Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Numer Raz - raper niedoceniony!

Numer Raz - raper niedoceniony!

Autor: Crash Override

Na polskiej scenie rapowej coraz powszechniejszy staje się tak zwany "mainstream", większość słuchaczy stawia na mocne brzmienia, a przede wszystkim na artystów z n a n y c h, od których oczekują co raz to więcej. Dlatego też, na dobrą sprawę, środowisko twórców można podzielić na dwa obozy - warszawski oraz poznański, inne miasta wydają się nie grać znaczącej roli w spektaklu pod tytułem Hip-Hop.

Większość czołowych raperów uparcie wypiera się tego, że robią coś mainstream'owego i paradoksalnie nie zdają sobie sprawy z tego, że niebycie popularnym stało się popularne. Dlaczego młodzi debiutanci próbują się tak bardzo upodobnić do Mesa, Pezeta, Tedego czy innego Gurala a producenci do Matheo czy Noona? Myślę, że odpowiedź jest bardzo prozaiczna: brzmieć inaczej nie wypada, środowisko nie jest zbytnio otwarte na coś "innego"...  Co do tego wszystkiego ma stary, poczciwy Michał Witczak aka Numer Raz? Zapraszam do czytania.

Numer Raz "Muzyka, bloki, skręty"

Zdaje się, że bohater tego felietonu spełnia wszystkie kryteria aby zaliczać go do najpopularniejszych - przecież to legendarny współzałożyciel Warszawskiego Deszczu, autor dwóch solowych płyt oraz szeregu mixtape'ów, dzięki którym (wraz z Dj Abdoolem) wielokrotnie przypomniał amerykańskie brzmienia. W istocie, śmiało zaliczyć go można do grona "fundamentów" polskiego rapu. Pisząc o nim czuję jednak niedosyt, słuchając jego płyt odczuwam to samo, aż chce się zacytować samego Numera - pracowałem na wszystko sam, a mam wrażenie, że tu coś nie gra! No właśnie... Numero uno to człowiek zawsze spoko, i zauważyłem, że tak samo postrzegają go słuchacze - jest spoko ale... nic poza tym! Nie zastanawialiście się dlaczego dzieję się tak, że w świecie tej muzyki bytuje mnóstwo dobrych raperów, którzy nie wiadomo czemu właściwie są traktowani jako dodatek do muzycznej rap sceny? Na pewno zgodzicie się, ze stwierdzeniem, że Numer Raz to raper niedoceniony, a jego płyty i mixtape'y dziwnym trafem  znalazły się na zakurzonej półce z napisem "niedocenione".  Co więcej, zgodzicie się na pewno również z tym, iż Michał stanowi swoistą alternatywę na naszej scenie - jego muzyka to idealne wytchnienie oraz dobra opcja dla słuchacza znudzonego skłóconą rap sceną, poszukującego odskoczni między rapem ulicznym a salonowym.

Zauważyłem też pewne paskudne prawidło - otóż bycie alternatywą, to bycie (niestety!!) raperem nieco niedocenionym! Alternatywni są według mnie również Pono, Proceent, Włodi czy Waldek Kasta - uważają ich za fundamentu rapu, są znani, niemniej nie cieszę się tak ogromnym zainteresowaniem i sprzedają/sprzedali małe nakłady płyt.. Numer Raz to przecież jeden z najbardziej wyluzowanych i zdystansowanych raperów na naszej scenie. Od wydania w 2004 roku albumu "Muzyka, bloki, skręty" nie było za wiele o nim słychać, ale raper powolnie (baaardzo powolnie...) acz sukcesywnie nagrywał materiał na nowe solo, które ukazało się dopiero w roku 2009. Muszę przyznać, że "Dziadeczka" darzę wielką sympatią - przede wszystkim za jego luzackie podejście do życia, które przelewa na kartki, a efektem tego jest fajny, wysublimowany rap na wysokim pułapie! I takie właśnie są oba albumy tego artysty - zrobione bez pośpiechu, nieco refleksyjne i bardzo relaksujące. Czuje się, że jego kawałki pisane są z punktu widzenia człowieka przeciętnego, co czyni je niezwykle życiowymi. Niektórzy rzec mogą, że na obu płytach nic się nie dzieje i jest zwyczajnie nudno, no i jako obiektywny słuchacz muszę przyznać nieco prawdy temu stwierdzeniu, mówię "nieco" ponieważ ja postrzegam te leniwe zacięcie jako element zdecydowanie na plus - kawałki są przemyślane i w całości tworzą niezwykle fajny klimacik.

Numer Raz "Ludzie Maszyny Słowa"

No dobrze, wymieniam same zalety owego rapera, ale obawiam się, że tylko ja jestem w stanie go tak uwznioślać. Niemniej, bardziej obawiam się, że słuchacze stali się ofiarami "psychologii tłumu" i manipulacji reklamowych, dlaczego? Dlatego, że zawsze gdy próbuję również zastanawiać się dlaczego Numer jest niedoceniony i szukam odpowiedzi w duchu moich rozmyślań, to stanowczej odpowiedzi jednak nie znajduję, oprócz tych uzasadnionych marketingowo-psychologicznie: słuchacze nie zarażają się wzajemnie jego rapem, gdyż słuchanie refleksyjnych przemyśleń życiowych chyba nie jest atrakcyjne; zaś gwoździem do trumny jest brak nachalnego reklamowania siebie w Internecie - produktu Numer Raz z siebie nie zrobił. Minusem jest też fakt, iż Michał Witczak jest autorem tylko dwóch płyt solowych (na tyle lat działalności to liczba raczej mała), no ale Numer Raz to przecież członek kultowego zespołu Warszafski Deszcz! No właśnie... Warszafski Deszcz zdaje się tylko potęgować jego "niedocenienie". Dlaczego kiedy mówimy o WFD, to mówimy głównie o Tede?! Dlaczego wszelkie komentarze jakie słyszę to teksty utrzymane w bezwiednym zachwycie typu "Tede mistrz/król" bądź teksty będące falą krytyki przekreślającej całe WFD ze względu na udział Jacka Grancieckiego. Tedego zostawiam w spokoju, bo nie o nim chcę pisać. Natomiast zrozumieć dlaczego tak się dzieje nie potrafię, Numer Raz po prostu jest i... nic poza tym?! Rzadko kiedy słyszę konstruktywną opinię o tym zespole jako o duecie, bądź samym Michale. Szczerze przyznam, że zwyczajnie nie rozumiem dlaczego! Zacznę od tego, że w duecie, jest to nieco inny raper niż solo, na pewno trochę bardziej energiczny, buńczuczny i ciekawszy estetycznie - mamy więc opcję na dwie muzyczne opcje Numera Raz, dlaczego więc niedoceniamy? Ci którzy jego dyskografię zaczną właśnie od płyt solowych, pomyślą że jego rap jest robiony jakby od niechcenia, z leniwym zacięciem, ale to właśnie cały Numer! To nie lenistwo i niechcenie zaś bardzo swobodny hip-hop w wykonaniu Numera Raz!

Zostawiam Wam do przemyślenia kwestię tego oraz innych niedocenionych artystów. Zachęcam do ponownego odkrywania muzyki, podejścia na nowo, oraz dostrzeżeniu w tym p o z o r n i e nudnym raperze tego co ja! Proponuję również zastanowić się, czego poszukujecie w muzyce rap - czy liczba wyświetleń na YouTube jest miarą sukcesu artsyty, czy też zawartość jego albumu? Tym pytaniem pragnę zamknąć mój wywód dotyczący Numera Raz, mam nadzieję, że jego kolejne solo zapowiedziane na rok przyszły pomoże Wam przekonać się o tym, że Numer Raz to nie tylko autor kawałków jak "Chwila" czy "Zazdrość", ale ktoś po kogo sięgnąć powinniście.



Informacje o artykule
Data dodania:2012-09-17
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:10.00 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Crash Override, 28 lat
mężczyzna, Aleksandrów Kujawski

Ostatnie artykuły tego autora:
Co z tym Tede?!

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
nieumiem
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:25:08, 18-09-12
Fajnie, że ktoś zwrócił na to uwagę, zgadzam się w 100%!

*Carl Johnson*
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:59:31, 19-09-12
#1 zawsze spoko! niedoceniony #1 zawsze spoko!

anonim
Autor: KIP   Link do posta
00:59:33, 07-10-12
WITCZAK? A NIE WITAK CZASEM?

Crash Override
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:02:57, 08-10-12
Oczywiście, że Witak, przepraszam za literówki.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-236-170-48.compute-1.amazonaws.com (34.236.170.48). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies