Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

Diamond D - Hatred, Passions And Infidelity

 Diamond D rap graffiti breakdance video Diamond D, diamond_d.hip-hop.pl
Diamond D, naprawdę nazywa się Joseph Kirkland. Jest producentem/raperem, z Nowego Jorku, który razem z Lord'em Finesse powołał do życia wielce zasłóżoną dla rapu grupę D.I.T.C. (Diggin' In The Crates). Pierwotnie Diamond był członkiem Ultimate Fo...

Diamond D - "Hatred, Passions And Infidelity"

(1997, Mercury Records, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Diamond D - Hatred, Passions And Infidelity,
Âśrednia ocena: 9.00 (1)
Zaloguj siĂŞ aby oceniĂŚ album.


Diamond, zwany też czasem Diamond D to kolejny reprezentant D.I.T.C., o którym chciałbym wspomnieć na łamach Gazety Hip-Hop.Pl. Poza tym, że wraz z Fat Joe dzierży tytuł najgrubszego członka składu (nie wiem dokładnie który jest cięższy, przykro mi bardzo, niektórzy czepialscy mogą się o to przypierdolić, ale mam to w dupie), to jest producentem i MC. I nie jest jakimś tam nowicjuszem, bo już w 1979 (!!!) roku był DJ`em Jazzy Jay'a. Potem, bliżej już lat dziewięćdziesiątych zajął się produkcją głównie dla pozostałych członków D.I.T.C. W 1992 roku nagrał swój debiutancki album "Stunts, Blunts & Hip-Hop". Potem pojawiał się na właściwie każdej z płyt ze swoich ziomali, zarówno jako producent, jak i MC. I trzeba mu to przyznać, zawsze trafiał w dziesiątkę. Posiada ciekawy głos i naprawdę duże umiejętności w sklecaniu swoich historyjek prosto z nowojorskiego Bronxu.

W 1997 roku dopiero zebrał się i nagrał drugą płytkę "Hatred, Passions And Infidelity", która, jak przystało na produkcję ze stajni "kopaczy", jest tłustym kąskiem dla wielbicieli dobrych, rapsowych brzmień. Tym razem nie jest to jednak w 100% ciężki, hardcore`owy sound, co nie znaczy jednak, że album jest miękki. Powiedziałbym w ten sposób: jest on bardzo urozmaicony. Mroczne i twarde kawałki, w stylu "MC Iz My Ambition", czy genialnego wprost "5 Fingaz Of Death", przeplatają się z numerami zupełnie nietypowymi dla artystów pokroju Diamonda, jak choćby "Cream N Sunshine", czy "Can`t Keep My Grandz To Myself". To jakby dwie strony jednego medalu, któe wzajemnie się uzupełniają, i to znakomicie. Poza tego rodzaju kontrastami jak opisane wyżej, jest tu parę utworów po prostu nowojorskich, ani miękkich, ani na przesadę mrocznych. Mowa tu choćby o zajebistym "The Hiatus", czy "Never".

Mimo swojego niewątpliwego talentu producenckiego Diamond postanowił "dać się wykazać" kilku innym potentatom w dziedzinie bitów. Mamy tu 13 instrumentali Diamonda i po jednym Kida Capri ("5 Fingaz Of Death"), SHAEASE ("J.D.'s Revenge") i Buckwild ("On Stage"). Z tej trójki wyeliminowałbym tylko SHAEASE i jego sofciarski bit, za to Kid Capri (od zawsze skoligacony z D.I.T.C.) i Buckwild wysmażyli dwie perełki. Sam Diamond też nie próżnował i jego podkłady stoją na bardzo wysokim poziomie, zarówno te w cięższych, jak i w bardziej lajtowych klimatach. Używał też wielu sampli z klasyków czarnej muzyczki, a także z hip-hop'u, np. ze "Stakes Is High" De La Soul. Szczególnie fajnie wkomponował sampel z Jerry'ego Butlera w "Never", w którym to wraz z Sadat X wychwalają jaranie i ślubują, że Mary Jane nigdy nie opuszczą.

Również od strony wokalnej na płycie pojawiło się paru gości: John Dough, Busta Rhymes, wspomniany Sadat X, kilku ziomków z D.I.T.C. (Big L, A.G., Fat Joe, Lord Finesse), wszyscy w "5 Fingaz Of Death", Phife Dog, Pete Rock i kilka mniej znanych osobistości.

Zasadniczo uważam, że na tej bardzo urozmaiconej i ciekawej płytce każdy fan nowojorskiego boom-bapu znajdzie coś dla siebie i będzie z zakupu owego albumu zadowolony. Nie jest może łatwy do zdobycia, ale dla chcącego nic trudnego (radzę poszukiwania w sklepach muzycznych w sieci). Gorąco polecam.


Info
Puffcio Paweł Kozanecki  rap graffiti breakdancePuffcio
dodano: 2002-02-28

średnia ocena: 8.00 (1)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
anonim
Autor: kumas   Link do posta
00:51:49, 15-12-04
"nie wiem dokładnie który jest cięższy, przykro mi bardzo, niektórzy czepialscy mogą się o to przypierdolić, ale mam to w dupie" co to w ogole jest ??? rozumiem, ze napisales ta recenzje nie tylko dla siebie, a juz na poczatku pokazujesz, ze masz zero szacunku dla ludzi, ktorzy zamierzaja to przeczytac...to nie jest najlepsza metoda

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-92-74-105.compute-1.amazonaws.com (3.92.74.105). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.