Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Nie czuje się gwiazdą - wywiad z Amosem

Nie czuje się gwiazdą - wywiad z Amosem

Autor: UrbanRec

Amos - The Ancient Prophet to polski producent muzyczny reprezentujący amerykańską grupę: The Lost Children Of Babylon. Jest on pierwszym i jak na razie jedynym Polakiem wcielonym w szeregi Wu-Family, czyli międzynarodowej rodziny grupy Wu-Tang Clan. Zapraszamy do lektury wywiadu z Amosem, w którym m.in. o tym nad czym obecnie pracuje, jakie ma plany oraz jak podsumowuje minione dwanaście miesięcy.

Witam serdecznie w nowym roku! Magiczny 2012 w końcu nastał, a więc powiedz jak się czujesz, co u Ciebie słychać i jak się zapatrujesz na teorie o grudniowym końcu świata.
Amos: Raahubaat! U mnie wszystko dobrze i generalnie czuje się znakomicie :) Jeśli chodzi o to co u mnie słychać, to zależy gdzie ucho przyłożysz, aczkolwiek zazwyczaj słychać zajebisty hip-hop ;) O kwestie rzekomego końca świata w grudniu 2012, byłem już pytany wielokrotnie. Jako osoba od wielu lat zgłębiająca wiedzę alternatywną, misteria czy też ezoterykę, teoretycznie jestem kompetentny by się na owy temat wypowiedzieć. Praktycznie natomiast, możliwości jest tak wiele, iż nie jestem wstanie wypowiedzieć się w sposób jednoznaczny. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że nie każda teoria jest tylko teorią i nie każda uznana prawda jest prawdziwa. Literatury oraz filmów na ów temat jest mnóstwo, a więc każdy może się z nim zapoznać oraz przybliżyć sobie punkt widzenia rożnych zainteresowanych tą sprawą "specjalistów", i ostatecznie samemu zdecydować co o tym wszystkim myśli.

Wiele razy widziałem, jak za pomocą internetowych mediów zarzucano Ci brak skromności. Co masz do powiedzenia na ten temat?
Amos: Za pośrednictwem internetu, to już wiele różności mi zarzucano. Skromność jest generalnie cechą pożądaną i dobrze odbieraną w społeczeństwie, dlatego też wielu udaje skromnych tylko po to żeby się przypodobać tłumowi. Ja twierdze, że fałszywa skromność jest gorsza od jej całkowitego braku. Dlatego też jeśli o mnie chodzi, to kiedy zrobię coś zajebistego, po prostu nie udaje, że to nie jest zajebiste, tylko dlatego, iż taka postawa jest dobrze odbierana przez społeczeństwo. Najważniejsze, że mam w sobie pokorę i znam swoje miejsce w szeregu. Jak ktoś mi np. mówi, że robię tak dobre bity jak Stoupe The Enemy of Mankind z grupy Jedi Mind Tricks, to czuje się zawstydzony, bo wiem, że jestem od niego gorszy i pewnie nigdy nie będę lepszy. Po prostu wiem kto jest lepszy, a kto gorszy i wiem kto mnie potrzebuje, a kto może mieć na mnie wyjebane. Sztuka adaptacji + obiektywna samoocena bracie.

Słyniesz ze swoich kontrowersyjnych poglądów. Powiedz, czy kiedykolwiek miałeś w związku z tym jakieś problemy?
Amos: Jedynie w relacjach interpersonalnych, ale nauczyłem się gryźć w język i udawać głupszego, co sprawia, że w społeczeństwie żyje mi się całkiem dobrze. Niemniej jednak czasami zdarza się, iż moja buntowniczo-rewolucjonistyczna natura bierze górę i wtedy rzucam się w wir walki niczym nordycki berserker.

Czy czujesz się "gwiazdą"?
Amos: Absolutnie nie czuje się gwiazdą. Trzymając się ów kosmologicznej terminologii stwierdzam, iż jestem planetą na której nie wielu będzie wstanie wylądować, a jeszcze mniej żyć, ze względu na śmiertelnie toksyczną atmosferę, która na ów planecie panuje. Generalnie nazywanie artysty "gwiazdą" jest wymysłem mediów komercyjnych czyli królów tandety, kiczu oraz kiepskiego stylu. Dodatkowo, taka terminologia dzieli ludzi na lepszych i gorszych oraz na ważnych i nieważnych. Weź wyobraź sobie jakiegoś swojego idola i pomyśl, że jest zwykłym człowiekiem który sra, je, masturbuje się, płacze, obrzyguje sobie spodnie gdy za dużo wypije, może bije swoją zonę i dzieci, albo ma głupie kompleksy lub nie skończył nawet podstawówki. Często te "gwiazdy" są bardziej zwyczajne niż ci, których zwyczajnymi nazywamy na co dzień, a co za tym idzie? Że dla mnie "gwiazdą" może być pan Heniu z warsztatu samochodowego, bo potrafi czynić cuda w rozsądnej cenie! Co by nie mówić, to pamiętajcie, że przeznaczeniem gwiazdy jest zgasnąć i pójść w zapomnienie, a tylko prawdziwy artysta będzie żył wiecznie w ludzkich sercach oraz umysłach przez wiele pokoleń.

W Polsce do niedawna mało kto wiedział, kim jest Amos - The Ancient Prophet. Był to świadomy wybór, czy może nie miałeś siły przebicia lub po prostu ciśnienia oraz chęci, by pchać się w nasz rodzimy mainstream?
Amos: Wybór absolutnie świadomy, bo tak naprawdę, to co ja na polskiej scenie mogę konkretnego robić? Jedynie sprzedać komuś bit albo zmiksować lub zmasteringować płytę czy pojedynczy kawałek. Polskie realia hip-hopowe są bardzo dalekie od moich osobistych, a więc ciężko mi się będzie wprowadzić na rodzimą scenę komercyjną. W polskim podziemiu sprawia wygląda trochę lepiej, ale szalu też generalnie nie ma. Mimo, że jestem Polakiem, to na rodzimej Polskiej scenie jestem tylko i wyłącznie gościem, ale nie martwi mnie to, ponieważ odnalazłem już swoje miejsce w tej branży i na tej dziwacznej planecie :)

Wrocław to zarówno artyści, którzy odnieśli jakiś tam sukces komercyjny oraz jedno z większych podziemi hip hopowych w kraju. Powiedz z kim wiążesz swoją przyszłość?
Amos: Z każdym, kto wiąże swoją przyszłość ze mną i przypadnie mi do gustu. Pieniądze to nie wszystko i tandety oraz kiczu nie mam zamiaru robić tylko po to aby zarobić, tym bardziej, że źle mi się nie żyje. Moim zdaniem takie podejście to choroba, która powoli wykańcza ten piękny gatunek jakim jest hip-hop! To pasożyt który pożera swojego żywiciela, to zaraza która pustoszy bez żadnych skrupułów, a więc wszystkim fałszywcom, którzy plugawią hip-hop, życzę wszystkiego najgorszego i szybkiej oraz bolesnej śmierci!

Jakiś czas temu wpadłem na wpis na Facebooku, w którym ktoś Ci groził i obrażał. Powiedz czy często spotykasz się z krytyką oraz teoriami spiskowymi na swój temat?
Amos: Jeśli masz na myśli sprawę z Panem "V", to wszystko zostało już dawno wyjaśnione. Natomiast tak ogólnie, to za pośrednictwem internetu zdarzają się różne, mniej lub bardziej przyjemne sytuacje. Wiadomości typu: "jesteś chujowy", "twoje bity są chujowe", "dostaniesz wpierdol" czy "zabije cię", to nie raz już przerobiłem. Oprócz tego typu aktów prostactwa, zazdrości i zawiści, zdarzają się też bardziej przyjemne, a wręcz zabawne historie :) Jak dziś pamiętam czasy w których mówiono, że Amos śpi w trumnie, pije krew z dziewiczego łona i kuma się z szatanem. Pamiętam też jak kiedyś dość mocno chorowałem i przez 2 tygodnie nie logowałem się na portalu myspace, to poszła plota, że illuminati dobrali się do mojej dupy i po prostu zakończyli mój żywot... Nie mniej jednak "na żywo" nie spotkałem się jeszcze z żadną agresją w stosunku do mojej osoby i generalnie mam się dobrze ;)

Wiem, że w marcu 2011 r. podpisałeś kontrakt z KASTA.CO. Powiedz jak tam trafiłeś i co wynikło z faktu, że podpisałeś ów kontrakt?

Amos: Zacznę od odpowiedzi na drugą część pytania... Generalnie poza większym lokalnym fejmem, to jak na razie nic z tego nie wynikło. Natomiast jeśli chodzi o to jak doszło do podpisania owego kontraktu, to sprawa wygląda następująco: w styczniu 2011 poznałem Waldka Kastę na release party jego ostatniej płyty pt. "Prawda Naga". Pogadaliśmy trochę, wymieniliśmy poglądy i pomysły oraz numery telefonu. Jakiś czas później spotkaliśmy się u niego w bazie, czyli we wrocławskim "Sound Depot", gdzie podczas rozmowy zaproponował mi pozycje beatmakera w KASTA, ponieważ jest stwierdził - w Wu-Tangowych klimatach nie mam w Polsce równych i dlatego chce mnie mieć w szeregach swojej grupy. Jako, że kontrakt był dość neutralny i niegroźny to... Why the fuck not?

Podsumowanie Twojego roku na polskiej i zagranicznej scenie hip-hopowej.
Amos: 2011 był dla mnie bardzo produktywnym rokiem. Jeśli chodzi o scenę zagraniczną, to wydałem aż 5 nowych albumów, a do tego wyprodukowałem mnóstwo różnych utworów na przeróżnej maści projekty oraz nawiązałem sporo nowych kontaktów. Co do sceny polskiej, to muszę powiedzieć, iż był to bardzo fajny oraz konstruktywny rok :-) Na pewno największym i najważniejszym wydarzeniem dla mnie, jest przyjaźń i współpraca z One Man Army, ponieważ nadajemy na tych samych falach, tak od strony muzycznej, jak i światopoglądowej. Myślę, że nasz duet będzie dawał o sobie znać przez wiele kolejnych lat. Oprócz tego poznałem wielu innych, równie wspaniałych ludzi związanych z wrocławską sceną hip-hopową, takich jak: Blasku, Królik, WB, Natural Dread Killaz, DJ Dżino czy też Opiat. Miałem również przyjemność poznać swoich "idoli" z okresu późnej podstawówki oraz liceum, czyli: PiH'a, Chade, chłopaków z Molesty oraz Hemp Gru czy też Waldka Kastę. Mimo, iż dzisiaj te w/w osoby nie są już dla mnie mentorami, to ów spotkania były dla mnie bardzo sentymentalne i cieszę się, że w ogóle miały miejsce.

Jakie masz muzyczne plany na ten rok?
Amos: Zasadniczo to kolejne collaby, kolejne albumy i nowe kontakty! Tak bardziej konkretnie, to mam w planach 2 zupełnie nowe autorskie albumy: klasycznie na koniec roku wyjdzie darmowy "The Collabos" (tym razem Vol. 4), a gdzieś w połowie roku "Ancient Astronauts" (tytuł roboczy) - to projekt bazujący na teorii o starożytnych astronautach, czyli pracach takich autorów jak: Erich Von Daniken, Zecharia Sitchin czy Robert Charroux, oraz na wiedzy z zakresu paleo-astronautyki. Oprócz tego, jeszcze w tym miesiącu skończę projekt One Man Army pt. "Awakening" i przygotuje grunt pod kolaboracyjny projekt pt. "The End Of Days" z amerykańskim producentem znanym jako Vint Mentalz / Vint Laden. Ten album na pewno będzie bardzo mroczny i apokaliptyczny, ale na pewno nie zabraknie w nim iskierki nadziei na lepsze jutro dla ludzkiej rasy.

Pora kończyć ten wywiad, ale przedtem może chciałbyś coś powiedzieć albo kogoś pozdrowić?
Amos: Generalnie nie mam w zwyczaju kogokolwiek pozdrawiać, bo nikt od tego zdrowszy nie będzie. Niemniej jednak życzę wszystkim dużo zdrowia, mądrości oraz ponadprzeciętnego intelektu w rozwój którego warto inwestować czas i pieniądze. PEACE!

Rozmawiał: Piotrek Abrahamowski



Informacje o artykule
Data dodania:2012-01-08
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.75 (4)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
UrbanRec, 36 lat
mężczyzna, Wrocław

Ostatnie artykuły tego autora:
Alfabet Fu - Zip styl twardy jak stal
Wszyscy zaczęli rzucać na mnie klątwy w nieznanych mi językach - Gospel
Art of Beatbox - premierowy wywiad
Lil Dap o "Art of Rap", pracy w studio i nie tylko
NervoSoul jest grą słowną... - wywiad

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Towarzysz Friskacz
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:37:06, 08-01-12
kto to jest?

UupsSss..
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:23:03, 08-01-12
czego kurwo usuwasz komentarze...

MUSIC
Autor: MUSIC   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:05:07, 08-01-12

/.....


NOSKUL
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:02:17, 09-01-12
"Nie czuje się gwiazdą" pewnie dlatego, że nikt kurwa nie wie kim jestes

riddla
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:00:05, 10-01-12
noskul: ja tez nie wiedzialem kim jest ten chlopaczyna bo pojawil sie znikad ale poszperalem w necie i juz wiem co i jak. dla mnie koleszka wymiata i zamiast hejterowac to trzeba sie cieszyc ze jest z polski! pozatym wiesz kim jest diabolic, faez one, journalist, annex czy 7L? pewnie nie, bo to grubasni artysci znani w wielu zakatkach swiata ale raczej nei w polsce czyli tak jak amos. wystarczy posledzic jego fejsa zeby zobaczyc ze znajomosci i szacunku zagranica mu nie brakuje... po 5 latach siedzenia w uk na prawde sie odzwyczailem od tej chorej polskiej mentalnosci. w uk jest wiele roznych nacji ktore trzymaja sie razem a polacy sobie klody pod nogi rzucaja....

UupsSss..
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:28:04, 10-01-12
Autor: riddla Link do posta

ale ty jestes pojebany synek ... ahahhahaha

-----------
Ostatnia edycja: 2012-01-10 21:28:28
-----------
Ostatnia edycja: 2012-01-10 21:29:33
-----------
Ostatnia edycja: 2012-01-10 21:29:54

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-204-194-190.compute-1.amazonaws.com (34.204.194.190). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies