Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

wizytówka - Włodi

 Włodi rap graffiti breakdance video Włodi, wodi.hip-hop.pl
Frontman legendarnej Mistic Molesty, szanowana postać warszawskiej sceny, bezkompromisowy MC, filar ulicznego rapu. Tak oto pokrótce można przedstawić Włodiego, człowieka, który jest współtwórcą chyba najważniejsze płyty dla polskiego Hip-Hop'u. Rape...
 Rap graffiti grafiti grafitti breakdance Hip-Hop  
FOTO_5 Rap graffiti grafiti grafitti breakdance Hip-Hop  
FOTO_6 Rap graffiti grafiti grafitti breakdance Hip-Hop  
Frontman legendarnej Mistic Molesty, szanowana postać warszawskiej sceny, bezkompromisowy MC, filar ulicznego rapu. Tak oto pokrótce można przedstawić Włodiego, człowieka, który jest współtwórcą chyba najważniejsze płyty dla polskiego Hip-Hop'u. Rapera, który już na samym początku swojej artystycznej drogi określił motto, jakie towarzyszy mu podczas nagrywania Hip-Hop'u: "po pierwsze nie dla sławy, po drugie nie dla pieniędzy", "bo chęć posiadania ludziom zasłania, osobowość i prawdziwość doznania". I choć może się poszczycić niesłabnącym szacunkiem przez te wszystkie lata, to nigdy nie spoczął na laurach i pozostał wierny swojej maksymie, nagrywając wciąż prawdziwe, szczere płyty. Osiedlowe akcje Włodi pochodzi z warszawskiego Ursynowa, a swoją przygodę z Hip-Hop'em zaczął na początku lat 90-tych, kiedy to spędzając czas z ziomkami z Klimy, powstała opcja nagrywek. "Znaliśmy się od dawna, każdy z nas słuchał Hip-Hop'u lecz nie myśleliśmy o założeniu kapeli. Nie było konkretnego celu. To wyszło samo z siebie, gdy po raz pierwszy zaczęliśmy robić kawałki u Kaczego w '94 r. (za blatem chujowego komputera Atariego). Wtedy pomyśleliśmy, że można coś zdziałać szerzej" - wspomina Włodi. Tak właśnie powstała Mistic Molesta. Zespół, który swoimi nagraniami w nieoceniony sposób wpłynął na rozwój polskiego Hip-Hop'u. W swoich pierwszych tekstach Włodi otwarcie przedstawił swoją osobę i postawę, jako kibica Legi, miłośnika blantów i melanży, wroga policji i konfidentów, prawilnego członka Klimy: "bo honor ma w duszy, a siłę w dłoni/ za bratem pójdę w ogień, a klima mnie osłoni" oraz bezkompromisowego sprawozdawcy z ulicznego życia, "jestem z ulicy/ ulica mnie szanuje/ choć się opierdalam, nie uczę nie pracuje/ z kolegami (palę), dla kolegów rapuję". Swój debiut zanotował w 1997 r, za sprawą udziału w składance "Smak B.E.A.T. Records" w hardcorowym kawałku Molesty "Osiedlowe akcje". Drugim akcentem był jego solowy numer "Nie dla sławy", który znalazł się na cover cd magazynu Klan. Uzdolniony chuligan Kolejny rok przyniósł premierę całego, długogrającego albumu Molesty zatytułowanego "Skandal". Płytę wydał B.E.A.T. Records/Pomaton EMI, a promował ją singiel "Wiedziałem, że tak będzie", do którego nakręcono klip. Teledysk ten rozpoczynała plansza z napisem "ocenzurowano w interesie mediów", co było dowodem na to, że wszyscy wciąż sceptyczne i ostrożne podchodzili do Hip-Hop'u, a w szczególności do rodzącego się stylu tzw. ulicznego hardcore'u. Całe środowisko hip-hop'owe myślało jednak w odmienny sposób. "Skandal" stał się dla wielu bodźcem do zajęcia się tworzeniem rapu. Czas pokazał jak wielki wpływ miał on na większość słuchających wtedy Hip-Hop'u i ilu zaczęło go słuchać właśnie od tej płyty. Sam Włodi mówi nieskromnie, choć słuszne "solo, w grupie, czy w jakiś bandach/ wymień jednego, na którego nie miał wpływu Skandal". Pisząc i nagrywając swoje zwrotki Włodi posłużył się zasadą "prosta liryka, dla prostych ludzi". I bynajmniej nie chodziło o banalną czy prymitywną mowę. Polegało to na dosłownym i mocnym przekazie, bez dwuznaczność i owijania w bawełnę. Jego teksty pełne są szczerych ulicznych opowieści i prezentowania niepisanych, twardych życiowych prawd. Był też jednym z pierwszy MC w Polsce, którzy posłużyli się storytelling'iem. Rapowane historie usłyszeć mogliśmy w kawałku "28.09.97" i wspomnianym już "Wiedziałem, że tak będzie". Także w utworze "Te chwile" z drugiej płyty Molesty, Włodi w podobnym stylu zaprezentował mam swój przekaz. Ave Ewenement Drugim punktem w dyskografii Molesty był wydany we wrześniu 1999 r. album "Ewenement", którego to tytuł był również nową (drugą) nazwą zespołu. Na "Skandalu" Włodi nie ustrzegł się błędów i wpadek, podobnie zresztą jak jego koledzy. Techniczne można było znaleźć wiele niedociągnięć, przeciągania wyrazów, przestawianie akcentów, czy mocne upraszczanie wymowy niektórych słów. To, co jednak usłyszeliśmy na drugiej płycie, przeszło wszelkie oczekiwania. Teksty Włodiego doznały skoku klasowego, stały się głębsze, bardziej dopracowane i płynne. Przyczyniło się to do tego, iż przekaz Molesty był bardziej autentyczny i nie można było już go zbagatelizować z powodu zbyt prostego formułowania myśli przez jej członków. Nowa płyta tylko wzmocniła szacunek i uznanie dla Włodka, Vienia i ich etatowych gości. Poprawa stylu, to tylko początek zmian, jakie spotkały wtedy Włodiego, który opuścił Ursynów, a swoje kroki skierował na Służewiec. W roku 2000 z inicjatywy Pomatonu, Włodi i Vienio założyli Baza Lebel, czyli hip-hop'owy oddział wytwórni, szukający i wydający artystów z tego kręgu muzyki. Nakładem Bazy ukazały się płyty m.in. Zipery, Mor W.A., Electric RudeBoyz, Fu, ViP, czy składanka "Zjazd na bazę". Przez Bazę wydana została również w 2000 r. kolejna płyta Molesty/Ewenement zatytułowana "Taka płyta". Trzeci album nie porwał już tak jak dwa poprzednie. Pokazał jednak dojrzałość w tworzeniu muzyki i ciągły rozwój, który muzycy uzyskali dzięki ciężkiej pracy. Drugie życie Po ukazaniu się ostatniej płyty Molesty, Włodi prócz gościnnych udziałów i pojedynczych kawałków na różne składanki zaprzestał nagrywania płyt, jak sam mówił "miałem okres, że nie chciało mi się robić w ogóle muzyki, miałem opcje, że chciałem sobie od tego odpocząć". Ten czas ciszy, stał się dla Włodiego okresem przemian duchowych i osobistych. Pierwszą była zmiana stanu cywilnego oraz narodziny córeczki. Drugą równie ważną przyczyną, która diametralnie wpłynęła na jego życie i postawę było nawrócenie na Islam. Ta deklaracja mocno zmieniła jego podejście do siebie i do Hip-Hop'u: "mam awersję do pewnego stylu bycia, postrzeganego jako Hip-Hop'owca, nie za bardzo się identyfikuję z takim standardowym wyglądem i stylem życia, nie czuję się z tym dobrze po prostu i teraz odnalazłem swoją, inną formę egzystowania w tym wszystkim" - mówi. Włodi zmienił także stosunek do tworzenia tekstów, ich treści i formuowania. Wiara wpłynęła także na jego stosunek do używek. Twierdzi, że odstawił alkohol i mocno ograniczył marihuanę. Zapowiedział, że nie będzie już nagrywał kawałów stricte o paleniu. Podobne podejście ma do przekleństw: "biorę większą odpowiedzialność za słowa, za sposób wyrażania się. Staram się powstrzymywać i używać wulgaryzmów, tylko w takich sytuacjach, kiedy nie ma innego słowa, które mogłoby podkreślić moc przekazu". Czas odnowy zasadniczo wpłynął na materiał, który ukazał się pod koniec 2003 r. Płytę "Jak nowonarodzony" Włodi nagrywał przez dwa lata. Znalazło się na niej dziesięć premierowych utworów plus dwa remixy. Muzyką na albumie zajęli się Waco i sam Włodi. "Jak nowonarodzony" jest płytą skierowaną do dzieciaków, dla których tak jak kiedyś dla Włodiego codziennością były osiedlowe akcje. W swych tekstach oprócz biernego opisywania rzeczywistości, zawarł próby udowodnienia na przykładzie własnej osoby, że nigdy nie jest się na straconej pozycji, że trzeba walczyć i wierzyć we własne siły. Stara się przekazać swoje doświadczenie i ukierunkować myślenie dzieciaków, bowiem zdaje sobie sprawę z potęgi przekazu i podatności na niego młodych umysłów. W jedną stronę idę W swoich planach Włodi ma zamiar otworzyć własną wytwórnie fonograficzną. Tym czasem rozpoczął działalność gospodarczą, która póki co ogranicza się do produkowania ubrań. Firma nazywa się 5G (pięć gram), a swoje produkty raper reklamuje następująco: "chcemy wypełnić lukę na rynku (...) robimy europejski styl, zupełnie inne kroje, zupełnie inne projekty". Włodi zajął się także robieniem bitów. Jego podkłady można było usłyszeć m.in. na płycie Pona, ale także on sam rymuje do swojej muzyki. Jest członkiem Teken Group, która właśnie robi produkcje. Pierwsze z nich można usłyszeć na najnowszym albumie Włodiego zatytułowanym "W...", który ukazał się w czerwcu 2005 r. W porównaniu z pierwszą solówką "W..." jest zdecydowanie ciekawsza, głębsza, bardziej konkretna i bardziej nowoczesna. Drugim plusem są również ciekawsze produkcje, charakteryzujące się ostrym brzmieniem, mocnymi bębnami, głębokim, pulsującym basem, surowymi samplami wzbogaconymi elektroniką i kosmicznymi odgłosami. Stara stylistyka w nowej aranżacji. "W..." jest świetnym połączeniem klasycznego, dobrego rapu i stylu Włodiego oraz mocnych, nowoczesnych, świeżych produkcji. A sam Włodi mino wielu zmian w swoim myśleniu, postępowaniu i podejściu, m.in. do Hip-Hop'u, w swojej muzyce pozostał autentyczny i szczery.
se3a, 37 lat
Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies