Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Jestem fanem tej sceny - wywiad z Karimem

Jestem fanem tej sceny - wywiad z Karimem

Autor: se3a

Dowiedz się więcej o: Underground Renoma Records.
Hip-Hop to nigdy nie był dla mnie konkurs, ja tu nigdy nie chciałem niczego wygrać. Tu sama gra jest nagrodą.

"Mówię o rzeczach, o których mogłeś słuchać przez lata od naszych kumpli z za oceanu. O tym, że hip-hopem musisz być, że to nie jest coś, czego się możesz nauczyć. Możesz się nauczyć rapować, malować, skreczowa, tańczyć, możesz kupić sobie luźne, firmowe ciuchy, ale to nie do końca zrobi z ciebie hip-hopwca w takim znaczeniu, o jakim ja mówię. (...) Wspólny udział w walce o lepsze jutro dla nas wszystkich hip-hopowców to jest to, co pozwoli ci nie tylko słuchać, ale być Hip-Hopem." - to słowa Kariam, który w ubiegłym roku wydał swój najnowszy album "Wiem, Że Warto". Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Was do lektury całego wywiadu.

Długo trzeba było czekać na tę płytę. No ale w końcu jest. Od premiery minęło już trochę czasu. Zacznijmy zatem od tego jakie dotarły do Ciebie opinie na jej temat? Jesteś zadowolony z odbioru?
Karim: Powiem ci, że usłyszeć konstruktywną opinię na temat swojej płyty, obojętne pozytywną czy negatywną to jest dość rzadka sprawa. Najczęściej usłyszysz jedno słowo "zajebista" albo przeczytasz jedno słowo "hujowa". Są oczywiście wyjątki od tej reguły, niemniej sporadyczne. Zauważam natomiast jedną ciekawą zależność, co do opinii na temat "Wiem Że Warto", którą zresztą przewidziałem. Otóż mniej więcej taka sama liczba osób propsuje dany numer, co go hejtuje. Myślę, że mój zamysł na rozrzucony tematycznie i muzycznie album osiągnął oczekiwany skutek. Jestem zadowolony, że hej ;)

Z tego co mówiłeś album gotowy był w grudniu 2009, a ukazał się dopiero pół roku później. Związane to było z tym, że wziąłeś ciężar wydania płyty na własne barki. Na jakie problemy napotkałeś podczas wydawania płyty? Może jakieś wskazówki dla osób, które chciałby iść Twoją drogą.
Karim: Chciałbym tu powiedzieć o jednej rzeczy, mianowicie nie sam nosiłem ciężar wydania tej płyty. Oczywiście byłem w tym procesie epicentrum działań i można powiedzieć, że w 90 procentach sam ogarniałem temat, natomiast nie można zapomnieć o pozostałych 10 procentach, za które to, odpowiednim osobą serdecznie dziękuję. Przyczyny opóźnienia "Wiem Że Warto" w najprostszy sposób można sprowadzić do mojego bycia "zielonym" w temacie wydawania płyt.

Do tej pory wydawałem tylko nielegale, gdzie płyta może znaleźć się u odbiorców praktycznie w dzień ostatniego nagrania. Robisz jako taki mix, biegniesz do drukarni machnąć okładki, kupujesz 200 płyt w sklepie komputerowym, siedzisz przez noc nagrywając na nie materiał i rano możesz gonić towar koleszkom na osiedlu. Tak to się mniej więcej zawsze u mnie odbywało, aż nagle doszedłem do wniosku, że najwyższy czas na zrobienie tego w nieco bardziej profesjonalny sposób. A co za tym idzie musiałem odkryć tą Amerykę sam.

Wskazówka: Jeśli zdecydujesz się na wydanie legalnej płyty traktuj pieniądze w to włożone nie jak biznes, ale jako zrobienie sobie przyjemności. Jako substytut forsy, którą wydałbyś na wakacje w Egipcie. Może dane będzie ci przeżyć świetną afrykańską przygodę, zobaczysz piramidy i będziesz jak mały książę, ale może też się zdarzyć, że będziesz musiał się zamknąć w hotelu, co by cie tacy czy inni nie pożarli. Tak czy inaczej przynajmniej było ciepło no nie?;)

Czym jest Underground Renoma Records? Zamierzasz wydawać innych wykonawców, czy to label stworzony wyłącznie pod Ciebie?
Karim: Underground Renoma Records jest projektem, który dopiero co zaczynam rozwijać z kilkoma zaprzyjaźnionymi osobami. Docelowo ma to być nie tyle wydawnictwo, co platforma do ekspozycji wszelkiego rodzaju zagadnień związanych z hip-hopem. Szczególnie z jego undergroundową strefą. Myślę, że z czasem Underground Renoma Records będzie zrzeszać coraz więcej utalentowanych raperów, producentów, dji, dziennikarzy, felietonistów, recenzentów, fotografów, writerów, tancerzy, beatboxerów słuchaczy i wszystkich pozostałych, którzy będą chcieli w jakikolwiek sposób wyrazić bycie hip-hopem, oraz robić to z własnej chęci i przyjemności. To jest główny zamysł URR.

Drugim zadaniem Underground Renoma Records jest oczywiście wydawanie płyt, z tym, że póki co nie planuje wydawania kogoś, że tak się wyrażę "z zewnątrz". Projekty, które mam zamysł zrealizować pod szyldem URR to moja płyta solo oraz płyta Meridialu i dopóki nie zamkniemy tego tematu nie ma, co gdybać o kolejnych planach. Z drugiej strony nie mówię nie i nie mówię, że nigdy. Rynek staje się cyfrowy, kto wie może uderzymy w tą stronę. Pomysłów jest multum, zrealizujemy wszystkie!

Album promowany był dwoma klipami "Gotowy Na Wszystko" i "Mamy Tu Plany". Jak przebiegała praca na planie i czy masz w planach kolejne klipy?
Karim: Z każdym teledyskiem, w jakim biorę udział praca na planie przebiega lepiej. Wydaje mi się, że przeszedłem w tym temacie dość długą drogę, od teledysków w stylu "nie mamy nic, zróbmy coś", aż do ostatniego klipu "Mamy Tu Plany". Założyłem sobie również, że budżet na każdy kolejny teledysk będzie większy. Jeśli budżetu takiego nie będzie, nie będzie też kolejnych teledysków. Myślę, że przyzwyczaiłem odbiorców mojej twórczości do tego, że stopniowo, czasem wolniej, czasem szybciej, ale zawsze robię krok w przód, nigdy w tył.

Liczy się dla mnie opinia ludzi. Mało ważne jest czy pracujesz w renomowanym magazynie, czy najzwyczajniej kupiłeś sobie moją płytę w sklepie, czy ściągnąłeś z neta. Tak długo jak jest to Twoja przemyślana opinia, tak długo ja jestem happy.

Przykładowo oglądałem ostatnio wszystkie teledyski do ostatniej płyty Raekwona "Only Built 4 Cuban Linx... pt. II". Zrobił sobie chłop 5 klipów. Zaczyna się od utrzymanego w typowo Wu-Tangowym klimacie teledysku do singla "New Wu", później zajebista animacja do Domu Latających Sztyletów, następnie dwa całkiem przeciętne klipy do "Catalina" i "Have Mercy", żeby dołożyć do tego jeszcze teledysk "Walk Wit Me", największy niewypał, jaki widziałem w zeszłym roku. Reasumując, na lepsze by wyszło gdyby sobie w ogóle odpuścił trzy ostatnie. W marcu kręcimy trzeci, ostatni już teledysk do płyty "Wiem Że Warto". Zdradzę, że będzie Kraków, że będzie teatr, że będzie tango i tyle może wystarczy póki co.

Patrząc na listę producentów można dostać oczopląsu. Jedenastu bitmakerów w szesnastu trackach. Skąd takie zróżnicowanie?
Karim: Taki był pomysł na tą płytę od samego początku. Ze mnie jest trochę typ typa, który nie lubi, kiedy ciągle jest to samo. Dużo zwiedza, je z różnych kuchni, o różnych porach w różnych miejscach. Myślę, że przekłada się to na warstwę muzyczną tego albumu. Jeśli chciałbym zrobić spójną płytę to wszystkie bity na niej byłyby w klimacie utworu "Ostatni Raz" i taką właśnie płytę nagrywam w tej chwili. Na mocnych bitach, bez gitary, bez elektroniki i bez smutnych kawałków o tym jak to się czasami w kartach nie układa. Przy produkcji "Wiem Że Warto" dobór jedenastu producentów możemy nazwać kaprysem, zabiegiem artystycznym lub czymkolwiek, ale nie przypadkiem.

W kawałku "Na początku" rapujesz: "dyskografia albumów z polskim rapem w temacie, to było dwadzieścia płyt, wszystkie znałeś jak pacierz". Doskonale pamiętam tamte czasy. Każdy nowy kawałek słuchało się po kilkadziesiąt razy. Dzisiaj mam na biurku kilka ostatnich płyt czołowych wykonawców, których jeszcze nie zdążyłem rozfoliować... Czy zatem taki rozrost sceny faktycznie sprzyja kulturze?
Karim: Widzisz, na to pytanie odpowiedzią mogłaby być kilkusetstronicowa książka. Każdy rozwój niesie ze sobą plusy jak i minusy. Kiedyś nie miałem Internetu, każda kaseta, jaką byłem w stanie sobie kupić to było wydarzenie. Musiałem ją oczywiście zaraz puścić w obieg do przegrania po wszystkich znajomych na osiedlu. Pamiętam motyw jak składaliśmy się z ziomkiem na kasetę w dniu jej premiery, bo nie mieliśmy hajsu na dwie, a później losowaliśmy, kto będzie miał oryginał, a kto sobie ją przegra. Pamiętam, że była to pierwsza płyta WWO, co w kontekście tego, czym raczy nas dziś jeden z członków tej grupy jest dość paradoksalne, a wręcz komiczne. I w sumie ta historia w jakiś metaforyczny sposób chyba odpowiada na twoje pytanie.

Czy podzielasz pogląd, że kiedyś trudniej było coś wydać, ale łatwiej się wybić. A dziś jest dokładnie na odwrót?
Karim: Dokładnie tak jest moim zdaniem. Nie chcę tu podważać klasyków polskiego rapu, ale umówmy się, że wielu raperów zaczynających w tamtym okresie było całkiem przeciętnych. Wtedy samo to, że byłeś raperem, że ty wiedziałeś w ogóle jak składać rymy to był pierwszy zapalnik do tego, żeby stać się popularnym. Mogłeś nagrać kawałek gdzie normalne wyrazy stanowiły 10 procent w zestawieniu z 90 procentami wulgaryzmów w tekście, bit zerżnąć na chama z pierwszej płyty Cypress Hill, nie mieć promocji i sprzedać 100, 200, 500 TYSIĘCY płyt. Dzisiaj dla porównania składać końcówki jak VNM, mieć rozbudowaną promocję na cały kraj przez Prosto i ile pogonisz? Tysiąc? Dwa tysiące płyt? Z całego serca życzę więcej, ale orientuje się trochę w realiach... niestety.

Organizujesz konkurs na remix swoich kawałków. Chcesz w ten sposób wyciągnąć rękę do domorosłych, młodych beatmakerów, czy robisz to z wyrachowania, bo szukasz nowych, świeżych bitów?
Karim: Do nikogo nie wyciągam ręki i z nikogo tu nie zrobię gwiazdy. Powiem ci szczerze, że sam nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek konkursów w kontekście Hip-Hop. Hip-Hop to nigdy nie był dla mnie konkurs, ja tu nigdy nie chciałem niczego wygrać. Tu sama gra jest nagrodą. Mówię o rzeczach, o których mogłeś słuchać przez lata od naszych kumpli z za oceanu. O tym, że hip-hopem musisz być, że to nie jest coś, czego się możesz nauczyć. Możesz się nauczyć rapować, malować, skreczowa, tańczyć, możesz kupić sobie luźne, firmowe ciuchy, ale to nie do końca zrobi z ciebie hip-hopwca w takim znaczeniu, o jakim ja mówię. Objętość twoich zmagań w osiąganiu celu, twoja praca, twoje zrozumienie rzeczy wokoło ciebie w kontekście hip-hopu. Wspólny udział w walce o lepsze jutro dla nas wszystkich hip-hopowców to jest to, co pozwoli ci nie tylko słuchać, ale być hip-hopem. Umiejętność poprawnej oceny sytuacji, życia w mieście, na ulicy itp. Itd.

Bardzo możliwe, że powtarzam tu to, o czym mówił Krs One. Sam tego nie wymyśliłem i w ogóle dużo tej "wiedzy" hip-hopowej wziąłem od niego. W każdym razie, jeśli bierzesz udział w tym "konkursie" z nadzieją na jakiś profit to trafiasz w zły adres. Ten konkurs może ci pomóc spotkać ludzi, tak zajaranych tą kultura jak ty i robić z nimi coś wspólnie. Taki jest cel tego "konkursu". No chyba, że nagroda w postaci dwóch koszulek i płyty tak do ciebie przemawia, że nic innego się nie liczy, to też wyślij nam swój remix.

"Konkurs" to jest w ogóle trochę złe słowo. Mówiąc, że organizuję konkurs w oczach odbiorcy bardzo często jestem osobą, która stoi na szczycie góry i wyciąga rękę do tych, którzy się na nią wdrapują, a to w ogóle nie jest moim zamiarem. Bardzo fajnie by było, gdyby i doświadczeni producenci wzięli w nim udział. Nie na zasadzie, że Karim the greatest rappa zrobił sobie konkurs, a ja go pierdole, bo huj z niego nie raper (a takie nastawienie niestety często bierze górę). Organizując ten "konkurs" mam bardziej nadzieję, że producenci odbiorą go, jako rodzaj serdecznego zaproszenia do współpracy z Underground Renoma Records.
Ja oczywiście czekam na remix od takiego producenta, którego bity wysadzą mnie z butów i z którym być może będę mógł kiedyś zrobić dobry rap.

Od kilku lat publikujesz swoje podsumowania tego, co działo się na scenie rap w minionym roku. Większość wykonawców proszonych o takie podsumowanie rzuca dwa, trzy tytuły. Ty zagłębiasz się w to szczegółowo. Krąży takie przeświadczenie, że nie powinno się oceniać kolegów po fachu. Co Ty o tym myślisz, czy krytykowanie innych raperów nie zamyka pewnych drzwi, nie boisz się odwetu?
Karim: Powiem ci, że zanim napisałem i postanowiłem opublikować pierwsze podsumowanie zadawałem sobie wszystkie te pytania. Czy powinienem? Jak to będzie odebrane? A co jeśli? A ogórek? A marchewka? Dzisiaj jest mi kompletnie obojętne to czy drzwi się zamykają, czy otwierają. Dla mnie tu nie ma drzwi. Dla mnie ten Hip-Hop to nie jest polityka. Nie jest bazar. Nie jest konkurs na to, kto komu wciśnie większy kit i sprzeda najwięcej płyt. Na początku zastanawiałem się czy to jest okej, że opisuję tą scenę jednocześnie będąc na niej. Bo temu się nie spodoba, tamten się obrazi, a jeszcze inny powie, że to mój sposób na wybicie się. Zastanawiałem się, czy nie pisać tych artykułów pod jakimś zupełnie nie znanym, nowym pseudonimem, ale doszedłem do wniosku, że wtedy postawiłbym siebie w tej samej linii, co anonimowych oceniaczy z forum. Myślę, że dużo ciekawiej czyta się artykuł znając jego autora. Szczególnie, że ja nie mam nic do ukrycia. Nikogo nie obrażam, nikomu nie pisze, że jest tępym hujem, bo jest grubym czy chudym kurwichem, a jego stary to, a jego stara tamto. Staram się tam stworzyć pewną zaczepkę do dyskusji na pewne tematy. Jest jeszcze taka kwestia, że my Polacy z reguły mamy tendencję do brania wszystkiego na poważnie, bo tak nas wytresowali w tym kościelnym państwie, natomiast, jeśli czytelnik ma głowę na karku to myślę, że jest w stanie wychwycić, iż duża część tych tekstów jest napisana z lekkim szturchnięciem osoby opisywanej i puszczeniem przysłowiowego oka;) aczkolwiek nie zawsze.

Jeśli zdecydujesz się na wydanie legalnej płyty traktuj pieniądze w to włożone nie jak biznes, ale jako zrobienie sobie przyjemności.

Jest jeszcze rzecz, którą zawsze powtarzam. Mianowicie taka, że oprócz bycia raperem na tym podwórku, od zawsze jestem fanem tej sceny. Dodatkowo udało mi się skończyć studia dziennikarstwa muzycznego i pisanie, czy mówienie o muzyce jest moim no kurcze zawodem jakby nie było. Nie do końca może wykonywanym, na co dzień, ale troszkę wyszlifowanym.

Biorąc następnym razem mój artykuł do ręki, proponowałbym pomyśleć o autorze, jako o osobie, u której w domu półki uginają się od płyt. Jak o koleszce, który często na pytanie: co robiłeś wczoraj? Odpowiada: byłem w sklepie muzycznym.
-No dobrze, a później?
Nie było później.
- Jak to?
Tak to, bo siedziałem tam od 11 rano po śniadaniu i wyszedłem jak zamykali.
-I co fajnie było?
No stary zajebiście heheheh

Kończąc i odpowiadając na Twoje pytanie, nie obawiam się odwetu i nie obawiam się, że jakieś drzwi się mogą zamknąć. Jeśli jakikolwiek z raperów czy producentów na tej scenie wyrobił sobie o mnie negatywne zdanie ze względu na to, że zdecydowałem się pisać podsumowania roku, to ja tym bardziej nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Lubię robić ciekawe rzeczy z ciekawymi osobami. Przede wszystkim z osobami o otwartych głowach.

Jedni twórcy cenią bardziej opinię krytyków, dla innych liczy się werdykt słuchaczy, a jak jest u Ciebie?
Karim: Kurcze sam nie wiem. Chyba nie mam takiego podziału. Liczy się dla mnie opinia ludzi. Mało ważne jest czy pracujesz w renomowanym magazynie, czy najzwyczajniej kupiłeś sobie moją płytę w sklepie, czy ściągnąłeś z neta. Tak długo jak jest to Twoja przemyślana opinia, tak długo ja jestem happy. Najcenniejsza jest zawsze opinia ludzi, którzy słyszą muzykę, a nie tylko jej słuchają, jeśli wiesz, o czym mówię. Nie bardzo interesująca jest dla mnie opinia osoby, która wrzuciła płytę do odtwarzacza kiedyś jadąc samochodem, albo prasując i jest w stanie sobie przypomnieć dwa tytuły z krążka i że w refrenie tam jakaś dziewczyna śpiewała nananana i że ten numer to fajny. Najbardziej cenie opinię ludzi, którzy mają świadomość tego, czego słuchają, a to czy wypowiadają się negatywnie, czy pozytywnie, czy są słuchaczami czy krytykami to już nie ma znaczenia. Zresztą powiedz mi, kto w tym kraju jest dzisiaj krytykiem hip-hopowym?

Pół roku temu, jeszcze przed premierą "Wiem, że warto" zapowiedziałeś, że pracujesz nad kolejnym materiałem. Mógłbyś zdradzić jakieś szczegóły na ten temat?

Karim: Mogę powiedzieć, że nagrałem już wszystkie wokale, że czekam na featuringi, że dogadałem się na mix i mastering płyty z bardzo fajnym studiem... Mogę spróbować obiecać, że przyłożę się bardziej do promocji tym razem, bo znajomi mi mówią, że dałem dupy razem poprzednim;) Mogę zdradzić tytuł płyty, który zabrzmi tym razem "Warto Wiedzieć", tak w ramach kontynuacji oraz mogę zdradzić, że przygotowuje mega super pomysł apropo okładki. I więcej nic nie powiem!;)

Na koniec powiedz tym, którzy jeszcze nie słyszeli płyty, dlaczego "Warto..." sięgnąć po ten krążek.  Pytam Cię jako twórcę, jako wydawcę i osobę odpowiadającą za promocję płyty?
Karim: Widzisz, teraz mnie tu wpędzasz w reklamowanie, a to jak już mówiłem nie jest moja najmocniejsza strona. Spróbujmy w ten sposób. Istnieje taki ruch religijny o nazwie Five-Percent Nation. Nie mam z nim nic wspólnego, żeby było jasne, natomiast jedną z jego doktryn jest podział ludzi na świecie na trzy grupy. Pierwsza wynosi 85 procent społeczeństwa, nie posiada zbyt dużej wiedzy, nie zastanawia się. Wstaje rano, je, pracuje (w sensie robi co mu każą), znowu je, pije,rucha, śpi, raczej nie myśli za dużo i nie wierzy w sumie w nic, albo wierzy w wyimaginowanego boga.

Druga grupa wynosi 10 procent i to ludzie, którzy są wykształceni, posiadają władzę oraz wiedzę. Mogą to być politycy, mogą to być przywódcy duchowi, dyrektorzy potężnych korporacji itd. Wszyscy ci, którzy mają wiedzę, jednak nie chcą się nią dzielić, a tylko czerpać korzyści na niewiedzy wcześniej wymienionych 85 procent, często podpierając się zasadami od boga, którego sami wymyślili.

Ostatnia grupa to tylko 5 procent ludzi (stąd nazwa tego ruchu) którzy rozumieją, posiadają wiedzę, znają prawdę i chcą się nią dzielić z pozostałymi w dobrej wierze, bez wyrachowania. Tak w dużym skrócie można opisać, na czym opiera się ta religia, sekta, ruch czy jakkolwiek tego nie nazwiesz. Teraz, jeśli potrafisz sobie przełożyć ten podział na polski Hip-Hop i znajdujesz tu pewne zależności to ta płyta jest dla Ciebie. Nie bądź w 10 procentach. Peace!

Dowiedz się więcej o: Underground Renoma Records.


Informacje o artykule
Data dodania:2011-02-09
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:5.50 (4)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
se3a, 38 lat

Ostatnie artykuły tego autora:
Shadowplay - Polską Rap Płytą 2015 - wywiad z Kartkym
Pawbeats Orchestra - wywiad przedpremierowy
Widnokrąg - Polskim Rap Singlem 2014 - wywiad z Pawbeatsem
Loco Tranquilo - Polską Rap Płytą 2014 - wywiad z Vixenem
Labirynt Babel - muzyczna, emocjonalna i intelektualna podróż - wywiad z B.O.K

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
flex17
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:24:17, 09-02-11
co on pizdzi ze vnm w prosto sprzeda tysiac czy 2, jak on kurwa wiecej sprzedał od tych kurwa wielkich starych wyjadaczy wiec niech nie pierdoli ze jest tak zle tylko najpierw sie nauczy rapowac
-----------
Ostatnia edycja: 2011-02-09 11:24:39

tha shizznit
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:32:17, 09-02-11
ef a er em a zet o en

BezZasad
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:29:17, 09-02-11
ZE MNĄ TEŻ PRZEPROWADZICIE WYWIAD? TERA Z JESTEM FANEM SCENY!

PS. beka jak zazdrości koleś VNM'owi że mu się płyta zajebiście sprzedaję hahaha Nie wiem kim jesteś ale na bank nigdy nie wbijesz nawet na OLIS!!
-----------
Ostatnia edycja: 2011-02-09 13:31:09

kejw
Autor: kejw   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:06:45, 09-02-11
fan tej sceny? no to mu wspolczuje

SiaraSiarzewski
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:17:24, 09-02-11
dobry wywiad, pytania dość tendencyjne, ale jak sie jest ogarniętym gościem to sie potrafi rozwinąć jakąś ciekawą myśl. Sam też nei czaje czemu jeden z drugim raperem ma nie oceniać kolegów po fachu?! Otóż trzeba to robić, ktoś kto umywa ręce od jakiejs odpowiedzi na pytanie to zalatuje cipowatością, a muzyke rap zawsze przynajmniej ja ceniłem za jaja! Przykład Fu i tej ostatniej kontrowersji - no czemu kurwa nie powie chłop konkretnie, ten i ten mi sie nie podoba i miałem go na myśli! Tylko mówi że opisuje sytuacje jak pizda. Ja się pytam kiedy ostatnio w polskim rapie był jakis konkretny beef. Tylko Tedeef jeszcze raz za czas kogoś pociśnie, to sie mu wrzuca ze wykorzystuje sytuacje. Ale jak to powiedział Pih: beefy w rapie była są i będą - to ja sie pytam gdzie one są? I odpowiadam, wszyscy sie teraz całują po rączkach jak Peja z OSTRem w tym filmiku z wspólnej nagrywki, bo to juz nie jest czysta zajawa, ale teraz oprócz tego muszą wyciągać na tym hajsy, dlatego kumplują sie ze sobą żeby zjednywać sobie fanów i dzięki temu może więcej płyt pójdzie. Ja sie w przeważającej części nie zgadzam z tym co pisze Karmim w tych swoich podsumowaniach, chociaż sam tez jestem fanem tej sceny, ale szacun dla niego że jako jeden z nielicznych mówi co mysli. Mało tego w polskich rapie ostatnimi czasy...płyty jeszcze nie sprawdziłem ale przymierzam sie od jakiegos czasu;]

Kropla Beskidu
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:16:42, 09-02-11
Niech ta kurwa nie dowala się do VNMa (który jest w pizdu lepszy od niego), bo prawda jest taka, że zazdrość ją zżera - pierdoli o promocji, a powinien się idiota dowiedzieć, co robił przed nią. Dla mnie w pełni sobie na to zasłużył, natomiast ta dziwka powinna zamknąć w tej kwestii japę.

mattsbb
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:11:44, 09-02-11
przecież On nie ubliżył w żadnym wypadku VNMowi ;) Po prostu chciał wam przekazać Buraki, że nawet z dobrą promocją zejdzie Ci 2k płyt i to jest sukces :) Wy czytacie czy tylko wyrywacie kontekst?

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:17:09, 09-02-11

ALE WYWIAD


kruk18
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:34:46, 09-02-11
Propsy Karim

Kemo7
Autor: Kemo7   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:28:18, 09-02-11
Karim zawsze spoko

Sebastian Vettel
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:09:16, 09-02-11
Propsy Karmnik

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-210-23-15.compute-1.amazonaws.com (18.210.23.15). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?