Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 1996

Rap History 1996

Autor: Rap History Warsaw

Kaliber 44 "Księga Tajemnicza. Prolog"

Nakładem SP Records ukazuje się debiutancka płyta formacji Kaliber 44. Reprezentanci katowickich Bogucic - Mag Magik I, Lord MM dAb i Ś.P. Brat Joka - tworzą swoją własną interpretację muzyki hip-hop. Psychodeliczne podkłady, tworzone za pomocą komputera Amiga z 16-bitową kartą muzyczną, stanowią doskonałą platformę dla mrocznego, a zarazem wyjątkowo ekspresyjnego stylu rymowania. Ten nieco teatralny sposób artykulacji wersów zyskuje sobie dumne miano psycho-rapu. "Księga Tajemnicza. Prolog" oscyluje wokół tematyki, którą dziś określilibyśmy jako "horrorcore".

Paranoiczne i szalone wizje twórców uzupełnione zostają o gorzką ocenę czasów transformacji ustrojowej ("Brat nie ma już miłości dla mnie", "Więcej szmalu 2"), monumentalny hymn na cześć marihuany ("Do boju Zakon Marii") oraz odważny erotyk ("Bierz mój miecz i masz"). Gościnnie na płycie udzielają się tacy pionierzy śląskiego rapu, jak: Jajonasz oraz Matho RaDames i Rahim z 3-X-Klanu. O pierwsze, jeszcze mocno toporne skrecze, zadbał reprezentujący Końskie DJ Feel-X, który wcześniej zaliczył krótką współpracę ze Wzgórzem Ya-Pa 3. Sebastian Filiks zostaje wkrótce czwartym członkiem zespołu, a stale rozwijane skillsy turntablistyczne lokują go w czołówce polskiej sceny didżejskiej. "Księga Tajemnicza. Prolog" promowana była wideoklipem do zaangażowanego utworu "+ i -", w którym Magik opisuje strach, jaki towarzyszył mu podczas oczekiwania na wynik badań, mających potwierdzić obecność wirusa HIV w organizmie.  

Kaliber zdobywa sobie rosnącą popularność. Kilka punktów próbują na tym ugrać Piotr "Gural" Górny i Dominik "Kaczor" Kaczmarek - założyciele poznańskiego Killaz Group. Nagrywają więc diss na Jokę, Daba i Magika, w którym oskarżają Kaliber o podrabianie stylu. Zaczepny utwór "Najebka na Kalibra" nie znajduje jednak odpowiedzi ze strony Ślązaków, ani żadnego szerszego odzewu ze strony słuchaczy, przedstawia więc dziś wartość jedynie anegdotyczną. Za to na beefie z Liroyem wypływają Peja i Nagły Atak Spawacza. Nakładem PH Kopalni ukazuje się debiut Slums Attack - projektu współtworzonego przez Ryszarda Andrzejewskiego razem z Marcinem "Icemanem" Kostrzewskim. Jak pisze Tymon Smektała na łamach "Leksykonu muzyki hip-hop" (Radek Miszczak, Andrzej Cała), pierwsza płyta SLU: Zawierała materiał będący kalką amerykańskiego gangsta rapu, swoje powodzenie zawdzięczała więc tylko temu, ze była to jedna z nielicznych dostępnych wówczas płyt z rapem. W nieco innym charakterze utrzymany był longplay Nagłego Ataku Spawacza, którego wydania również podjął się Krzysztof Kozak. Dzwon, Fazi i Kaczmi, podobnie jak Peja, nie stronili od wulgarnych i brutalnych tekstów, a poruszane przez nich tematy miała zazwyczaj mocno skandaliczny i obrazoburczy charakter. W tekstach N.A.S-a nie brakowało też jednak zdrowego dystansu do rzeczywistości i solidnej dawki dość absurdalnego poczucia humoru. "Brat Juzef" sprzedał się w imponującym nakładzie 100 tys. egzemplarzy, co nie zmienia faktu, że zespół trzymał się od zawsze na marginesie rodzimej rap-sceny.  

Po sukcesie płyt Wzgórza Ya-Pa 3 i Kalibra 44 wytwórnia SP Records decyduje się wydać pierwszą w Polsce kompilację z muzyką rap. Składanka, opatrzona numerem katalogowym SP 32/96, prezentowała dokonania pierwszych hiphopowych składów z całej Polski. Na uwagę zasługuje premierowy utwór Wzgórza - "Palenie" - nagrany już bez udziału Radoskóra. Na jego miejsce przyjęto Tomka "Borygo" Boryckiego (znanego też pod pseudonimem "Rekin") oraz DJ'a Hansa. Epigoni gangsta rapu - zaprzyjaźniona z Peją grupa "Born Juices" - przedstawia mrożącą krew w żyłach "Gangsta" opowieść prosto z niesławnego Piotrkowa Trybunalskiego. Angielsko-polskim storytellingiem o znojach ulicznego życia raczy zaś odbiorców częstochowskie Sa-Prize, gdzie pierwsze kroki stawiał Dziker, późniejszy członek zasłużonego dla śląskiej sceny Ideo. Najciekawiej wypadają jednak wykonawcy reprezentujący stolicę: 1 kHz z klasycznym trackiem "Wyłącz mikrofon" (fenomenalna zwrotka TDF'a); J.Tiger i Platoon B. z przebojowym "Czujee się lepiey" oraz Southcentral, czyli urocza Lady K., DJ Vitos i 17-letni Funky Cork.

Slums Attack "Slums Attack"

Warszawa przejmowała inicjatywę nie tylko na polu stricte muzycznym. W 1996 roku, z inicjatywy Franka Toeplitza (syna znanego dziennikarza i publicysty - Krzysztofa Teodora Toeplitza) wychodzi pierwszy numer deskorolkowego magazynu "Ślizg". Czasopismo, poświęcone pierwotnie tematyce sportowej, staje się z czasem jednym z głównych forum wymiany poglądów dla entuzjastów kultury hip-hop w naszym kraju. To właśnie na łamach "Ślizgu" swoje artykuły i felietony publikowali: Marcin "Flinstone" Węcławek, Łukasz "Kowal" Kowalski, Dorota "Fala" Frontczak czy DJ Volt (Sebastian Imbierowicz). Tymczasem nabierająca kształtów stołeczna scena przyjmuje w swe szeregi kolejne załogi. Marek Kacza i Tomasz Chada zakładają razem "Proceder" - zespół specjalizujący się w tematyce ulicznej. Obaj panowie nawiążą wkrótce trwałą współpracę z ursynowsko-służewiecką Mistic Molestą. Równocześnie, na skutek fuzji kilku podziemnych ekip z lewobrzeżnej Warszawy, powstaje też słynny Zip Skład. Do Ziomków i Przyjaciół przyłączają się następujące załogi: Fundacja nr 1 (Jędker, Felipe, Jaźwa i Mieron); Trzecie Pokolenie Warszawskiej Colendy - TPWC (pisane przez 'c', bo każdy robi błędy - jak wyjaśnią wkrótce członkowie zespołu, w osobach Pona i Sokoła); a także nigdzie niezrzeszeni wcześniej Koras i Fu.

Dynamiczne początki przeżywa też scena szczecińska, dla której katalizatorem do rozwoju była hiphopowa audycja "WuDoo", nadawana przez szczeciński oddział Polskiego Radia. Prowadząca program Joanna "Aha" Tyszkiewicz, działająca już wówczas razem z Pawłem "Kalim" Kaliszewskim i Marcinem "Emma Cuk" Macukiem w acid-jazzowej formacji PJL, poznaje za pośrednictwem "WuDoo" DJ'a Twistera (Grzegorza Czerkasowa) i Sebastiana "Sebę" Kuchcińskiego. Tak powstaje grupa SNUZ (póżniej Esenuzet), która w 1996 roku prezentuje słuchaczom utwór "Styl". Dzięki audycji lokalny rozgłos zyskują też raperzy skupieni w 3CT. Rymotwórca, DoYouWanna i Najwyższy Re dzwonią do radia w każdy czwartek, aby pochwalić się na żywo gorącymi wersami. Z czasem do grupy dołączają też Noc1, West oraz producent Andrzej "Webber" Mikosz.  Nazwa składu zostaje zmieniona na Wiele CT, a trzej ojcowie-założyciele skracają swoje ksywki. Rymotwórca staje się więc Rymkiem, DoYouWanna spolszcza się na Łonę, a Najwyższy Re przeistacza się w Roksa.  

Warto wspomnieć też o łódzkiej scenie, gdzie pierwsze kroki stawiał Thinkadelic, założony przez Bartka "CeZeta" Serafińskiego i Pawła "Spinache'a" Grabowskiego. W 1996 roku ukazuje się pierwsze demo zespołu, a Thinkadelic zdobywa fanów, prezentując swą twórczość podczas lokalnych imprez i koncertów. Wcześniej w ojczyźnie polskiego kapitalizmu działali też Oxy i DJ Joe - najpierw w ramach składu Y.A.S., potem jako Hocoos Pocoos, a następnie (począwszy od 1999 roku) już pod nazwą Familia HP.  

Tragiczną śmiercią ginie w Las Vegas zaledwie 25-letni 2Pac. W trakcie powrotu z gali bokserskiej, gdzie odbył się pojedynek o mistrzostwo świata pomiędzy Mike'iem Tysonem a Brucem Seldonem, samochód rapera zostaje ostrzelany z broni palnej. Jadący wraz z Suge'iem Knightem Lesane Parish Crooks zostaje ciężko ranny i trafia do pobliskiego University Medical Center. Mimo wykonania przez chirurgów skomplikowanej operacji 2Pac umiera w szpitalu 13 września. Cała hiphopowa Ameryka pogrąża się w żałobie. Ginie najpopularniejszy reprezentant Zachodniego Wybrzeża, będący u szczytu sławy, na który wywindował go głośny dwupłytowy album "All Eyez on Me". Po lutowej premierze na pniu rozchodzi się ponad 6 milionów egzemplarzy wydanego przez Death Row klasyka. To właśnie na tym krążku, wyprodukowanym m.in. przez Daza Dillingera i Johny'ego J'a, znalazł się kapitalny przebój "Callifornia Love", stworzony w duecie z Drem Dre. Okoliczności tragicznej śmierci Tupaca do dziś pozostają tajemnicą. Mimo wnikliwie przeprowadzonego dochodzenia policja i prokuratura nie były w stanie wskazać sprawców morderstwa. Wiadomo było jedynie, że strzały zostały oddane z jasnego cadillaca, który natychmiast odjechał z miejsca zbrodni.  

DJ Shadow "Endtroducing"

Naturalne podejrzenia kierują się w stronę obozu Notoriousa B.I.G. 4 lipca 2Pac podgrzał bowiem atmosferę wzajemnej niechęci, publikując ostry singiel "Hit'Em Up" (z gościnnym udziałem grupy Outlawz), gdzie nie tylko stwierdził, że uprawiał seks z żoną Biggiego, ale również zaklinał się, że osobiście wystrzela cały obóz Bad Boy Records, na czele z jego główną gwiazdą. Policyjne śledztwo badało hipotezę o możliwym odwecie, nie znaleziono jednak dowodów potwierdzających tę wersję wydarzeń. Spekulowano też o możliwości zaaranżowania morderstwa przez samego Suge'a Knighta, któremu nie spodobał się zamiar opuszczenia szeregów Death Row przez Shakura. Dla będącego na bakier z prawem i dobrymi manierami wydawcy, solą w oku było już odejście Dra Dre, który stracił zaufanie do nieobliczalnego szefa, podejrzewając go dodatkowo o finansowe machlojki. Young założył własną wytwórnię - Aftermath Entertainment - w której następnie wydał kompilację gatunkowo balansującą pomiędzy rapem a R&B. To na niej znalazł się słynny utwór "Been There Done That", w którym Doctor odcinał się od niesławnej gangsterskiej przeszłości. Wracając jednak do zabójstwa Tupaca, trzeba stwierdzić, że żadna z licznych hipotez nie znalazła potwierdzenia w dowodach. Aura tajemniczości, roztoczona nad tą zbrodnią, była pożywką dla wielu teorii spiskowych, wedle których Shakur jedynie upozorował swoją śmierć i czeka tylko na odpowiedni moment, aby się ujawnić. Okres 14 lat, jaki upłynął od tamtych wydarzeń, każe nam ostatecznie włożyć te fantasmagorie między bajki.  

Fantastyczną popularność zdobywa druga płyta zespołu The Fugees. Album "The Score" wspina się na sam szczyt muzycznych rankingów, zdecydowanie bijąc wszystkie dotychczasowe rekordy. Do sukcesu przyczyniły się dwa pierwsze single wydawnictwa: klimatyczny "Fu-Gee-La" oraz brawurowo wykonany cover wielkiego przeboju Roberty Flack - "Killing Me Softly" - gdzie główna wokalistka Fugees - Lauryn Hill - w pełni objawiła swój nieprzeciętny talent wokalny. Stojący na wysokim poziomie artystycznym longplay znalazł ponad 17 milionów nabywców na całym świecie. Jest to w dużej mierze zasługa nie tylko zaprezentowanego nań świeżego podejścia do hip-hopu, ale też wypadkowa wybitnych osobowości, tworzących skład The Fugees. Pras, Wyclef Jean i wspomniana wcześniej Lauryn Hill mieli odwagę stworzyć nową muzyczną jakość i zaangażowane społecznie teksty, stojące w opozycji do coraz bardziej repetytywnego gangsta-rapu. "The Score" wyróżniał się soulowo-reggae'owym feelingiem, który nadał surowym kompozycjom więcej subtelności i liryczności. Co ciekawe, zdobył sobie wielki uznanie także u popowej publiczności. To pewnie dlatego grupa zgarnęła dwie statuetki Grammy w kategoriach: "Najlepsze nagranie R&B" (właśnie za: "Killing Me Softly") oraz "Najlepszy album rap".  

Otwarcie w stronę niezorientowanej na rap publiczności skrytykował Jeru The Damaja, który zaliczył w październiku udany comeback za sprawą kompletnie miażdżącego "Wrath Of The Math". Wychowanek Gang Starr Foundation mógł poczuć się zaatakowany, za sprawą dwuznacznej zaczepki Prasa w kawałku "Zealots". Hiphopowy purysta Jeru odpowiada uszczypliwym "Black Cowboys". Wspierany wyśmienitymi produkcjami DJ'a Premiera atakuje również Puff Daddy'ego i Foxy Brown. Młodziutkiej debiutantce i szefowi Bad Boy obrywa się w utworze "One Day" oraz "Me or the Papes", gdzie "Prophet" oskarża ich o promowanie pustych treści i bezmyślną komercjalizację hip-hopu. Do gry włącza się dotknięty takimi zarzutami "Big Poppa", który poświęca Jeru kilka wersów na słynnym "Kick In the Door" (co ciekawe, beat wyprodukowany przez Premo). Płyta Damajy broni się jednak pod względem konceptualnym i artystycznym, będąc przejawem alternatywnego i pełnego troski spojrzenia na hip-hop połowy lat 90.  

Tendencji promowania z jednej strony coraz agresywniejszego wizerunku, z drugiej zaś coraz bardziej hedonistycznego i materialistycznego stylu życia, przeciwstawiają się Pos, Dove i Mase z De La Soul. 2 lipca premierę ma "najsmutniejszy" album w dyskografii zespołu - "Stakes Is High" - gdzie trio rozwija swoją krytyczną ocenę aktualnej kondycji muzyki hiphopowej i gdzie stanowczo przeciwstawia się destrukcyjnym wpływom gangsta rapu na afro-amerykańską społeczność. Najdobitniej to obawy zostają wyrażone w wyprodukowanym przez Jaya Dee utworze tytułowym. Odważna postawa De La Soul spotyka się jednak z groźnymi pomrukami m.in. ze strony Tupaca i Naughty By Nature. Ale krytyczne głosy nie milkną, tylko się wzmagają. W podobnym tonie wypowiadają się członkowie A Tribe Called Quest, którzy po trzyletniej przerwie powracają z poważniejszym i bardziej mrocznym  "Beats, Rhymes and Life". Za brzmienie tego wybitnego krążka odpowiedzialny był kolektyw The Ummah, a więc również Jay Dee plus Q-Tip i Ali Shaheed Muhammad. Pytanie "Why Hip-Hop Sucks In '96" zadaje także alternatywny muzyk i turntablista - DJ Shadow.  23-letni mieszkaniec didżejskiej mekki - San Francisco - upatruje przyczyn w pogoni za zyskiem i schlebianiu najniższym muzycznym gustom. Takich zarzutów nie można sformułować pod adresem Shadowa, którego debiut "Endtroducing" jest muzycznym majstersztykiem z najwyższej półki. Joshua Davis wzniósł sztukę samplingu na najwyższy poziom, stając się prekursorem abstrakcyjnego brzmienia i wytyczając szlak, którym przez wiele lat będzie podążał progresywny hip-hop. Spośród innych offowych projektów, warto wymienić jeszcze wspólny materiał Dana "The Automatora" Nakamury, DJ'a Q-Berta i oczywiście samego Kool Keitha z Ultramagnetic MC's, który jako Dr. Octagon udziela się wokalnie na mocno objechanym longplayu "Dr. Octagonecologyst".  

Jay-Z "Reasonable Doubt"

Głośne wejście na mainstreamową scenę zalicza wreszcie Jay-Z. Po kilku latach muzycznej odysei (Jay pierwsze kroki w show-biznesie stawiał jeszcze w 1989 roku u boku Jaza), dzięki pomocy i protekcji m.in. Big Daddy'ego Kane i Biggiego Smallsa, 27-letni Shawn Carter dopiął swego i po ciekawie zapowiadających się singlach - "In My Lifetime", "Dead Presidents" i "Ain't No Nigga" - wydaje wreszcie swój długo oczekiwany album. "Reasonable Doubt" zbiera entuzjastyczne opinie fanów i krytyków, przyczyniając się do budowy charyzmatycznego wizerunku jednego z bardziej utalentowanych raperów pierwszej dekady XXI wieku. Zdecydowanie mniej udanym posunięciem okazuje się druga płyta Nasira Jonesa. "It Was Written" rozczarowuje słuchaczy undergroundowego hip-hopu, którzy po follow-upie do "Illmatica" spodziewali się mniej popowego i ugrzecznionego brzmienia. Lekkostrawna ścieżka muzyczna szła w parze z ostrzejszym wizerunkiem artystycznym Nasty Nasa, wykreowanym przez urzeczonych osiągnięciami załogi Bad Boy włodarzy Columbia Records. Menedżerom Columbii zamarzyło się zapewne powtórzyć sukces wydawniczy związany z solowym debiutem Lil Kim ("Hard Core") oraz zaprzyjaźnionej z Puffy'm i Notoriousem 17-letniej Foxy Brown ("Ill Na Na"). Zupełnie szczęścia nie miał za to zasłużony Large Professor, którego doskonały i dopracowany solowy album "The LP" niestety nie doczekał się nigdy wydania ze strony Geffen Records. Na rynku pojawił się dopiero w kilka lat później, już jako bootleg, więc słuchacze musieli się zadowolić jedynie dwoma kapitalnymi bangerami - "Mad Scientist" oraz "IJusWannaChill" - do których zawczasu zrealizowano wideoklipy.  

Muzyczną karierę kontynuuje duet OutKast z Atlanty. Big Boi i Andre 3000 odcinają się od dotychczasowej hustlerki i przenoszą słuchaczy w niezbadane jeszcze obszary kosmicznego brzmienia "Atliens". Progresywna ścieżka dźwiękowa jest zapowiedzią dalszych muzycznych poszukiwań i eksperymentów najbardziej kreatywnego składu reprezentującego gorące amerykańskie Południe. Rok 1996, który dla jednych oznacza pokonywanie kolejnych szczebli artystycznego rozwoju, dla drugich jest symbolicznym początkiem samodzielnej przygody w rap-biznesie. W opisywanym roku wieloletnie kariery muzyczne rozpoczynają także; związany blisko z Tha Alkaholliks - Xzibit ("At The Speed Of life"); eks-członek Leaders of the New School - Busta Rhymes ("The Coming"), a także, i tu największa niespodzianka, Marshall Bruce Mathers, który jako Eminem wypuszcza swój pierwszy podziemny materiał "Infinite". 

Zobacz też:
Rap History 70's
Rap History 1982
Rap History 1983
Rap History 1984
Rap History 1985
Rap History 1986
Rap History 1987
Rap History 1988
Rap History 1989
Rap History 1990
Rap History 1991
Rap History 1992
Rap History 1993
Rap History 1994
Rap History 1995
Rap History 1996
Rap History 1997
Rap History 1998
Rap History 1999
Rap History 2000
Rap History 2001
Rap History 2002



Informacje o artykule
Data dodania:2010-12-15
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:8.57 (7)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
loduwa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:07:07, 15-12-10
dobre te referaty sa, zawsze na propsie

tomek8927
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:42:50, 16-12-10
A heltah skeltah??? a gravity - bush babees?? o fushnickach też nic  ?? z 96 to chyba jeszcze mad skillz jak dobrze pamiętam jeszcze underground kingz chyba tez cos puscili , hells on earth mob deep'ów, redman, chociaż wspomnieć w jednym zdaniu o nich wypadałoby.

Bednar
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:35:04, 16-12-10
3x Props! Czekam na kolejne artykuły!

Świetej pamieci Michał Stasiak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:00:07, 16-12-10
To jest jedyne na tym portalu co można poczytać :):)

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:20:32, 17-12-10

A GDZIE RESZTA


PersoNHH
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:05:24, 17-12-10
"Mag Magik I, Lord MM dAb i Ś.P. Brat Joka "

Ś.P to chyba Piotr Łuszcz (magik)

tak bylo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:06:50, 18-12-10
tak wlasnie czytam ta wstawke co na glownej wisi i sie zastanawiam kto usmiercil Joke

PersoNHH
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:38:42, 18-12-10
nie mam pojęcia kto wypisuje takie bzdury ale jak ktoś podejmuje się pisania artykułu to powinna być to osoba która ogarnia temat

SatanSerduszko
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:49:36, 18-12-10
Kaliber 44 - Moja Obawa

"...A może Śp. Brat Joka odpowiedź już zna
A może nie, a może tak
A może tak, tak, tak, tak!.."

Dla tych co to się dziwią czemu Joka usmiercony...

PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:06:41, 08-01-11
Co za ludzie... 
Ś.P. to była część pseudonimu artystycznego Michała.

CZARNY NIEDZIELIANOW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:26:58, 16-02-11
Autor: PersoNHH Link do posta

18:05:24, 17-12-10"Mag Magik I, Lord MM dAb i Ś.P. Brat Joka "

Ś.P to chyba Piotr Łuszcz (magik)

 

Autor: PersoNHH Link do posta

13:38:42, 18-12-10nie mam pojęcia kto wypisuje takie bzdury ale jak ktoś podejmuje się pisania artykułu to powinna być to osoba która ogarnia temat






ALE DEBIL


Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-80-218-53.compute-1.amazonaws.com (3.80.218.53). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies