Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Sifu: Absolutnie zaskakujący wywiad!

Sifu: Absolutnie zaskakujący wywiad!

Autor: UrbanRec

Dowiedz się więcej o: VD_Sifu, Atama Damski rap.

Sifu z Krakowa. Raper i producent bez wątpienia zasługujący na uwagę. Dlaczego? Jest znany z niebanalnych textów oraz bitów, które sam tworzy dorzucając w mieszankę żywe instrumenty własnej kreatywności. 22 czerwca tego roku była premiera jego kolejnego albumu "Traktat na tercję małą" składającego się z 10 tracków. Dziś dowiemy się o nim więcej w tym bardzo interesującym i niebanalnym wywiadzie.

Siemasz. Parę dni temu miała miejsce premiera Twojej nowej płyty. Muszę stwierdzić, że da się wczuć w Twój styl psychodelicznych bitów. Powiedź nam, co Cię kieruje w tego typu specyfikę?
Sifu: Witam. Wiesz, nie kryje się za tym jakaś freudowska sublimacja. Trudno to zracjonalizować, po prostu lubię takie klimaty, nie tyle psychodeliczne, co ogólnie niepokojące i molowe. Zrozumiałe jest więc, że również dążę do tworzenia takiego rodzaju muzyki. Sympatią do podobnych brzmień zaraziłem się słuchając, swego czasu namiętnie, kompozycji Przemysława Gintrowskiego, którego jako artystę nadal niezwykle cenię. Jego  muzyka jest ciężka, monumentalna i niepokojąca zarazem. To właśnie od niego - oraz od Kaczmarskiego - przejąłem zajawkę na tradycyjne, klasyczne zestawianie instrumentów w bitach: gitar, pianina i smyczków. Specjalnie zrezygnowałem z sampli, żeby pisać partie na te instrumenty. Nie lubię plastiku, a i funkowe riffy mnie nie cieszą. Tak to w skrócie wygląda.

Wiem, że studiowałeś filozofię. Myślę, iż mają duży wpływ na Twoje texty. Czy się mylę? Jak to jest? Studia Cię zainspirowały czy zawsze miałeś chęć na tego typu przemyślenia?
Sifu: Filozofią interesowałem się przed studiami i nadal po studiach się nią interesuję. Nie da się ukryć, że wpłynęła ona na mój sposób rozumienia oraz odczuwania świata, co siłą rzeczy musiało się też - zarówno pośrednio jak i bezpośrednio - przełożyć na moje teksty.  Często wykorzystuję jakąś filozoficzną ideę, którą uważam za ciekawą i ważną (mniejsza z tym, czy się z nią zgadzam czy nie), przetwarzam ją i ubieram w jakąś alegorię lub po prostu opisuję. Na przykład kawałek "Tłum" z nowej płyty opisuje charakter tytułowego zjawiska w oparciu o rozważania Gustawa le Bona i Elliasa Cannetiego. Natomiast "Inżynieria" odnosi się do krytyki tzw. inżynierii społecznej w dobie modernizmu, gdzie na deskach kreślarskich w swoich pracowniach architekci (oraz nie tylko) chcieli stworzyć mieszkańcom sztuczny, doskonały świat na podstawie "obiektywnych praw rozumu", których czuli się dysponentami. Gdy ich projekty zderzyły się z rzeczywistością, nie było już różowo.  W 2006r. Nagrałem całą płytę inspirowany twórczością Ericha Fromma, na którego miałem wtedy straszną zajawkę. Ponieważ materiał ten nie jest w ogóle już dostępny, planuje zrobić remake najlepszych, wybranych kawałków.

Ale z tą filozofią jest trochę obusiecznie: może zainspirować do dobrego tekstu, a może też Twoją twórczość ograniczać. Gdy już zaimplantują Ci w umyślę całą tą logiczną maszynerię i przeorają Twój mózg od Platona, Hegla po Derridę, to masz wrażenie że wszystko już było i coś, co mogło wydawać się dobrym pomysłem na tekst okazuje się szybko dla Ciebie kolejnym powieleniem i banalizacją. No i nie piszesz tekstu i nie nagrywasz kawałka. Z drugiej strony niektórych ciekawych rozkmin filozofów nie umieścisz w kawałku ze względu na specyfikę ich wywodów. Trzeba to wszystko jakoś wywarzyć i dać sobie czasami luz. Przecież muzyka to nie logika.

Jak wyglądają Twoje koncerty? Wybierasz żywsze kawałki czy jednak chcesz pokazać na żywo ludziom Twoją twórczość też na melanchonijnych bitach? Jeśli tak, jak reagują?
Sifu: Zazwyczaj są to żywsze utwory, takie z energią. Słowa grają wtedy mniejszą rolę, bo nie od dziś wiadomo jak wygląda akustyka na podziemnych koncertach. Grywam między nimi czasem jakieś spokojniejsze kawałki, nie tylko po to, aby urozmaicić klimat, ale także dla własnego odpoczynku, ponieważ gram praktycznie zawsze solowo i nie mam "podbijącego" chłopa za plecami. Przy dynamiczniejszych kawałkach bardzo mocno pracuję głosem, przy spokojniejszych mogę więc odetchnąć. Nie jest to oczywiście jedyny powód, po prostu niektóre melancholijne kawałki bardzo lubię wykonywać, np. "Puk puk". Jak reagują ludzie? Jak to ktoś kiedy ujął: nie jest to muzyka, do której pasuje staropolski zwrot koncertowy "skurwysyny łapy w górę!". Ludzie oglądają, słuchają, może nie zabijają się pod sceną, ale zawsze po wszystkim podchodzą i propsują. Zawsze wtedy miło jest usłyszeć, że to co robisz komuś się podoba.

Dogrywasz do bitów żywe instrumenty grane przez Ciebie. Na czym grasz i skąd się nauczyłeś?
Sifu: Określenie "granie" jest delikatnym eufemizmem. Brzdąkać na gitarze nauczyłem się sam. Biorąc pod uwagę moje lenistwo nie opanowałem jej tak jak sobie wymarzyłem. Mam zamiar w końcu wziąć się za dalsze praktykowanie. Instrumenty służą mi przede wszystkim jako żywe akcenty w bicie czy też linie melodyczne do których dobudowuje resztę dźwięków.  Dogrywam gitarę klasyczną i elektryczną, bardzo rzadko akustyczną. Cenne natomiast są takie małe instrumenty typu drumla i piszczałka, bo mogą świetnie służyć jako tzw. "przeszkadzajki" w bicie, elegancko go dopełniając. Są tanie i łatwe do nauki, polecam wszystkim beatmakerom. Moim obecnym założeniem jest, żeby kolejna płyta oparta była wyłącznie o żywe instrumenty, nie tylko gitarę, ale także wiolonczelę, skrzypce i pianino. Muszę tylko znaleźć ludzi, którzy wykonają to, co im nabazgram.

Posłuchaj: Sifu "Traktat na tercję małą"

Twoje tytuły kawałków na płycie są bardzo tajemnicze, krótkie ale treściwe. Każdy kawałek z osobna wydaje się dopracowany na ostatni guzik. Jak tworzysz kawałek? Ile skupiasz się na texcie, jakie jest Twoje podejście?
Sifu: Jestem ogólnie leniwy i bardzo długo skupiam się na tekście. Bardziej na zabraniu się do niego, niż na samym pisaniu. Ma to też związek z tym co mówiłem wcześniej o "obusieczności studiowania filozofii".  Zazwyczaj najpierw tworzę bit i do niego wymyślam temat, ale zdarza się też oczywiście odwrotnie.  Bity powstają powoli, nie jestem typem, który trzaska po kilka podkładów tygodniowo. Do każdego instrumentu muszę ułożyć osobną linie melodyczną, tak aby nie było dysharmonii między nimi, ani żeby częstotliwości na których grają instrumenty nie nachodziły na siebie i nie zagłuszały się wzajemnie. Zajmuje to chwilę. Również nagranie tych instrumentów nie trwa sekundę.

Jeśli zaś chodzi moje teksty: jestem świadomy, że przez ich specyfikę - a których, z tego co wiem, nie słucha się łatwo i przyjemnie - konkretna idea w nich zawarta nie jest widoczna. Jednak kryje się za tym pewne podejście: testy są bardzo wieloznaczne, przez co stają się głównie materiałem wyjściowym, pewnego rodzaju interaktywnym podłożem, z którego odbiorca (z całym swoim bagażem doświadczeń, przemyśleń i uwarunkowań) wydobędzie swój własny sens, swoją własną interpretację. Za każdym razem może robić to inaczej, w zależności od sytuacji w jakiej się znajduje. Sens tekstu nie jest więc podany na tacy, dopiero odbiorca, przebijając się przez gąszcz metafor, musi go stworzyć.  Ja co prawda wyjściowy klucz interpretacyjny znam. Może on się oczywiście rozmijać z interpretacją słuchacza, aczkolwiek nie musi.

Pytanie które nurtuje słuchając Twojej płyty: Bity Twojej produkcji, mix i mastering Twoja robota, na płycie nie ma żadnych gości. Dlaczego?
Sifu: Jest kilka powodów. Tworząc płytę dążę do tego, aby być jak najbardziej w niej obecny - od stworzenia muzyki, dogrania instrumentów, napisania tekstu, aż po finalny mastering. To ma być przecież moje dzieło. Na ile tylko mogę, na tyle grzebię w tym sam. Dlaczego nie ma gości? Dlatego, że płyta to zamknięta, koherentna całość, a ciężko znaleźć kogoś, kto wpasowałby się w ten rodzaj tekstów, zarówno w treści jak i w formie. Biorąc pod uwagę, ze w ogóle nie używam slangu w kawałkach, to gdyby ktoś tam napomknął o "ziomalach", "rozkminach" to pasowało by to do całości jak garbaty do ściany. Musiałbym prosić ludzi, żeby nie używali takich a takich zwrotów, a to przecież mija się z celem. Nie chcę zmuszać ludzi by robili coś wbrew sobie, a z drugiej strony chcę, żeby płyta była dopracowana i spójna. Inna sprawa jest taka, że nie każdy czuje się dobrze na moich bitach, a także często nie potrafię oddać w pełni słowami o czym dokładnie ma być tekst (a przynajmniej czuję, że mogłem oddać jaśniej i mam niedosyt), co może prowadzić do nieporozumień. Jednak jestem otwarty na propozycję, nagrywam kawałki z różnymi ludźmi, bardzo to lubię, jednak póki co to płyta stanowi osobny wymiar, nad którym pracuje gdzieś tam z boku. Oczywiście nie wykluczam, że to się zmieni.

Dzięki za wywiad!
Sifu: SiJa również dziękuję. Pozdrawiam słuchaczy i czytelników. Zaglądajcie na www.facebook.pl/sifu.muzyka

Rozmawiała: Katarzyna "Atama" Mitera / rap24.pl

Dowiedz się więcej o: VD_Sifu, Atama Damski rap.


Informacje o artykule
Data dodania:2012-06-25
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
UrbanRec, 36 lat
mężczyzna, Wrocław

Ostatnie artykuły tego autora:
Alfabet Fu - Zip styl twardy jak stal
Wszyscy zaczęli rzucać na mnie klątwy w nieznanych mi językach - Gospel
Art of Beatbox - premierowy wywiad
Lil Dap o "Art of Rap", pracy w studio i nie tylko
NervoSoul jest grą słowną... - wywiad

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: asdasdfasfsdadsa   Link do posta
15:03:53, 25-06-12
sifu zwsze props

jotaenekagiekai
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:19:48, 28-06-12
Bardzo inteligentny, za razem skromny człowiek. Miałem okazję poznać osobiście i z tego tytułu pozdrawiam serdecznie

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies