Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Polskich Teledysków odc. 18 seria:2

Przegląd Polskich Teledysków odc. 18 seria:2

Autor: flaco666

Dowiedz się więcej o: Owal / Emcedwa, Deluks, TEKA, Kajman.

To już ostatni odcinek w tej serii, w którym będę prezentował cztery videoclip'y. Od następnego, tak dla odmiany, pojawi się już pełna piątka, a więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Tym razem opiszę Kajmana z "To jest Kajman", Tekę z Leną i Peny w "Pocałuj Mnie", Owala w "Rapnastyk" i Deluksa z "Graffiti".

Clip 1: Kajman - "To jest kajman"

Kajman nie zawojował polskiego rynku muzycznegqŁ

Clip nie należy do najlepszych, być może dlatego, że chłopak nie ma doświadczenia w ich tworzeniu. Należy z pewnością do grupy pokazania się, jakim jest się kozakiem. Kajman prezentuje nam swoją filmową wizytówkę. Do teledysku zatrudnił tylko jedną tancerkę, pokazaną w stu różnych ujęciach, co świadczyć może o niskim budżecie twórców. Właściwie pierwsze trzydzieści sekund "To jest Kajman" powatarza się do końca całego teledysku. Zaczyna się od zwrotu na duże wrota, pokryte ciemnością i skierowane zostaje na nie mocne światło. W drzwiach pojawia się raper, który wchodzi przez nie. Dalej są już tylko zwroty na nawijającego Kajman'a i tańczącą maniurkę. Warto zwrócić tutaj uwagę, bardziej niż na scenariusz, na scenografię. Raper jest w starym opuszczonym budynku. Pozostaje w lekkim półmroku. Często światło zostaje za bardzo skierowane na niego, przez co, na jego skórze widoczne są jakby ślady od promieni słonecznych. W jednej ze scen rapuje na tle ściany pokrytej materiałem, przypominającej trochę te, którą mogliśmy obserwować w teledysku "Deja Vu" Beyonce i Jay'a-Z. Nie podoba mi się ten videoclip, ale jeden moment mnie zainteresował. Chodzi tu o przedstawienie tancerza na parkiecie. Całe jego otoczenie i tło jest zupełnie nie oświetlone. Światło pada na niego w taki sposób, aby realizatorzy przedstawili go jako cień. Przez chwilkę możemy poczuć się jurorami i ocenić jego występ, który raczej nie należy do najgorszych.

Zwracając uwagę na tańczącą dziewczynę, to muszę przyznać, że przypomina mi stereotypowe dyskotekowe maniury, idące do klubu tylko po jedno, aby przespać się z kolejnym dyskomułem. Laska rusza się, chciałoby się powiedzieć jak Shakira, ale daleko jej do niej. Dziewczyna sprawia wrażenie naćpanej i ruszającej się już od kilku godzin.

W "To jest Kajman" widoczne są specjalne spowolnienia i przyśpieszenia akcji. Kamera trzęsie się w rytm nawijki rapera. Zastosowano podział na dwa plany. Chodzi tu o ujęcie, w którym dziewczyna jest gdzieś w tyle za rapującym Kajmanem. Całość dopełniają ujęcia i ich niesamowicie szybka zmiana, zupełnie nie pasująca do tempa utworu.

Nie umiejętność przedstawienie siebie już nieraz miała swój wyraz w "Przeglądzie Polskich Teledysków". Tak jest tym razem. Pokazywanie środkowego palca do kamery, zakładanie kominiarki i podnoszenie brody do góry nie zrobi z nikogo prawdziwego mężczyzny. Widać, że jeszcze nie dawno, Kajmanowi musiano prać pieluchy. Nie polecam!

Clip 2: Teka feat. Lena i Peny - "Pocałuj Mnie"

Ne-Yo, Chris Brown i Usher, to trójka z wielu artystów w USA pokazujących w videoclip'ach swoją czułość. Image wielu z nich jest na pokaz, jednak mimo to, wydaje się, że tacy są w rzeczywistości. U nas takich beztroskich chłopaków też jest kilku. Poczynając od Nowatora, przez Lerka, nieco "agresywnego" Meza, a kończąc na Tece. O tym ostatnim będzie dzisiaj mowa. Wspólnie z Leną i Peny stworzył videoclip "Pocałuj Mnie".

Całość wyszła spod ręki Camey Records. Artysta dziękuje także firmie Mc Arthur, co widać na początkowych napisach. Teka wspólnie z Pony'm. i Leną próbują nam opowiedzieć historię miłości. Chodząc po plaży wspominają te piękne chwile w objęciach ukochanej. Niestety w przypadku wielu słów w utworze wszystko mamy zobrazowane na filmie. Artyści nie dają nam możliwości wyobrażenia sobie to, o czym nawijają. Temat na teledysk jest bardzo prosty. Fale morskie są metaforą uciekającego czasu. Panienka siedząca na plaży czeka na swojego wybranka serca, który raz jest, a raz go nie ma. Nie układa się między nimi. Teka ponownie chce pokazać nam, jaki jest czuły. Chłopak w swoich tekstach, mimice i ruchach w obrazie jest mało przekonujący. Odbiorca wszystko weźmie jako żart, a sam występ Teki uzna za komiczny.

W "Pocałuj Mnie" przejścia pomiędzy scenami odbywają się przez jasny blask. Zastosowano podział na dwa plany, szczególnie widoczny w momencie, gdy na pierwszy wysuwają się roślinki, pozostawiając w tle fale morskie. Kręcenie się w kółko kamery skierowanej ku górze na korony drzew, może przyprawić widza o wymioty. Przedstawienie postaci w clip'ie następuje przez ujęcia en face, z profilu na idącego rapera po plaży oraz z tyłu, zza pleców. Przy widokach na morze nie zabrakło zwrotów szerokokątnych, przede wszystkim podczas rozmowy przy stoliku zakochanej pary. W jednym z ujęć na Pony'ego, kamera robi najazd od lewej do prawej. Z początku raper widoczny jest po prawej stronie ekranu, później na jego środku, a w końcu z lewej. Daje to efekt szerokiej perspektywy widzenia. Clip jest krypto reklamą firmy Mc Arthur, produkującej obuwie (dla Teki). Śpiewająca Lena patrząca w kamerę, w kilku momentach odwraca wzrok od niej, jakby chciała, aby ktoś jej podpowiedział, co ma powiedzieć.

"Pocałuj Mnie", to kolejna sztuczna produkcja Teki. Do jednego wora z nim i Lerkiem, Nowatorem i wielu innymi raperami. Tworzenie takiego hip-hop'u pogarsza jego poziom na tle światowych produkcji. Spokojnie Tekę można porównać do Gosi Andrzejewicz polskiego rapu.

Clip 3: Owal / Emcedwa - "Rapnastyk"

"Rapnastyk" jest dowodem na istnienie dobrego pomysłu w reżyserii polskich teledysków. Owal świetnie sobie radzi w roli aktora, a jego otoczenie stwarza mu wyśmienite warunki do gry. Fantastyczny klimat oraz styl jego piosenek i teledysków porywają publiczność w prawdziwy świat rapera.

Scenariusz znakomity. Po ulicach nocnego Poznania jeździ taksówka. Owal wciela się w rolę kierowcy, który przeżywa ruchami ciała i mimiką twarzy, każdego pasażera. Zaczyna się od powiększających i zanikających kolejno napisów: loga wytwórni "T3" i "Owal / Emcedwa". Dalej szybkie ujęcia obracającego się koła, które skręca w ulicę, znajduje się na pasach. W lusterku widać mijające sklepy i tył samochodu. Jest również zwrot na dach auta i numer telefonu do korporacji taksówkarzy. Pokazany jest przejazd obok przystanku oraz kierownica, którą kieruje Owal. Jedzie także mostem, gdzie w tle jest Poznań - Główny, w otoczeniu nocy. Ciekawie wygląda ujęcie samochodu w połowie od przodu, z poznańską rejestracją. No, i wreszcie mamy okazję zobaczyć Owala z różnych zwrotów m.in. pasażera i spod kierownicy. Mignięcie obrazuje nam pierwszego klienta.

Na tylnej kanapie siada biznesmen, któremu zepsuł się samochód. Rozmawia przez komórkę i zatrzymuje ręką rapera. Kamera skierowana zostaje na taksometr. Zawodnik jest obojętny wobec klienta, a ten niecierpliwie spogląda na ulicę przed autem. Na siedzeniu dalej zasiadają chłopaki popijające piwko. Muszą żartować, gdyż na twarzy kierowcy rysuje się uśmiech. Nadeszła już na dobre noc, dlatego Owal zmienia poziom taryfy na drugi, który obowiązuje w godzinach późnych wieczornych. Kolejni jego "goście" zostają przedstawieni w sytuacji poza samochodem, do którego wchodzą z gramofonem. Wcześniej na ulicy tańczyli breakdance'a przy akompaniamencie dj'a, wśród wielu gapiów. Oświetleni są przez lataranie, a na ludzkich twarzach widać podziw. Później mamy mignięcie i powracamy do taksówki, gdzie już siedzi informatyk w okularach, z laptopem. Raper przeciera buzię i oczy ręką, bo jazda w nocy może męczyć. Widząc we wstecznym lusterku komputerowca, kręci głową na znak ignorancji. Śmieszny jest kolo zgrywający bogacza, z szampanem i dwoma laskami. Dalej dwie plotkarki - studentki, przeglądające plakat koncertu. Owal wydaje się zniechęcony, gdyż bierze głęboki oddech. Nie mogło w taksówce zabraknąć kumpli rapera z Ascetoholix. Pojawia się także matka dziecka, przeglądająca album ze zdjęciami i przecierająca łzy, spływające jej po policzkach. Historia tej pani nie jest nowością w nocnym życiu wielkich miast. Jest prostytutką, która stoi przy jezdni, ubrana niczym panna lekkich obyczajów. Wymachując kusząco torebką zatrzymuje samochody i puszcza buziaki w kierunku kierowców. Kamera długo spogląda na kozaka w czarnej skórze z "Newseek'iem" w ręku. Taksometr pokazuje aż 45 zł. A jego opowieść opiera się na wypasionej niebieskiej furze. Podchodzi do niej, wybija szybę i kradnie radio. Następni klienci, to zakochana para, która mieszka w obskurnym mieszkaniu. Kłócą się, on wychodzi trzaskając drzwiami, a ona rzuca o nie talerzem. Osobna historia jest również przy katechecie. W TAXI żegna się, trzymając w ręku różaniec. Obraz zmienia się na dyskotekowe światła. W ich blasku tańczy w cywilnym stroju, z dziewczynami. Ostatnią grupą klientów są wymalowani kibice z polską flagą. Popijają wódkę i puszkę piwa Tyskie. Wystawiają głowy przez okna i szyberdach, aby powydzierać mordy. Ostatni kurs tej nocy zamówił sobie grafficiarz, tagujący się na zaparowanej szybie. Widzimy go z farbą przy murze. Patrzy czy nie nadchodzi policja, w końcu ucieka w głąb ulicy. Oprócz wymienionych postaci, do taksówki wsiadają Slums Attack i człowiek lubiący bawić się komórką. Pod koniec w formie migającej pokazywani są wszyscy bohaterowie - pasażerowie. Ostatnie ujęcie, to wyjazd pojazdu zza zakrętu. Obraz ściemnia się i na czarnym tle widzimy napis "Teledysk ten jest dedykowany Tomkowi Sobczakowi".

Pojedyncze krótkie sceny mijania poszczególnych ulic, zostają przedzielone ściemniającymi się i migającymi ujęciami. Samochodem marki Volvo, Owal mija sklep Megastore.

Clip 4: Deluks - "Graffiti"

Deluks clip'em "Graffiti" zapisał się na kartach kinematografii teledyskowej w Polsce na zawsze. Jego oryginalny videoclip, dość banalny treściowo i średnio dobry technicznie, może konkurować z wieloma krajowymi produkcjami. Mimo nie najlepszego scenariusza oraz techniki, videoclip ma swój klimat, który zachowuje przez cały czas trwania. Z tego powodu ogromny plus dla twórców.

Teledysk, jak sam tytuł wskazuje, jest o sztuce malowania na murach i pociągach. Wszystkie obrazy przedstawione w clip'ie dotyczą właśnie tej sprawy. Zaczyna się od jadącego pociągu, i zwrotu na robienie wrzutu "Graffiti". Gdy mowa o stróżach prawa, widzimy sokistów idących wzdłuż torów. Clip kończy się ujęciem z tyłu jadącego pociągu. Jest kilka scen, które zasługują na uwagę, jednak teledysk opiera się głównie na scenografii.

Pierwszą sceną jest nawijka na kolejowym moście, gdzie przy barierkach umieszczono kraty, a w dole widać przejeżdżające pociągi. Drugi moment, to spotkanie z Dj'em. Ustawiony jest w pociągowym przejściu, na tle drewnianej, stagowanej ściany. Innym razem spoglądamy na niego grającego przed przejeżdżającym, z dużą prędkością, pojazdem szynowym, między dwiema kolumnami. Kosi'ego widzimy na przodzie pomarańczowego podmiejskiego wagonu, i w tle nocnego pociągu jadącego za nim. Raper wchodzi również na maskę samochodu oraz na semafor z czerwonym światłem. W clip'ie znajdziemy również ujęcia z koncertów, nocnego wypadu na malowanie, a także z jadącego na motorku, ziomka Deluksa. Scenografię stanowi także winda czy klatka schodowa.

W "Graffiti" zastosowano efekt podziału obrazu. Na początku na dwie części, później na trzy. Podczas nawijki chłopaków na ekranie możemy zobaczyć eleganckie napisy rapowanych słów. Gdy pociąg wjeżdża na stację, wprost na środek ekranu wlatują artykuły o następujących tytułach: "Sztuka za cenę kolegium", "Graffiti, to brzmi dumnie", "Godziny czyszczenia" czy "Zabazgrzą świat". Amatorskie ujęcia dokładnie obrazują pasję raperów. Wygląda to, jakby wzięli kamerę na akcję i filmowali swoje dzieła oraz sposób ich tworzenia.

Podsumowując nie widzę żadnych większych błędów w teledysku. Jest może kilka niedociągnięć, ale przyćmiewa je ogrom fantastycznych scen, efektów i obrazów z kadrem na "Graffiti".

W kolejnej, przedostatniej części, "Przeglądu Polskich Teledysków" zobaczycie recenzje pięciu teledysków. Pośród nich na pewno znajdzie się Bla Bla, Fu i Tewu. A dzisiaj zwycięzcą pojedynku jest Owal, który ma pomysł na siebie i wspaniale go realizuje. Pozdrawiam.

Dowiedz się więcej o: Owal / Emcedwa, Deluks, TEKA, Kajman.


Informacje o artykule
Data dodania:2009-08-11
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:6.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 30 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-172-100-232.compute-1.amazonaws.com (35.172.100.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies