Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

TUZZA - Fino Alla Fine

  TUZZA rap graffiti breakdance video

TUZZA - "Fino Alla Fine"

(2018, Prosto Label, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 TUZZA - Fino Alla Fine,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
Posłuchaj utworów z TUZZA - Fino Alla Fine
  • 01.WŁOSKI SEN
  • 02.DYBALA
  • 03.KRYSZTAŁOWA NOC
  • 04.BIAŁY KRUK
  • 05.GLOBALE
  • 06.WENUS
  • 07.CLEPSYDRA
  • 08.LV PARANO
  • 09.DENARO
  • 10.OUTRO
  • 11.BONE N HARMONY
  • 12.JUPITERY

Do samego końca - debiut Tuzza Globale.


Rap "z ziemi włoskiej do Polski" przybył w ostatnich latach z dużą dozą zaufania danego od rodaków, szczególnie młodych mieszkańców globalnej wioski. Duet Avi & Louis Villain rośnie w siłę, Gruppo Tredici czyni ogromne postępy w swojej karierze, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Z nieco innej beczki niż wymienieni wyżej artyści, wydostali swoją leniwą i narkotyczną muzykę panowie tworzący grupę o nazwie Tuzza Globale. Po genialnym singlu "Włoska robota" i kilku innych dobrze przyjętych numerach, dość alternatywny dotąd duet na polskim rynku, zaatakował albumem "Fino Alla Fine" wydanym pod koniec 2018 roku.


Pierwsze wydawnictwo Tuzzy to przede wszystkim świadectwo tkwienia i rozprzestrzeniania ich "Włoskiego snu". Na płycie nie brakuje licznych odniesień do włoskiej kultury, architektury, czy postaci pochodzących z Italii. Mimo nowoczesnego stylu, miło usłyszeć "tę" ekipę, a nie "tą" ekipę, nie wspominając o innych kuriozalnych błędach popełnianych przez wielu topowych raperów. Wydaje się, że panowie są świadomi, że trendy i mody mijają, jak odbicie toskańskiego słońca w błękitnym jeziorze (po kolorowej tabletce). Nie mogło być inaczej - "Dybala" to piękna metafora obecności Tuzzy na polskiej scenie w odniesieniu do międzynarodowych wyczynów młodego piłkarza. Zastanawia trochę "Kryształowa noc", bo o ile tytuł pierwej kojarzy się z niemiecką masakrą na Żydach, o tyle zwraca uwagę na aspekt roli narkotyków w muzyce, kulturze, społeczeństwie, a ta dziś jest faktycznie duża. W końcu sami chcemy dawać "złoto za kryształy w srebrze".


Leniwy styl utrzymuje się w większości płyty. Tuzza wskazuje na ważną rolę przyjaźni i rodziny, w końcu ojcowie chrzestni nie biorą się znikąd. Cieszą takie teksty, jak "kiedyś to była najlepsza rakieta jak Frederic Perry", czy ten o locie białego kruka w kierunku przeciwnym do spadających gwiazd. Niegłupie. W "Wenus" i "Bone n Harmony" panowie, cytując klasyką, są jak "chiński znak równowagi" i choć pierwszy nie jest o Milo, a w drugim nie ma gościnnie Bizzy Bone'a, podejmują one tematy przeciwieństw: harmonia a kości niezgody, spokój a szaleństwo, symbolika zimna i ciepła. "Clepsydra" i "Globale" dowodzą, że chłopaki mają świadomość wyprzedzenia swoich czasów. Na początku traktowani byli jako coś odmiennego, dziś są coraz bardziej rozpoznawalni, nie zdziwi fakt, jakby niedługo Tuzza była naprawdę Globale. Złote czasy dla dzieciaków i raperów.


W tytułach nie mogło zabraknąć skrótowca LV - kojarzonego kiedyś z Las Vegas, potem z tanim energetykiem, a obecnie w rapie głównie z Louis Vuitton. Tematyka jednak o wiele ciekawsza. Intryguje również Denaro, bo poza oczywistym nawiązaniem do denara, Denaro (Diabolik) był mordercą, którego pseudonim zainspirował jednego z ciekawszych raperów ostatnich dekad. Koniec płyty, w którym mowa o ciężkiej drodze wyborów we współczesnym ulicznym życiu oraz dość oldskulowe outro, stanowią udane skwitowanie całości spójnego materiału.


"Tuzza marka, nie waluta" - tekst, który musiał paść. Przede wszystkim spójność i odnalezienie swojego kierunku zasługują na pochwałę na tej płycie. Panowie występują już u boku Mesa, czy w złudnie prestiżowym, jak powiedział Bałagane, Vitkacu, na Hip-Hop Festivalach. Należy przytoczyć w tym momencie nieśmiertelne: "Bvlgari zegarek na ręce, a Ty w Bułgarii popijasz browarek z dziadami na jakiejś wycieczce za tysiąc pięćset - tysiąc pięćset to ja płacę za dobę, jak odwiedzam Florencję". Kwintesencja tego zespołu. Jedyne, co może zakłuć w uszy, to brak dynamiki i leniwy klimat, ale jedno i drugie było zamierzone. Zresztą zależy, pod wpływem jakich emocji (i substancji) słucha się albumu. Aperol i salsiccia nad jeziorem Garda, młoda dama popijająca limoncello i kilka kartoników na tacy. Tuzza to przyszłość i warto śledzić ich poczynania.


 


6/10








Info
KazKatFlow
mężczyzna, Warszawa
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2019-01-24

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-238-189-171.compute-1.amazonaws.com (34.238.189.171). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies