Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Looptroop Rockers - wywiad

Looptroop Rockers - wywiad

Autor: Marcin Cholewka

Dowiedz się więcej o: Looptroop.

Dziś prezentujemy Wam wywiad z Looptroop Rockers. To szwedzka grupa hip-hopowa, aktywna od 1991 roku. Skład uzyskał popularność za sprawą oryginalnego, pozytywnego stylu, który może zostać uznany za wizytówkę europejską. Mieliśmy okazję skontaktować się z Embee, Promoe oraz Supreme. Zachęcamy do czytania!

Nadchodzi ćwierć wieku, jak istnieje wasza formacja. Ogrom czasu. Szykuje się jakiś konkretny album podsumowujący 25 lat Waszej współpracy?

Embee: Ha ha. Niedawno nasze dwudziestolecie świętowaliśmy przy wielkim pokazie naszych dzieł: muzyki czy ubrań w muzeum w rodzinnym mieście Västerås. Nie obgadaliśmy jeszcze kwestii 25-lecia.

Przeglądałem dyskografię i do '98 wydawaliście kasety, nie płyty. To musi być duży sentyment powrócić do tamtych czasów. Pamiętacie początkowe większe koncerty, to uczucie, jak podbijaliście pierwsze sceny? Cały ten stres, adrenalinę i satysfakcję wystąpień przed publicznością na początku lat 90'?

Embee: Dokładnie pamiętam to uczucie, gdy jako zespół pierwszy raz staliśmy na scenie. Graliśmy wtedy w parku w centrum Västerås. Padało, a my czuliśmy niemały stres. Jakaś część z tej tremy właściwie została do teraz i udziela się za każdym razem, gdy występujemy. Nasze koncerty nie były specjalnie duże aż do '98. Pierwszy większy występ miał miejsce w 1998 roku na Roskilde Festival. Występowaliśmy z grupą raperów, których naprawdę podziwialiśmy. Chcieliśmy być na scenie tak kozaccy jak oni, co wtedy budowało nam niezłą zajawkę.
Nadal przesłuchujemy stare nagrania z lat '90 i zawsze uderza nas, jak wiele rytmu i humoru przeszło do dzisiejszych tracków. To sentymentalne, w pozytywnym sensie.

Jak oceniacie ewolucję tej muzyki od tego czasu? Wasze odczucia, jak zestawiacie aktualne środowisko hip-hopowe z tym sprzed 20 laty?

Embee
: Kiedy zaczynaliśmy, niewiele działo się w Szwecji. Scena hip-hopu wrzała dzięki graffiti i breakdance. Właściwie nikt nie rapował w szwedzkim języku, więc naturalne dla nas było, że będziemy nawijać po angielsku. Jeśli chodzi o dalsze różnice, myślę, że rap to aktualnie najbardziej wpływowy gatunek muzyczny. W momencie naszego startu jawił się jako mała subkultura, a dziś dzieli się na podgatunki, mikrogatunki itd. Wtedy w zasadzie istniał podział bardziej na east coast oraz west coast. Jeśli chodzi o Szwecję, największą różnicą jest to, że dużo raperów nawija teraz w ojczystym języku i scena zaczyna eksplodować. Tak to się rozrosło!

Wasza najstarsza pozycja to 93' rok (Superstars tape). W tym samym czasie w Polsce pojawiały się zajawki na Cypress Hill, House of Pain. Pierwsze audycje w radiu prowadziła Bogna Świątkowska, nazywana matką chrzestną polskiego hip-hopu. Poza tym nie było prawie nic. Jak wspominacie czas, jak kultura hip-hop rozwijała się w Szwecji?

Promoe: Kiedy pierwsi raperzy zaczynali w Szwecji, my byliśmy jeszcze szczeniakami, ale pamiętam film "Style Wars" czy książkę "Subway Art" ukazujące wczesne początki. W '85 w Västerås zaczęło rozwijać się graffiti, ja to obserwowałem, a międzyczasie słuchaliśmy winyli z moim przyjacielem Christianem. On miał kilka nagrań z serii "Street Sound HipHop Electro" przywiezionych z Anglii, gdzie znalazł świeże tracki z U.S.A. Wtedy tego specjalnie nie ogarnialiśmy, ale po prostu słuchaliśmy i pokochaliśmy te rytmy. Ciężko było coś wtedy zdobyć, ale czasami starszy kumpel jeździł do Londynu i wtedy mieliśmy okazję posłuchać czegoś gorącego. Wszystkie nowości nas pochłaniały.
Jeśli chodzi o jakieś zrozumienie tematu, zaczęło się rozkręcać gdzieś około '89. Mats Nileskär, znany dziennikarz stąd, raz w tygodniu prowadził dwugodzinne audycje poświęcone rapie/soulowi. Soul to nie była moja bajka, ale jeśli chodzi o hip-hop, słuchałem tych audycji z naprawdę dużym skupieniem.
Pierwszy szwedzki rap był po angielsku. Duży wpływ na nas mieli artyści tacy jak ADL czy Timbuktu. Dopiero po 2000 roku stopniowo zaczęły wypływać dobre tracki w naszym ojczystym języku. Zatem w późnych latach '90 ogarnialiśmy kanały z MTV i pracowaliśmy nad własnym materiałem. Świetne czasy. Dopóki nie mieliśmy porządnej wiedzy i informacji jak to tworzyć, próbowaliśmy metodą prób i błędów sami coś kreować. Jak tylko Embee założył małe studio ze skromnym wyposażeniem, na jakie mógł sobie wtedy pozwolić, zacząłem stale pisać.
Jak się przebijaliśmy, w Szwecji rządziło graffiti. To dawne czasy, swego rodzaju pomnik, którego byliśmy częścią. To w tamtych latach mieliśmy okazję zebrać pierwsze skille na scenie i nabyć doświadczenia, co przełożyło się na muzykę, którą dzisiaj się z Wami dzielimy.

Skąd czerpiecie najbardziej? Tworzycie hip-hop, ale wyczuwam wpływ wielu innych kultur na Waszą twórczość.

Promoe: Na niektórych z nas duży wpływ miał jamajski przemysł muzyczny. To naprawdę inspirujące, jak robisz coś nieznaczącego, kierując się stylem wyciągniętym z tego małego kraju, a nagle obiega to cały świat. Poza tym cenię sobie nową (chociaż starszą też) miejską muzykę z Nigerii, Angoli czy innych krajów Afryki - nawet jeśli usłyszałem zaledwie ułamek tego, co zostało stworzone. Obecnie jednak nie słucham tracków z taką zajawką, jak za dzieciaka. Nie wchodzę w to głęboko, bo jestem skoncentrowany na tworzeniu własnych produkcji. Myślę jednak, że na mój styl mocno wpłynął hip-hop od '86 do późnych lat '90, który nadal na wiele sposobów definiuje muzyczny język, którym się posługuję.
Myślę jednak, że na to pytanie każdy z nas odpowiedziałby w inny sposób. Oddziałują na nas naprawdę różne wpływy muzyczne, które w różny sposób odbieramy.

Hip-hop dotarł do Polski zaledwie parę lat po zburzeniu muru berlińskiego. Ponad dekadę później nagraliście "Fort Europa", gdzie w tytułowym singlu nawiązywaliście do kolejnej, rozpadającej się twierdzy Europy. Chciałbym zapytać, jaki macie teraz pogląd na ten temat? Fort Europa istnieje nadal?

Promoe: Fort Europa jest dzisiaj silniejszy i bardziej mroczny niż kiedykolwiek. To takie oczywiste, gdy widzisz ludzi umierających na Morzu Śródziemnym, aka Morzu Śmierci. Albo gdy patrzysz na politykę rządów z całej Europy, które wręcz prześcigają się w nieposzanowaniu praw człowieka, próbując ukazać swój kraj jako mało atrakcyjny, do którego nie da się dotrzeć bezpiecznie i legalnie.
Kontrolowanie granic Europy to wielki biznes, robią na tym wielki hajs. Z kolei media, razem z politykami, karmią nas historyjkami o tym, jak to musimy bronić naszych granic przed inwazją - jak oni to nazywają. Dążą do zdehumanizowania ludzi, którzy przybyli tutaj, aby mieć możliwość przetrwania. Z drugiej strony, nasi przywódcy polityczni sprzedają broń, która niszczy kraj ludzi, którzy do nas przychodzą. To skandal na wielką skalę.

Wasze wokale, refreny na bitach od Embee składają na czołową europejską twórczość, jeśli chodzi o rap. W którym momencie zdaliście sobie na dobre sprawę, że ta popularność zaczyna się przekładać daleko poza Szwecję?

Supreme: Dzięki! Właściwie to stało się dosyć wcześnie. Początkowo byliśmy zaskoczeni, jak szybko rozprzestrzenia się nasza muzyka, nawet ta wydawana na kasetach. To wszystko odbywało się przed tym, zanim popularność zdobył Internet. Do Danii i Niemiec zaczęliśmy jeździć już w '96 albo '97.
Ale jedna z tych chwil, która dotknęła mnie bardzo mocno, miała miejsce gdy wydaliśmy "The Struggle Continues" w '03. W tamtym roku odbyliśmy trasę do Japonii, także zawitaliśmy do Australii. To była dla mnie wielka sprawa - grasz dla ludzi z drugiej strony planety, którzy razem z tobą nawijają twoje teksty. Takie sytuacje dzieją się do teraz - mamy fanów na całym świecie. Niekoniecznie jest ich dużo, ale zawsze stoi za nami wspierający tłum! Czujemy z tego powodu naprawdę dużą wdzięczność.

Połączenie pracy z pasją to chyba jedna z piękniejszych rzeczy, prawda? Tak, tak, myślę dokładnie o singlu "Professional dreamers".

Supreme: Jasne, na pewno. Tak samo jak praca wśród przyjaciół. To właśnie coś, z czego odczuwam największą dumę, jeśli chodzi o Looptroop Rockers. Trzymamy się przez te wszystkie lata i nadal jesteśmy sobie bliscy, nie tylko razem współpracujemy.

Jak ktoś mówi "Looptroop", od razu do głowy przychodzi mi broda Promoe. Doczekał się jakichś anegdot czy śmiesznych sytuacji z nią związanych?

Supreme: Ha ha ha! Myślę, że wiele osób to rozkminia, i fakt, jest wiele historii na jej temat. Wiesz, ludzie potrafią być naprawdę wredni. Na przykład podchodzą do niego i dotykają jego brody. Albo krzyczą do nas: "Hej, Jezus!" albo "Cześć, Święty Mikołaju!". Ale większość po prostu na niego patrzy bardzo dziwnym wzrokiem, ha ha.

Wasze jedne z najlepszych chwil w całym okresie trwania zespołu? Jeśli chodzi o Was, przypomina mi się "Feel so good" z wstawkami od Michaela Jacksona, który kojarzy mi się z najbardziej luźnym czasem mojej młodości.

Supreme: Trudno mi powiedzieć, może wtedy, gdy ukończyliśmy nasz pierwszy album? Ale dla mnie osobiście to na pewno któryś z występów. Po wydaniu ostatniego albumu mieliśmy trasę po Europe - koncert w Pradze to było istne szaleństwo. Przestrzeń pod sceną należała do olbrzymich, a bilety sprzedały się trzy tygodnie przed koncertem. Genialna sprawa, chyba nigdy tego nie zapomnę! To najpewniej te momenty, które odczułem najmocniej.

Dzięki za wywiad. Pozdrowienia z Polski!

Dowiedz się więcej o: Looptroop.


Informacje o artykule
Data dodania:2016-03-29
Dział / Kategoria: fun / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Marcin Cholewka, 23 lata
mężczyzna, Andrychów

Ostatnie artykuły tego autora:
Looptroop Rockers - interview
#RapSpojrzenie 1 - Młody Goh
Kochamy Polskę - wywiad z Dope D.O.D.
We love Poland - Dope D.O.D. interview
Artykuł o wspomnieniach - Smarki Smark

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: kaletnik   Link do posta
15:35:48, 31-03-16
Spoko ekipa, spoko wywiad.

JEBAŁ CIE KUNDEL W PARKU.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:56:24, 31-03-16
STRASZNA SŁABIZNA .^
-----------
Ostatnia edycja: 2016-03-31 16:58:29

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-196-5-6.compute-1.amazonaws.com (54.196.5.6). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies