Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Battle Of The Year 2001 - a change of direction...

Battle Of The Year 2001 - a change of direction...

Autor: Sadi

Dla mnie to było duże przeżycie... (dla wielu osób zresztą pewnie też). Czekałem na to wydarzenie odkąd tylko było wiadomo gdzie się odbędzie, a zajawka jeszcze bardziej wzrosła po eliminacjach w Szczecinie. Ulotki promujące obeszły chyba cały świat i zapewne dotarły wszędzie tam gdzie rozwija się "B-boyz life". Dzięki temu mistrzostwa świata Battle Of The Year stały się bardzo prestiżowe i popularne... Organizatorzy w tym roku przeszli moim zdaniem sami siebie... wszystko było naprawdę idealnie przygotowane... no może dwa małe szczególiki ale o tym zaraz. Do granicy dojechaliśmy coś około 8 rano. Natomiast przekroczyliśmy ją 45 minut później:) Wymieniwszy hajs na marki byliśmy gotowi do przebycia dalszych 380 km. (tyle jest od przejścia w Słubicach do Braunschweig-u). Myślówa w głowie: kurwa ja tam naprawdę jadę, jak będzie? Wypas są te zajazdy w Niemczech można dobrze zjeść, umyć się wypocząć (kiedy tak będziemy mieli w Polsce pytam ?), my wyskakujemy z fastbarami i obsranymi tojtojami:)) dobra nieważne... dojechaliśmy. W mieście troszkę pobłądziliśmy aż w końcu o 13 przybyliśmy na miejsce. Ogromne po części oszklone, srebrne jajo - Volkswagen Halle to tu. Stoi kilka autokarów na blachach z przeróżnych krajów, troszkę ludzi. Udaliśmy się do FBZ Burgerpark (to obok tej hali łatwo znaleźć wystarczy poszukać komina) gdzie trwała konferencja "a change of direction...". Można tu było zjeść, wypocząć oglądając video np. z Freestyle Session 6!!! Na drugim piętrze dwa pokoje z najróżniejszym stuffem! mixtape-y, filmy, plakaty, bluzy, t-sherty, czapki do kręcenia, magazyny (widziałem nawet polski BrainDamage), fatlace-y, vinyle, jak i mixery, czy adaptery z których ciągle przygrywała muza tworząc klimacik. Po zakupach i wydaniu prawie całego zapasu gotówki poszedłem posłuchać co oni mądrego na tej konferencji mówią. Za stołem siedziały same ważne głowy. Organizatorzy jak i squad sędziowski. Można było zadawać im pytania, oni odpowiadali. Była mowa o przyszłości hip-hop'u i bboyingu, jak i o tym co dzieje się obecnie. "wiele ludzi nie w klimacie nie wie...dlaczego fatlace...dlaczego czapka z daszkiem do tylu... nazwa grupy na plecach...dla bboya jest to w szczególności ważne jak się ubiera, jest to w pewnym rodzaju komplement dla jego stylu" i takie inne. Co mądrzejsze wypowiedzi dostawały brawa. - Kujo spał, ale najbardziej spodobała mi się jego wypowiedź. Mówi, że zdobył swoją popularność dzięki temu, że ludzie lubią patrzeć jak robi sobie krzywdę::)) Na korytarzu wisiały plakaty zebrane ze wszystkich eliminacji. Muszę przyznać, że nasz plakat ze Szczecina (autor: CEJN(VHS, TSK)) wzbudzał największe zainteresowanie! Przed 17 poszliśmy zająć sobie miejscówki przy głównym wejściu. Zaczęło robić się tłoczno, aż w końcu doszło do tego, że na stojąco nie było widać horyzontu:). Przepychanki, rozmowy, śmiechy we wszystkich językach świata. Ale tam patent podejrzałem! Wyobraźmy sobie, że jest impra i full ludzi, kompletny ścisk, a my chcemy troszkę pomachać. Co robić? Weź petardę (dużą) z lontem, który uprzednio urywasz. Bawisz się nią, pokazujesz, że chcesz rzucić w tłum. Stawiasz na ziemi podpalasz, nie wybucha, a kółeczko gotowe. Za pomysł gratulacje! Sam się nabrałem:) Szklane wrota ciągle zamknięte. Lud zaczyna się niecierpliwić, jak tylko z drugiej strony pojawia się jakaś postać wszyscy zaczynali wyć, gwizdać, krzyczeć! Czułem się jak na meczu, powaga! W pewnej chwili cały tłum zaczął "nucić" dobrze wszystkim znany refren (Black Noise - Keep on Dancin`). To właśnie było to - wszyscy jesteśmy razem! W końcu otworzyli - uwaga - tylko dwa wejścia! (oto jeden z minusów). Oczywiście każdy chciał wejść pierwszy. Zrobiło się tak ciasno, że nie mogłem oddychać, a takiego jednego małego to chyba zmiażdżyło, popłakał się. Parę tysięcy ludzi, a z, hmm... 30(?) wejść otworzyli dwa... Każdy z osobna został oczywiście odpowiednio przeszukany. Na samym wejściu sklepik BACKSPIN-a, dostaniesz tu wszystko czego dusza zapragnie, tylko czemu nie zrobili jakiś nowych nadruków na t-sherty? bluza - 70 DM BOTY t-shert - 40 DM Backspin t-shert - 30 DM Video - 30, 45 DM Mixtapes - 18 DM Plakaty (naprawde wypasy!) - 2 i 10 DM Smycz - 12 DM I wlaśnie w tym momencie nie mam już na jedzenie, a było co jeść. Wszędzie barki z fastfudami, browar (drogi grr...), stoiska z redbullami (5? DM). Dobra, na hale! !!!O Ku.........rwa !!! Niema chuja nie da się tego opisać, mojego wrażenia, to co czułem, jaki klimat złapałem. Przeogromne pomieszczenie, naokoło trybuny z krzesełkami, z przodu spora scena, a za nią ogromna plansza z logiem. Muza już grała, zajebiste nagłośnienie. Paręnaście kółeczek samych bboyi! Co chwile słychać jakieś brawa czy gwizdy. Bardzo wysoki poziom! Nie zabrakło również tańczących pań jak i małolatów. Ten tu uczony przez Koreańczyka nie umiejąc nawet zamachu po 5 min. wyrabiał parę obrotów! Nie było trzeba długo czekać aż wszyscy wlali się do środka. Kółeczka zaczęły się o siebie ocierać. Każde prezentowało coś innego. Takie gdzie same bgirls, albo same bańki lub electro. Wszedłem na samą górę trybun. Przede mną rozwinęła się panorama 9000 ludzi. Myślę, że gdzieś z 98 % z tego to tancerze! O 19 do końca zgasły światła natomiast zapaliły się 4 ogromne telebimy zawieszone na suficie. Można w nich było oglądać z zawodowych ujęć całą imprezę. Na scenę wyszli Trix i Spax. Środek zajmowało trofeum za pierwsze miejsce. Przedstawiono kolejno DJ's - Leacy (Anglia), Static (Dania), MAD (Niemcy) i squad sędziowski: Crazy (Crazy Force Crew), Hiro (Spartanic Rockers), Kujo (Soul Control), Vartan (Flaying Steps) oraz Paulo z Holandi. Przyszedł czas na prezentacje programów grupy A: Nontoper Mielonka (Polska!), South Africa Allstars, Addictos (Hiszpania), The Dynamics (Belgia), Visual Shock (Korea). Nasi pokazali to co mieli pokazać, a Polska flaga dumnie powiewała na scenie. I o to chodziło!! Gdzieś około 20 - beatbox showcase w wykonaniu Killa Kela (czołówka światowa) bez komentaży! Full wypas! Robił swoje, popijał wodę i dalej, tak przez 30 min! Największe owacje zabrał naśladując po mistrzowsku Lopezice kawałek "Play". Grupa B: Natural Effects (Dania), Wanted (Francja), Supersonic B-boys (Brazylia), Havikoro (USA), Scrambling Feet (Szwarjcaria). Nie widziałem tych pokazów wyszedłem na zewnątrz, a tam też się działo. Wszędzie mnóstwo plakatów i ulotek informujących o przyszłych imprezach. Masa kółeczek. Kolejki po jedzenie. Wszędzie leżał "Official BattleOfTheYear 2001 magazin" - zajebisty pomysł. Zgrabna, kolorowa książeczka, a w środku plan całej imprezy, opisy drużyn, dużo zdjęć i treści. Z sali dobiegł do ucha duży aplauz. B-girls show! Szczerze mówiąc to w kółkach widziałem jak panny robią większość powerów, natomiast tu z tym było dość cieniutko. Dalej grupa C: Top 9 (Rosja), Black Attack (Nowa Zelandia), Team Ohh (Japonia), Rockin'Attack (Niemcy), Crazy New Feeling (Grecja) i troszkę muzyki w wykonaniu Tefla i Jaleel (Niemcy) przed ogłoszeniem ekip do battli. Oczywiście przez cały ten czas cała hala tańczy. I tak: battle o 3 miejsce: Visual Shock (Korea) vs Havikoro (USA), o pierwsze: Wanted (Francja) vs Team Ohh (Japonia). Zajebiste nowatorskie pomysły, mistrzowskie powery i style, bańka na plecach kolegi z drużyny, pompki bez dotykania ziemi nogami(!), salto przez 4 osoby, 19 twisterów w wykonaniu 12-nasto latka itp. Euforia. To było chyba to co chcieli zobaczyć wszyscy... 5000 marek zagarnęły 3 pierwsze miejsca: 1. Wanted 2. Team Ohh 3. Havikoro Best show: 4. Visual Shock Parę słów od zwycięzców, owacje, dziękówki, a wszystko to dopingowała odpowiednio dobrana muzyka! Koniec to godzina coś około 00.30 "...nie zapomnijcie o after party..." - mówił Trix. Tu mnie zabrakło, ale i tak słyszałem, że nie było najciekawiej. Wszyscy czuliśmy ogromny NIEDOSYT! Nie to co w Szczecinie - impra do rana i do rana śmiganie. Powrotu do domu w ogóle nie czułem. Mnóstwo myśli, twierdzeń, tez... Niesamowite, było lepiej niż to sobie można wyobrazić! To było idealne podsumowanie całego roku - ileż to się działo. Impra wyjątkowa, a change of direction... (dokładnie!). Nie porównywalna do innych na całym świecie! Nie da się opisać słowami, trzeba tam być, samemu przeżyć... Do zobaczenia w przyszłym roku!

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategoria:Taniec
Licznik odwiedzin:22455
Autor:
Sadi z breakdance.pl  rap graffiti breakdanceSadi

anonim
Autor: chawki   Link do posta
18:27:48, 20-07-04
i want sey the battl of the year 2001

anonim
Autor: chawki   Link do posta
18:29:28, 20-07-04
i want sey the battl of the year 2001

anonim
Autor: chawki   Link do posta
18:32:56, 20-07-04
i want sey the battl of the year 2001

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-167-250-64.compute-1.amazonaws.com (54.167.250.64). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies