Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

"Niedopowiedzenia" wywiad z Czarnym

"Niedopowiedzenia" wywiad z Czarnym

Autor: bj86

Dowiedz się więcej o: HiFi Banda, Czarny (HiFi Banda).

"Niedopowiedzenia" to pierwszy autorski album Czarnego - producenta formacji HIFI Banda. Na krążku znajdziemy zarówno kompozycje instrumentalne, jak i utwory z gościnnym udziałem raperów i wokalistów takich jak Pezet, Pyskaty, Grizzulah, Cheeba, HIFI Banda i Onar. "To pełna melancholii, brudna, analogowa i zarazem energiczna miejska płyta, na której hip-hop to tylko punkt wyjścia do eksperymentów z innymi gatunkami" - mówi o albumie Czarny. Zapraszamy na wywiad.

Kuba B.: Długo czekaliśmy na Twój materiał producencki?
Czarny: Nie wiem czy tak specjalnie długo, bo od ostatnich płyt HiFi Bandy 23:55 i Dziś w moim mieście Pezeta i Małolata minęło równo dwa lata. Myślę, że jest to optymalny okres czekania na płytę. Oczywiście mogło też być tak, że nie angażowałbym się w projekt z Pezetem i Małolatem czy w HiFi i "przycisnąć" do zrobienia swojej producenckiej płyty. Jednak celowo chciałem zrobić płytę w odpowiednich warunkach mając odpowiednie doświadczenie i muzyczną dojrzałość.

Wasza grupa to takie wolne elektrony funkcjonujące we własnej niezależnej czasoprzestrzeni, solowo jesteście bardzo mocni i jako zespół potraficie fajnie współpracować jak to się udaje?

Czarny: Myślę, że jest to chemia, jakość, dobór i proporcja tych składników. Faktycznie jesteśmy grupą, w której nikt nie musi ciągnąć reszty zespołu za uszy, co też może być problemem by np. zebrać się i nagrać album. Choć indywidualna kreatywność potrafi też zaburzać grupową współpracę.

"Niedopowiedzenia" to płyta gdzie hip hop stanowi tylko punkt wyjścia dzięki czemu płynnie poruszasz się po różnych gatunkach muzycznych, czym się inspirowałeś przy tworzeniu płyty?
Czarny: Nie szukałem specjalnie żadnej inspiracji. Płyta stanowi wypadkową tego czego słuchałem na co dzień przez ostatnich kilka lat. Mówiąc banalnie, samo życie było dla mnie inspirujące. Hip hop jest świetny jeżeli chodzi o początki. Ze środowiska hip hopowego czy to w Polsce czy na świecie,wywodzi się bardzo dużo kreatywnych osób. Nie wszyscy zostają w Hip-Hopie. Ludzie zaczynający od grafiki zaczynają zajmować się ciuchami, ludzie związani z tekstami idą do rynku reklamowego producenci zostają realizatorami, dj'e idą w organizowanie imprez czy tworzenie rzeczy audiowizualnych. W tym wypadku hip hop był tylko punktem wyjścia, bo ile można robić rzeczy oparte na jednym samplu czy na podobnych brzmieniach bębna. Trzeba ruszyć dalej i ja już dawno czułem że nadszedł taki moment. Już przy płycie 23:55 czułem że "odwaliłem" bardzo dobre rzemiosło ale nie postawiłem sobie wtedy wysoko poprzeczki, teraz chciałem zrobić coś innego i odpowiednio zawiesić sobie poprzeczkę.

Czy ta płyta otworzy nowe możliwości współpracy niekoniecznie środowiskowej?

Czarny: Wprawdzie nie nastawiam się na nic konkretnego, ale jestem otwarty na różne rzeczy. Jeśli ta płyta otworzy nowe drzwi i pojawią się nowe propozycje czemu nie?

Na płycie jest niewielu gości dlaczego?
Czarny: Gości jest mało bo niewiele było utworów, które potrzebowały tekstu. W pewnym momencie zastanawiałem się czy bit do utworu "Instynkty" z Boxim, Pyskatem i Onarem nie powinien być instrumentalem. Był to jednak bit który potrzebuje tekstu. Akurat w tym utworze jest bardzo dużo hip hopu, dużo miejsca i dźwięków, które potrzebują tekstowego objaśnienia. Jest tutaj coś co nazywam potęgowaniem czyli że muzyka potęguje wrażenia z tekstu i tekst potęguje wrażenia z muzyki. I nie ma takiego układu, że coś jest ważniejsze, tylko te rzeczy mnożą się nawzajem Przy tej płycie zapraszałem głównie ludzi, których znam i parę osób których wprawdzie nie znałem ale wiedziałem że może wyjść coś fajnego ze współpracy. I chyba to się udało. Nie chciałem zbyt dużo eksperymentować z gośćmi tylko bardziej ze swoim brzmieniem.

Kawałek z Pezetem i porównanie z Noonem są trafne czy nie?
Czarny: Porównań było wiele, np. do Bonobo, którego wprawdzie znam ale nie słucham wcale, czy do Shadowa lub Paktofoniki. Według mnie jedynie tym co łączy Bonobo Paktofonikę, Noona i Shadowa to melancholia, którą usłyszymy na mojej płycie.

Skąd zatem ta melancholia?
Czarny: Płyta jest melancholijna bo mówi o poważnych emocjach i sytuacjach w życiu. Dla mnie muzyka, jej słuchanie, czy też tworzenie to czas na powiedzenie czegoś poważnego. Wynika to chyba stąd, że jestem Polakiem, a ludzie tutaj nie bawią się tylko piją. Czasami słyszę, że w Polsce nie ma tanecznych numerów ale czy tak naprawdę musimy je mieć? W Hiszpanii np. są numery taneczne ale nie znajdziesz tam melancholijnych bitów. Tam się żyje inaczej bo kraj ma inną historię.

Środowisko hip-hopowe zaczęło muzycznie eksperymentować, dlaczego?
Czarny: Myślę, że wynika to z wewnętrznej potrzeby. Nie jest to uwarunkowane wyrachowaniem tylko potrzebą robienia czegoś innego. Jest trochę tak, że opinie brane pod uwagę przez dziennikarzy muzycznych to opinie ludzi młodych, którzy mają czas i "parcie" na to by się wypowiedzieć. Oni z natury chwalą rzeczy prostsze, bardziej klasyczne, bo mniej poznali rzeczy z racji swojego wieku. Nie można się też tym przejmować, cieszę się że część wykonawców nie boi się tych opinii i robi swoje. Żyjemy w kraju prawie 40 milionowym dlatego nie możemy wszyscy robić tego samego. Część pozytywnych opinii o mojej płycie jest taka dlatego, że jest ona brudna i melancholijna i są tam analogowe sample, więc nawet gdyby recenzentom to się nie spodobało nie wiedzieliby jak to zanegować. Mam zresztą czasami takie wrażenie, jak śledzę polskie opinie czy recenzje o płytach, że kiedy jest nagrana płyta we wtórnym ale klasycznym hip hopowym stylu to wtedy recenzenci tak naprawdę nie wiedzą co o tym napisać. Są w stanie napisać recenzję gdzie w ¾ mamy analizę tekstów, a informacje o samej muzyce na płycie są bardzo ogólnikowe. Myślę, że wynika to z racji wieku i z tego, że piszą to ludzie, którzy są mało obeznani w różnych stylach. Cieszę się że nie wszyscy się tym przejmują i idą pod prąd. Na te opinie trzeba zresztą uważać. Nasza płyta "Fakty, ludzie, pieniądze była początkowo oceniana różnie". Mieliśmy ją w necie za darmo i ściągnęło ją co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ludzi, potem była reedycja 500 sztuk, następnie po półtora roku ukazała się kolejna reedycja w Prosto i płyta sprzedała się w liczbie kilkunastu tysięcy egzemplarzy. Inny przykład to płyta Pezeta i Małolata oceniana różnie, raczej przeciętnie, która stała się złota płytą. Nasz kraj jest duży i tutaj muszą dziać się różne rzeczy.

Czy pozytywne recenzje rozleniwiają?

Czarny: Muszę przyznać szczerze i nieskromnie, że znam ten rynek dobrze i spodziewałem się takiego przyjęcia "Niedopowiedzeń". Natomiast jakoś nie jaram się z Tego powodu bo wiem jak powierzchownie niektórzy słuchacze traktują muzykę. Gdy ktoś pisze peany na moją cześć to odbieram to po prostu w ten sposób "fajnie ta płyta musiała komuś sprawić dużo radości". Na pewno cieszy mnie to, że ta płyta jest pozytywnie odbierana ale jeśli chodzi o 'fachowe' oceny to 100 razy bardziej cenię sobie opinię np. DJ'a Deszcza. Dlatego staram się oddzielać opinie statystycznych słuchaczy od tych osób które maja szersze horyzonty muzyczne. Staram się tym aż tak nie przejmować. Z całym szacunkiem do słuchacza ale to ja sam mam sobie wyznaczać drogę rozwoju.

Hip hop zajmie należne mu miejsce w historii polskiej muzyki?
Czarny: Myślę, że już zajął, chociaż nie jest to dostrzegane przez mainstreamowea media. Nikt nam tego nie zabierze, nieważne czy napisze o tym Gazeta Wyborcza czy odnotują to w Dzień Dobry TVN. To ktoś nie znający tematu może sobie uważać, że obecność Pezeta u Kuby Wojewódzkiego jest nobilitująca dla naszej kultury. To fajnie że tam się pokazał, ale on ma już swoje stałe miejsca w historii polskiej muzyki, podkreślam nie w historii polskiego hip hopu ale w historii polskiej muzyki w ogóle. To zainteresowanie mediów muzyką hip hopową wraca co jakiś czas np. teraz po filmie Jesteś Bogiem ale są to pojedyncze strzały. A tak naprawdę gatunek ten zapisał się w historii bo słuchają tego normalni ludzie i starsi i młodsi. Przeżywamy na pewno renesans gatunku, wydawało się kiedyś że ta scena jest zabetenowna i już się nic nie wydarzy a tutaj okazało się co innego.

Dorastamy wraz z wami wydaje się, że producenci mają dłuższy termin ważności niż raperzy, co będą robić tacy artyści po 40, po 50, co będziesz robił również TY?
Czarny: Powiem tak, mam nadzieję, że odkładali na fundusz emerytalny i płacili ZUS i mówię to całkiem poważnie. Mam nadzieję również, że pewne rzeczy internetowe typu Youtube zostaną wreszcie uregulowane. Google jako spółka matka Youtube'a jest firmą o sile państwa, posiadającą ogromne zasoby informacji i gotówki, zarobione również dzięki takim ludziom jak my artyści. Myślę że to się w końcu unormuje bo powinno. Ciężko mi powiedzieć gdzie ja siebie widzę w tym wieku, na pewno chciałbym mieć "zajawkę" na robienie muzyki, jednak wiem, że jestem osobą która gdy zaliczy pewien etap muzyczny chce iść dalej, a żeby móc to zrobić trzeba mieć na to środki. Sam rynek musi mieć środki by artyści mogli się rozwijać bo jeżeli ich nie będzie to będziemy w najlepszym wypadku robić rzeczy wtórne albo, w ogóle usuniemy się w cień. Chciałbym za dwa lata, gdybym hipotetycznie wydawał płytę, mieć nowy sprzęt, możliwości i muzyków, z którymi mógłbym coś stworzyć. Chciałbym również rozwinąć się koncertowo, ale jeśli masz na utrzymaniu rodzinę i poświęcasz czas na przygotowanie się do koncertu, to za ten koncert musisz wziąć tyle by się ten tydzień pracy opłacił. Tylko czy Ci ludzie będą chcieli na niego pójść? Za 20 30 lat chciałbym robić muzykę ale chciałbym również odczuwać z tego przyjemność a wiem, że nie będę jej odczuwał gdy nie będę miał narzędzi i tworzywa żeby odkrywać nowe rzeczy.

A dlaczego w Polsce kultura w ogóle traktowana jest z przymrużeniem oka? Dlaczego artystów traktuje się wciąż per noga.

Czarny: Powiem wprost gdy na ulicę wyjdą górnicy to nawet jak nie dostaną podwyżki będzie wokół tego szum, natomiast jeżeli chodzi o artystów jest jak jest. Wina po części leży również po naszej stronie, bo nie potrafimy się zorganizować, w niektórych kwestiach, a ZAIKS czy STOART, które mogłyby protestować za nas nie zawsze to robią. Myślę, że jest to również kwestia historyczna, w komunizmie takie pojęcie jak prawo intelektulane nie za bardzo istniało, jednak z drugiej strony te płyty się sprzedawały. Były to jednak inne czasy, tych rzeczy było mało i ludzie kupowali to co było. Natomiast to co u nas zaczęło się dziać dużo wcześniej czyli kradzież płyt z Internetu na hipermasową skalę, na Zachodzie dzieje się dopiero teraz. Snoop Dogg np. jest w szoku, że sprzedał bodajże 90.000 egzemplarzy albumu pomimo tego że miał hit z Davidem Guetta. Internetowa, masowa kradzież tam się dopiero zaczęła. U nas artyści już to "ogarnęli". Wiedząc, że nie sprzedadzą 100.000 płyt ustalają budżety tak by zarobić na 10.000 czy 15.000 płyt. Zatem robią to inaczej. Pod tym względem wyprzedzamy zachodnie wytwornie i wiemy jak sobie z tym radzić, ponieważ o wiele wcześniej dotknął nas kryzys rynku fonograficznego. Tam zaczynało się to powoli i tam dopiero jest pokolenie dzieciaków dla, których nie ma różnicy czy kupią płytę w sklepie czy ściągną z netu, a domagają się takiej samej jakości, takich samych teledysków, super tras koncertowych, a tak się po prostu nie da. Myślę, że wynika to również z "zamulenia" rynku fonograficznego, bo możliwość sprzedawania mp3 w systemie Itunes można było wprowadzić nawet w 97 roku, płacić kartą itp. Takie systemy można było wdrożyć ale nikt tego nie zrobił. Jedynym takim rynkiem był o dziwo rynek pornograficzny, który te wszystkie kwestie uregulował. Temat rzeka...

Dajemy Ci odetchnąć ale chodzi Ci już coś nowego po głowie?

Czarny: Nie chcę niczego w niczyim imieniu obiecywać, po tym jak oddałem płytę do tłoczenia usiadłem sobie i zacząłem robić nowe rzeczy. Skłaniam się ku temu żeby robić jednak jakieś całe projekty, także czy będzie to HiFi Banda czy projekt z kimś innym czy kolejna część Niedopowiedzeń ciężko mi w tej chwili powiedzieć. Na pewno chcę robić muzykę i czerpać z tego frajdę, cieszę się że mam taki komfort, że gdy pójdę do swojego wydawcy to zaakceptuje mój materiał.

FOTO: LUDWIK LIS

Dowiedz się więcej o: HiFi Banda, Czarny (HiFi Banda).


Informacje o artykule
Data dodania:2012-12-29
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
bj86, 33 lata
mężczyzna, 3miasto

Ostatnie artykuły tego autora:
Proces twórczy jest kwintesencją Hip-Hopu - wywiad z Proceente
Trzeba wpuścić trochę świeżego powietrza na scenę - wywiad z Paresłów
To co nieznane ma być napędem do tworzenia - wywiad z projektem K.A.C.
Swoją duszę oddałem muzyce - wywiad z ZDU

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: intro   Link do posta
19:29:17, 29-12-12
dobra material

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-226-234-20.compute-1.amazonaws.com (34.226.234.20). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies