Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

HOLAK - Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał

  HOLAK rap graffiti breakdance video

HOLAK - "Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał"

(2018, H02, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 HOLAK - Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
  • 01.GTA
  • 02.Pastelowy Power Ranger
  • 03.Do zobaczenia do jutra
  • 04.Ćwiczenia z zapominania
  • 05.Kuzyn ziomka z podstawówki
  • 06.Bluza
  • 07.Miłość
  • 08.Literki
  • 09.Najlepsze Najgorsze Wakacje
  • 10.Smile
  • 11.Moje błędy to ziomal
  • 12.Stresscredit
  • 13.Niedoczekanie
  • 14.Wakacje są od tego, by się uczyć

Dożył 25 lat i nie będzie nic zmieniał. Tak deklaruje Holak w tytule swojego najnowszego wydawnictwa oraz na początku każdego utworu. Owy manifest jest wyperswadowany słuchaczowi do granic możliwości w ciągu blisko czterdziestu minut odsłuchu. Otóż "Dożyłem 25 lat..." to statement, który bije z każdego wersu, bębna, a nawet z każdej gościnnej zwrotki.


Album otwiera "GTA" - mocno hipnotyzująca, nostalgiczna i... zaskakująca propozycja jak na pierwszą pozycję na trackliście. Oczywiście dopóki, dopóty nie przejdziemy dalej. Miłym smaczkiem dla odbiorcy może być motyw bardzo mocno kojarzący się z klasyczną już czołówką jednej z najpopularniejszej odsłony Grand Theft Auto, traktującej o pierwszym czarnoskórym bohaterze w serii - San Andreas. Miły powrót do czasów, gdy wszyscy, podobnie jak Holak, kradliśmy samochody, rozjeżdżaliśmy ludzi i uciekaliśmy policji.


Najnowsza płyta Mateusza Holaka to właśnie zbiór takich drobnostek. "Dożyłem 25 lat..." pełne jest nawiązań, wspomnień i smaczków, które z uśmiechem pod nosem można wyłapać podczas uważniejszego odsłuchu. Gospodarz, doskonale zdając sobie sprawę ze stawania się coraz starszym, nie traci młodzieńczego vibe'u i lekkości. Dzięki temu nie tylko członek duetu Małe Miasta ma głowę w chmurach. Słuchacz, z ogromną łatwością, może unieść się razem z nim. Bynajmniej nie znaczy to, iż płyta jest monotonna, utrzymana w jednakowym klimacie, czy potrafi znudzić. "GTA", "Bluza" czy choćby "Kuzyn ziomka z podstawówki" to klimatycznie zupełnie inne bajki. Jednocześnie nie brakuje między materiałem spójności.


Warto przy okazji pochylić się nad wcześniej wspomnianym "Kuzynie ziomka z podstawówki". Pomysł na sylabizowanie wersów, do złudzenia przypominający recytowanie wierszyków na szkolnym apelu dla klas 1-3, pasuje tu niczym piski i krzyki podczas długiej przerwy wśród uczestników wspomnianej akademii. Dobrze usłyszeć obok Holaka taką postać jak Włodi. Legenda polskiego rapu w końcu musiał nieco się wysilić, by wpasować się w charakterystyczny styl gospodarza. I wyszło mu to naprawdę w porządku.


Jeżeli chodzi o gościnne występy, raczej nie ma do czego się przyczepić. Wcześniej wymieniony Włodi, Jan-Rapowanie czy Ralph Kamiński właściwie czuli się jak u siebie, tworząc z gospodarzem wspólną całość. Dużym zaskoczeniem okazał się natomiast drugi obecny na albumie Młody Wilk 2018 - Frosti Rege. Pomijając fakt, że na początku nie rozpoznałem go po głosie, reprezentant Spółki ZOO wraz z Holakiem tworzy zaskakujące połączenie. Oczywiście nie brakło bezpardonowych wersów, które charakteryzują warszawskiego rapera jak chociażby "Typie, ty mi męczysz dupę jakbym jadł KFC". No i spróbuj się tu nie uśmiechnąć.


"(...)/A ja ze swojej niskiej oceny, chcę robić fajne refreny" podśpiewuje w "Smile" gospodarz. I co jak co, ale życzenie się spełniło. Refreny na "Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał" wpadają w ucho i nie sposób się ich stamtąd pozbyć. Holak jako producent, który wypracował już własne brzmienie, na pewno miał ułatwione zadanie, by chorusy siadały tak, jak siadają.


Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną, nie można chyba mieć żadnych zastrzeżeń. 12 bitów wyprodukowanych do spółki z Maxem Psują, jeden z Łukaszem Stachurko z SONAR-u oraz jeden w pełni samodzielny to przepis na jedną z najlepszych opraw producenckich w 2018 roku. Wałęsając się między elektroniką, trapem i alternatywą, otrzymujemy przekrój genialnie wyprodukowanych, chwytających podkładów, które podobnie jak refreny, nie wychodzą z głowy tak łatwo.


"Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał" dał mi dokładnie to, czego się spodziewałem. Gospodarz raczej nie zdobędzie rzeszy nowych odbiorców, bo jego specyfika oddana jest tu w stu procentach. A tę nietypowość po prostu trzeba skumać. Nie mniej jednak, jest to jedna z mocniejszych pozycji w roku. Oczywiście nie w kategorii "Hip - Hop/Rap/R&B" rodem z Empiku, a biorąc pod uwagę polską muzykę w ogóle.



Ocena: 7/10







Info
Igor Wiśniewski, 19 lat
mężczyzna, Zduńska Wola
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2018-08-07

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować

Dożył 25 lat i nie będzie nic zmieniał. Tak deklaruje Holak w tytule swojego najnowszego wydawnictwa oraz na początku każdego utworu. Owy manifest jest wyperswadowany słuchaczowi do granic możliwości w ciągu blisko czterdziestu minut odsłuchu. Otóż "Dożyłem 25 lat..." to statement, który bije z każdego wersu, bębna, a nawet z każdej gościnnej zwrotki.


Album otwiera "GTA" - mocno hipnotyzująca, nostalgiczna i... zaskakująca propozycja jak na pierwszą pozycję na trackliście. Oczywiście dopóki, dopóty nie przejdziemy dalej. Miłym smaczkiem dla odbiorcy może być motyw bardzo mocno kojarzący się z klasyczną już czołówką jednej z najpopularniejszej odsłony Grand Theft Auto, traktującej o pierwszym czarnoskórym bohaterze w serii - San Andreas. Miły powrót do czasów, gdy wszyscy, podobnie jak Holak, kradliśmy samochody, rozjeżdżaliśmy ludzi i uciekaliśmy policji.


Najnowsza płyta Mateusza Holaka to właśnie zbiór takich drobnostek. "Dożyłem 25 lat..." pełne jest nawiązań, wspomnień i smaczków, które z uśmiechem pod nosem można wyłapać podczas uważniejszego odsłuchu. Gospodarz, doskonale zdając sobie sprawę ze stawania się coraz starszym, nie traci młodzieńczego vibe'u i lekkości. Dzięki temu nie tylko członek duetu Małe Miasta ma głowę w chmurach. Słuchacz, z ogromną łatwością, może unieść się razem z nim. Bynajmniej nie znaczy to, iż płyta jest monotonna, utrzymana w jednakowym klimacie, czy potrafi znudzić. "GTA", "Bluza" czy choćby "Kuzyn ziomka z podstawówki" to klimatycznie zupełnie inne bajki. Jednocześnie nie brakuje między materiałem spójności.


Warto przy okazji pochylić się nad wcześniej wspomnianym "Kuzynie ziomka z podstawówki". Pomysł na sylabizowanie wersów, do złudzenia przypominający recytowanie wierszyków na szkolnym apelu dla klas 1-3, pasuje tu niczym piski i krzyki podczas długiej przerwy wśród uczestników wspomnianej akademii. Dobrze usłyszeć obok Holaka taką postać jak Włodi. Legenda polskiego rapu w końcu musiał nieco się wysilić, by wpasować się w charakterystyczny styl gospodarza. I wyszło mu to naprawdę w porządku.


Jeżeli chodzi o gościnne występy, raczej nie ma do czego się przyczepić. Wcześniej wymieniony Włodi, Jan-Rapowanie czy Ralph Kamiński właściwie czuli się jak u siebie, tworząc z gospodarzem wspólną całość. Dużym zaskoczeniem okazał się natomiast drugi obecny na albumie Młody Wilk 2018 - Frosti Rege. Pomijając fakt, że na początku nie rozpoznałem go po głosie, reprezentant Spółki ZOO wraz z Holakiem tworzy zaskakujące połączenie. Oczywiście nie brakło bezpardonowych wersów, które charakteryzują warszawskiego rapera jak chociażby "Typie, ty mi męczysz dupę jakbym jadł KFC". No i spróbuj się tu nie uśmiechnąć.


"(...)/A ja ze swojej niskiej oceny, chcę robić fajne refreny" podśpiewuje w "Smile" gospodarz. I co jak co, ale życzenie się spełniło. Refreny na "Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał" wpadają w ucho i nie sposób się ich stamtąd pozbyć. Holak jako producent, który wypracował już własne brzmienie, na pewno miał ułatwione zadanie, by chorusy siadały tak, jak siadają.


Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną, nie można chyba mieć żadnych zastrzeżeń. 12 bitów wyprodukowanych do spółki z Maxem Psują, jeden z Łukaszem Stachurko z SONAR-u oraz jeden w pełni samodzielny to przepis na jedną z najlepszych opraw producenckich w 2018 roku. Wałęsając się między elektroniką, trapem i alternatywą, otrzymujemy przekrój genialnie wyprodukowanych, chwytających podkładów, które podobnie jak refreny, nie wychodzą z głowy tak łatwo.


"Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał" dał mi dokładnie to, czego się spodziewałem. Gospodarz raczej nie zdobędzie rzeszy nowych odbiorców, bo jego specyfika oddana jest tu w stu procentach. A tę nietypowość po prostu trzeba skumać. Nie mniej jednak, jest to jedna z mocniejszych pozycji w roku. Oczywiście nie w kategorii "Hip - Hop/Rap/R&B" rodem z Empiku, a biorąc pod uwagę polską muzykę w ogóle.



Ocena: 7/10







Info
Igor Wiśniewski, 19 lat
mężczyzna, Zduńska Wola
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2018-08-07

średnia ocena: 9.00 (1)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-80-87-62.compute-1.amazonaws.com (54.80.87.62). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies