Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Jako Egotrue wciąż szukamy, kombinujemy, eksperymentujemy - wywiad

Jako Egotrue wciąż szukamy, kombinujemy, eksperymentujemy - wywiad

Autor: Redakcja

Dowiedz się więcej o: FandangoRecords, Miuosh, EgoTrue.
Ta płyta, to efekt tego czego słuchaliśmy przez ostatnie 2 lata.

W maju bieżącego roku nakładem Fandango Records ukazał się oficjalny debiut duetu Egotrue, czyli Emesa i Zena. Owocem ich pracy jest album "Definicja Ego", którego charakter to wypadkowa różnych gatunków muzycznych. Od muzyki elektronicznej, przez soul, po new schoolowy rap. Czym był inspirowany? Co jest ważniejsze muzyka czy tekst? Do czego potrzebna jest dziś wytwórnia? Na te i inne pytania odpowiedzieli autorzy albumu. Zapraszamy na wywiad z Egotrue.

Cześć. Zacznijmy od tego, że kiedy kilka miesięcy temu przeczytałem: Fandango Records prezentuje debiutancką płytę duetu Egotrue pt. "Definicja Ego" - to się mocno zdziwiłem. Pomyślałem jak to, a "W Drodze Do Jutra"?  A  tamta promocja, tamte newsy? A może to jakieś inne Egotrue? Generalnie zmierzam do tego, czy dziś dla raperów nadal znaczenie ma legal - nielegal? Do czego obecnie potrzebna jest wytwórnia? Czy nadal to taki znak jakości, że jak legal, to znaczy że dobre?
ZEN: Generalnie jeżeli chodzi o samą twórczość różnicy nie widzę. W kwestii samego zasięgu promocji widać sporą poprawę w porównaniu do albumu "W drodze do jutra". Ja póki co nie mam czasu, aby zajmować się marketingiem związanym z płytą. Myślę, że to właśnie rola wytwórni. Jakości niektórych albumów po prostu nie komentuje.
EMES: Płytę można kupić w całej Polsce, w każdym większym mieście i zamówić przez Internet na stronie FDG. Nie musimy się tym zajmować. Wytwórnia ma swój prestiż, powierza Ci swój szacunek, a Ty go musisz wykorzystać. Jakość?! Zależy co rozumiemy przez to słowo. Niektóre płyty legalne i nie mówię tylko o debiutantach brzmią po prostu słabo. Niejeden podziemny krążek jest wykonany na wyższym poziomie niż legal. Myślę, że to zależy od ambicji raperów i osób, które są głowami danego projektu. 

"Definicja Ego" zadebiutowała na 18 miejscu OliSu, by w kolejnym tygodniu awansować jeszcze o pięć oczek. To znakomity wynik. Też tak uważacie? Byliście zaskoczeni?
EMES: Jasne, że jesteśmy zadowoleni. Zajebiście jest zobaczyć swoją płytę obok tych najlepszych.
ZEN: To bardzo miłe uczucie.

Płyta ukazała się w tym samym okresie co krążki White House "Kodex - 5 Elements", Tede "#kurt_rolson", HuczuHucz "Gdzie wasze ciała porzucone". Dwa pierwsze trafiły na podium. Myślicie, że gdybyście nie mieli "konkurencji", "Definicja Ego" byłaby wyżej już w pierwszym tygodniu?
EMES: Nie ma to znaczenia. Co chwilę jest jakaś premiera.
ZEN: Może. Nie zastanawiałem się nad tym. "Definicja Ego" to specyficzny materiał. Myślę, że kto ma zakupić krążek to prędzej czy później to zrobi.

Miuosh zaufał Wam podpisując z Wami kontrakt. Kilka tygodni później napisał, że debiutancki album Egotrue "rozjebał mu system"... kamień z serca? ;)
ZEN: Oczywiście. Czując, że ktoś Ci ufa automatycznie robisz wszystko, aby nie zawieźć tej osoby. Miuosh zaufał nam, dał nam wolną rękę w każdym aspekcie twórczości i jest zadowolony z wyników.  To jedynie pokazuję, że jesteśmy w wytwórni, w której powinniśmy być.
EMES: Zgadza się. Zajebiste uczucie.

"Definicja Ego" to specyficzny materiał. Myślę, że kto ma zakupić krążek to prędzej czy później to zrobi.

Czy korzystaliście z jego doświadczenia podczas nagrywania i komponowania własnych kawałków, czy dał Wam wolną rękę i odsłuchał / zatwierdził ostateczny materiał?
ZEN: Od A do Z materiał jest inspirowany raczej zagraniczną twórczością. Stworzyliśmy naszą wizję albumu i ją zrealizowaliśmy. Mam na myśli nas jako EgoTrue w współpracy z duetem producenckim Heisenberg's Montage. Miuosh dostał jedynie gotowy materiał od nas.
EMES: Wsparcie ze strony Miuosha jest i było duże, a to napędza i daje dużo wiary.

W recenzji płyty "W Drodze Do Jutra" możemy przeczytać, że aby w pełni poczuć klimat płyty, należy sprawdzić album od A do Z, i że jego zwyczajność jednocześnie relaksuje i otwiera tajemnicze ścieżki analizy. Czy teraz podeszliście do nagrywania z podobnym założeniem? Jak przebiegały prace nad materiałem?
ZEN: Założenie o którym mówisz chyba będziemy mieć zawsze. Jak dla mnie to główna idea każdego projektu. Co do powstawania "Definicji Ego" to jak zwykle zrobiliśmy prawie dwa razy więcej numerów niż opublikowaliśmy. Wszystko zgrywaliśmy w tzw. "Betki". Ruszyła selekcja i zaczęliśmy kombinować co poprawić, aby każdy numer był kompletny. Czasami zdarzało się tak, że mieliśmy naprawdę dobry numer jednak z racji na klimat i wydźwięk całości albumu po prostu został wyeksmitowany z tracklisty. Na samym końcu dopiero okupowaliśmy studio i zgrywaliśmy wszystko.

Kiedy zaczynałem pracę związaną z Hip-Hopem miał on dość czytelną formę i jednoznaczny szkielet. Dziś wszystko się rozmyło, a Hip-Hop nieustanne ewoluuje. Taka jest Wasza muzyka, przestrzenna, nowoczesna, niejednorodna, rozbudowana. Jak Wy byście ją określili? Co Was inspiruje?
EMES: Ta płyta, to efekt tego czego słuchaliśmy przez ostatnie 2 lata. Staram się co jakiś czas odświeżać moją playlistę. Słucham dużo muzyki elektronicznej i starszych artystów m.in. Otis Redding, Bill Withers. Timberlake rozwalił mi głowę tymi dwoma ostatnimi albumami. James Blake wykonuje niesamowitą robotę. Kendrick Lamar, J. Cole, ale i wracam często do klasyki Guru, B.I.G., Lauryn Hill. Mógłbym tak długo wymieniać. Bardziej niż nazywanie i zamykanie w jakieś ramy tego co robię, jara mnie to, że muzyki można nieustannie szukać i nie zobaczysz końca.
ZEN: Różne rzeczy i rzadko kiedy z Polskiej sceny. Jak każdy mam swoje klasyki do, których wrócę zawsze - Looptrop Rockers, Gang Starr, Talib Kweli, Kanye West. Jednak sprawdzam od soulu po grime. Czasami słucham muzyki, która nawet nie stała obok rapu i cieszy mnie to. Naturalną rzeczą jest to, że muzyka ewoluuje. Gdyby było inaczej mielibyśmy spore powody do zmartwień. My jako Egotrue wciąż szukamy, kombinujemy, eksperymentujemy, nie potrafię na ten moment określić tego co tworzymy. Wiem jedno, na pewno będzie to coś świeżego i szczerego. Mam nadzieję, że nie stracimy na tym.

Większość ludzi nazywa coś Hip-Hopem jak usłyszy rapera, bo nie ukrywajmy, to tekst i rap są wartością dominującą. Słuchając "Definicja Ego" mam wrażenie, że i tu odwróciliście proporcje. Najpierw muzyka i klimat, a dopiero potem wokale. Nie żeby były mniej ważne, ale to właśnie podkłady (ale także melodyka głosów) wypełniają płytę...
ZEN: Zgadzam się z tym spostrzeżeniem. Nie oznacza to jednak, że rzuciliśmy teksty na dalszy plan. Nawet przy końcowym zgrywaniu materiału to tu, to tam zamieniałem wersy w zwrotkach. Zawsze w rapie najbardziej ceniłem emocje. Nie lubię jak robią z nich produkt dlatego też chcieliśmy dać ludziom coś więcej niż tylko słowa.
EMES: Chciałem, by ten materiał był kompletny. Każde przejście, wejście, aranżacja, refren, tło itd. było przemyślane. Nieraz siedzieliśmy na przykład po kilka godzin nad jednym echem, bo taka miałem wizję. Pomimo, że był to mało znaczący element dla przeciętnego słuchacza, a dla ponad połowy niesłyszalny. 

Pozostańmy jeszcze przez chwile przy nowoczesnych bitach. Kiedyś gdy wychodziła jakaś płyta wszyscy głowili się jak dotrzeć do nowych (młodych) słuchaczy. Dziś, kiedy polskich Hip-Hop ma już dwadzieścia lat i można powiedzieć, że wychował kilka "pokoleń" słuchaczy, trzeba by zapytać jak przekonać starych słuchaczy do współczesnych brzmień?
ZEN: A po co mamy się nad tym zastanawiać? My robimy swoje rzeczy po prostu. Przy wielu rozmowach ze starszymi ludźmi wychowanymi właśnie na rapie dochodziłem do jednego wniosku - Ci ludzie cenią  autentyczność rapera i możliwość utożsamienia się z muzyką, którą im dostarcza. O autentyczność się nie martwię, a na to kto się z tym utożsami nie mam wpływu. Niezwykle mnie cieszy kiedy starsi ludzi słuchają naszej muzyki.
EMES: Ludzie którzy słuchają naszej muzyki starzeją się razem z nami. Jeżeli nie trafiamy teraz do starszych, być może dzielą nas za duże różnice pokoleniowe i to właśnie dopiero Ci obecni będą potem tymi weteranami. Ale z tego co wiem, to sprawdzają nas też osoby kilka lat starsze od nas. 

Zajebiście jest zobaczyć swoją płytę obok tych najlepszych.

"Definicja Ego" poprzedziła epka "To Przyszło Samo". Skąd taki pomysł? Czy materiał z niej to odrzuty z głównego materiału? Czy może chcieliście zrobić coś więcej niż wydać po prostu singiel?
ZEN: Wypuszczenie EP  to akurat pomysł Miuosha. Nie możemy nazwać numerów z "To przyszło samo" odrzutami. Mieliśmy już godzinę muzyki na album. Nie lubię długich albumów.
EMES: Epka wprowadzała nas też do wytwórni i spełniła swoje zadanie. Te numery nie pasowały do klimatu płyty, a nie chcieliśmy, by zostały gdzieś na dysku.

W 2014 roku ukazały się już trzy Wasze klipy. Lubicie prace nad planie zdjęciowym, czy wolicie spędzać czas w studiu? Może zdradzicie jak wyglądało ich nagrywanie od kuchni? Macie w planach kolejne teledyski?
ZEN: Uwielbiam prace zarówno na planie zdjęciowym jak i w studiu. Są to dwie różne bajki. Mamy wielkie szczęście, że możemy współpracować z cała bandą Grymuza PHOTOGRAPHY. Prywatnie przyjaźnimy się i tak jak pracujemy przy płycie w studiu, tak na planie zdjęciowym wszyscy zaangażowani są w projekt w 100%. Lecąc chronologicznie klip do tytułowego numeru z Epki "To przyszło samo" powstał...hm jakby to powiedzieć naturalnie. Dużo śmiechu, miłości i chlania wódy. Myślę, że o reszcie opowie z chęcią Emes.
EMES: Dobrze mieć pamiątkę z takiego melanżu jak "To przyszło samo" w szczególności, gdy wiele osób nie pamiętało połowy wieczoru. W tym klipie nic nie było robione przez to, że gdzieś krążyła kamera, a to po prostu się działo. Każdy plan zdjęciowy ma swój klimat i zawsze jest mega pozytywnie. Ciężko porównywać prace w studiu z kręceniem teledysków. Tu i tu jest zawsze spoko.
Mamy nakręcone video do dwóch numerów. Za kilka dni wleci "Powinienem", a potem "Strefa Widmo" z Miuoshem.

EMES w jednym z wywiadów powiedziałeś, że Twoim mottem życiowym jest mieć cele. Proszę powiedź na koniec co macie teraz na celowniku, jakie plany?
EMES: Oczywiście idziemy za ciosem i szykujemy kolejny materiał. Przy nowej płycie dalej będziemy współpracować z Heisenberg's Montage. W końcu muszę wrócić do robienia bitów, bo przez prace nad albumem miałem małą przerwę.

Dzięki za rozmowę.
EMES: Dziękujemy również ;)

Dowiedz się więcej o: FandangoRecords, Miuosh, EgoTrue.


Informacje o artykule
Data dodania:2014-06-14
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.75 (4)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Redakcja, 19 lat
zespół, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Wywiad: Zelo x Hip-Hop.pl
Wywiad: Praktyczna Pani x Hip-Hop.pl
TOP Hip-Hop shows vol 2.
TOP Hip-Hop shows vol. 1
Wywiad: Bronx Hip Hop Festiwal x Hip-hop.pl

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Anja_NN   Link do posta
12:15:36, 14-06-14
Dobra płyty, spoko wywiad.

WYJEBANE NA IDIOTÓW.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:28:01, 14-06-14
JEBANE GÓWNO DLA GIMBUSÓW UMYSŁOWYCH SCIĄGNIJCIE KLAPKI Z USZU..

Katedra
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:56:24, 14-06-14
Ambitna płyta, oby więcej takich.

ENERGY DRINK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:01:25, 14-06-14
NA PROPSIE!!!!!!!!!!!

BISZ EGOTRUE MIUOSH - ZAJEBISTE PLYTY OD FDG

WYJEBANE NA IDIOTÓW.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:38:24, 14-06-14
PROPSUJCIE SIEBIE SAMI POJEBAŃCY NIKT NORMALNY TEGO NIE PRZESŁUCHA DO KOŃCA WOGÓLE TRZEBA BYĆ JEBNIETYM ŻEBY TEGO TYPU GÓWNO NAZYWAĆ AMBITNYM
WYPIERDALAĆ Z TYM CHŁAMEM  W HUJA BO POGONIE POP PEDAŁY

anonim
Autor: zottMA2014   Link do posta
07:56:01, 16-06-14
Słychać że chłopaki się postarali. Zajebisty materiał.

anonim
Autor: weosdj   Link do posta
19:06:54, 19-08-15
no Wojtuś popisałeś się tymi kawałkami

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-172-100-232.compute-1.amazonaws.com (35.172.100.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies