Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

wizytówka - Cypress Hill

 Cypress Hill rap graffiti breakdance video Cypress Hill, cypress_hill.hip-hop.pl
LA HISTORIA DE CYPRESS HILL Trudno nazwać Cypress Hill typową grupą hip-hopową. Zawsze cechowała ich oryginalność, unikalność brzmienia i perspektywa rozwoju z płyty na płytę. Zawsze opisywali życie takie, jakie jest, bo nie dość, że uważnie obserwow...
FOTO_2 Rap graffiti grafiti grafitti breakdance Hip-Hop  
LA HISTORIA DE CYPRESS HILL

Trudno nazwać Cypress Hill typową grupą hip-hopową. Zawsze cechowała ich oryginalność, unikalność brzmienia i perspektywa rozwoju z płyty na płytę. Zawsze opisywali życie takie, jakie jest, bo nie dość, że uważnie obserwowali - umieli jeszcze wszystko ciekawie opisać.

Pochodzący z przedmieść South Gate, małej, obskurnej mieściny o rzut kamieniem od Watts, B-Real (Louis Freese) i Sen Dog (Senen Reyes) od zawsze zajmowali się tym czym ich rówieśnicy - hip-hopem i gangsterką. Często spotykali się na domowych imprezach na których po kilku skrętach słuchało się programu "Uncle Jam's Army" i innych nadawanych przez legendarną już stację KDAY. Jednak kiedy pod koniec imprezy dym się już rozrzedzał, warto było znajdować się w jej paczce (gangu), inaczej czekały na każdego spore nieprzyjemności. Towarzystwo było, nie da się ukryć, dosyć hermetyczne. Żeby spokojnie poruszać się po ulicach, trzeba było mieć spory refleks i dobrą reputację wśród mijających cię przechodniów.

B-Real, którego ojciec i starszy brat byli veteranos ulicznego życia, idealnie wpasował się w to środowisko. Razem ze składem zwanym Neighborhood Family, prowadził takie la vida loca, o jakim nie śniło się nawet najzagorzalszym fanom Ricky'ego Martina.

"Widziałem wszystko" - wyznał kiedyś w wywiadzie z Cheo Hodari Cokerem, dziennikarzem Los Angeles Times i magazynu Vibe. "Cały czas musieliśmy się przeprowadzać, bo mój ojciec nie chciał dopuścić do tego, żeby ludzie dowiedzieli się, gdzie mieszkamy. Całe życie przeprowadzał jakieś szemrane interesy, o których nie mieliśmy tak naprawdę żadnego pojęcia. Postrzelono go 12 razy, ale przeżył. Większość mojej rodziny miała do czynienia z gangsterką, więc mnie też nie czekała lepsza przyszłość."

Sen Dog dorastał w tym samym środowisku. Starał się trzymać jednak z daleka od porachunków gangsterskich - grał w lokalnej drużynie futbolowej i w każdej wolnej chwili słuchał muzyki.

Zapoznani przez wspólnego przyjaciela DJ Julio G (obecnie słynnego prezentera radiowego z Los Angeles), B-Real i Sen Dog spotkali Lawrence'a Muggeruda (znanego lepiej jako DJ Muggs) i niemal natychmiast podjęli decyzję o współpracy. Muggs - biały chłopak wychowujący się w hip-hopowym środowisku Nowego Jorku przełomu lat 70/80, był świadkiem narodzin gatunku podczas pierwszych imprez w blokowiskach, organizowanych przez pionierów hip-hopu, takich jak Kool DJ Herc i Afrika Bambaataa.

Wszystko, co do tej pory miał okazję tylko podpatrywać, zaprocentowało, gdy na poważnie zajął się miksowaniem. Było to już po przeprowadzce na Zachodnie Wybrzeże, gdzie szybko zdobył sobie reputację świetnego DJ'a. Dostał się nawet do KDAY Mixmasters, wpływowej załogi, z której wywodzą się obecnie m.in. Bobcat, DJ Pooh i legendarny producent Dr. Dre. Muggs produkował wówczas utwory swojej grupy 7A3 z którą wylansował dość popularny kawałek "Drums Of Steel", wydany pod koniec lat 80. przez Geffen Records.

Któregoś dnia wpadł na pomysł założenia hip-hopowego zespołu, który opowiadałby w swoich tekstach o wszystkim, co działo się na Alei Cyprysowej (Cypress Avenue), gdzie przez pewien czas mieszkał Sen. Powstały zespół opierałby swoje utworu na funkujących, zabarwionych latynoskimi klimatami podkładach.

"Któregoś dnia Muggs przyszedł do mnie do pracy i chciał koniecznie porozmawiać ze mną i z B-Real'em - opowiada Sen w tym innym wywiadzie z Cokerem. "Kiedy wreszcie zebraliśmy się we trójkę, powiedział - chłopaki, od dzisiaj rapujecie w naszym wspólnym zespole".

B-Real , wówczas dealer narkotykowy, nie był zafascynowany tym pomysłem. Co z tego, że jego młodszy brat Mellow Man Ace miał już wtedy (1990) na koncie utrzymany w klimacie latin rap przebój "Mentirosa", udowadniający, że rapując można było już wtedy coś osiągnąć. B. interesował się tylko szybkim zarobkiem na ulicy.

"Moja matka starała się uświadomić mnie, że to, co robię, po prostu mnie kiedyś zabije. Przywoływała przykłady licznych postrzałów, jakie wprawdzie przeżyli, ale jakich wiele razy musieli doświadczyć moi bracia i ojciec.' opowiada B-Real. Dodaje "Wyobraźcie sobie, że miałem wtedy czelność odpowiadać jej cóż, mnie to nigdy nie spotka!"

A jednak spotkało. W jego plecy trafiła kula kalibru 22, przebijając jedno płuco (wspomina o tym w "Lick A Shot" na albumie Black Sunday).

Sen i Muggs byli jednymi z pierwszych, którzy odwiedzili go w szpitalu Martina Luthera Kinga.

"Kiedy leżałem na noszach, krztusząc się własna krwią, Sen był przy moim boku. Tego się nie zapomina. Razem z Muggsem uratowali mi tyłek, bo uwierzyli w mój talent i podsunęli pomysł na dalsze życie".

To, co wydarzyło się później, to już historia hip-hopu.

Grupa nagrała i wydała w 1991 roku swój pierwszy album Cypress Hill. Płyta podbiła listy przebojów, po niedługim czasie osiągając status Podwójnej Platyny. Komercyjny potencjał "How Could I Just Kill A Man". "Hand On The Pump" czy "Latin Lingo" w połączeniu z brzmieniem funk, ciężkimi beatami, eksplozywnymi refrenami Sen Doga i szczegółowymi opowieściami o gangsterskim życiu B-Reala - i przede wszystkim bezkompromisowym stanowisku w sprawie legalizacji marihuany -przyniosły Cypress Hill całe rzesze wielbicieli. Fanów zarówno muzyki alternatywnej, mainstreamu, jak i hip-opowego undergroundu.

Pierwsze wycieczki w kierunku mieszanki zwanej rap'n'rollem, zaczęły się dla Cypress Hill podczas wspólnej trasy "Check Your Head" z Beastie Boys (jednym z nielicznych hip-hopowych zespołów, który powstał jeszcze przed Cypresami), gdzie występowali jako opening act. Podczas tej trasy do zespołu dołączył Eric Bobo -jak się później okazało - ostatni brakujący element całej układanki.

Syn legendarnego kubańskiego muzyka Willie'go Bobo, Eric zajmował się muzyką na poważnie już w wieku 5 lat (!), a zespół ojca przejął w wieku lat 16. Do Beastie Boys dołączył w roli perkusisty grającego podczas występów na żywo. Jak się później okazało, wkrótce dołączył do zespołu, którego jeszcze niedawno słuchał na swoim walkmanie 24 godziny na dobę. I bynajmniej nie chodzi tu o Beastie B.

"Byłem fanem Cypress Hill, na długo zanim ich poznałem tych chłopaków. Podczas trasy zacząłem spędzać z nimi więcej czasu, niż ze swoim własnym zespołem".

Dopiero gigantyczny sukces "Insane In The Brain", pierwszego singla z Black Sunday, rozpoczął światową karierę grupy. Nowatorski wideoklip Josha Tafta (świetnie oddający apogeum szaleństwa panującego pod sceną podczas występów Cypress Hill) zaprowadził chłopaków na antenę MTV, gdzie okrzyknięto ich ogniwem łączącym hardcorowy gangsta-rap z panującą wówczas niepodzielnie sceną grunge.

Rockowa estetyka klipu zaczęła być wkrótce utożsamiana z samym zespołem, a występy na żywo coraz częściej doprowadzały widzów do prawdziwego szaleństwa -choć muzyka nadal pozostawała ta sama. Mroczna sceneria wykorzystująca elementy z okładek płyt zespołu, żywe i czasem paranoiczne wywody B-Reala, nasycona zapachem ziela atmosfera na scenie - wszystko to tworzyło specyficzną dla Cypress Hill aurę. Ich koncertów nie dało się porównać z występami nikogo innego. Wkrótce zasłużyli sobie nawet na opinię najlepszej hip-hopowej ekipy grającej na żywo. To już nie było paru MC biegających po scenie i wołających "hrow your hands in the air"czy "ay: hooooo!",to był występ z "ywymi"instrumentami, mogący równać się z najlepszymi koncertami rockowymi.

"Zaczęliśmy nadawać z fanami na tej samej linii" - tłumaczy Sen Dog. "Gdybyśmy pozostali zwykłą hip-hopową grupą, pewnie nie było by nas tutaj. Widząc tak żywiołowe reakcje na nasza muzę ludzi skaczących pod sceną, nasze brzmienie stawało się powoli coraz cięższe i cięższe. Podkłady Muggsa już wcześniej powodowały bardzo pozytywne reakcje słuchaczy, dlatego postanowiliśmy je jeszcze wyostrzyć."

Po trwającej 1993 do1994 roku trasie z the Beastie Boys i Cypress Hill, Bobo stał się wreszcie pełnoprawnym członkiem Cyprysów. W sam raz żeby zdążyć jeszcze wziąć udział w nagrywaniu III (Teples of Boom). Za to wkrótce po osiągnięciu przez płytę statusu Platyny, w 1995 roku zespół opuścił Sen Dog. Ciągłe przebywanie w trasie, niespodziewane wzbogacenie się i sława, z którą cały czas nie potrafili się oswoić - wszystko to niszczyło pierwotne idee zespołu. Nie tworzyli go już kolesie spędzający całe dnie na Firestone Boulevard. Cypress Hill się zmieniał.

"W którymś momencie zaczęło się nam to wszystko wymykać spod kontroli" - opowiada Sen Dog. "Poczułem, że to znak, aby zająć się własnymi sprawami." Prawda była taka, że w niewielu kawałkach (może z wyjątkiem "Latin Lingo") Sen Dog udzielał się więcej niż tylko w refrenach. Po jakimś czasie przestało już mu wystarczać. Chciał sprawdzić się jako wokalista i muzyk sam w sobie.

Założył więc swój własny, rockowy zespół, a B-Real, Muggs i Bobo kontynuowali jako Cypress Hill. Rozłąka wyszła obydwu stronom na dobre i Sen ponownie dołączył do grupy w 1997 jeszcze przez sesją nagraniową do IV. Chemia, której brak dało się wyczuć na EP Unreleased &Revamped powróciła.

"Przetrwaliśmy ten bez wątpienia najtrudniejszy okres w karierze nie tyle ze względu na sam zespół, ile na naszych fanów"-mówi Sen. "Znaliśmy się na długo przed założeniem zespołu i więzi, jakie nas łączyły, nie zniszczyłaby żadna ilość pieniędzy. B-Real i Bobo cały czas podtrzymywali zespół na życiu i kiedy do nich znowu dołączyłem, zacząłem patrzeć na to co robią z innej perspektywy. Zaczęliśmy odczuwać do siebie większy szacunek. Także w studio zacząłem mieć więcej do powiedzenia. Gdyby nie wieloletnia przyjaźń, nigdy by pewnie do tego nie doszło."

Przyjaźń a także magia, jaką wytwarzały ich występy na żywo, pozwoliła przetrwać Cypress Hill wiele burz i nieporozumień, które tymczasem doprowadziły do rozpadu zespoły działające na rynku wtedy, kiedy pojawili się Cyprysi -Brand Nubian, Main Source, House of Pain czy nawet Public Enemy.

"Wspólne robienie muzyki cały czas nas kręci" -zapewnia Bobo. "Nie raz już się kłóciliśmy, przeżywaliśmy wzloty i upadki, a nawet czasowe rozstania - zawsze jednak do siebie wracaliśmy. Nie da się ukryć, że Cypress Hill to ważna część życia każdego z nas, jeżeli nie najważniejsza. Bezwzględnie rzucilibyśmy jednak to wszystko, jeżeli przestałoby nam sprawiać przyjemność, co robimy. Jesteśmy przyjaciółmi i braćmi - tak powinno być do końca."

Ostatnie trzy albumy grupy - Skull & Bones, Live At the Fillmore i aktualny Stoned Raiders pokazują nowy cel, jakim kieruje się Cypress Hill - zaszczepić w fanach ciężkiego rapu miłość do heavy metalu i odwrotnie. No i oczywiście nie odwrócić od siebie żadnej z tych grup. W rezultacie po raz kolejny podejmuje ryzykowne wyzwanie. Do tej pory ryzyko opłaciło się w 100%.

"Nie boimy się wyzwań" -mówi Sen. "Moglibyśmy nagrać jakiś kawałek z Madonną, REM czy Eltonem Johnem i zapewniam was, że ciągle brzmielibyśmy rewelacyjnie, choć pewnie nieco inaczej. Dlaczego nie konfrontować nawet najdziwniejszych pomysłów z rzeczywistością? Słuchacze nienawidzą nudy, chcą czegoś nowego. Mieszamy rap z rockiem nie tylko z własnego kaprysu, ale także dlatego, że ktoś na to czeka."

Stoned Raiders okazuje się być punktem kulminacyjnym takiego myślenia. Rockowe łojenie, hip-hopowe bujanie i pełna bezkompromisowość. Nie musisz jej rozumieć, po prostu zamknij oczy i słuchaj.

B-Real: "Tworzymy zespół o wielu twarzach. Rapowy skład z rockowym backgroundem. Brzmienie wymykające się definicjom".

Muggs: "Chcę, żeby ta muzyka zniosła próbę czasu. Fajnie jest mieć przebój na lato. Ale jeszcze fajniej usłyszeć swój kawałek w radiu 10 lat po jego wydaniu. Niektórzy nasi fani mieli po 5 lat wtedy, gdy ukazał się pierwszy album Cypress Hill. A teraz skaczą pod sceną w rytm kawałków właśnie z tej płyty".

Czym jest Cypress Hill? Wiecznością.

DYSKOGRAFIA
"Stoned Raiders" (2001) (CD, MC), "Skull & Bones" 2000.05.29 (CD), "Skull & Bones" 2000.05.29 (MC), "Los Grandes Exitos En Espanol" 1999.10.18 (CD), "Los Grandes Exitos En Espanol" 1999.10.18 (MC), "IV" 1998.10.19 (CD) "IV" 1998.10.19 (MC), "Unreleased&Revamped" 1996.08.12 (CD), "Unreleased&Revamped" 1996.08.12 (MC) "III (Temple Of Boom)" 1996.02.14 (CD), "III (Temple OF Boom) 1995.10.30 (MC), "Black Sunday" 1993.07.26 (CD), "Cypress Hill" 1992. 03.30 (CD)

Wszystkie informacje i zdjęcia pochodzą ze strony www.sonymusic.pl

Redakcja, 19 lat
zespół, Szczecin