Kolorystyka clip'u jest o wiele żywsza, a ujęcia szybkie, przemyślane i zdecydowane. On sam znajduje się na tle dwóch wypasionych fur i wielu znajomych. Jest noc, a światła biją zarówno od pojazdów, jak i zza kamer, co daje się zauważyć. Chłopak chwyta mikrofon zawieszony przy suficie i rapuje do niego.

Na dłoniach ma bandaże i rękawiczki firmy Everlast. W domyśle jego idolem może być Rocky Balboa. Wiemy, że przygotowuje się do pojedynku. Małym mankamentem jest założenie nakładki na zęby przed walką, która raczej może więcej zrobić krzywdy niż pożytku. Kiedy dochodzi do starcia, kamera robi takie manewry, aby odbiorca nie mógł w pełni delektować się wyprowadzonymi ciosami. W końcu Jibbs powala przeciwnika, prawdopodobnie ciosem w brzuch. Trochę nierealnie odlatuje do tyłu, pod wpływem uderzenia wroga o podłoże, aż ziemia z obiektywem się zatrzęsła.

Scenariusz clip'u kończy się zatrzymaniem lodziarza przed niezłą maniurką. Dzięki niej dzieci doganiają go i biorą sobie lody. Ostatnią sceną jest chwalenie się kurtką Jibbs'a na wspomnianym, nieco abstrakcyjnym, tle. Nie podoba mi się ten videoclip. Zdecydowanie kolo jest mało poważny, co ujmuje obrazowi. Robienie z siebie mężczyzny na siłę, wygląda niesamowicie żenująco. Clip zasługuje na średnią ocenę ze względu na utrzymany stały poziom realizacji. "Chain hang low" oceniam na trzy.

Video 2: K' Maro "Let's Go"

Cyril Kamar, bo tak naprawdę nazywa się K' Maro, urodził się w Bejrucie. W swojej twórczości miesza języki angielski i francuski. 18 czerwca 2007 roku na światło dzienne wyszła płyta "10th Anniversary Platinum Remixes", na której znalazł się singiel "Let's Go". Video kręcono we Francji, a wyprodukowała go firma C4 Productions. Swoją premierę w telewizji miał 30 października 2006 roku. Reżyserem został mężczyzna, który zrealizował niemalże wszystkie teledyski K' Maro. Mowa tutaj o Karim'ie Quaret'cie, mającym na swoim koncie m.in. "Honey" Will'y Denzey'a, "Show Bizz" M. Pokora i "Bye Bye" Tragedie i Calvin'a Scott'a."Let's go" jest z worka clip'ów, które mają pokazać wykonawcę w świetle: "jaki, to on nie jest". K' Maro w życiu prywatnym jest biznesmenem. Ma swoją firmę Kpone inc. Już sama nazwa może kojarzyć się z gangsterem Al.'em Capone.

Raper w teledysku występuje elegancko ubrany. Jak to zwykle bywa, w obrazach jest rozróżnienie między pierwotną akcją, a osobnymi solówkami K' Maro. "Let's Go" tak samo się zaczyna, jak i kończy. Odbiorca ogląda przekaz prosto z satelity krążącej w kosmosie, tuż nad Ziemią. To właśnie na nią jest zwrot w pierwszych i ostatnich sekundach. W produkcji dużo mamy okazji, aby zobaczyć samo miasto, w którym kręcono clip. Okryte jest nocą, a oświetlone wieloma kolorowymi neonami. K' Maro w swoich solówkach występuje w różnych otoczeniach. Z początku razem z nim jest piękna dziewczyna. Znajdują się w lekkim półmroku. Na tle ściany przypominającej trochę, uciekające w dół, liczby z filmu "Matrix". Słabo oświetlony K' Maro i wijąca się wokół niego piękność przyciągają wzrok i stwarzają nutkę erotyzmu. Ogólny wątek zaczyna się od wyjścia Libańczyka z wieżowca i udania się limuzyną do innego budynku. Musi być bardzo ważną osobą, skoro ma swojego kierowcę i elegancką furę - Bentley'a. Dalej raper wygłasza zwrotkę w przyciemnionym, niebieskim świetle jadącego samochodu. Rodzi się specyficzny klimat. Oświetlenie wewnątrz pojazdu świetnie się wkomponowuje w blask miasta. K' Maro podkreśla swoją ważność mając za sobą, podczas rapowania, helikopter na lotnisku i jeep'a, którym przyjedzie na to miejsce pod koniec clip'u. Kolejnym tego typu zagraniem jest przejechanie limuzyny na czerwonym świetle. Momentu, w którym K' Maro wysiada nie widzimy.

Ponownie obserwujemy go, gdy wchodzi do windy w innym biurowcu. Co ciekawe, ma oświetlone na różowo szklane ściany. K' Maro poprawia marynarkę i naciska na dach. Kiedy drzwi zamykają się, kamera umiejscowiona na środku zamknięcia, pokazuje nam rapera na tle dziewczyn tańczących za wspomnianą ścianą. Dojeżdżając na samą górę, kamera tym razem jest już przy rozsuwających się drzwiach. Chłopak wychodzi trochę skąpiej ubrany - bez marynarki, w podkoszulku na ramiączkach; zostawiając w windzie zadowolone dziewczyny. Sytuacja na dachu jest gorąca. Są najazdy m.in. z góry po okolicznych wieżowcach, wprost na dj'a. Raper wita się z ochroniarzami przez kiwnięcie głową. Zaczyna rapować na tle bawiących się znajomych. Zdarza się, że realizatorzy przesadzą z oświetleniem imprezowiczów. Przed ostatnim pokazaniem satelity, teledysk kończy się momentem, w którym Libańczyk wsiada do helikoptera i odlatuje - kamera lekko przyśpiesza w pewnej chwili.W "Let's Go" sporo mamy ujęć z helikoptera wprost na miasto osłane nocą. Te ujęcia przypominają urywki z obrazów "Lose Yourself" Eminem'a czy "Rollin'" Limp Bizkit. W scenie podczas rapowania na tle latającej maszyny, kamera jest na poziomie kolan głównego bohatera. Skierowana ku górze. Przesuwa się zgodnie z kierunkiem marszu K'maro. Zmiany scen odbywają się przez szybkie mignięcia, bądź też zamazany ekran, który w kilka sekund staje się bardziej wyostrzony. Ciągłe blaski świateł mogą trochę razić odbiorcę. Pojawia się efekt specjalnego oświetlenia wieżowca na jasnofioletowy. Wszystko przez skierowanie odpowiedniej wiązki z satelity. W "Let's go" nie zabrakło uchwycenia rapera gdzieś z boku np. na schodach, zza poręczy. Widz przez krótki czas wciela się w rolę przechodnia. Za jadącym szybko samochodem, pozostaje długi ślad od jego czerwonych tylnych lamp. W limuzynie kamera jest tak ustawiona, jakby K' Maro mówił do osoby siedzącej naprzeciwko niego, pod delikatnym kątem. Kiedy wchodzi do windy, wychodzi z ciemności wprost do niej. Jak gdyby ona była światełkiem na końcu tunelu. Podobać się może scena, w której dziewczyna na czarnym tle, rysuje ręką w powietrzu różne figury. Za jej ruchami pozostają świecące się ślady.

Scenariusz jest, ale właściwie nijaki. Realizacja bez zarzutów. Dużo zabawy z ujęciami i oświetleniem. Niczego nowego K' Maro nie przedstawił. Za wszystko "Let's Go" otrzymuje trzy plus.

Video 3: Akon/Eminem - "Smack That"

Album "Konvicted" jest bardzo dobrze znany wszystkim miłośnikom rapu. To drugi krążek amerykańskiego rapera Akon'a. To właśnie z niego pochodzi singiel "Smack That", w którym gościnnie wystąpił Eminem.

Utwór zadebiutował na 95 miejscu listy "Billboard Hot 100" 28 września 2006 roku. W ciągu tygodnia piosenka przeskoczyła w górę aż o 88 pozycji, ostatecznie zajmując siódmą. "Smack That", to wielki przegrany najbardziej pożądanych nagród. W walce o statuetkę Grammy pokonali go duet: Justin Timberlake i T.I. z "My Love", w kategorii "Najlepsza Rap Kolaboracja". Natomiast podczas rozdania nagród MTV Video Music Awards 2007, musieli uznać wyższość Beyonce i Shakiry za "Beautiful Liar". Produkcja Akon'a i Eminem'a została nakręcona w USA. Wyprodukowana przez FM Rocks, swoją telewizyjną premierę maiła 25 września 2006 roku. Wyreżyserował ją Benny Boom, mający na swoim koncie m.in. opisywany "Stuntin' Like My Daddy" Birdman'a i Lil Wayne'a; "Touch It (Version 2: remix)" Busta Rhymes'a; oraz "Luv u better" Ll Cool J'a. W teledysku gościnnie wystąpili Eric Roberts, jako policjant, i Kendra Leigh Wilkinson w charakterze tancerki. O ile pierwszą postać znacie, to drugą nie bardzo. Panienka jest amerykańską modelką i jedną z trzech dziewczyn milionera Hugh Hefner'a.Clip "Smack That" jest krótkometrażowym remak'iem filmu "48 godzin" z Eddie'm Murphy'm w roli głównej. Akon wciela się w rolę skazanego-recydywy. Poznajemy go, gdy siedzi na swojej pryczy w jednoosobowej celi, z słuchawkami na uszach, i nucącego sobie refren "Smack That". Te jakże radosną dla niego chwilę, przerywa oficer policji Jake Gates, który szuka bardzo ważnego świadka. Proponuje raperowi układ. Akon zostanie wypuszczony na 24 godziny, aby pomóc szukać dziewczyny. Gliniarz daje mu jej zdjęcie i namiary. Laska podobno przebywa w night club'ie. Akon dostaje samochód - Lamborghini Gallardo. To właśnie nim razem z Gates'em przyjeżdżają na miejsce.

Raper wita się z bramkarzem. W klubie pomiędzy dziewczynami nawiązuje się mały spisek. Jedna z nich wyciąga oficera na bok, i tańczy dla niego. W tym czasie nasz bohater pyta barmana o świadka. Kiedy ten mówi, że nie wie o kogo chodzi, raper rzuca w lustro przy barze szklanką wody. Zwraca na siebie uwagę. Po chwili wychodzi za dziewczyną do szefa całego klubu. Laska wciska alarm przeciwpożarowy, a Akon wybija krzesłem szybę w pomieszczeniu. Razem uciekają przez cały lokal. Zaczyna ich gonić już rozebrany z marynarki, Roberts. Jednak raper z maniurką zwiewa furą. Clip kończy się odgłosem silnika Gallardo i zwrotem kamery, jakby z samochodu ku górze, na oświetlone w nocy wieżowce miasta. Warto wspomnieć, że Akon wchodząc do klubu, od razu poznaje swojego przyjaciela - Eminem'a. Siedzi on przy wybiegu dla tancerek. Przed nim wije się w rytm muzyki piękna i seksowna blondynka, w którą wcieliła się Kendra Wilkinson. Należy dodać, że jest to pierwszy videoclip, w którym Eminem pokazał swój nowy tatuaż - "Proof" - na lewym ramieniu. Oczywiście dedykowany swojemu tragicznie zmarłemu ziomkowi z D12. Pokazując dziarę do kamery, przez rękę ma przewieszony łańcuch z dużą literą "P".Realizacja można powiedzieć, że jest na najwyższym poziomie. Clip zaczyna się od najazdu kamery z prawej strony. Z ciemności na celę Akon'a. W tym momencie małym mankamentem jest oświetlenie, które wyraźnie pada zza kamery. Świadczy o tym cień na ścianie. Powinien być w nieco innym miejscu od lampy przy suficie. Gdy Eric podchodzi do krat, kamera ustawiona jest tuż za Akon'em, po jego prawej stronie. To dobre rozwiązanie, gdyż po zmianie ujęcia oczywiście żadnego operatora obok rapera nie ma. W tej scenie zastosowano zbliżenia na tzw. Popiersie aktorów, czyli od poziomu klatki piersiowej w górę. Jest także ujęcie zza dwóch prętów krat wprost na rapera. Wygląda to trochę, jakby to Eric miał schowaną kamerę gdzieś w kieszeni kurtki. Widz może również zobaczyć z bliska fotkę poszukiwanej laski. Dzięki temu razem z Akon'em ma możliwość rozglądania się za świadkiem. Przy solówkach chłopaka, które są w klubie, kamera filmuje go m.in. z profilu.

Jeżeli chodzi o Eminem'a, to obiektyw jest nakierowany na niego od dołu ku górze. Widzimy nawet rury na suficie za jego plecami. Zbliżenia są na różne inne przedmioty m.in. w scenie, gdy paczkę swoich rzeczy dostaje Akon, w kadrze mieści się łańcuch "Akon Konvict". Kiedy raper jedzie samochodem, jest kilka ujęć, które już nie raz wykorzystywano w światowych produkcjach. Zwrot na pojazd, tak, aby uchwycić przednią maskę wraz ze światłami. Oglądaliśmy to już w m.in. "Cosmic Girl" Jamiroquai'a i "Can't Get You Out of My Head". Podjeżdżając pod klub, kamera skierowana jest w sposób uchwycenia całego auta w momencie parkowania. Taki motyw widoczny był w "Candy Shop" 50 Cent'a. Zamiana ujęć w "Smack That" następuje albo przez zwykłe następstwo kolejnych ujęć, albo przez krótkotrwałe mignięcie ciemności na ekranie. Dużo spowolnień w teledysku np. podczas wejścia panów do lokalu. W Night Club'ie sporo świateł bije wprost na oczy odbiorcy. Mogą go razić, aczkolwiek jest to zamierzone i oddaje klimat tego miejsca. Aby jeszcze bardziej je poznać, są zbliżenia na lejący się alkohol, piękne dziewczyny i ich ponętne usta. Jest także podział na plany. W scenie, w której Roberts siada przed dziewczyną, znajduje się na drugim planie, pierwszy natomiast przy kamerze zajmuje raper. Jeszcze w tej sytuacji zastosowano efekt ostrości dali i bliska. Najpierw wyraźnie widzimy, to co dzieje się za plecami chłopaka, później jego samego na korzyść otoczenia. Na siedzącego Eminem'a jest ujęcie, na które Marshall nie zwraca uwagi. Realizatorzy obserwują go gdzieś z boku, oczami klienta będącego z innej strony wybiegu. W "Smack That" nie mogło zabraknąć kumpli Akon'a. Jednak zajmują mało miejsca w ponad czterominutowej produkcji. Najbardziej podoba mi się efekt na początku clip'u, kiedy w więzieniu słychać odgłosy innych recydywistów, zdegustowanych wizytą oficera policji.

Eminem zawsze robił wypasione produkcje. Ma w swoim dorobku perełki na światowym poziomie. Akon dopiero zaczyna mu dorównywać. A w połączeniu tych dwóch panów, wyszedł niesamowity obraz. Przede wszystkim brawa za grę aktorską. Można przypuszczać, że wszystko za sprawą Roberts'a. Drugi plus należy się za świetny scenariusz. A już na ukłony zasługuje realizacja teledysku. Nie pozostawia żadnych złudzeń, że "Smack That", to jeden z najlepszych clip'ów ostatnich lat. Ocena końcowa to sześć.

Video 4: Janet Jackson "So Excited"

"So Excited" to utwór z pogranicza hip-hop'u, pop'u, dance'u i electro. Wykonuje go amerykańska piosenkarka Janet Jackson z raperką Khią. Clip do piosenki powstawał w Los Angeles od 21 do 23 sierpnia 2006 roku. Wyprodukowany został przez HSI Productions i SuperMega. Efektami specjalnymi zajęła się firma X1FX. Teledysk wyszedł spod ręki Joseph'a Kahn'a, który w swojej reżyserskiej twórczości ma zapisane takie obrazy, jak: "X Gon' Give It To Ya" DMX'a, "Cherry Lips" grupy Garbage oraz "Back in the day" z 1994 roku, Ahmadca. "So Excited" swoją premierę miał 13 września 2006 roku w "BET's Access Granted" - amerykańskim programie telewizyjnym.Scenariusz clip'u nie jest specjalnie zaskakujący. Akcja dzieje się w mrocznym hotelu.

Zaczyna się od pokazania recepcji - włączonej lampki i zakurzonych rzeczy. Słychać tykanie zegara. Kamera, umieszczona między oparciami krzesła, filmuje w oddali dużego holu budynku, stojącą Janet wraz z tancerkami. Po chwili stołek samoistnie się przysuwa w kierunku piosenkarki, a ta zatrzymuje go nogą, opierając się na niej i uśmiechając do kamery. Dalej kopie krzesło, które wylatuje nad ziemię, obracając się 360 stopni. Janet jedną nogą pozbawia mebla nóg. Niby takie błahe rozwiązanie w clip'ie, aczkolwiek świetnie wygląda i ubarwia obraz. Od tego momentu rozpoczyna się taniec synchroniczny dziewczyn w holu. Z czasem dołączą również chłopcy. Pokazani zostają ludzie, chcący zatrzymać się w hotelu. Produkcja opiera się głównie na zobrazowaniu sexu Janet ze swoim menem, w różnych miejscach. Z początku robią to w ubikacji, później przenoszą się do pokoju numer dwa. Za jego ścianą w tej chwili goli się, w łazience, gościnnie występujący - Jermaine Dupri. Janet oczekując na łóżku swojego kochanka, marzy o tym, aby uprawiać sex w samochodzie marki Lamborghini. Pojawia się ponowne zbliżenie na żółty pojazd. A po kilku sekundach widzimy minę Jackson pełną uniesienia i podniecenia. W końcowej fazie teledysku, Dupri zostaje pokazany z innego ujęcia, przez co możemy zobaczyć jego partnerkę pod prysznicem, na drugim planie. W tym samym czasie Janet Jackson zawiązuje oczy chłopakowi, tak zwanym Blindfold'em. Karmią się truskawkami.

Obraz kończy się zwrotem na hol, w którym wszyscy zamierają w tanecznej pozie, a w kamerze ponownie jest demonstracja zakurzonych rzeczy i ostatnie ujęcie na recepcję i telewizor. To właśnie w nim, w "So Excited" możemy zobaczyć raperkę Khię. Niestety samą jej twarz.Śmiesznym momentem w clip'ie jest reakcja Janet na klepnięcie w pupę przez jednego z tancerzy. Chwyta go za włosy, przyciąga do siebie, a po chwili odpycha i odchodzi, kiwając palcem w jego stronę. Udaje niedostępną. Teledysk owiany jest mrokiem i tajemniczością. Kolory są stonowane, podobnie jak oświetlenie. Nie podoba mi się scena z Lamborghini, gdyż jest ono umiejscowione na czarnym tle. Wygląda, to niczym stojące na wystawie. Bardziej naturalne byłoby zaparkowanie gdzieś na ulicy. Dużo ujęć jest m.in. na piersi Janet. Przez to videoclip emanuje jeszcze bardziej seksem. Zmiana scen jest niekiedy wolna, a właściwie normalna, jednak zdarza się, że nabiera ostrego tempa. Następuje bardzo szybkie przemieszanie się dwóch scen - i to kilkakrotnie naraz. Można dostać oczopląsu, jednak podnosi to dynamikę produkcji. Są także najazdy kamery z góry, chociażby w scenie, gdy najpierw pokazane zostaje sklepienie sufitu holu, a później ludzie będący w nim. W sytuacji , kiedy Janet śpiewa samotnie na ekranie, jej włosy zostają wplątane w ruch, za sprawą sztucznie stworzonego wiatru zza kamery. Leżąca Janet Jackson w oczekiwaniu na mężczyznę, przypomina mi obraz Usher'a i Alicii Keys "My Boo", w którym Keys również czekała na wybranka losu, w ciepłym łóżu. Pokazując Jermaine'a przy goleniu, kamera umieszczona jest tuż za jego plecami, filmując jego odbicie w lustrze. A na koniec jeszcze o dwóch bardzo ważnych efektach specjalnych, które są fundamentem "So Excited". Podczas tańca, w jednej chwili, wręcz niezauważalnie, górna część garderoby tancerek znika. Zasłaniają rękami swoje piersi, jednak gdy je odsłaniają, ubranie wraca na swoje miejsce. To oczywiście nałożenie po sobie jednej sceny, zagranej dwukrotnie. Efekt rzadko spotykany, a co za tym idzie chwytliwy. I ostatni dodatek.

W wielu scenach kamera zamienia się rentgen. Dzięki temu widzimy przez kilka warstw. Za przykład niech posłuży scena w ubikacji. Zaczyna się od ujęcia na zewnątrz hotelu, na jego wejście. Widzimy figurkę trzymającą na głowie zapaloną latarnię. Kamera w szybkim tempie obraca się o 90 stopni, ukazując nam mury hotelu i ludzi przechodzących obok nich na chodniku. Nagle następuje coś niesamowitego. Mury zaczynają prześwitywać, a ludzie stają się wyłącznie chodzącymi szkieletami. Tylko Janet i jej kolo w ubikacji, pozostają normalni. Podobnie jest w scenie z samochodem, gdy kamera robi powolny najazd z przodu, niespodziewanie zaczyna być przeźroczysty i mamy okazję zobaczyć, co para robi w środku. Efekt RTG jest bardzo rzadko wykorzystywany. Grupa Red Hot Chilli Peppers coś podobnego zastosowała w swoim obrazie "Can't Stop"."So Excited", to kolejna produkcja bez ciekawego pomysłu na scenariusz, a ze świetną realizacją. Ciągły taniec synchroniczny może nużyć, zbyt dużo erotyzmu, za mało gry aktorskiej. Promocja płyty przez teledysk dobra, ale dla średnio wymagających widzów. Fajne zastosowanie efektów specjalnych jest dodatkowym plusem, za co clip otrzymuje dwa plus.W ostatecznym rozrachunku, nie ma żadnych wątpliwości, na pierwszym miejscu są Eminem i Akon ze "Smack That". Remake znanej produkcji udał im się w stu procentach. Gościnny występ znanej modelki i aktora też wpłynął pozytywnie na odbiór tego obrazu.

A w kolejnym odcinku trzy damy kontra jeden gentelman - Nelly Furtado, Macy Gray i Jamelia kontra 50 Cent. Pozdrawiam.

Dowiedz się więcej o: Eminem, Akon, K*Maro, Jibbs.


Informacje o artykule
Data dodania:2008-08-04
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 30 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-175-191-150.compute-1.amazonaws.com (35.175.191.150). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies