Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

O piosenkach po polsku - wywiad z Afrojaxem (Afro Kolektyw)

O piosenkach po polsku - wywiad z Afrojaxem (Afro Kolektyw)

Autor: fghgfhfghgfhgf

Dowiedz się więcej o: Afro Kolektyw.
Zmiana nazwy byłaby jak przekreślenie dotychczasowego dorobku, a my jesteśmy z niego - mniej lub bardziej - dumni.

Czwarty studyjny album Afro Kolektywu to zupełny odwrót od organicznego hip-hop jazzu i odważne postawienie na materiał piosenkowy. O "Piosenkach po polsku", które 20 stycznia wyda Universal Music Polska opowiada frontman grupy - Michał "Afrojax" Hoffmann.

"Nie ma takiej możliwości, żebyśmy wypłynęli na polskim rynku muzycznym" - zarzekałeś się w 2007. Nadal się pod tym podpisujesz?
Afrojax: Ja się zarzekałem? Ja wygłaszałem trzeźwe - hehe - prognozy. Jeszcze pytanie, co uważamy za 'wypłynięcie' - ja rozumiem przez to bycie na tyle popularnym, by móc utrzymać się tylko z muzyki. I tak, podtrzymuję, nie widzę takiej możliwości.

Wielokrotnie odcinałeś się od "Płyty pilśniowej", teraz jednak sam przywołałeś temat nawiązującą do debiutu, quasi-reggae'ową przeróbką ostatniego singla. Pewnie zaskoczył Cię pozytywny feedback?
Afrojax: Nie. Skoro "Czasem pada śnieg w styczniu (zakazane warzywo)" nie spodobało się pewnej grupie odbiorców, to istniała wysoka szansa, że przerabiając ten numer totalnie wbrew sobie, aranżując kompozycję i nadając przekazowi taki kształt, jakiego NIE chcieliśmy, osiągniemy efekt odwrotny. Ale to nie znaczy, że kpimy sobie z osób, które nie polubiły oryginału, a polubiły 'wersję pilśniową' - staraliśmy się przecież zrobić ją jak najlepiej, przebrać się w (już) nie swoją skórę jak najskuteczniej. To nie były jaja. Raczej, bo ja wiem, eksperyment? Happening?

Mierzyłeś się już z piosenkami w ramach Surowej Kary Za Grzechy. Nie myśleliście, aby wraz ze stylistyką zmienić szyld?
Afrojax: Myśleliśmy, ale to przecież ten sam skład co przedtem, tyle że gra inaczej. Co zresztą było nieuniknione i planowane już na etapie "Połącz kropki" - tylko krótki deadline uniemożliwił umieszczenie już tam, jako bonusu, czegoś mniej hip-hopowego niż do tej pory. Poza tym zmiana nazwy byłaby jak przekreślenie dotychczasowego dorobku, a my jesteśmy z niego - mniej lub bardziej - dumni. Tyle że to było wtedy, a teraz jest teraz. Tym fajniej jest podkreślić: patrzcie, ten sam zespół, nazwa ta sama, a muzyka się zmienia. A Surowa Kara Za Grzechy to był projekt celowo serowy, typowy rzyg na boku. Nic ważnego, a Afro Kolektyw to jest dla mnie dość ważna sprawa, tak jak ważne dla mnie są te nowe kawałki.

Skoro "Czasem pada śnieg w styczniu (zakazane warzywo)" nie spodobało się pewnej grupie odbiorców, to istniała wysoka szansa, że przerabiając ten numer totalnie wbrew sobie, aranżując kompozycję i nadając przekazowi taki kształt, jakiego NIE chcieliśmy, osiągniemy efekt odwrotny.

"Piosenki po polsku" wyda Universal Music Polska. Od początku planowaliście, aby był to majors?
Afrojax: Nic nie planowaliśmy. W chwili, gdy mieliśmy gotowe jakieś 3/4 materiału, zaczęliśmy szukać wydawcy, zaczynając - jak zwykle - od majorsów. Inaczej niż zwykle - jeden z nich był zainteresowany.

Wytwórnia ingerowała jakoś w materiał? Od czasu fotki z siedziby Universal Music zmienił się tytuł płyty.
Afrojax: Nie, w ogóle zabawne na maksa są takie podejrzenia. Wręcz przeciwnie: z tego co wiem, to Universal nas podpisał głównie dlatego, że mamy sami pomysł na siebie, na muzykę i teksty, nie trzeba nam nic wymyślać, tylko zapewnić organizację i promocję; mniej roboty. Ostateczny tytuł płyty wybraliśmy w głosowaniu wewnętrznym, wytwórnia klepnęła go bez pytań. Kurwa, jak ja nie lubię się tłumaczyć, kiedy nie ma z czego... Wiesz, na przykład nowy singiel - zrobiliśmy go dawno, pomyśleliśmy że fajny niszowy, niesinglowy numer trochę nawiązujący do Sea & Cake, trochę do Yardbirds, a może Kinks, a teraz dostaję maile, że się sprzedaliśmy i chcemy grać jak Feel czy Video. Ktoś kiedyś powiedział, że po skończeniu książki autor powinien umrzeć, żeby nie mierzyć się z jej odbiorem, bo ten jest przeważnie kompletnie niezgodny z zamierzonym.

Pierwszy singiel dotarł do 4 miejsca trójkowej listy przebojów. Odczuliście to zainteresowanie?
Afrojax: Tylko tak, że na koncertach ludzie już śpiewają ze mną, a czasem na szczęście za mnie, refren.

Zakładam, że wraz ze stylistyką zmienił się tryb pracy. Jak wyglądał proces twórczy, kto komponował?
Afrojax: Do tej pory rzadko aranżacje i forma powstawały na próbach. Teraz właściwie wszystkie kawałki przybierały, albo drastycznie wręcz zmieniały, ostateczny kształt w trakcie wspólnego grania. Mało tego - staraliśmy się je nagrywać w możliwie pełnym składzie, razem, czego do tej pory nie próbowaliśmy. Najwięcej szkiców przepchnął Remek Zawadzki - aż pięć, potem Rafał Ptaszyński i Michał Szturomski - po trzy, ja zająłem zaszczytne ostatnie miejsce z dwoma.

W notce prasowej czytamy o kompozycjach wywodzących się z tradycji beatlesowskiej, a co z polskimi wpływami? "Krawat" kojarzono już z Maanamem, a "Zakazane warzywo" z drugą formacją autora tej kompozycji czyli Nerwowymi Wakacjami.

Afrojax: Lubię polską muzykę, o ile nie jest gorsza od zachodniej, szukam w niej głównie klasy globalnie mistrzowskiej - wiesz, nie widzę żadnego powodu, dla którego 'polskość' grania miałaby być plusem. Maanam akurat był w swoim czasie jednym z najbardziej charakterystycznych i najlepiej brzmiących bandów świata, więc takie skojarzenie to komplement w pytę, choć według mojej spróchniałej pamięci "Krawat" był inspirowany raczej twórczością Pharrella, ABC i Phoenix. Fakt, gitary trochę maanamowe - Sztu kupił sobie chorus i flanger, pewnie dlatego.

Lubię polską muzykę, o ile nie jest gorsza od zachodniej.

Co najmniej jedno z Twych marzeń odnośnie płyty nie zostało spełnione - nie ma gościnnej zwrotki Łony.
Afrojax: Nie ma rapu, nie ma Łony. Chociaż nie pytałem Adama, czy może by się nie zmierzył z wyzwaniem i gościnnie nie ZAŚPIEWAŁ...

Jako fan twórczości szczecińskiego rapera zapewne miałeś okazję przesłuchać "Cztery i pół", jak wrażenia?
Afrojax: Bardzo dobry album. Najlepszy numer zdecydowanie opener. Łona jadący po samym sobie, tego mi zawsze brakowało w jego twórczości. I ta folkowa wstawka, mistrz.

Twoja żona, zaangażowana w zespół Furia Futrzaków jest wykształconą wokalistką. Analogia z Sokołem i Marysią Starostą nasuwa się sama. Płyta w duecie jest możliwa?
Afrojax: Hehe, ambitna ta analogia. Oboje mamy wielkie ego i niewiele mniejsze ambicje własne, trochę zresztą rozbieżne w tej chwili. Ale zdaje się, że bardzo się cenimy nawzajem, więc może?

Jako Peter Bergstrand wspomagałeś produkcyjnie wspomnianą Furię Futrzaków oraz Newest Zealand. Można spodziewać się kontynuacji tych projektów z Twoim udziałem?

Afrojax: Nową Furię - zajebistą, warto czekać - chyba miksować będę właśnie ja, więc tak! Newest Zealand - też warto, słyszałem nowe numery - raczej nie, bo mnie już nie ma w tym zespole i nawet nie wiem, czy lider aktualnie planuje rejestrację kolejnego materiału.

Kiedyś kolega siedzący w ulicznym rapie na nazwę Afro Kolektyw odpowiedział mi cytatem z kawałka "Hermetyk" Mor W.A. Zdaje się, że to jedyny diss w stronę Afro, który nie wyszedł spod Twojego pióra. Był jakiś ciąg dalszy?
Afrojax: Tyle lat minęło, a ja nadal nie słyszałem tego dissu Morwy. Kurwa, aż sobie znajdę.

...po skończeniu książki autor powinien umrzeć, żeby nie mierzyć się z jej odbiorem, bo ten jest przeważnie kompletnie niezgodny z zamierzonym.

Na blogu przeczesujesz archiwa polskiej piosenki. Póki co cykl zatrzymał się na 5 z 18. Jak dotarłeś do tych utworów?
Afrojax: Kopałem w necie, rozkminiałem archiwa prywatne, pytałem lepiej zorientowanych kolegów co by mi polecili. Takie hobby. Nie mam tylko teraz czasu, żeby dokonywać jakichś amatorskich analiz, a głupio wrzucać w charakterze kolejnych odcinków trzy zdania plus link...

Jesteś zdeklarowanym fanem The Smiths. Ostatnio ukazała się reedycja katalogu Brytyjczyków. Twoje prywatne top 5 numerów grupy?
Afrojax: Ohohoho. Strzeliłeś w dziesiątkę tym pytaniem. Właśnie z okazji reedycji bawiłem się niedawno ze znajomymi w top 20 The Smiths. Wkleję i będę miał z bańki:
5) wonderful woman - o co chodzi, że ta strona B singla nigdy się nie ukazała na żadnej płycie. partia harmonijki ustnej pojawia się trzeci (i ostatni?) raz w historii Smiths i trochę robi refren. wyróżnienie: zmieniona linia melodyczna w trzeciej zwrotce. aczkolwiek progresja zamykająca całość też 10/10.
4) bigmouth strikes again - pierwszy utwór Smiths, który pokochałem i pierwszy, który mi się przejadł. i oto pięć lat minęło, od 'bigmouth' właśnie rozpoczynam selekcję do top 20 i - ciary na całym ciele, śpiewam każde słowo od początku do końca, mam łzy w oczach. wyróżnienie: wiewiórki zrobione z Morrissey'a pod Morrissey'em.
3) i want the one i can't have - podpisuję się pod tym tekstem bardziej niż pod większością swoich własnych. wyróżnienie: przedziwne (i pozorne) złamanie tonacji przed słowami 'a double bed...'
2) suffer little children - chyba ich najbardziej wyrafinowana kompozycja? i to byłaby zasługa wokalu, bo akordy dość 'normalne', choć fantastycznie dobrane i inkrustowane niespodziewanymi interwałami. wyróżnienie: 0:31-0:35, magiczne współbrzmienia.
1) there is a light that never goes out - nietykalne, nieskazitelne po całości i chyba już na zawsze. wyróżnienie: ubawicie się, ale linia sztucznych smyczków pod koniec.

Posłuchaj też:
Afro Kolektyw "Wiążę Sobie Krawat"
Afro Kolektyw "Czasem Pada Śnieg w Styczniu"

Dowiedz się więcej o: Afro Kolektyw.


Informacje o artykule
Data dodania:2011-12-14
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:10.00 (3)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
fghgfhfghgfhgf Asdaasd ASdASdasda rap graffiti breakdancefghgfhfghgfhgf
mężczyzna

Ostatnie artykuły tego autora:
O dziwnych dźwiękach i niepojętych czynach - wywiad z Noonem

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
escehaeroen
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:09:59, 14-12-11
DOBRY WYWIAT

Lipszyc
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:17:06, 25-06-15
elo

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-172-100-232.compute-1.amazonaws.com (35.172.100.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies