Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Kobiety w Rapie cz. 1

Kobiety w Rapie cz. 1

Autor: .sieah.,

Shawanna

Dzień Kobiet to coroczne święto obchodzone 8 marca, jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie kobiet. Ustanowione zostało w 1910 roku.

Wyraz szacunku dla ofiar właściwy, sufrażystki w pamięci, Davison tratowana przez rączego rumaka pędzlem Van Gogha na ścianie, Kazia Szczuka w pierwszym rzędzie obok prof. Środy, zacznijmy więc ten pasjonujący, 4,5 godzinny wykład o wyższości kobiety nad mężczyzną.

Kobiety, jak wiadomo, mają sporo zalet, wartości, za które je TAK cenimy. Mogą to być 1Ą

Choć rapów z naszego pięknego kraju nie słucham, to o tych zza oceanu spokojnie mogę się wypowiadać. A za oceanem też ponoć kobiety są, i to nie tylko Lady Gaga.

Siłą rzeczy więc raperzy ze Stanów musieli wspominać o nich raz, czy tam dwa, no może trzy, ale maksymalnie 1001420014412 razy, zapewniam.

Zróbmy sobie może alfabetyczną wycieczkę po temacie fimejlów w tekstach rapowych. Nie? To do widzenia, przecież wiem, że nudne.

Jackie-O

Na pierwszy ogień- numerki, pominiemy jednak 50 Centa, a zajmiemy się nieżyjącym już dawno 2Pac'iem. Bywało u niego różnie, od uprzedmiotowiania NAJWSPANIALSZYCH ISTOT NA ŚWIECIE (bla bla) w "Temptations" do rapowania z szacunkowej pozycji klęczącej w Keep Your Head Up . Miał on na pewno sporo linijek w których wyrażał dla Pań szacunek i miłość, ale sporo także takich całkowicie seksistowskich. Jako przeciwwagę należy oczywiście wymienić tu 2 Live Crew i ich "Me So Horny", które narobiło swoim szowinizmem dużo szumu.

Pod A (jak afrodyzjak) mamy paru rozmaitych świntuchów (AMG, Akinyele), jeden ciekawy track o strachu przed odrzuceniem (Arrested Development- Dawn Of The Dreads), a także dość humorystyczną pozycję o malinkach od zapomnianych już Audio Two pod tytułem Hickeys Around My Neck.

B jak biust! daje nam całkiem spore pole wyboru, od hedonistycznego Big L'a czy równie Dużego Punishera, imprezowych Big Tymers, po delikatniejszego Big Daddy Kane'a, który w kawałku The Lover In You pokazuje nam, jak powinien postępować dżentelman, warto też wspomnieć o pamiętnym featuringu z ikoną Barry White'em na "All Of Me".

Ce jak cycki! Ewentualnie c jak Cassidy i jego "Belly Button" wychwalające kolczyki w damskich pępkach. Albo jak nie pasuje, to Chino XL i jego pesymistyczne "Kreep", dobre dla amatorów rzucania się pod pociąg z powodu kosza od panny dwa piętra niżej. Naturalnie skoro ma to być wpis promujące pozytywne nastawienie do kobiet, to Common i jego "The Light".

De naturalnie jak dupa! I to taka dobra, najlepiej Vida Guerra, choć J.Lo. również da radę. Diamond D na pewno wiedział, co ma na sumieniu Sally w kawałku "Sally Got A One Track Mind" z pięknej płyty "Stunts, Blunts & Hip Hop", możecie też chcieć sprawdzić jak przeżywa nieudany związek Danny! na "When You Get There", ucieszyć się z tego jak dziewczyny się bawią na "Hey Ma remix" na płycie The Diplomats, albo pogrążyć się w hedonizmie z Digital Underground i ich Sex Packets

E jak eee... erogenne strefy! EPMD w kawałku "Who's Booty" przestrzegają przed podrywaniem dupeczek, które są już zajęte. Everlast czuje się złamany, ale mimo wszystko szczęśliwy z faktu, że zna pewną panią, konkretnie w "Broken". Eminem za to raczy nas nietypową dla siebie przechwalanką o swoim talencie do obracania kobiet w "Superman".

Ashanti

F jak fingering oczywiście? Nie wiem co po polsku (bo mają być kobiece skojarzenia), ale co tam. Dla fanów smutnych rzeczy naturalnie Fashawn z jego "When She Calls". Żyletki, łzy, rozpacz, samobójstwo, wszystko uwzględnione. Można także przypomnieć odświeżone przez Fugees hasło "No Woman No Cry".

G jak punkt G! Tu różnie już, Geto Boys na nieprzyjemnym dla pań "Dirty Bitch", na którym Bushwick daje upust swoim złym emocjom. Guru (życzymy powrotu do zdrowia) przestrzega za to przed sztuczkami sprytnych istot z cyckami na "She Knows What She Wantz" na płycie Gang Starr, a także zachęca do prokreacji niezłą pościelówką "When You're Near" ze swojej pierwszej solówki.

I jak inicjacja, którą każdy normalny facet po 16-ce ma już za sobą. Ill Al Skratch tak samo pewnie myślał jak tworzył I'll Take Her będące zakamuflowaną szowinistyczną prowokacją. Na pewno tak nie myślał za to Immortal Technique tworząc swój epicki storytelling "You Never Know".

ciąg dalszy nastąpi, w 2011.



Informacje o artykule
Data dodania:2010-03-09
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:5.46 (13)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
.sieah.,   rap graffiti breakdance.sieah.,
Warszawa

NOTE2.1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:52:46, 09-03-10
sieah CO TAK MAŁO NAPISAŁEŚ

CTB
Autor: CTB   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:08:51, 09-03-10
guru bardziej zapamietalem from ex to next ;]

Kadel `
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:28:13, 09-03-10
Note juz ci mowilem. Morda trollu, wyjdz z tego forum naprawde...

Artykuł ciekawy mozna sie posmiać, czekamy na 2011 i kolejny part ; d

Gocha_
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:45:18, 09-03-10
bardzo ciekawie i zabawnie napisane ;)

Gocha_
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:47:12, 09-03-10
Ashanti przesliczna na tym zdjeciu

UrbiCsa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:05:39, 09-03-10
dobry artykuł

zjemciepizdo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:06:46, 09-03-10
CTB - dokładnie a pełny tytuł to Gang Starr - Ex Girl to Next Girl

DW202JA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:42:49, 09-03-10
Shawanna moja lalka z def jam fight for NY!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-173-47-43.compute-1.amazonaws.com (35.173.47.43). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies