Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Fabryka Zespołów: Wywiad z Miuoshem

Fabryka Zespołów: Wywiad z Miuoshem

Autor: FabrykaZespolow

Dowiedz się więcej o: Miuosh.

Co Miuosh sądzi o śląskich debiutantach? Jak działa wytwórnia założona przez Miuosha, czyli Fandago Records? Co Miuosh myśli o kondycji polskiej scenie hiphopowej? Przed czym mógłby przestrzec innych raperów? Odpowiedzi na te pytania, a także na wiele innych, znajdziecie w naszym wywiadzie z Miuoshem. Zapraszamy do lektury!

W kawałku "Patos" mówisz, że zaczynając nawet nie przypuszczałeś że kiedykolwiek będziesz grał koncerty. Jaki cel miałeś kiedy stawałeś pierwszy raz przed mikrofonem?
Miuosh: Chciałem sprawdzić jak to jest utrwalić jakieś przemyślenia i opinie na ścieżkach. Sprawdzić jak ma się to do legalnych produkcji, które można znaleźć w sklepach, jak odbierze to moje środowisko...  

Jak czytamy na Twojej stronie  "Miuosh od początku działalności obrał inną niż większość polskich wykonawców ścieżkę twórczości muzycznej". Czym inspirowałeś się tworząc pierwsze utwory?
Miuosh: Tym samym co dzisiaj - tym co widzę, co mnie dotyka i o czym myślę najintensywniej... To, że ta tematyka ulega z czasem zmianie to efekt tego, że dorastam i świat wokół mnie się zmienia, nabiera innych barw i inaczej "brzmi". Na siłę nie szukam tematów, przychodzą same z życiem w zestawie ;)  

Twoja muzyka trafiła do Rahima, który zaproponował współpracę. Czy śledzisz młodych raperów z Śląska i czy z chęcią nagrałbyś utwór z jakimiś dzisiejszymi debiutantami?
Miuosh: Szczerze - nie słyszałem na Śląsku od dawna nikogo kto na poważnie rokuje jakąś istotną zmianę na scenie... Parę lat temu, owszem pojawiały się takie osoby, np. Grubson - było wiadomo, że on coś osiągnie. Jednak teraz - parę lat później nikogo takiego w zasięgu wzroku raczej nie ma... A szkoda...  

Byłeś współzałożycielem studia nagrań MaxFloStudio. Czy polecasz młodym raperom inwestowanie we własny sprzęt już na początku swojej działalności, czy lepiej pracować nad warsztatem wynajmując studio?
Miuosh: Chyba właśnie od tego się zaczyna - trzeba mieć pod ręką jakiś sprzęt, żeby móc nieustannie szlifować swoje produkcje, pracować nad sobą. Potem dróg jest wiele i nie powinienem tutaj podpowiadać jaką wybrać - każdy powinien decydować za siebie i według siebie.  Rap to nie tylko nawijanie, to też muzyka, produkcja nagrań. Jeśli ktoś chce być istotnym elementem muzycznej części naszej kultury wcale nie musi być raperem, któremu pozostaje wybór pomiędzy kupieniem mikrofonu etc. a wynajęciem studia... Beatmaker czy dobry producent / realizator nagrań są tak samo istotnym elementem ostatecznego kształtu tego wszystkiego.  

Założyłeś Fandago Records. Jak to jest z założeniem własnej wytwórni - z jednej strony jesteś zupełnie niezależny, ale z drugiej masz pewnie mniej czasu żeby skoncentrować się na nagrywaniu, musisz dbać o innych artystów...
Miuosh: Fandango cały czas się rozwija - pojawiają się kolejne osoby, które pomagają mi ogarniać te całe zamieszanie, wspierają nas... Artyści są u nas mocno niezależni - nie wpierdalamy im się w to co nagrywają, nie każemy zmieniać refrenów etc... Takie działania są moim zdaniem śmieszne i zbyt nadmuchane. Ja dostaje gotowe albumy - oczywiście staram się, jeśli jest potrzeba pomóc w ich nagraniu, coś podpowiedzieć jeśli są pytania. Potem staram się połączyć ze sobą kropki, tak, żeby wszystko ładnie razem wyglądało - grafik, okładka, produkcja, promo w necie, klip, patroni, wywiady, ewentualnie jakieś koncerty i eventy na początek. To czasem pracochłonne, ale satysfakcjonujące.  

Zaczynałeś od nagrywania psycho rapu, potem nawiązywałeś do reagge i dzisiaj Twój rap jest zdecydowanie bardziej klasyczny. Planujesz zaskoczyć słuchaczy jakimś kolejnym wcieleniem?
Miuosh: Po latach uważam, że nadużywa się określenia "psycho rap". Dab jednak miał rację... Nie można albumów takich jak "Miraż", "Kinematografia" czy "Receptura" stawiać koło produkcji 3xKlanu czy "Prologu". Oczywiście - te płyty są na pewno dziedzictwem psycho rapu i śląskiego klimatu tej muzyki, jednak nie można ich nazwać psycho rapowymi. Psycho rap istnieje, ale w jakiś pojedynczych produkcjach, które czasem gdzieś usłyszę, głównie podziemnych. To co różniło do tej pory każdą kolejną produkcje mojego autorstwa to raczej dobór klimatu muzyki - na żadnej z tych płyt nie udawałem kogoś kim nie jestem. Mówiłem to, co akurat chciałem powiedzieć, z powodów o których wspominałem wcześniej. Jeśli chodzi o moje solowe plany, raczej pozostanę przy klimacie "Piątej..." bo czuje się w nim najlepiej. Co do projektów z przyjaciółmi - z Basem planujemy nagrać drugi album Fandango Gang - zobaczymy co tym razem będziemy chcieli nim pokazać, na pewno będzie się różnić od poprzedniego i to mocno... 19SWC to projekt opierający swe brzmienie na klimatach, które w stanach są mocno powiązane zachodnim wybrzeżem, co też strasznie mi się podoba...

Grałeś za granicą, także przed międzynarodową publicznością. Z jakim przyjęciem spotykałeś się grając na przykład w Londynie?
Miuosh: Z miłym, z tego co pamiętam... Było to prawie 5 lat temu. W zeszłym graliśmy parę koncertów w Irlandii. nasz jesienny wypad wspominam zajebiście, publika naprawdę dopisała, poznałem bliżej DJ Gondka, z którym obecnie mocno współpracujemy... 

Od niedawna, fani mogą legalnie zakupić mp3 z Twoich albumów, wrzucić Twój kawałek jako sygnał oczekiwania na telefon lub ustawić go jako dzwonek. Słuchacze rezygnują z kupowania krążków na rzecz legalnych mp3?
Miuosh: Na pewno nie... To dodatkowa forma udostępniania naszej muzyki. To konieczność - Internet i media rozwijają się w niesamowitym tempie a my jesteśmy ich częścią, dlatego też musimy się w tym rozwoju udzielać. Wkrótce nasze albumy będą również dostępne w sklepie iTunes, cały czas myślimy o kolejnych ruchach w tej dziedzinie.  

Na swoim facebooku informowałeś, że po nowym roku odbędzie się premiera wspólnego albumu Miuosha, Textyli oraz Stabola (MCF). Kiedy pojawił się pomysł na współpracę i czego możemy spodziewać się po tym krążku?
Miuosh: Najpierw Booryz i Bemer chcieli zrobić coś wspólnie ze Stabolem, ja zaproponowałem swój udział "na pół gwizdka". To było w 2010 roku, w wakacje... Rok później mieliśmy już nagrany cały album, na którym każdy z nas udziela sie w 100% utworów i daje z siebie wszystko. W sieci pojawił się pierwszy klip z gościnnym udziałem HST, wkrótce kolejne klipy. Nie chcę zdradzać zbyt wiele... 

W wywiadzie przeprowadzonym przed albumem "Piąta strona świata" powiedziałeś: "W obecnych czasach, w których polski rap działa najprężniej w swojej historii już chyba nie istnieje coś takiego jak luka wydawnicza." Jak oceniasz rok 2011 w polskim rapie i czy mimo wszystko dostrzegasz jakieś bolączki?
Miuosh: Polski rap działa niesamowicie prężnie. Płyty sprzedają się na naprawdę wysokim poziomie, można w tym wszystkim dostrzec profesjonalizm artystów, wytwórni, mediów tematycznych ale też coraz większy kapitał i zysk. To dobrze. Ten gatunek polskiej muzyki pracował na ten status ponad 15 lat - opłacało się.  Na ten moment, będąc wykonawcą, który liczy się na polskiej scenie, można się trochę mniej martwić o następny miesiąc, czynsz, potrzeby. Słuchacze pojęli to, że coś nam się za to należy, coraz bardziej czuje się ich szacunek, który wyrażają kupując a nie ściągając nasze płyty, mimo iż dalej osoby z oryginalnymi krążkami są procentem wszystkich słuchających albumu. Ale to wszystko jest już w dobrym miejscu i idzie w dobrą stronę. Mam nadzieje, że nie wydarzy się nic takiego co nas zatrzyma.  

Tytuł Twojego albumu nawiązuje do Śląska, singiel dotyczył Śląska, również wiele wersów z innych kawałków opowiada o Twoim regionie. Czy nie obawiałeś się, że podejmując taką tematykę nie przekonasz do siebie słuchaczy z innych regionów?
Miuosh: Nie przejmowałem się tym wcale.. Jestem ze Śląska, wychował mnie. Coś należy się tym ludziom, którzy są mu tak oddani. Trzeba o tym pamiętać. To specyficzne miejsce, które zasługuje na to, żeby o nim jak najczęściej wspominać...

Gdybyś mógł podzielić się swoim doświadczeniem z debiutującymi dzisiaj raperami... Przed jakimi swoimi błędami mógłbyś ich ostrzec?
Miuosh: Zwracajcie uwagę na to z kim współpracujecie. Czasami nawet ludzie z którymi współpracuje się lata, i którzy mianują się Waszymi przyjaciółmi potrafią zachować się jak kurwy... Jeśli masz wątpliwości to znaczy, że masz rację... Idźcie prosto przed siebie.

Wywiad został umieszczony dzięki uprzejmości portalu www.fabrykazespolow.pl

Dowiedz się więcej o: Miuosh.


Informacje o artykule
Data dodania:2012-01-27
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
FabrykaZespolow   rap graffiti breakdanceFabrykaZespolow
mężczyzna, Poznań

Ostatnie artykuły tego autora:
Fabryka Zespołów: Wywiad z B.R.O.
Fabryka Zespołów: Wywiad z Pono
Fabryka Zespołów: Wywiad z Zeusem
Fabryka Zespołów: Przedpremierowy wywiad z VNM
Fabryka Zespołów: Wywiad z Sobotą

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-252-123.compute-1.amazonaws.com (18.207.252.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies