Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 1988

Rap History 1988

Autor: Rap History Warsaw

Dowiedz się więcej o: Public Enemy, N.W.A., EPMD, Slick Rick, Mc Lyte.

"It Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back" na trwałe zmienia oblicze Hip-Hopu. Drugi album Public Enemy uderza z niespotykaną dotąd mocą, kontestując amerykański porządek społeczny. Rewolucyjne teksty zespołu podkreślają dumę z rasowej przynależności ("Bring The Noise"); atakuję mass-media za propagowanie przemocy i telewizyjnych pseudo-wartości oraz za utrwalanie negatywnego wizerunku kultury hiphopowej ("She Watch Channel Zero?!"); oskarżają rządzące elity i cały reaganowski establishment o rasizm i brak zainteresowania sprawami czarnoskórych obywateli ("Louder Than A Bomb"); zwracają też uwagę na wzrastające falę narkomanii i uzależnienia od śmiercionośnych twardych narkotyków wśród młodych Afro-amerykanów ("Night Of The Living Baseheads"); a nawet przeciwstawiają się idei wstępowania czarnych w szeregi amerykańskiej armii ("Black Steel In The Hour Of Chaos").

Przepojone politycznymi treściami utwory wzbudzają szereg kontrowersji. Charyzmatyczny lider grupy Chuck D (posiadacz jednego z najpotężniejszych chropowatych wokali amerykańskiego rapu) przedstawia poglądy grupy w ostry, dynamiczny i dosadny sposób. Partneruje mu ekscentryczny hypeman Flavor Flav (William Drayton), kontrastujący z Chuckiem poprzez wielokolorowy strój i wielki ścienny zegar, permanentnie zawieszony na szyi rapera. Do jego znaków charakterystycznych należy też olbrzymia kolekcja jaskrawych okularów przeciwsłonecznych oraz czapek bejsbolówek, a także złote korony, wypełniające uzębienie. Podczas występów i koncertów Flavor Flav wypowiadał wielokrotnie w charakterystyczny sposób nieśmiertelną kwestię "yeah boy", która dzięki temu również stała się jego znakiem firmowym. Skład grupy uzupełniali: postawny didżej Terminator X, paramilitarna grupa tancerzy Security Of The First World (S1W) pod przywództwem Professora Griffa (przypominająca swym wyglądem aktywistów radykalnych Czarnych Panter) oraz grupa producencka The Bomb Squad, odpowiedzialna za energetyczne i hałaśliwe brzmienie zespołu. Public Enemy wzmocnili rasową świadomość czarnych słuchaczy, skupiając się w swojej twórczości na problemach murzyńskiej społeczności USA, przez co przyczynili się bezpośrednio do narodzin podgatunku muzyki hip-hop, określanego jako "conscious rap" ("świadomy rap", "rap społecznie zaangażowany") lub "Afrocentric rap" ("rap afro-centryczny").

Innym pionierem tego stylu był Blastmaster KRS One z grupy Boogie Down Productions, który nadał sam sobie przydomek "The Teacher" ("nauczyciel"). Raper wpaja słuchaczom miłość do kultury hip-hop, wiedzę o jej korzeniach oraz pogardę dla komercyjnych treści i postawy artystycznej, ukierunkowanej jedynie na zarabianie pieniędzy. W trakcie prac nad drugą płytą BDP - "By All Means Necessary" - DJ Scott La Rock zostaje śmiertelnie postrzelony, próbując pokojowo rozwiązać uliczną sprzeczkę. Śmierć przyjaciela odbija się na Krisie głębokim piętnem i od tej pory podejmuje on szereg działań, zmierzających do zatrzymania spirali przemocy i walki ze społecznymi patologiami. Jednocześnie sam bardzo często krytykuje establishment oraz policję za jej opresyjne i pełne agresji działania wobec Afro-amerykanów. Krzewi też poczucie solidarności i wspólnoty losów pośród czarnoskórej młodzieży, powołując się przy tym na autorytet wielu historycznych murzyńskich liderów, np. Malcolma X.

Jawną i otwartą wrogość wobec służb mundurowych wyrazili członkowie N.W.A. (Akronim od "Niggaz With Attitude", co można by przetłumaczyć jako "Prawilne Czarnuchy"). Szokujący album "Straight Outta Compton" sprowokował ogólnonarodową debatę na temat cenzury i wolności artystycznej. Gloryfikujące przemoc, pełne wulgaryzmów teksty utworów, wyrażały się z pogardą o stróżach prawa (słynne "Fuck The Police" - nie wymaga tłumaczenia), odwoływały się do seksistowskich stereotypów, lansując negatywny wizerunek kobiet, określanych najczęściej jako "bitches" lub "hoes". Ze względu na jawnie antysystemowe treści, głoszone przez członków zespołu, Federalne Biuro Dochodzeniowe (FBI) starało się ograniczyć dystrybucję niecenzuralnego long-playa. Powszechny ban stacji radiowych i telewizyjnych nie przeszkodził jednak w promocji wydawnictwa, a wręcz wzmógł zainteresowanie ze strony spragnionych sensacji słuchaczy. W rezultacie krążek "Straight Outta Compton" sprzedał się w oszałamiającej liczbie dwóch milionów egzemplarzy, a Eazy-E, Dr. Dre, Ice Cube, MC Ren i DJ Yella stali się najjaśniej świecącymi gwiazdami amerykańskiego show businessu.

Z kolei w Houston w stanie Teksas wytwórnia Rap-A-Lot Records wydaje pierwszy długogrający wosk ekipy Geto Boys (ówczesna nazwa: The Ghetto Boys). Formacja - założona jeszcze w 1986 roku z inicjatywy szefa wytwórni Jamesa Smitha - przechodzi kilka istotnych roszad personalnych. Pierwotny skład opuszczają raperzy Prince Johnny C oraz The Slim (Sire) Jukebox. Na ich miejsce przychodzą Willie D oraz Scarface, wspomagani przez didżeja Ready'ego Reda. Smith włącza do grupy w charakterze rapera jej dotychczasowego tancerza Bushwicka Billa, cierpiącego na karłowatość. Debiutancki long-play "Making Trouble" przechodzi jednak bez większego echa i dopiero za sprawą kolejnych płyt grupa zdobywa szeroki rozgłos na terytorium Stanów Zjednoczonych. Szokujące treści, zogniskowane wokół: naturalistycznych i makabrycznych opisów scen przemocy (takich jak gwałty, morderstwa i akty nekrofilii), chorobliwie wyrażanej nienawiści w stosunku do kobiet (mizoginia) oraz niecenzuralnych i detalicznych opisów stosunków seksualnych, wzbudzają niesłabnące fale kontrowersji, społecznego oburzenia i potępienia. Nie zmienia to jednak w niczym pionierskiej roli zespołu dla upowszechnienia rapu z amerykańskiego Południa.

Jednak hip-hop Anno Domini 1988 nie ograniczał się jedynie do antysystemowych manifestów. W sierpniu na antenę telewizyjną trafia pilotażowy odcinek Yo! MTV Raps, poprowadzony próbnie przez członków Run DMC. Podczas programu wyświetlone zostają wideoklipy Erica B. & Rakima oraz Fresh Prince'a i Jazzy Jeffa. Audycja wchodzi do stałej ramówki stacji, a gospodarzami programu zostają Fab 5 Freddy, Ed Lover oraz Doctor Dre (zbieżność imion z członkiem N.W.A. zupełnie przypadkowa). Od tej pory widzowie na całym świecie mają okazję regularnie zapoznawać się z nowinkami i aktualnościami ze świata rapu, oglądać wywiady z ulubionymi artystami, a także podziwiać swych idoli w najnowszych teledyskach i studyjnych występach na żywo. Tymczasem na kampusie uniwersytetu Harvard do niezależnej dystrybucji trafia pierwszy demonstracyjny (wtedy zaledwie dwustronicowy) numer magazynu "The Source", poświęcony stricte kulturze hip-hop. Za parę lat to czasopismo stanie się jednym z głównych opiniotwórczych źródeł wiedzy o amerykańskiej muzyce rap.

Do sklepów trafiają debiutanckie albumy wybitnych reprezentantów Nowego Jorku. Hiphopowe bożyszcze kobiet - Big Daddy Kane - wywołuje poruszenie i dreszcz emocji za sprawą niezwykle udanego "Long Live The Kane", wyprodukowanego w całości przez Marleya Marla. Charyzmatyczny MC, jego inteligentne rymy i budowane z niezwykłą lekkością teksty, zjednują mu ogromną rzeszę fanów, także wśród męskiej części publiczności. W tym samym czasie na sklepowe półki trafia też drugi long-play super-grupy Stetsasonic, zawierający fenomenalny jazzowo-rapowy crossover "Talkin' All That Jazz", będący zaangażowanym manifestem, broniącym idei samplingu (podobnie jak "Caught, Can We Get A Witness?" wspomnianego wcześniej Public Enemy). Satysfakcjonujący sukces odnosi także Biz Markie - autor kultowego krążka "Goin' Off, zawierającego nieśmiertelne przeboje: "The Vapors", "Nobody Beats The Biz" oraz "Pickin' Boogers".

Niezwykle istotne jest też pierwsze płytowe wydawnictwo afro-centrycznej grupy Jungle Brothers - "Straight Out The Jungle" LP. Troskę o socjalny i kulturalny byt czarnej społeczności USA Mike Gee, Afrika Baby Bam oraz DJ Sammy B wyrazili poprzez pozytywny przekaz, apelujący o mentalne zjednoczenie Afro-amerykanów oraz rezygnację z wzajemnej przemocy na rzecz dogłębnego poznanie własnej historii i dziedzictwa kulturowego. JB's dołączyli do skupionego wokół Afriki Bambaaty kolektywu Native Tongues,  jednoczącego takich artystów, jak: A Tribe Called Quest, De La Soul, Queen Latifah oraz Brytyjkę Monie Love. Native Tongues stali się promotorami niezwykle popularnego na przełomie dekad rapu afro-centrycznego, którego brzmienie zapoczątkowało epokę jazzowo-hiphopowych hybryd muzycznych. Członkowie kolektywu spopularyzowali też egzotyczne, "rastamańsko-afrykańskie" elementy ubioru: kwieciste koszule, charakterystyczne wysokie berety i czarno-zielono-czerwone naszyjniki w kształcie afrykańskiego kontynentu. Co ciekawe atrybuty te przeniknęły także do wizerunku innych hiphopowych artystów, nie związanych bezpośrednio z nurtem afro-centrycznym.

Ukazuje się pierwsza solowa płyta znakomitej MC Lyte. Siostra bliźniaków z Audio Two rzuca publiczność na kolana debiutanckim "Lyte As Rock", gdzie ma okazję zademonstrować swoje fenomenalne skillsy raperskie. Pochodząca z Brooklynu Lana Michele Moorer jest dziś często postrzegana jako jedna z najlepszych kobiecych MC's w historii. Jej bogate umiejętności - wspaniały, lekko chrypliwy wokal oraz niezwykły talent do konstruowania ciekawych i wciągających opowieści - połączone z kobiecą wrażliwością i emocjonalną dojrzałością, sprawiają że do dziś pozostawia w tyle setki swoich kolegów po fachu. To właśnie MC Lyte, a później także Queen Latifah, zwróciły respekt i godność niedoreprezentowanym w hip-hopie kobietom, często traktowanym przez mężczyzn w przedmiotowy, pogardliwy i lekceważący sposób.

Rick Rubin opuszcza szeregi Def Jam Recordings i zakłada własną konkurencyjną wytwórnię - Def American. Tymczasem Russel Simmons podpisuje korzystny kontrakt na dystrybucję nagrań z majorsem Columbią (CBS). Def Jam nie zwalnia tempa i publikuje pierwszy solowy album Slick Ricka. "The Great Adventures Of Slick Rick" sprzedaje się w platynowym nakładzie. Błyskotliwe, humorystyczne teksty Ricka w połączeniu z oryginalną ścieżką dźwiękową tworzą wprost piorunującą mieszankę. Rick The Ruler oraz Public Enemy to kolejni artyści odpowiedzialni za gigantyczny sukces, odniesiony przez Def Jam.

Erick Sermon oraz Parrish Smith zakładają klasyczny nowojorski duet hiphopowy. Grupa EPMD ("Erick And Parrish Making Dollars") staje się jedną z najbardziej wpływowych formacji rapowych wszechczasów. Genialny debiutancki long-play "Strictly Business" zaprezentował światu nieograniczony potencjał twórczy obu panów. Zdystansowany, spokojny flow raperów, oparte na p-funkowych samplach przebojowe produkcje Ericka oraz cała seria albumów, zawierających słowo "Business" w tytule  (i obowiązkowy utwór na temat "Jane") sprawiły, że grupa uzyskała kultowy status w hiphopowych kręgach, a jej wkład w rozwój hip-hopu ze Wschodniego Wybrzeża nie może być przeceniony.

Amerykańska Akademia Muzyczna, przyznająca nagrody Grammy, wprowadza nową kategorię konkursową. Tytuł "najlepszego nagrania rap" zdobywają autorzy pogodnego singla "Parents Just Don't Understand", czyli DJ Jazzy Jeff oraz Fresh Prince. Album "He's The DJ, I'm The Rapper", z którego pochodzi nagranie, zdobywa podwójną platynę, choć do historii przechodzi raczej za sprawą statusu pierwszego w dziejach dwu-winylowego wydawnictwa z muzyką rap. Sukcesy w kategorii pogodnego i beztroskiego brzmienia odnosi także duet Kid'N'Play, za sprawą udanej płyty "2 Hype", wyprodukowanej przez Hurby'ego Luv Buga. Przyjazny wizerunek medialny raperów zaowocował nawiązaniem współpracy przez markę Sprite, występami w "Ulicy Sezamkowej", głównymi rolami w kultowych komediach serii "House Party" oraz własną kreskówką (sic!). Będziemy ich pamiętać za mistrzowskie kroki i rutyny taneczne oraz z powodu 7-calowej fryzury "high-top", noszonej namiętnie przez Kida.

Dowiedz się więcej o: Public Enemy, N.W.A., EPMD, Slick Rick, Mc Lyte.


Informacje o artykule
Data dodania:2010-06-16
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:8.50 (6)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
WOJTEK WRÓBEL NOCNY NARRATOR ZIP
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:13:52, 16-06-10

loduwa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:35:36, 16-06-10
dobry artykul,YO

JESTEM Z MOKOTOWA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:36:03, 16-06-10

STARE


I'm Slicker Than Most
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:07:08, 17-06-10
PROPS ZA INICJATYWĘ, ALE NIESTETY GIMBUSY (90% SŁUCHACZY RAPU W POLSCE) MA NA TO WYJEBANE I WOLĄ SŁUCHAĆ RYŚKA ALBO FIRMY.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-158-199-217.compute-1.amazonaws.com (54.158.199.217). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies