Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Kont(r)wywiad: Peerzet odpowiada na Wasze pytania

Kont(r)wywiad: Peerzet odpowiada na Wasze pytania

Autor: Redakcja

Dowiedz się więcej o: PeeRZet.
Ja mam duże marzenia. Mam nadzieje, że nowe cele nigdy mi się nie skończą. W tym roku zadebiutowałem na półkach. W następnych latach będę chciał piąć się coraz wyżej.

PeeRZet, po premierze swojej legalnej płyty odpowiada na pytania czytelników Hip-Hop.pl. Sprawdź wywiad i dowiedz się jaki ma plany i marzenia, co myśli o kondycji sceny, jaka będzie następna płyty. To niesamowicie doświadczony raper, bardzo dobrze znany w podziemu, który teraz po wielu latach ma szansę na legalny, oficjalny sukces. Miłej lektury!

Dariusz Zięcina: Na dzień 8.11.2012 sprzedaż płyty jak sam poinformowałeś przekroczyła granicę 14 tysiaków. Znalazłeś się w TOP10 na OLIS, niebawem zbliża się czas złotej płyty (mam taką nadzieję!). Czy spodziewałeś się tak pozytywnego odbioru płyty? Jak się czujesz widząc, że Twoja muzyka trafia do tak wielkiego grona odbiorców? Do tego, mimo takiej popularności, hejterzy nie mają się do czego przyczepić, co w dzisiejszych czasach jest nie do pomyślenia. :)
PeeRZet: 14 tysiaków ? Napisałem tak w komentarzu do posta dotyczącego OLIS na facebooku dla tzw. beki. To nie było żadne oficjalne info. Z ocenami wstrzymam się jeszcze co najmniej do końca roku jak zagramy wszystkie koncerty. Na razie zagraliśmy dwa: we Wrocławiu i w Krakowie. Było naprawdę grubo. Duża frekwencja. Zobaczymy co będzie dalej.

Kamil Rączkowski: Czy jesteś zadowolony z przyjęcia do rodziny Aptaun? Na pewno się cieszysz, że zgłosiła się do Ciebie wytwórnia w celu wydawniczym, ale interesuję mnie Twoje zdanie już po wydaniu płyty i czy planujesz się tam "zadomowić" na dłużej czy kolejny projekt chętnie wydałbyś gdzie indziej?
PeeRZet:Jestem jak najbardziej zadowolony. Byłem przed wydaniem płyty i jestem teraz. Póki co nie planuje żadnych przenosin. Druga płyta ukaże się na 99,9% nakładem Aptaun

Kamil Rączkowski: Co sądzisz o raperach wypadających z bitu jak np. TomB? Wiem, że miałeś akurat z nim mały beef, ale chodzi mi o ogólną opinię. Zasługują oni na respekt czy powinni zawiesić mikrofon?
PeeRZet:Nic nie sądze. Śpiewać każdy może, jeden lepiej drugi gorzej ;). Ja nie lubię jak "raper" wypada z bitów i takich raperów po prostu omijam z daleka.

Kamil Rączkowski: Teraz modne są nowoczesne bity, np. dubstepowe. Czy zamierzasz pójść w tym kierunku kiedyś czy raczej się będziesz trzymać klasyki?
PeeRZet: Nie sądzę, żebym poszedł w dubstep. Chcę nagrywać do różnych bitów, samplowanych, granych, klasycznych czy bardziej nowoczesnych. Eksperymentować trzeba ale u mnie będzie się to odbywać małymi krokami.

Kamil Rączkowski: Twój kolega, Kojot, ma świetną technikę, ale co z tego, skoro cierpi na tym treść i sama jakość rymów (dużo prostych)? Wiem, że cenisz sobie wielokrotne i sam uważam, że to powinien być standard, ale nie jeśli mają być na siłę, tak jak to jest w jego przypadku. Jak się do tego odniesiesz? I krótkie pytanie na koniec - dla Ciebie ważniejsze jest flow czy wielokrotne? To i to jest ważne, ale jakbyś musiał wybrać jedno, to które?
PeeRZet: Dla mnie Kojot składa w swój sposób na rymach na jakich chce. To jego stylówka i mnie się akurat bardzo podoba. Nie znam drugiego takiego rapera, który tak płynie i składa dlatego lubię z Nim nagrywać. Wybrałbym flow. Są raperzy, którzy nie lepią dobrze technicznie a mimo to dobrze się ich słucha. Mają ciekawą tematykę a ich flow dodaje jej smaczku.

Daniel Tupczyński: Co sądzisz o tym, że raperzy skupiający się na bragga, technice, punchlinach i ciekawych patentach jeśli chodzi o metafory czy porównania są marginalizowani przez słuchaczy, bo przyjęło się w naszym kraju, że raper musi "mieć przekaz"? Patrząc na 1 ligę widać, że żeby osiągnąć sukces trzeba koniecznie nagrywać kawałki, w których jest widoczny bardziej lub nie ten cały "przekaz" :D Choć często napisanie dobrej technicznie zwrotki jest o wiele trudniejsze, to i tak jest to nie doceniane tak jak powinno. Spora część dzisiejszych słuchaczy chyba nie rozumie, że rap nie powstał po to by uczyć żyć i mówić o wartościach ponadczasowych :) Czy uważasz, że ta świadomość wzrasta wśród Polaków?
PeeRZet: To że jesteśmy niedoceniani pod tym względem uważam za smutne ale nie każdy słuchacz musi mieć pojęcie jak raper składa. Nie każdy potrafi to usłyszeć. Może to i dobrze bo gdyby wszyscy się na tym znali to mielibyśmy samych technicznych raperów i to też stało by się nudne. Myślę, że mimo wszystko liczba ludzi, którzy kumają technikę i pancze stale rośnie. Mimo to myślę, że jeszcze przez kilka dobrych lat będzie to nadal temat niszowy.

Ewelina Willmann: Jaki wpływ miał na Ciebie Kraków? Czy to, że tu mieszkasz jakoś odbiło się na Twojej karierze?
PeeRZet: W Krakowie mieszkam od około 8 lat. Poznałem tu Juhasa, Mapeta, Kojota, Baziego czyli ludzi z którymi zrobiłem płytę "NoBoTak - Kocur w worku" i ludzi z którymi stale współpracuje (z Bazim od czasu do czasu coś nagrywamy, z Kojotem gram wspólnie koncerty i jeździmy razem w trasy). Wynika z tego, że odbiło się to bardzo na mojej karierze.

Rafał: Co myślisz na temat takich nagród jak Fryderyki? Kilka dni temu ogłoszono, że nie będzie już osobnych kategorii gatunkowych. Co myślisz o tej nowej koncepcji? Będziecie zgłaszać album "Z miłości do gry" do Fryderyków?
PeeRZet: Szczerze mówiąc nie interesowałem się tym tematem. Zobaczymy jak nowa koncepcja sprawdzi się pierwszy raz w praktyce. Wtedy będę mógł to ocenić bo na razie mam za małą wiedzę na ten temat. Nie zależy mi na nagrodach. Dla mnie największą nagrodą jest tłum ludzi na moim koncercie. Do tej pory nie rozmawialiśmy w Aptaun o Fryderykach więc nie wiem czy zgłosimy płytę.

Mikołaj: Zbliża się koniec roku. Jak podsumowałbyś ostatnie 12 miesięcy? Czy prace nad płytą, jej premiera, promocja, koncerty są tym czego życzyłeś sobie z nocy z 31 grudnia na 1 styczna 2012? Czy wszystko poszło po Twojej myśli?
PeeRZet: Ja mam duże marzenia. Nie wszystko jeszcze jest osiągniętę ale całe szczęście bo jak wiadomo przyjemnie goni się króliczka. Czasem niewiadomo co ze sobą zrobić gdy króliczek jest już złapany. Mam nadzieje, że nowe cele nigdy mi się nie skończą. W tym roku zadebiutowałem na półkach. W następnych latach będę chciał piąć się coraz wyżej. Ciesze się, że mam już tego "legala". Mogę to odhaczyć i pierwszy krok jest wykonany co nie zmienia faktu, że mnóstwo pracy przede mną. Trzeba dopracować koncerty, teksty, brzmienie. Pomału dążymy do perfekcji.

Mikołaj: A jak oceniasz ten rok pod względem muzycznym na polskiej i zagranicznej scenie? Co Cię zaskoczyło, co cię zachwyciło, a co rozczarowało?
PeeRZet: Zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie płyta Pyskatego i Bisza. Rozczarowują mnie trochę nowe ksywki zza oceanu. Nie czuję klimatu Macklemorów, Kendricków Lamarów i tym podobnych. Staram się z całych sił skumać o co chodzi w hajpie na nich i nie tylko na nich ale po prostu się nie jaram. Nie zabraniam nikomu oczywiście słuchać. Na razie nie czuję, że to dla mnie.

PatiNN: Co myślisz o płycie "Równonoc"? Nie ma co prawda na niej Twoich rymów, ale za to na "Z miłości do gry" są bity Donatana. "Równonoc" została w Polsce przyjęta bardzo pozytywnie. Ale czy miałaby szanse zainteresować świat, myślę tu rzecz jasna o podkładach? No i czy taki koncept album powinien mieć kontynuację?
PeeRZet: Bardzo fajny pomysł na płytę. Miałem być na tej produkcji jednak terminy bardzo goniły a ja miałem lada moment ślub stąd musiałem odpuścić. Myślę , że podkłady Donatana już od dawna mają potencjał by zainteresować Świat ale czy akurat bity w konwencji słowiańskiej ? Ciężko stwierdzić. To jest coś naszego, dla nas i chyba nie za bardzo na eksport. Każda kontynuacja rodzi obawy, że nie dotrzyma kroku pierwszej wersji. Ja bym chyba wolał żeby nie ciągnąć już tego tematu, tylko i wyłącznie dlatego żeby nie zepsuć pierwszego wrażenia i żeby nie przesadzić.

Przemek Majewski: Przemku, już tak wspominałeś mi kiedyś, że reedycja hipocentrum planowana w przyszłym roku, a co się dzieje z ekipą? Co u Kojota, Oxona, Baziego? Planujecie wspólny album, a może koledzy solowo działają?
PeeRZet: Koledzy działają solowo. Bazi kończy mixtape a Kojot swoją solówkę. Planujemy też zrobić w końcu wspólny album. Będę na razie powściągliwy w odpowiedziach na pytania o prace nad tym albumem. Wyjdzie kiedy wyjdzie.

Moje teksty zawsze były szczere. Co z tego że były różne ? Lata mijały, zmieniało się życie, zmieniały się też teksty. Mój rap to moja rzeczywistość. Teksty sprzed 5 lat traktuję jak kartki z pamiętnika. Taki byłem i lubię sobie to przypomnieć słuchając starych kawałków.

Przemek Majewski: Czy planujesz wydać ponowny sorcik obu mixtape'ów? (może jako dodatek do kolejnych płyt).
PeeRZet: Zobaczymy. Ja nie lubię raczej odgrzewać kotletów. Wolałbym iśc do przodu i nagrywać nowe rzeczy.

Przemek Majewski: Jakich możemy się spodziewać kolejnych klipów? Bengerowo czy Życiowo? :)
PeeRZet: Na pewno uderzymy znowu w inny klimat. Póki co było życiowo, teraz chyba kolei na trochę inne rzeczy.

Przemek Majewski: Jesteś raperem który urzekł mnie swoim podejściem do życia, od czasu Hipocentrum aż po dziś "wiele się zmieniło", Twój rap daje nadzieje młodemu człowiekowi na lepsze jutro, słowo że może być lepiej, bo "świat wynagradza tych, którzy nie przestają się starać", powiedz, jak teraz zapatrujesz się na treść którą nam serwowałeś 5 lat temu? ("jak to puszcze za 5 lat nie uwierzę że taki byłem")
PeeRZet: Traktuję to jako wspomnienia z pewnego etapu swojego życia. Moje teksty zawsze były szczere. Co z tego że były różne ? Lata mijały, zmieniało się życie, zmieniały się też teksty. Mój rap to moja rzeczywistość. Teksty sprzed 5 lat traktuję jak kartki z pamiętnika. Taki byłem i lubię sobie to przypomnieć słuchając starych kawałków.

Marcin: Siema. Jak to jest nagrać parę płyt w podziemiu, a teraz wydać legalną płytę z takimi fejmami gościnnie? Czujesz z tego jakąś satysfakcję?
PeeRZet: Ja mam ogólnie coś takiego, że nie lubię jak ktoś mnie chwali i nie lubię czuć przesadnej satysfakcji. Gdy gramy koncerty i ludzie podbijają mówiąc, że zagraliśmy zajebiście ja od razu myślę o wszystkich małych niedociągnięciach i o tym co jeszcze można poprawić. Taki typ. Zawsze coś można ulepszyć i nie ma co się ekscytować żeby nie usiąść na laurach. Oczywiście bardzo mnie to cieszy ale satysfakcje chciałbym czuć po latach jak już odwieszę mikrofon. Wtedy spojrzę wstecz i będę napawał się tym co mi się udało. Na razie trzeba zasuwać.

Marcin: Pierwszy raz usłyszałem Cię na płycie Kobry "Na żywo z miasta grzechu'', w numerze "Więcej grzechów nie pamiętam'', był to rok 2010. Nie znałem wcześniej Twojej twórczości, dopiero po przesłuchaniu tego kawałka sprawdziłem Twoje płyty. Jak myślisz czy Twoje występy gościnne na płytach takich artystów jak Kobra przyniosły Ci większy rozgłos oraz uznanie?
PeeRZet: Na pewno każdy featuring to kolejna cegiełka do tzw. fejmu. Nie sądzę jednak żebym wybił się jakoś szczególnie na featach co potwierdza fakt, że usłyszałeś mnie dopiero u Kobry ;). Zawsze na pierwszym miejscu stawiam solowe rzeczy. Nie wpycham się na siłę tam gdzie mogą czekać mnie łatwe nagrody, milionowe wyświetlenia i tysiące fanów na FB. To tyko liczby. Wracając do featów, nie sądze by dały mi większy rozgłos niż ten, na który zapracowałem sam.

Marcin: Po "Z miłości do gry'' masz zamiar wydać kiedyś jeszcze jakiś nielegal? Czy wszystkie Twoje następne płyty będą legalne?
PeeRZet: Ciężkie pytanie. Nie planuję aż tak dużo i aż tak do przodu. Chcę wydać kolejną, bardzo dobrą płytę. To jest to co widzę w tej chwili w głowie. Za dużo planów może za bardzo rozpraszać. Trzeba się skupić na jednym i umieć dociągnąć to do końca z dbałością o każdy możliwy szczegół tak by efekt cieszył przede wszystkim mnie.

Marcin: Twoja ksywa jest podobna a nawet bardzo do pewnego rapera z WWA ;) . Wiadomo że chodzi mi o Pezeta, jarasz się jego rapem, że masz tak podobny pseudonim artystyczny, czy jego osoba nie ma nic wspólnego z Twoją ksywą? Skąd tak naprawdę wzięła się twoja ksywka?
PeeRZet: PRZ czy PeeRZeT to trzy pierwsze litery imienia Przemek. Żadna filozofia. Oczywiście brzmi to bardzo podobnie do Pezet. Gdybym cofnął się te 10 lat wstecz pewnie wymyśliłbym coś innego. Wtedy nie myślałem marketingowo tak jak większośc dzisiejszych młodych raperów. Chciałem szybko zacząć nagrywać, byłem tego głodny. Nie myślałem długo nad ksywką. Suma sumarum słucha się rapu a nie ksywek. Bardzo lubię rap Pezeta. Nie sądzę jednak żebym się nim jakoś nadmiernie inspirował. Wątpię też żeby kiedykolwiek było słychać jakieś inspiracje jego osobą w moim rapie.

Marcin: Jest ktoś z Polskiej sceny z kim chciałbyś nagrać, ale bałeś się zapytać, bo mogłeś otrzymać negatywną odpowiedz?
PeeRZet: Lubię nagrywać z ludźmi, których poznaje na żywo. Nie podbijam raczej o featy do raperów, których nie znam osobiście. Jeśli gadka się klei to jest sposobność ku temu by coś razem stworzyć Wtedy jest szansa na jakąć chemię na traku. Inaczej to nie ma sensu. Nie boję się negatywnej odpowiedzi. Możliwość współpracy wypływa raczej naturalnie podczas rozmów.

Marcin: Ostatnio wiele osób z rapowego środowiska pojawia się w programie Kuby Wojewódzkiego. Co ty o tym myślisz? Powiedzmy, że za parę lat Ty dostaniesz propozycję wystąpienia w tym programie, ignorujesz czy przyjmujesz zaproszenie?
PeeRZet: Oglądam czasem ten program. Nie widzę nic złego w tym, żeby tam wystapić. Wiadomo, że Ameryki tam nie odkryjemy. To program rozrywkowy. Ma na celu promocję gości i prowadzącego. Traktowałbym to jako szansę na to, że mogę dotrzeć do ludzi, którzy nigdy sami nie sięgneli by po moją muzykę. Nie sięgneli by z różnych powodów. Bo to nie ich gatunek, bo HipHop to przemoc i narkotyki, bo nie rozumieją o czym są kawałki itp., itd. To szansa na przełamanie takich schematów i pokazanie jak wielką pasją może być ta muzyka oraz pokazanie siebie jako normalnej, myślącej osoby.

Marcin: Wiele osób z naszego kraju uważa, że beefy są w ogóle niepotrzebne, ponieważ kłóci to scenę. Ale z drugiej strony jak ktoś nie odpowie na zaczepki przeciwnika, zostaje wyśmiany przez środowisko że się boi itp. Sam miałeś beef więc co możesz na ten temat powiedzieć? Potrafił byś nie odpowiadać na prowokację i olać całą sprawę? Czy męczyło by Cię to i musiałbyś wypuścić dissa?
PeeRZet: To zależy od konkretnych sytuacji. W moim przypadku wielu raperów, z którymi rozmawiałem po fakcie było zdania, że nie powinienem w ogóle odpowiadać...że to nie mój level...że to reklama dla zaczepiających itp. itd. Bardzo mnie to zdziwiło. Jeśli jest coś do wyjaśnienia, trzeba to wyjaśnić. Niekoniecznie wczuwać się w dissy i w beef ale zdać ludziom relacje ze swojej strony i powiedzieć co ja o tym myślę. Wiadomo, że są sytuacje, że rzeczywiście trzeba olać sprawę. Beefy są ciekawe gdy biorą w nich udział ciekawi raperzy i gdy spór jest o coś konkretnego. Dzisiejsze beefy o to, że ktoś coś napisał na FB czy ktoś komuś przekazał, ze coś tam... są żenujące. Jak małe dzieci w przedszkolu: "Proszę Pani bo kolega powiedział, że tamten kolega powiedział, że jestem głupi". Zero konkretnych argumentów. Dziecinada.

Marcin: Słyszy się, że raperzy po wydaniu swoich płyt z biegiem czasu dostrzegają w nich masę błędów i chcieli by to zrobić trochę inaczej. Twój album jest świeży, a dostrzegasz w nim coś, co już teraz Ci nie pasuję i chciałbyś to zmienić?
PeeRZet: Mam tak przy każdym albumie. Tak musi być. Podczas tworzenia płyty pracujesz z wieloma osobami. Producenci, Dj'e, ludzie od masteringu, goście. Nie jesteś w stanie każdego upilnować, czas ucieka i trzeba pójść na jakiś kompromis. Nie ma też co przesadnie przeżywać każdego niedociągnięcia. Znam ludzi, którzy tak długo nad czymś pracują, że w końcu gdy przychodzi czas, żeby to puścić po prostu nie mają siły albo jest to już za stare, przejadło im się itp. Trzeba przeć do przodu i puszczać materiał mimo błędów. Błędy są wpisane w ludzką naturę. Sztuka to wyeliminować ich jak najwięcej przed premierą.

Marcin: Jak nazwa płyty ma się do Twojej osoby? Co byś był w stanie zrobić z miłości dla kultury HH? Jak bardzo kochasz rap? Nie wyobrażasz sobie bez niego życia?
PeeRZet: Samą kulturę kocham bardzo. Jaram się również tańcem, malowaniem ścian i skreczowaniem, mimo że sam nie umiem tego robić. To wszystko bardzo zakorzenia się w głowie, zwłaszcza gdy się przy tym wychowujesz. Nie popadałbym jednak w przesadne deklaracje miłości i nie myliłbym przede wszsytkim kultury Hip Hop i jej wartości ze środowiskiem Hip Hop gdzie wciąż przewija się masa przypadkowych, mało inteligentnych i nieszczerych osób. Jak z resztą wszędzie ;). Skupiam się na pozytywach i wyciągam z tego wszystko to co mnie jara i mnie napędza. Piszę teksty i rapuje. Jestem częścią tej gry. Jak mógłbym jej nie kochać?

Dowiedz się więcej o: PeeRZet.


Informacje o artykule
Data dodania:2012-11-23
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:10.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Redakcja, 19 lat
zespół, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Wywiad: Zelo x Hip-Hop.pl
Wywiad: Praktyczna Pani x Hip-Hop.pl
TOP Hip-Hop shows vol 2.
TOP Hip-Hop shows vol. 1
Wywiad: Bronx Hip Hop Festiwal x Hip-hop.pl

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Randy Bobandy
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:47:28, 23-11-12
propsy , bardzo dobra płyta

anonim
Autor: kordelłoker   Link do posta
15:27:07, 23-11-12
PROPS PRZEMEK

szucik_2
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:49:25, 23-11-12
płyta średnia. Oficjalne otwarcie głów dużo lepszy album!

anonim
Autor: eloraptennoy0   Link do posta
21:42:27, 23-11-12
OOG to chyba mixtape, a nie album :F A jeśli już coś jest lebże to raczej Hipocentrum :]

anonim
Autor: delivery   Link do posta
22:05:24, 23-11-12
co to za nołnejmy zadawały pytania?

Obserwacja Złodziej Piw Na Wolnym JOŁ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:21:16, 24-11-12
OGOLNIE TO PROPS ALE MOGŁES ODPOWIEDZIEC NA DISS BIAŁASA.

AeuquitasVeritas
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:13:34, 26-11-12
Płyta średnia? No to przykre, że i tak zjada 98% mainstreamu. Ta płyta ma zupełnie inny styl, dlatego trzeba też do niej podejść inaczej.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-173-47-43.compute-1.amazonaws.com (35.173.47.43). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies