Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 2002

Rap History 2002

Autor: Rap History Warsaw

Pezet/ Noon "Muzyka Klasyczna"

Paweł Kapliński ztj Pezet wydaje swój pierwszy solowy album. Wyprodukowana w całości przez Noona (ex-członka formacji Grammatik) "Muzyka klasyczna" podbija serca hiphopowych fanów w całej Polsce. Raper, któremu jeszcze 2 lata wcześniej wróżono na łamach "Klanu" koniec kariery (niesławna recenzja drugiej płyty Płomienia 81), wypracował sobie tak doskonały warsztat wokalny i plastyczną metaforykę, że opisy najbardziej trywialnych zdarzeń i historii zyskiwały w jego wykonaniu niemal metafizyczny charakter. Fenomenalne skillsy beatmakerskie objawił w pełnej krasie Mikołaj Bugajak, któremu udało się stworzyć niepowtarzalny muzyczny klimat.

Smaczku dodawały udane gościnne występy: Mesa ("5-10-15"); Fokusa ("Zimna fuzja"); Eldoki, Jotuze i Małolata ("Rap robię") oraz Asha ("Te same dni, te same sny"); a także dynamiczne cuty i skrecze w wykonaniu debiutanta DJ'a Pandy. Artystycznego sukcesu wydawnictwa nie był w stanie przesłonić nawet przykry incydent, związany z nieoficjalnym wypłynięciem materiału w Internecie na kilka dni przed jego premierą. Miało się to stać za sprawą Dobrego Piotrka - jednego z redaktorów "Klanu" - któremu Arek Deliś (wydawca "Muzyki klasycznej") wręczył do recenzji jeden z egzemplarzy płyty. Taką wersję wydarzeń szef T1-Teraz przedstawił w późniejszym wywiadzie dla portalu hip-hop.pl. Afera ta ukazała realne zagrożenie dla rynku fonograficznego, wynikłe z faktu coraz większej popularności sieci i muzycznego formatu cyfrowego mp3.   

"Muzyka klasyczna" nie była jedynym udanym projektem wydanym przez byłego współpracownika Krzysztofa Kozaka. Arek Deliś konsekwentnie budował mocną pozycję swojej wytwórni na polskim rynku wydawniczym. Słuchaczy utwierdził w takim przekonaniu drugi producencki album Ernesta "Reda" Ivandy. Ten syn Polki i Chorwata urodził się i wychowywał w Szwajcarii, gdzie po raz pierwszy zetknął się z hip-hopem. Później przez pewien czas mieszkał też w Nowym Jorku, pracując w legendarnym labelu Def Jam Recordings. Po przyjeździe do Polski Red związał się z łódzkim Obozem TA i rozpoczął pracę w MTV, jako gospodarz hiphopowego programu MTV Squad. Utrzymany w nowoczesnej "bounce'owej" stylistyce krążek "Al-hub" został zapamiętany dzięki ciekawym gościnnym występom: Eldoki, Dizkreta, Pezeta, Echa, Eisa i Ostrego, a przede wszystkim Mesa. Frontman grup 2cztery7 oraz Flexxip zaprezentował utwór "Ten Typ", który z jednej strony zjednał wykonawcy sympatię osób poszukujących nowej jakości w polskim rapie, z drugiej zaś zraził bardziej tradycyjnie nastawionych odbiorców, głównie ze względu na buńczuczny i niezwykle pewny siebie przekaz młodego rapera.   

Kolejnym strzałem w dziesiątkę było dla T1-Teraz wydanie kompilacji "Kodex", stworzonej przez utalentowany duet producencki WhiteHouse z Wrocławia. Magiera i Lascah zaprosili do udziału czołówkę krajowej sceny, na czele z: WWO, Fenomenem, Peją, Flexxipem, Pezetem, Włodim, Ponem, Łoną, Ostrym, TDF'em, Fokusem, Gutkiem i Wall-E'im. Klasyczne podziały rytmiczne, soczyste bębny, świetnie dobrane sample i szczypta ciepłej elektroniki uczyniły z wrocławian prawdziwe gwiazdy rodzimego beatmakingu. Niezwykle udane występy zaproszonych gości i turntablistyczna oprawa zapewniona przez DJ'a Kostka nadały "Kodexowi" kultowy wręcz status. Coraz większa popularność hip-hopu w mediach - audycja Wujka Samo Zło i CNE na antenie polskiej Vivy; koncert hiphopowy w Opolu; rapowe festiwale o masowym charakterze; czy też wysyp mniej lub bardziej udanych czasopism około-hiphopowych adresowanych do młodzieży - zrodziło nieznane dotąd w Polsce zjawisko mody na hip-hop. W rap-businessie pojawiły się pierwsze większe pieniądze, więc "polski hip-hop bardzo ładnie, zgrabnie i skutecznie się urynkowił", jak skomentował w kilka lat później Druh Sławek. Nie wszyscy wytrzymali tą presję. Wspomniany wcześniej Arkadiusz Deliś zdecydował się na kontrowersyjny krok, sprzedając nie cieszącemu się estymą magazynowi "Popcorn" prawa do kilku flagowych nagrań z repertuaru T1-Teraz. Co gorsza wydawca nie uznał za stosowne zapytać ani poinformować o całej sprawie artystów, których utwory przehandlował za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Efektem był olbrzymi skandal, który zakończył się zerwaniem kontraktów przez Pezeta, Noona, Eldo i Grammatik z wytwórnią Delisia.   

Nas "God's son"

Kłopoty z wytwórnią dopadają też Tedego, który zmęczony ekstrawaganckim stylem bycia Krzysztofa Kozaka i jego niefrasobliwym sposobem prowadzenia biznesu wydawniczego, postanawia opuścić szeregi RRX. Z pomocą DJ'a Ostasza Jacek Graniecki zakłada label Wielkie Joł, powiązany umową dystrybucyjną z korporacją Warner Music. Przy KNT trwa nadal białostoczanin Adam "Pih" Piechocki - były członek grupy JedenSiedem - który wydaje u Kozanostry swój pierwszy solowy album: "Boisz się alarmów... (Peiha solo album cz. 1)". Na własny rachunek działają już Sokół i Jędker w ramach wytwórni Prosto. WWO rozwijane obecnie W Wyjątkowe Okoliczności (stara nazwa została zastrzeżona w kontrakcie przez polski oddział BMG) wypuszcza na rynek swój drugi studyjny longplay - "We Własnej Osobie". Ze względu na duży progres zarówno w kwestii muzyki i realizacji dźwięku, jak też pod kątem spektrum i sposobu ujęcia poruszanych tematów, album zyskuje status jednego z najważniejszych artystycznych wydarzeń roku. Dużą popularnością cieszą się chwytliwe utwory: "W wyjątkowych okolicznościach", "Damy radę" i "Nie bój się zmiany na lepsze" (z gościnnym udziałem francuskiej grupy Soundkail), promowane dość nieszablonowymi teledyskami. Wcześniejszą pozycją w muzycznym katalogu Prosto był solowy debiut Rafała "Pono" Poniedzielskiego - krążek "Hołd" - nad którego brzmieniem pracowali: Majki, Korzeń (znani z wcześniejszych produkcji Starego Miasta), Sqra, Waco (autor rozchwytywanego "Świeżego materiału"), a także Włodi i Pele. Ten ostatni zaskoczył wraz z Vieniem słuchaczy odejściem od stricte ulicznej i hermetycznej tematyki utworów, na rzecz podejmowania i komentowania bardziej uniwersalnych ludzkich problemów. Pierwszy "Autentyk" dwójki dobrze znanych MC's z Molesty ukazał łagodniejszą, wrażliwszą i bardziej alternatywną stronę ich twórczości.   

Na jedną z najważniejszych postaci rodzimej sceny hiphopowej wyrasta łódzki raper i producent O.S.T.R. Najpierw w kwietniu, nakładem Asfalt Records, ukazuje się rewolucyjna EP-ka "30 minut z życia", potwierdzająca famę o nadzwyczajnych zdolnościach wolno-stylowych Adama Ostrowskiego. Szczególnie życzliwą pamięć zaskarbił sobie utwór nr 9, gdzie bałucki MC imituje za pomocą freestyle'u wokale Abradaba, Świntucha, Fisza oraz Fokusa. Dwa miesiące później - 24 czerwca - premierę ma drugi studyjny longplay Ostrego, zatytułowany "Tabasko". Płyta zachwyca bogactwem trafnych obserwacji, wrażliwością na ludzką krzywdę i społeczne nierówności oraz bezkompromisową krytyką pozbawionych wartości mediów i polityków. Z drugiej strony nie zabrakło też na niej lżejszych, bardziej imprezowych kompozycji, na czele z przebojowym featuringiem Tedego we freestyle'owym kawałku "Ziom za ziomem", wymierzonym w internetowych haterów. Największą popularność zdobył jednak apostroficzny utwór "Kochana Polsko", będący chyba pierwszym w historii polskiego hip-hopu, tak zdecydowanym manifestem gorącego patriotyzmu młodego pokolenia. Oprócz reprezentanta WFD na "Tabasko" pojawili się również: Pezet, Vienio, Fenomen, Spinache, Kochan, Tomila, Nova, Maku, a nawet... Maciej Orłoś.   

Na scenie wrocławskiej następuje wysyp stojących na wysokim poziomie hiphopowych produkcji. Pochlebne recenzje zbiera druga solowa płyta Tymona. Po odważnym i bezpruderyjnym "Świntuchu" przyszła pora na zdecydowanie bardziej dojrzałe i ambitniejsze "Zmysłów 5". Szczere i otwarte teksty Tymona dobrze współgrały ze ścieżką dźwiękową, stworzoną przez Magierę. Gdzieniegdzie członka Whitehouse'u wspierał za konsolą Lulek z funkowej ekipy Sfond Sqnksa, która 17 października zaprezentowała z kolei własny premierowy materiał muzyczny, przywodzący na myśl szalone dokonania George'a Clintona i Parliament/Funkadelic. Kosmiczne brzmienie "Obawy przed potem" było też zasługą Jarosza, którego żartobliwe i abstrakcyjne wersy świetnie podkreślały energetyczny i pulsujący groove wydawnictwa. Niestety ze względu na swój niszowy charakter "Obawa przed potem" nie odniosła komercyjnego sukcesu. Podobny los spotkał Sinego i jego mocno alternatywny projekt - "W siną dal" - również wydany w awangardowym wrocławskim Blend Records. Największy rozgłos odniósł podwójny debiutancki krążek K.A.S.T.A. Składu - "Kastaniety" - tworzonego wówczas przez Wall-E'iego, DJ'a Kut-O oraz rapującego w języku angielskim OMA. Kontraktem z Blend Records związali się również Gural i Kaczor z poznańskiego Killaz Group. Po wydaniu przez Kllazów "Nokautu" pomiędzy Guralem i Wall-E'im zrodziła się artystyczna chemia, która zaowocowała zmianami personalnymi w obu zespołach. Do Kasty dołączył Gural, w efekcie czego Killaz Group zawiesiło działalność. Gural a.k.a. donGuralesko skupił się też na działalności solowej, której owocem był solidny album "Opowieści z betonowego lasu", wyprodukowany w całości przez Magierę i L.A.   

Dla śląskiej sceny prawdziwym objawieniem był solowy debiut HST, zaangażowanego wcześniej wraz z Riskiem w działalność grupy Prohibite. Dzięki pomocy Igora i Jajonasza młody raper z katowickiego osiedla Gwiazdy nagrywa longplay "Masy ludu. Na językach". W przeciwieństwie do wielu innych śląskich MC's HST nie starał się rugować ze swoich tekstów naturalnej śląskiej gwary i akcentu, przez co jego nagrania wyróżniały się oryginalnym lokalnym kolorytem. Niestety słaba akcja promocyjna zaprzepaściła szanse na komercyjny sukces albumu. Niespodziewanie kolejny studyjny materiał wypuszcza na rynek Paktofonika. Przerastający najśmielsze oczekiwania sukces "Kinematografii" skłania Rahima i Fokusa do wydania drugiej, a zarazem ostaniej płyty w dorobku formacji. "Archiwum  kinematografii" jest w głównej mierze wyrazem pośmiertnego hołdu, złożonego Magikowi. W procesie tworzenia płyty zostały wykorzystane archiwalne utwory zespołu oraz niepublikowane dotąd acapelle Piotrka Łuszcza, do których Rahim i Fokus dograli własne zwrotki. Ze względu na szacunek dla tragicznie zmarłego artysty, jak też z obawy o potencjalne oskarżenia o wykorzystywanie śmierci przyjaciela w celach komercyjnych, członkowie zespołu świadomie zrezygnowali z promowania albumu w mediach. Pobocznym projektem, w który zaangażowali się Sebastian z Wojtkiem była kooperacja z częstochowskim raperem Śliwką (grupa Ego) w ramach awangardowego projektu Pijani Powietrzem. "Zagubieni w czasie i przestrzeni" to ukłon w stronę ambientu i drum'n'bassu, będący wyrazem muzycznych poszukiwań śląskiej szkoły rapu.   
Dla pełnego podsumowania warto jeszcze na moment powrócić do Warszawy, gdzie pod koniec roku (a dokładnie 2 grudnia) premierę ma wspólny longplay Dizkreta i Praktika. Były frontman Starego Miasta i obiecujący hiphopowy producent tworzą wspólnie jeden z najciekawszych krążków w historii nadwiślańskiego rapu. Album "IQ" ukazuje dojrzałe oblicze twórczości Dizkreta i jego troskę o kondycję kultury hip-hop w Polsce. Wyważony, inteligentny przekaz, wzbogacony gdzieniegdzie o cierpkie i gorzkie obserwacje, doskonale uzupełnia się z ciepłym, jazzowo-funkowym brzmieniem, zaprojektowanym przez Praktika. Na płycie udzielili się m.in. członkowie Flexxipu i 2cztery7, czyli Mes, Pjus, Stasiak i Emil Blef.

The Roots "Phrenology"

30 października w nowojorskim studiu nagraniowym Merrick Boulevard zastrzelony zostaje didżej i producent Jam Master Jay. Hiphopowy pionier i członek legendarnego Run DMC ginie od kul oddanych przez nieznanego sprawcę. Poszlaki tej szokującej zbrodni prowadzą do Kennetha "Supreme" McGriffa - narkotykowego bossa z dzielnicy Queens - który rzekomo pragnął w ten sposób zemścić się na JMJ'u za pomoc, jakiej ten ostatni udzielił 50 Centowi - wschodzącej gwieździe amerykańskiego rapu. Supreme miał na pieńku z podopiecznym Jasona Mizella od momentu, gdy Fifty opublikował podziemne nagranie "Ghetto Qu'ran (Forgive Me)", opisujące m.in. kulisy działania narkotykowego biznesu w Queens, począwszy od wczesnych lat 80. Prawdopodobnie z tego też powodu Curtis Jackson nieomal nie stracił życia dwa lata wcześniej, kiedy inny gangster - nazwiskiem Darryl "Hommo" Baum - oddał w stronę rapera dziewięć strzałów z pistoletu z bliskiej odległości, a wystrzelone kule trafiły m.in. w szczękę, dłoń, klatkę piersiową, ramię oraz obie nogi ofiary. Fifty musiał przejść półroczną rekonwalescencję w szpitalu, lecz pomimo odniesionych obrażeń nie zrezygnował z kontrowersyjnej twórczości. Kolejny zaczepny singiel "Wanksta" oraz niesławna przeszłość czynią go rozpoznawalnym w rapowym światku, dzięki czemu trafia za namową Eminema i Dra Dre pod skrzydła Shady/Aftermath Records.   

Międzynarodowa sława Marshalla Mathersa zyskuje nowy wymiar za sprawą artystycznego i komercyjnego sukcesu "8 Mili" - fabularyzowanej para-biografii reprezentanta Detroit. Reżyser Curtis Hanson ukazuje w filmie perypetie Jimmy'ego "B-Rabbita" Smitha - młodego białego chłopaka z przedmieść "Motor City" - dla którego rap i freestyle'owe bitwy na mikrofonie są odskocznią od nędznej wegetacji w przyczepie kempingowej wraz z matką-alkoholiczką i jej agresywnym konkubentem. Dzięki sile charakteru i wbrew piętrzącym się wokół trudnościom Rabbit zwycięża w finałowej bitwie swego serdecznego wroga z konkurencyjnej ekipy i zyskuje sobie szacunek wśród lekceważących go dotychczas czarnoskórych fanów hip-hopu w rodzimym mieście. Doskonała gra aktorska samego Eminema oraz towarzyszących mu na planie Kim Basinger oraz Brittany Murphy, a także udane sceny MC battle (do których teksty pisał niezawodny pod tym względem Craig G) spowodowały, że film spotkał się z bardzo przychylnymi recenzjami krytyków i publiczności. "8 Mila" niesamowicie spopularyzowała też na świecie ideę freestyle'owych bitew, co chociażby w Polsce zmaterializowało się w postaci takich inicjatyw, jak Wielka Bitwa Warszawska (WBW). Szeroki aplauz zdobyła też ścieżka dźwiękowa, a w szczególności nagrany przez Mathersa track "Lose Yourself", który Amerykańska Akademia Filmowa uhonorowała Oskarem w kategorii "najlepszy utwór muzyczny skomponowany na potrzeby flimu". Było to wydarzenie bez precedensu, albowiem nigdy wcześniej żaden hiphopowy wykonawca nie otrzymał tak prestiżowej nagrody przemysłu filmowego. Em rozpoczął tę dobrą passę wypuszczając pod koniec maja czwarty studyjny album, promowany dość nachalnym singlem "Without Me", a także angażując się w kolejny otwarty konflikt, tym razem ze związanym z miesięcznikiem "The Source" Benzino oraz właścicielem So So Def Recordings - Jermaine'em Duprim.   

Kolejny przełomowy album serwuje słuchaczom Missy Elliot. W tradycyjnym tandemie z Timbalandem artystka tworzy bardzo nietradycyjny longplay, będący ukłonem w stronę break-beatowych korzeni hip-hopu. Udane połączenie oldschoolowej stylistyki z nowoczesną produkcją to fundament wielkiego sukcesu 31-letniej raperki. "Under Construction" to do dzisiaj najbardziej kasowy materiał w jej dorobku, który znalazł ponad 2 miliony nabywców w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Radość artystki byłaby z pewnością pełniejsza, gdyby nie tragiczna śmierć jej dwóch bliskich przyjaciółek. Najpierw, ponad rok wcześniej, w wypadku lotniczym na Bahamach ginie zaledwie 21-letnia Aaliyah, a następnie - w kwietniu 2002 roku - śmiertelny wypadek samochodowy zalicza Lisa "Left Eye" Lopez - założycielka i członkini doświadczonej żeńskiej grupy TLC. Missy oddaje na swej płycie hołd obu wokalistkom, wyrażając się z troską o pogrążonych w żałobie rodzinach i bliskich obu pań.   

Na muzyczny szczyt powraca triumfalnie Nasir Jones, który po kilku słabszych płytach wypuszcza wreszcie na rynek album w pełni eksponujący jego talent i umiejętności. "God's Son" jest świadectwem głębszych duchowych refleksji artysty, dotkniętego przedwczesną śmiercią matki, cierpiącej na raka piersi. Energię i pasję zapewnił raperowi wchodzący w decydującą fazę konflikt z Jay'em-Z. Tym razem Nas o wiele staranniej wyselekcjonował muzykę będącą tłem dla jego wokalnych popisów. Wśród producentów znalazły się takie postacie, jak: Alchemist, Salaam Remi, Chucky Thompson, Ron Browz, Eminem, Alicia Keys, Agile, a nawet Swizz Beatz. Poruszenie na nowojorskiej scenie wzbudził już pierwszy singiel - mocny "Made You Look" - zbudowany na klasycznym breaku z "Apache" Incredible Bongo Band. Także zorientowany na afro-centryzm "I Can", wykorzystujący brzmienie popularnej bagateli "Dla Elizy", autorstwa Ludwika Van Beethovena, został bardzo ciepło przyjęty przez fanów, królując w czasie letnich miesięcy 2003 roku na amerykańskich listach przebojów. "Get Down" był zaś nawiązaniem do wcześniejszych dokonań Ice'a-T i Lorda Finesse'a, a jego kręgosłup stanowił "The Boss" Jamesa Browna z kultowej ścieżki dźwiękowej do blaxplotaition movie "Black Ceasar". Solidny i spójny "God's Son" pozostaje najwybitniejszym longiem w XXI-wiecznym dorobku reprezentanta Queens, a potwierdziły to entuzjastyczne opinie recenzentów magazynów "The Source" oraz "Vibe".   

WWO "We własnej osobie"

Kolejny wielki komercyjny sukces zalicza Nelly, którego drugi krążek - "Nellyville" - debiutuje na pierwszym miejscu rankingu "Top 200" magazynu "Billboard". Album był promowany dwoma popowymi singlami: dyskotekowym "Hot In Herre" i balladowym "Dillemma" z gościnnym udziałem Kelly Rowland z Destiny's Child. Choć Nelly nie przejawiał szczególnych ambicji artystycznych, tworząc po prostu lekki i łatwy materiał o imprezowym potencjale, jego najnowsze dzieło stało się nieoczekiwanie źródłem kontrowersji. Zamieszczony na "Nellyville" utwór "#1" sprowokował do werbalnego ataku samego KRS One'a, który jeszcze w czasach Boogie Down Productions (a konkretnie w 1988 roku) zarejestrował słynny singiel "I'm still #1". "The Teacha" oskarżył reprezentanta St. Louis o bezmyślną komercjalizację hip-hopu i brak szacunku wobec jego pionierów, wymierzając ciosy w utworach "Clear'Em Out" i "Ova Here". Opinie co do ostatecznego zwycięzcy beefu były podzielone, podobnie jak zdania dotyczące prawdziwych intencji KRS One'a. Niektórzy wietrzyli w tej aferze zazdrość, wywołaną rzekomo mizernymi wynikami sprzedaży wydawanych hurtowo albumów Blastmastera, w porównaniu do platynowego nakładu "Nellyville".   

Ambitniejsze podejście do sztuki władania słowem i dźwiękiem przejawiają chociażby Blackalicious, Common i Talib Kweli. Duet z Sacramento publikuje swój drugi studyjny materiał - niezależny krążek "Black Arrow" - o którego brzmienie zadbała śmietanka alternatywnych producentów i muzyków w osobach: DJ'a Hi-Teka, DJ Shadowa, Cut Chemista, Bena Harpera, Questlove'a z The Roots - a przede wszystkim samego Xcela - czyli nadwornego producenta i DJ'a grupy. Zakręcone i mocno ekwilibrystyczne flow Gift Of Gaba nadały charakteru pozytywnym i pełnym funkowej wibracji aranżacjom. Brzmienie swej muzyki zmodernizował też Common, wzbogacając swój repertuar o beaty czerpiące pełnymi garściami z dorobku bluesa, rocka, neo-soulu i nowoczesnej elektroniki. "Electric Circus", (tradycyjnie już w przypadku Commona) nie stronił od trudnych osobistych tematów, czego najlepszym przykładem jest przewrotny utwór "Between You, Me & Liberation". Reprezentant Chicago oddaje też hołd starszemu pokoleniu czarnoskórych twórców i aktywistów, takim jak: Jimmy Hendrix ("Jimi Was a Rock Star"), członkini Czarnych Panter - Assacie Shakur oraz jednemu z pionierów afro beatu i bojownikowi o prawa człowieka - Nigeryjczykowi Feli Kutiemu. Chicagowskiego MC wspomagały na mikrofonie tak znamienite wokalistki, jak: Mary J. Blige, Jill Scott, Vinia Mojica oraz ówczesna partnerka rapera - piękna Erykah Badu.   

Tożsamy z dokonaniami Commona pod względem przekazywanych treści był solowy debiut Taliba Kweliego, doskonale znanego fanom hip-hopu z wcześniejszych kolaboracji w ramach kolektywów Black Star i Reflection Eternal. Longplay "Quality" połączył w sobie przebojowy potencjał produkcji Kanye Westa ze społeczną wrażliwością i przenikliwym zmysłem obserwatorskim Taliba. Kweli, który dotychczas zaangażowany był raczej w undergroundowe projekty, zapragnął przebić się też do świadomości bardziej mainstreamowych odbiorców. W temu celu wykorzystał muzyczne zdolności nie tylko wschodzącej gwiazdy beatmakingu z Roc-A-Fella Records, ale zaprosił także do współpracy: DJ'a Quika, J Dillę i Ayatollaha. Solową karierę rozpoczyna też pochodząca z RPA Jean Grae, która pierwsze kroki na nowojorskiej scenie stawiała w połowie lat 90. jako What? What? w ramach grup Ground Zero i Natural Resource. "Attack of the Attacking Things" zachwycił słuchaczy swym niszowym charakterem i pełnymi silnych emocji poetyckimi tekstami Tsidi Ibrahim. Alternatywne oblicze południowej sceny prezentują zaś składy Nappy Roots i Field Mob. Sekstet z Kentucky zdobywa platynę za ciepło przyjęty przez krytyków "Watermelon, Chicken & Gritz", afirmujący spokojny i prowincjonalny styl życia na słabo zurbanizowanym Południu. Z kolei drugi longplay Boondoksa i Kalage'a z Albany w stanie Georgia, zatytułowany "From tha Roota to tha Toota", wyróżniał się dość beztroską tematyką i pełnym dystansu poczuciem humoru, a w sferze muzycznej wzbogacony został o brzmienie żywych instrumentów.   

Głośnym echem odbiły się na amerykańskiej scenie powroty kilku utytułowanych awangardowych twórców. 2 czerwca - po niemal sześciu latach oczekiwania - kolejny studyjny album zaprezentował fanom DJ Shadow. "The Private Press" pioniera abstrakcyjnego hip-hopu nie okazał się może przełomem na miarę debiutanckiego "Endtroducing...", niemniej jednak Joshua Davis udowodnił, że cały czas tkwi w nim ogromny potencjał twórczy. Premierę "The Private Press" przyćmił zapewne znakomity longplay utalentowanego didżeja i producenta z Eugene w stanie Oregon - RJD2. Ukrywający się pod tym pseudonimem Ramble John Krohn wprawił słuchaczy w osłupienie sprawnie żonglując muzycznymi konwencjami na pełnowymiarowym "Dead Ringer", wydanym w podziemnym nowojorskim labelu Definitive Jux. Tego samego dnia - 23 lipca - na sklepowe półki trafił też ósmy studyjny krążek Public Enemy. Weterani conscious rapu postanowili nie składać broni w walce o równe prawa dla afro-amerykańskiej mniejszości. Mimo przychylnych recenzji fani PE mogli odczuwać pewien niedosyt, ponieważ na 21 zarejestrowanych utworów jedynie 10 tracków z "Revolverution" to świeże autorskie kompozycje. Reszta to skity oraz remiksy dawnych szlagierów, zrealizowane przez wyłonionych w specjalnym konkursie młodych producentów z całego świata. W pełni premierowy materiał zaprezentował za to DJ Jazzy Jeff, który ostatni raz firmował swoją ksywką opublikowany 9 lat wcześniej (w duecie z Fresh Prince'em) album "Code Red". "The Magnificent", wydany w serii Beat Generation przez brytyjską oficynę BBE, wyróżniał się ciepłym trueschoolowym brzmieniem i szerokim wachlarzem zaproszonych gości, wśród których większość stanowili nieznani dotąd szerzej undergroundowi MC's.   

O.S.T.R "Tabasko"

Dobre wiadomości dla kultury hip-hop płyną ze strony amerykańskich ośrodków naukowych i municypalnych. Na elitarnym Harvard University profesor Marcyliena Morgan powołuje do życia The HipHop Archive, mające za zadanie gromadzić wszelkie artefakty muzyczne, piśmienne, graficzne i filmowe, związane z Kulturą Czterech Elementów, a także animować konferencje naukowe i panele dyskusyjne, poświęcone zgłębianiu wiedzy na temat fenomenu tego ruchu kulturowego i jego potencjału w przezwyciężaniu patologii społecznych. W tym samym czasie senat stanu Nowy Jork oficjalnie ustanawia listopad "Miesiącem historii hip-hopu".   

Zwieńczeniem obfitującego w donośne i ważne wydarzenia 2002 roku jest długo oczekiwana premiera piątego krążka instrumentalnej grupy The Roots. Wreszcie 26 listopada ukazuje się album "Phrenology", którego tytuł jest ironicznym nawiązaniem do popularnej XIX-wiecznej pseudo-nauki, która na podstawie kształtu ludzkiej czaszki i rysów twarzy, określała intelektualne predyspozycje i zdolności człowieka. W ten sposób zwolennicy niewolnictwa i segregacji rasowej w USA próbowali racjonalizować swoje reakcyjne poglądy. Nowoczesne i organiczne brzmienie płyty, mieszającej swobodnie rock, jazz i elektronikę z rapem, wyznaczyło nowe standardy ambitnego brzmienia czarnej muzyki w XXI wieku. Krążek, uznawany przez wielu za najtrudniejszy i najambitniejszy w dyskografii zespołu, przyniósł ze sobą zarazem największy przebój w jego historii. Mowa tu oczywiście o funk-rockowym "The Seed (2.0)", nagranym w towarzystwie gitarzysty Cody'ego Chestnutta.

Zobacz też:
Rap History 70's
Rap History 1982
Rap History 1983
Rap History 1984
Rap History 1985
Rap History 1986
Rap History 1987
Rap History 1988
Rap History 1989
Rap History 1990
Rap History 1991
Rap History 1992
Rap History 1993
Rap History 1994
Rap History 1995
Rap History 1996
Rap History 1997
Rap History 1998
Rap History 1999
Rap History 2000
Rap History 2001
Rap History 2002



Informacje o artykule
Data dodania:2011-03-14
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:9.00 (12)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:44:35, 16-03-11
Jak zwykle świetny artykuł i po raz pierwszy przyznaję 10, ponieważ niczego tym razem nie zabrakło moim zdaniem.

kuba1991ron
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:13:48, 16-03-11
Świetny materiał typ mnie rozpierdala swoją ogromną wiedzą na temat rapu tylko szkoda że nic nie wspomniał o albumie Jurassic 5- Power in Numbers który wymiatał, ale cały artykuł to ogólnie jest świetny pozdro koleżko!!!

mbank
Autor: mbank   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:56:27, 16-03-11
Artykuł 10/10 Emaa

Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:58:17, 16-03-11
Zdecydowanie był to rok OSTRego!!!!
Świetny,porównywalny ze "Skandalem" Molesty,album "Tabasko", potwierdził to co było wtedy uznawane za spekulacje,
czyli że O.S.T.R. będzie wkrótce wiodącą postacią polskiego Rapu!
Za to zabrakło mi w tym notowaniu albumów niedocenianych,ale i zaliczanych już do klasyki polskiego rapu,
mianowicie "Mam 5 Gram" Borixona, "Drzewo Morwa" Mor W.A., "Z dedykacją dla ulicy" FIRMY,
czy "Wspólnicy" ekipy ze Śródmieścia WSP...
Czemu nie wspomniano o zejściu ze sceny Wzgórza Ya Pa 3?
To też był kamień milowy w kierunku dzisiejszego rozwoju hh.
Dlatego też daję temu artykułowi tylko i aż  siódemkę.

BezZasadi
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:05:10, 16-03-11
WWO rozjebało ten rok w Polski Rapie!

Pawson
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:47:59, 16-03-11
pamiętam tamte dni jakby to było wczoraj, aż się łezka w oku kręci.
Piękne czasy.

PEJA KRÓL RAPU.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:05:22, 16-03-11
TO BYŁ ROK OSTREGO!

PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:33:23, 16-03-11

@Vieri
W sumie z tych plyt, ktore wymieniles, zamiescilbym tu tylko "Drzewo Morwa", poniewaz "Mam 5 Gram" to zaledwie sredni album, podobnie jak "Stara szkola rapu" WYP3, natomiast "Z dedykacja dla ulicy" to istna audiokatastrofa.
Faktem jest natomiast, ze o Wzgorzu mozna bylo cos nadmienic. No ale i tak 10 moim zdaniem sie nalezy.


23:55
Autor: 23:55   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:49:57, 16-03-11
Autor: PEJA KRÓL RAPU.
co ty mozesz wiedziec jak ty jeszcze wtedy na gowno papu mowiles??

Predrag_Mijatovic
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:03:20, 16-03-11
Kurwa pamietam doskonale ten rok, jak w liceum ciągneło sie od starej kase na jakies wycieczki czy ksero i przepierdalało na kasety magnetofonowe OSTR, WWO..... Ech

Rapu Mistrz
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:05:54, 16-03-11

HST jedna z najlepszych płyt w historii polskiego Rapu, doceniona przez krytyków i innzch raperów, a niedoceniona przez słuchaczy a szkoda

Bo "Masy Ludu. Na językach" to klasyka. A HST pokazał na Czarnym Złocie w "Nienawiści" że jest w formie i rozjebie tą scenę.

Czekam na HST 2


stanlej87
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:38:38, 16-03-11
pamiętam jak wtedy prawie wszyscy znajomi w rapie siedzieli... teraz garstka

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
04:27:15, 17-03-11
TO BYŁ ROK TEDEGO

OczyszczamMiastoZhszzztZpustaGlowa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:05:22, 17-03-11
Świetny materiał typ mnie rozpierdala swoją ogromną wiedzą na temat rapu tylko szkoda że nic nie wspomniał o albumie FIRMA PRZECIW KURESTWU I UPADKOWI ZASAD który wymiatał, ale cały artykuł to ogólnie jest świetny pozdro koleżko!!!

WYP3H
Autor: WYP3H   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:05:13, 18-03-11
Płyta Pijanych Powietrzem nazywa się "Zawieszeni W Czasie I Przestrzeni", a nie "Zagubieni...", jak napisał autor tekstu.

Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:57:16, 22-03-11
Tede nic nie wydał w owym 2002 roku,ewentualnie miał parę featów ciekawych,m.in wspomniany "Ziom za ziomem",
oprócz tego u Borixona się udzielał,no i na "Kodexie",a tak to nic nie nagrał.
Wówczas jarałem się bardzo Pezetem i PFK...
Szalone czasy...Nawet nie przyszło mi na myśl,że dziś będę niemal w dziedzinie rapu takim ekspertem,że będę miał tyle płyt,m.in. całą dyskografię O.S.T.R.,czy Molesty...
wiedziałem kim jest Ostry,czytałem o nim masę artykułów,ale przez chwilę mi nie przyszło na mysl,że się tak nim zajaram:)))
Że w ogóle się zajaram rapem,wtedy niemal dopiero zaczynałem się interesować rapem,
nie dlatego,że jarały mnie inne brzmienia,ale dlatego,że wcześniej rap był niedostępny w sklepach,
a kablówkę założyli mi w 2001 roku...sami rozumiecie.

anonim
Autor: Stare.   Link do posta
11:49:06, 02-04-18
Wydał Singiel MC i CD

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-198-142-121.compute-1.amazonaws.com (54.198.142.121). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies