Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap jest prawdą, prawdą o danym człowieku - wywiad z Arkadio

Rap jest prawdą, prawdą o danym człowieku - wywiad z Arkadio

Autor: MO-REcords

Dowiedz się więcej o: Arkadiozdw.
foto. Emilia Kulpa

W ubiegłym roku ukazał się czwarta płyta (a wraz z nią książka) młodego artysty Arkadio. "Rób, to co kochasz" to niezwykle szczery zapis etapów zmiany w życiu rapera, który po radykalnej przemianie w wieku lat 17 wszedł na drogę życia pasją i talentami. Różnorodna muzycznie, przemawia wieloma głosami, dotykając tego, co najbardziej boli w życiu, inspiruje do życia pełnią. Dziś zapraszamy do lektury wywiadu z jej autorem.

Na początku chciałbym zadać Ci kilka pytań, które będą dotyczyć Twojej muzyki. Twoje teksty oscylują głównie wokół: przeżyć i wspomnień oraz wiary i związanych z nią wartości. Czy w związku z tym, Twój rap można nazwać "rapem chrześcijańskim"?
Arkadio: Wiesz, co, nie lubię tej kategoryzacji. Zawsze mnie to jakoś drażni, gdy ktoś stara się kategoryzować moją muzykę. Według mojej definicji, rap jest prawdą, prawdą o danym człowieku, o tym, co z niego wynika, z jego codzienności. Zapiskami z życia i inspiracji. Jeśli moimi tematami, są wspomniane przez Ciebie wartości, to ktoś stojący z boku może powiedzieć, że to jest rap chrześcijański. Ja jednak uważam, że akcentuję się bardziej na pasji, talencie i marzeniach, a jedynie nawiązuję do tematyki związanej z Bogiem i wiarą. Nie nazwałbym tego rapem chrześcijańskim. Zwłaszcza, że swojego czasu starałem się wsłuchiwać w ten rodzaj rapu i ciężko mi było, znaleźć nasz wspólny mianownik. Oczywiście nie u wszystkich, jednak u większości. Zatem nie określiłbym swojej muzyki rapem chrześcijańskim, bardziej rapem o ... pasji, marzeniach, i wartościach ...

Aha, czyli jak już mielibyście kategoryzować Twoją muzykę, to będzie to tzw. "świadomy rap", zgadza się?
Arkadio: Świadomy? Tak, taka nazwa byłaby bardziej adekwatna. Mam taki nacisk na rozwój, chciałbym z kimś nawiązać kontakt, zadać tej osobie jakieś pytanie. Nie chciałbym by moja muzyka, była traktowana, jako wypełniacz lecący w tle. Wolałbym by niosła ze sobą przekaz, zadawała pytania, na które później słuchacz musi odpowiedzieć. Wydaje mi się, że mojej muzyki czasami się ciężko słucha, gdyż domaga się ona jakiejś odpowiedzi i działań.

Jednak wątek religijny, w Twoich tekstach, jest bardzo widoczny. Na polskiej scenie, rap poruszający sferę chrześcijańską, zwykle kojarzy się z rapującym księdzem, lub wywodami Tau. W jaki sposób Twoja muzyka może być odbierana i postrzegana?
Arkadio: W tej sytuacji trzeba by było, przeprowadzić jakąś sondę i sprawdzić, co ludzie o tym sądzą i jak widzą. Ja mogę jedynie powiedzieć, że w miejscach, w których jestem, w których gramy koncert i spotykamy się z ludźmi, obecne tam osoby zadają mi pytanie: "czemu nie ma Cię w tym mainstreamowym świecie?", "czemu nie nagrywasz z innymi znanymi artystami?". Staram się swój przekaz mieć taki, jaki mam, ale przekazywać go na swój sposób, dzięki czemu, ludzie to zauważają. Na ostatniej płycie, "Rób to, co kochasz" starałem się skupić głównie na temacie pasji i talentów. Wydaje mi się, że ludzie odbierają to na dwa sposoby: z jednej strony, mają przed sobą koleżkę, który pragnie przekazać pewne wartości, z drugiej te wartości prezentuje w bardzo przystępny sposób. W swojej muzyce staram się podawać przykłady ludzi, historie, konkretne sytuacje i poprzez te okoliczności skłaniać do myślenia. Szukać wytrychu do umysłu człowieka, a nie rzucać w niego całą tematyką. Każdy ma swoją drogę, którą podąża, ja wybrałem taką i staram się wkraść w umysł człowieka.

foto. Tomasz Nowak

Pytałem o odbiór wśród słuchaczy, z tego względu, że w utworach zauważasz, że katolicy są postrzegani, jako chłopcy do bicia, zaś sama wiara w Boga jest hard corem. Czy w związku z tym, nie czujesz się postrzegany, jako "patetyczny katolik" i odrzucany przez słuchaczy, którzy poszukują w rapie wszechobecnej beki?
Arkadio: I to jest ta druga skrajność, która się przebija i powinna zniknąć, po przesłuchaniu ostatniej płyty. Ludzie mogą tak to postrzegać, ale do momentu, w którym słuchacz spotka się z muzyką. Wtedy może przekonać się, że nie jestem "patetycznym katolikiem". Takie jest moje zdanie. Jednak, jeśli po przesłuchaniu, nadal będzie tak twierdził, no to ok, ja już nie mam na to wpływu. Przekazałem to, co chciałem przekazać, w taki sposób, jaki chciałem. Nawiązując do tego chłopca-chrześcijanina do bicia, o którym wspomniałeś. W dawnych latach sam miałem taki obraz ludzi, którzy chodzą do kościoła i mają coś wspólnego z wiarą. Nie chciałem mieć nic wspólnego, z tego rodzaju ludźmi. Sytuacja zmieniła się, gdy poznałem wartości związane z kościołem i ludzi, którzy mi pokazali, że to wcale tak nie wygląda.

Ale chyba uświadomienie sobie, i przestawienie się na chrześcijaństwo, było dość trudne? Wydaje mi się, że życie według prawd wiary i chrześcijaństwa, w czasach, w których, to, co nienormalne jest przyjmowane za normalne, jest bardzo trudne.

Arkadio: Wiesz, co, mi nie jest trudno. Znalazłem sposób funkcjonowania, który pozwala mi manewrować między jedną, a drugą stroną rzeczywistości. Znajdować w nich sposób na prawidłowe funkcjonowanie. Nie ruszają mnie opinie ludzi, którzy uważają chrześcijan za wariatów, bo cóż one znaczą, w codziennym życiu? W swoim życiu szukam środka na to, by żyć naturalnie. Z jednej strony nie popaść w żaden fanatyzm religijny, z drugiej trzymać się zasad i prawd wiary, by to wszystko tworzyło pewną normalność.

Ale też pewnie zauważyłeś, że od długiego czasu, wśród młodzieży, panuje moda na robienie beki ze wszystkiego. Wiele zasad straciło na wartości, gdyż rzeczywistość postrzegana jest najczęściej, jako żart.
Arkadio: Tak, zauważyłem to, jednak jak byłem małolatem, to mój ojciec mówił mi, że wyznawałem zasadę "tumiwisizm". Wszystko mi zwisało, wszystko miałem głęboko, więc znam ten problem od podszewki. W swoim życiu olałem tysiące osób, tysiące rad i nie słuchałem nikogo. Pamiętam, jaki sam kiedyś byłem, co sam robiłem. Nie dało się ze mną pogadać. Stąd też rozumiem ludzi, którzy teraz wyznają zasadę "tumiwisizm". Nie oceniam ich, ani nie krytykuję. Co więcej, sam staram się odwiedzić, jakiś ośrodek wychowawczy, dom dziecka, by móc porozmawiać z tymi dzieciakami. Zrozumieć ich i dać przykład na to, że "tumiwisizm", do niczego nie prowadzi. Uważam, iż jest to ważna rzecz, np. odwiedzić poprawczak i porozmawiać z tamtą młodzieżą. Jest to zawsze trudne wyzwanie, które jednak uwielbiam podejmować.

Nawiązując do Twoich spotkań z młodzieżą, "Rób to, co kochasz", nie jest tylko tytułem Twojej ostatnie płyty, ale ogólnospołeczną akcją, która nabiera coraz większego zasięgu.
Arkadio: Projekt "Rób to, co kochasz" skupia się na płycie i muzyce. Jeździmy, koncertujemy i przekazujemy omawiane wcześniej wartości. "Rób to, co kochasz" jest również akcją społeczną. Nagraliśmy filmiki, w których występują: Kamil Bednarek, Cezik, Aleksander Beta i pani Dominika Stankiewicz, no i ja. Akcja składa się z pięciu kroków: marzenie, niedowierzanie, determinacja, frustracja i wejście na drogę "Rób to, co kochasz". Nagraliśmy pięć filmików na temat tych kroków, z wyżej wymienionymi ludźmi. Filmiki te tworzą filar akcji społecznej. Zrobiliśmy również konkurs na najlepsze filmiki, na których ludzie prezentują swoje talenty. Wiele z tych osób wystąpiło w naszym teledysku. Obecnie planujemy kolejną odsłonę akcji. Zaś trzecią rzeczą, jest książka pt. "Rób to, co kochasz". Uzupełnienie całego projektu, które tworzy jej precyzyjny obraz. W ramach akcji robimy m.in., warsztaty w ośrodkach młodzieży. Zbieramy wszystkich, piszemy wspólne teksty i nagrywamy utwory, po to by młodzież mogła się wyrazić.

Miałem przyjemność uczestniczyć w jednym ze spotkań, a także przyjrzeć się Waszej działalności i muszę przyznać, że wygląda to bardzo profesjonalnie.
Arkadio: A wielkie dzięki, bardzo mnie to cieszy. Dużo czasu poświeciłem na słuchanie ludzi, którzy przemawiali, prowadzili różne spotkania. Potem, jako że nie miałem większych problemów z mówieniem do ludzi, sam starałem się przemawiać, prowadzić spotkania. Po kilku takich wystąpieniach, organizatorzy zaczęli mnie zapraszać. Taki był pierwszy efekt. Potem zastanawiałem się, czy tylko mówić, czy zrobić coś więcej. Spotkania szybko okazały się pierwszym krokiem, do rozszerzenia naszych działań i zorganizowania całej akcji. Gdy nagraliśmy filmiki, uznałem, że dobrze by było wykorzystać je, w czasie spotkań i stworzyć wspólną całość składającą się z: przemowy, muzyki i filmików.

Warto zauważyć, że "Rób to, co kochasz" trafia nie tylko od odbiorców rapu, ale przede wszystkim, do ludzi z różnych środowisk. Czy wykorzystując element Hip Hopu do akcji społecznej, nie mieszasz ze sobą dwóch środowisk?

Arkadio: Myślę, że tak, ale uwielbiam być w różnych miejscach. Raz gramy koncert na rynku, gdzie obok jeżdżą młodzi skate. Innym razem jesteśmy w miasteczku, gdzie gramy koncert na wydarzeniu o nazwie "Uwielbienie" i jest kilka tysięcy osób, niemających nic wspólnego z Hip Hopem. Lubię to. Różne miejsca wiele mi dają i nie widzę tutaj żadnego rozjazdu. Na płycie "Najlepsze przed nami" mam kawałek pt. "Rap jest dla wszystkich", na którym rapuję, że rap jest dla każdego. Do takiego podejścia zainspirował mnie Eldo, który na "Eternii" również podkreślał, że rap jest dla wszystkich. Rapu mogą słuchać ludzie otwarci na przekaz. Ogólnie pojęte społeczeństwo i całe środowisko hip-hopowe.

foto. Dorota Czoch

Jednak sądząc po wywiadach, które udzielasz głównie portalom społecznym i tematycznym, można zauważyć, że akcja trafia raczej do członków społeczeństwa, niż do ludzi ze środowiska hip-hopowego. Nie znalazłem jak dotąd, żadnego wywiadu udzielonego dla portalu związanego z Hip Hopem.
Arkadio: Często zastanawiam się, na ile mogę i na ile chciałbym łączyć ze sobą, te dwa środowiska. Jestem przekonany, że jest to możliwe - trafiać i do ludzi z ogólnie pojętego społeczeństwa i do środowiska hip hopowego. Marzy mi się grać koncerty na dużych festiwalach hip hopowych. Działać i udzielać się w tych mediach. Jednak chciałbym tam dotrzeć, z tym, co mam i co chcę pokazać. Nie na siłę i nie byleby tylko być. Staram się przede wszystkim robić swoją robotę. Nagrać dobrą płytę, która pójdzie dalej, przebije się i osiągnie kolejny etap. Od dziecka marzyłem by działać w świecie stricte hip hopowym i być częścią środowiska Hip Hopu. Pamiętam, że jak w 2006 roku, wyszła płyta Jurasa i Wigora, to słuchałem jej non stop. Grałem w GTA, jeździłem z nią do szkoły, cały czas jej słuchałem. Bardzo chciałem wtedy, nagrać z chłopakami jakiś kawałek. I po tak długim czasie, udało mi się to, nagrałem utwór z Wigorem na ostatnią płytę. Zatem staram się być w tym środowisku, wpaść na bitwę freestylową, powalczyć i pokazać to, co mam do przekazania. Ostatnio byliśmy w Warszawie na bitwie, na której byli czołowi gracze polskiego freestyle jak: Edzio, Szyderca, Wujek samo zło i wielu innych. Wywalczyłem tam drugie miejsce, wykorzystując to, co chciałbym przesłać, swój styl i swój przekaz. Zatem staram się robić przede wszystkim swoje. Wchodzić w środowisko małymi krokami, z tym, co mam do przekazania. Nie potrzebuję oklasków, lecz uwagi i skupienia. Nie wiem czy mi się to uda, ale widzę taką drogę dla siebie.

Kończąc już naszą rozmowę, chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie, związane z religią i wartościami, które starasz się przekazać. Czy masz świadomość, że próbując przekonać ludzi do pewnych wartości, zaczynasz być uważniej obserwowany. Ludzie, zaczynają postrzegać Cię, jako wybielony ideał. Zaczną patrzeć Ci na ręce i szukać sytuacji, w których się potkniesz i ubrudzisz wizerunek nawróconego.
Arkadio: Pragnąłbym tutaj doprecyzować, że nie chciałbym na siłę zmieniać komuś życia. Moim celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której człowiek, zadaje sobie pytanie, na temat własnego życia. To, co zrobi i jak na nie odpowie, leży już w jego kwestii. Nie jestem żadnym wzorem i wybieloną postacią. Nadal lubię napić się wódki, bądź piwa. Lubię spędzić czas na działce robiąc grilla. Teraz jest mundial, więc piję piwo oglądając mecze. Położę synka spać, napiję się browara, obejrzę mecz i idę spać. Nie chcę się kreować na świętego chłopaczynę, bo tak nie jest. Mam swoje słabości, często spadam na dno, nie ogarniam się i to jest normalną i niezmienną częścią życia. Wiadomo, że będą ludzie, którzy będą chcieli kreować mnie w taki sposób, by następnie wyszukiwać jakiś wpadek. Jednak tak robią jednostki, którymi nie należy się przejmować. Mam świadomość, że tak się może dziać, że ludzie zaczną mnie odbierać, jako świętoszkowatego chłopaczynę i szukać jakiś upadków. Jednak staram się przede wszystkim robić swoje. Wiesz, no ja dalej gadam jak gadałem, dalej chodzę w dresach. Nadal mam humor i niektóre zachowania z dawnych lat. Różnica tkwi w innym patrzeniu na przyszłość. No i tyle. 

Ok., w takim razie dziękuję Ci bardzo za rozmowę.
Arkadio: Ja również dziękuję i pozdrowienia dla wszystkich. Cześć.

Dowiedz się więcej o: Arkadiozdw.


Informacje o artykule
Data dodania:2014-07-03
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:5.50 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
MO-REcords   rap graffiti breakdanceMO-REcords, 0

anonim
Autor: znawca9rapu   Link do posta
17:28:55, 03-07-14
niestety, ale z tego co słyszałem Arkadio posprzedawał dobrych chłopaków na komendzie

PRZYTULNY
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:20:13, 03-07-14
MIAŁ BYĆ WYWIAD Z PEJO A NIE Z JAKIMIŚ ARKADIO CO TO KURWA

anonim
Autor: lllllll   Link do posta
19:23:01, 03-07-14
lllllllll

anonim
Autor: bartekK   Link do posta
19:29:08, 03-07-14
spoko

Dragi
Autor: Dragi   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:25:24, 04-07-14
ARKADIO ??? A KTO TO KURWA JEST ???!!! CHYBA DZIAŁY SIĘ WAM POJEBAŁY, LUDZIE KOCHANI, OGARNIJCIE SIĘ

anonim
Autor: Wyzwolony   Link do posta
16:23:44, 05-07-14
To Was chyba porąbało, jakie wy wartości w życiu macie? Rozrzucone kosze, chuligańskie zaczepki, aby tylko kogoś oklepać. Jak jesteście chojrakami to podrzućcie  jakiś kawałek, który ma  pozytywny przekaz. Wszyscy ludzie mają w sobie dobro i zło, miłość i nienawiść tylko od człowieka zależy co w sobie będzie pielęgnował -  ogarnijcie się.

anonim
Autor: Otwarty umysł   Link do posta
18:39:14, 07-07-14
Ciekawy wywiad, widać chłopak chce przekazać pewne wartości, ale bez moralizatorstwa. Przesłuchałem kilka utworów i faktycznie tak jest. Tak trzymać. Dobrze że już mało kto zwraca uwagę na to co wypisują ludzie na forach, bo widząc co tu niektórzy piszą, załamania nerwowego można by dostać.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-172-100-232.compute-1.amazonaws.com (35.172.100.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies