Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

PALUCH OFICJALNIE - Czerwony Dywan

 PALUCH OFICJALNIE rap graffiti breakdance video PALUCH OFICJALNIE, 33 lata, PALUCHOFICJALNIE.hip-hop.pl
"BEZGRANICZNIE ODDANY" PALUCH/STORY JESIEN 2010.

PALUCH OFICJALNIE - "Czerwony Dywan"

(2018, BOR Crew, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 PALUCH OFICJALNIE - Czerwony Dywan,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
  • 01.Instro
  • 02.Czerwony Dywan
  • 03.Balans
  • 04.Peeling
  • 05.Nie Myśl o Tym
  • 06.Życie Wieczne
  • 07.Mój Kościół
  • 08.Sidła
  • 09.Amalgamat
  • 10.Pudle
  • 11.Opozycja
  • 12.Spłata
  • 13.Ładni Smutni Ludzie
  • 14.Nowa Polska

Wściekły amstaff kontra sceniczne pudelki na czerwonym dywanie.


Postać Palucha w ciągu ostatniej dekady zyskała tylu zwolenników, że BOR można śmiało nazwać marką, ale i organizacją, za którą pójdzie tłum. Od występów na poznańskich klasykach, przez płyty w różnej konwencji: od starej szkoły przez elektronikę, aż po zbudowanie jednego z większych polskich imperiów rapowych. Biuro Ochrony Rapu zimą 2018 wydaje kolejny album Palucha po świetnie przyjętej "Złotej Owcy". Tym razem "Czerwony Dywan" wydany w nietypowym, holograficznym opakowaniu pełnym symboliki - sterowany pudelek, maski, zagubienie ludzi w ich konsumpcjonizmie. Nawet tray w pudełku ułożony jest nietypowo względem książeczki. Do tego świetnie sprzedany preorder zawierający specjalne gadżety. Co tym razem zaserwował nam szef tego płynniej działającego z dwóch polskich BOR-ów?


Wszystko zaczyna się sceną, która przypomina trochę "Zen" Sokoła. Próba pisania, reklamy, znajomi, telefony, fani, Paluch jest w centrum. Jest gwiazdą. Ale jest niezależny i mimo sukcesu finansowego na dzień dobry mówi, że nie sprzeda swojego honoru, który jest częścią tego, co chce oddać na scenie. Z tym Paluch nie pcha się na "Czerwony Dywan", mimo że do showbiznesu wchodzi jak do siebie. Ulica zdobyła wszystko, a nieprawdziwość, gwiazdeczki i hype napędzany przez Internet płonie, jak czerwony dywan w tytułowym utworze. Motyw kontynuowany jest w "Balansie", który tym razem nie tyczy tylko zbalansowanego życia. Bardziej balansowania samego w sobie, jak w przypadku pójścia na wywiadówkę, gdzie z racji twórczości pozostali rodzice patrzą na autora, jakby miał ich skroić z piątek z religii dawanych im dzieciom i oddać złemu, szatańskiemu, rapowi. Dobra zwrotka Słonia, od czasów Aifam i głębokiego poznańskiego podziemia, dobrze posłuchać tego duetu.


Opisywani rodzice to często "Ładni, smutni ludzie", maskujący się, czyhający na to, co jest w cenie, a nie cenne. Marionetki. Jeżeli mówimy o numerach z przekazem bez ironii, to o takich jak ten. Brawo. Od ciężkiego wątku całego albumu pozwalają odetchnąć nieco "Nie myśl o tym" i "Spłata", głównie dzięki afrotrapowym podkładom. Numery zabrzmią świetnie i puszczone w klubie przez DJ-a i zagrane na żywo na koncercie. Paluch spłacił dług wszystkim: ulica go szanuje, nowa szkoła (poza wykonawcami, których idealnie definiuje młodzieżowe słowo roku) buja głową przy jego numerach, a Pikej prawdopodobnie boi się wyjść z domu. A wszystko w "Nowej Polshy", gdzie Paluch twardo staje za swoimi poglądami i zwraca uwagę na wiele kontrowersyjnych zjawisk, jak choćby modę na chodzenie na parady, marsze i bycie homoseksualistą niezależnie od natury. Ciekawy manifest, w hipsterskich barach, gdzie roi się od łapania się za barki i kolorowych pigułek, drży podłoga. Jedzie walec.


Kolejną muzyczną chwilę spokoju dają "Sidła", bo choć poruszają tematy współczesnego problemu z większą radością z czyjegoś sukcesu niż krzywdy, płyną refleksyjnie, wolnym tempem. Występ z PLK udowadnia, że energia, jaka była we francuskim radiu po wizycie BOR, nie była przypadkowa. Paluch staje w "Opozycji" do wszystkich gwiazdek showbiznesu, młodziaków szukających wielkiego życia w Warszawie, chcących być na "Pudelku" na tapecie, a kończących kładąc tapety, żeby mieć co włożyć do gęby. "Nie ma takiego miasta Warszawka", powiedziałby Pjus śmiejąc się im w twarz. "Amalgamat" to dobry przykład kolaboracji z odświeżonym Jodą, który rzucił ostatnio dobre numery i złotym dzieckiem BOR - Szpakiem. "Peeling" zmywa cały brud syfu z czerwonego dywanu i przedstawia autora jako dojrzałego faceta doceniającego miłość. Pragnącego żyć wiecznie poprzez swoją twórczość, ale współczesne "Życie wieczne" przydałoby się w celu załatwienia wszystkich spraw. To cena popularności. Wiecznie jest się obserwowanym, ocenianym, żyje się pod presją. Ale względem samej twórczości - non omnis moriar.


Podsumowując, ulubiony raper chociażby Rafała Paczesia, jak i dziesiątek tysięcy ludzi w kraju, nie zawiódł nowym albumem. Przejechał się po wszystkich gwiazdkach zawodowo i potwierdził, że śmiało może powiedzieć o tym, co zrobił "Mój Kościół". Ludzie idą za Paluchem, jak w ogień, ten przez ostatnie lata dokonał niesamowitych rzeczy, szlifując przy tym sukcesywnie swoje flow. Włosy rapowych pudelków stroszą się ze strachu przed spłonką, majorsy zacierają ręce, że Paluch może zmieni zdanie i zarobią na nim wiele, a nakłady poniesione przez autora na tę płytę pokazują, że teraz realnie „Rap to biznes, męczy jak fitness”, cytując Fusznika. "Czerwony Dywan" to zdecydowanie najlepszy album Palucha i ścisła topka tego roku.


 


8/10



Info
KazKatFlow
mężczyzna, Warszawa
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2018-12-17

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-227-254-12.compute-1.amazonaws.com (3.227.254.12). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies