Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Dedis - Marzenia Z Podwórka

  Dedis rap graffiti breakdance video

Dedis - "Marzenia Z Podwórka"

(2019, District Area, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Dedis - Marzenia Z Podwórka,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
Posłuchaj utworów z Dedis - Marzenia Z Podwórka
  • 01.INTRO - POCZĄTEK
  • 02.DZIECKO
  • 03.MAMA FEAT. MAŁACH
  • 04.ZNOWU
  • 05.DOGRYWKA
  • 06.SPOKÓJ
  • 07.ZA TYM CO IDĘ
  • 08.TAK TO WYGLĄDA
  • 09.BYWA GORZEJ
  • 10.ZOSTAJĘ TU NA ZAWSZE
  • 11.OUTRO - NIE KONIEC
  • 12.PISZĘ TEN LIST
  • 13.SKIT
  • 14.POGUBILI SENS

Sny z ulicy, marzenia z podwórka - debiutujący Dedis

Miniony 2018 rok zakończył się premierą jednego z głośniejszych debiutów tego roku. District Area znana z wydawania szerokiego spektrum przynoszących sukces twórców, jak Włodi, Ero/Pono/Hazzidy, czy chociażby freestyler Toczek, wypuściła na rynek legalny debiut Dedisa. Raper kojarzony jest z programem rozrywkowo-muzycznym "Żywy rap", pochodzi z Mysłowic i ma za sobą m.in. EP "Pierwszy etap" dodawaną do preorderów "Marzeń z podwórka", bo taki tytuł nosi płyta. Jako, że uliczny rap przeżywa 17 młodość, jest o czym pisać, jest czego słuchać. 

Klamrę albumu wyznaczają "Początek" i "Nie koniec" skwitowane wymownym stwierdzeniem, że na album czekało się jak na "dobre żarcie". Jedni lubią filet mignon w duńskiej Nomie, inni kotlet z psa w pięciu smakach w obskurnej budzie "Tajska rozkosz" pod Zgierzem. Tym i tym się najedzą. Jak jest w przypadku albumu? Właściwy odsłuch zaczynają utwory "Dziecko" i "Matka". W obu czuć powiew dobrej starej szkoły. Brudne brzmienia, potrzeba samospełnienia, dobry numer o miłości rodzinnej z niezłym refrenem, rozbudzają apetyt. Kolą ucho błędy stylistyczne ("nie mam tych sześć zer"), ale nowe pokolenie raperów przyzwyczaja do tego z każdym kolejnym albumem. Nasuwa się również wniosek (a propos refrenu w pierwszym przytoczonym numerze), że nawet do autotune'a - parafrazując klasyka - śpiewać to trzeba umić. 

W dalszych utworach Dedis podejmuje tematu ciągłej walki ze sobą, depresji, problemów rodzinnych. Chce, aby muzyka zapewniła mu "Spokój" i nie uczyniła go jednym z tych, którzy "Pogubili sens". Ma ambicje, które tłamsi czasem wybuchowość i psychika. Na plus zasługuje numer "Znowu", bardzo rytmiczny, chciałoby się usłyszeć obok Bajorsona. W "Dogrywce" artysta rozlicza się z tematem obiecanych dogrywanych zwrotek oraz dziękuje Śliwie za dogranie. W kolejnym numerze dziękuje zaś Kafarowi. Na uwagę zasługuje kawałek "Tak to wygląda" z jedną z najlepszych zwrotek Dedisa na tej płycie. Warto przypomnieć, że Sokół i Jędker (prosto, nie pokrętnie!) nagrali numer o tym samym tytule na najlepszą polską składankę hip-hopową wszechczasów. W temacie składanek - na 10 numerów (plus 1 remix, 1 skit oraz intro i outro) na albumie pojawia się 8 gości, ale to jeszcze nic nie znaczy (i o niczym nie świadczy) - albumy pełne gości, jak Łysonżi - Dżonson, broniły się pięknie.  

Z gości najlepiej wypadł Małach, który ostatni czyni postępy, że aż miło słuchać. Dobrze zawsze usłyszeć Basa Tajpana, mimo że polskie reggae istnieje tak samo, jak puchar za wygrane mistrzostwa świata w piłce nożnej w ostatnich dwóch dekadach. Bas od dawnych czasów, przez Fandango, do działalności solowej - zawsze na plus. Śliwa zaskakuje i zaczyna nagrywać lepsze zwrotki, zaś numer nawiązujący do klasycznego "Taxi driver" to zdecydowanie jego opus magnum. Dixony po swojemu, ulicznie, jak to Dixony - ciekawie, że Kafar zwrócił uwagę na Kartky'ego i Hukosa - dwie skrajnie różne, ale jakże charakterystyczne postaci polskiej sceny rapowej. Epis Dym KNF jest ostatnio popularny, jego charakterystyczna chrypa dobrze sprawdza się w ulicznych numerach, podobnie jak Pro, który brzmi stylistycznie niemalże tak samo, jak wyżej wymieniony. 

Produkcyjnie płyta jest dość spójna, bity z ciężkimi oldskulami przypominają pianinka z najlepszych czasów Owala Emcedwa, inne przywołują wspaniałe wspomnienia, gdy istniały takie programy jak "E-Jay", większość nie wyróżnia się absolutnie niczym, nawinąłby pod nie każdy uliczny gracz. Ale i to ma swój urok. Piękno tkwi w prostocie.  

Generalnie płyta to klasyczny przegląd ulicznych tematów: rodzina, klatówa, osiedle, depra, pogoń za hajsem, skrecze w jednym numerze, ciśnięcie po jutuberach, zagubienie w jakże trudnych meandrach współczesnego życia. Widać, że rap jest dla Dedisa pewną terapią, lekarstwem na trudności, z którymi zmaga się codziennie. Momentami brzmi jak Żółf z Fenomenu, a momentami jak DKA i ciężko jednoznacznie stwierdzić, co miał na celu ten album, poza pokazaniem swojej wewnętrznej walki z demonami codzienności. Jeżeli jakkolwiek przysłużyło się to twórcy, pogratulować. 

Sztywniutko 5/10.

Info
KazKatFlow
mężczyzna, Warszawa
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2019-02-06

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-175-179-52.compute-1.amazonaws.com (35.175.179.52). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies