Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Relacja z Hip-Hop Jam

Relacja z Hip-Hop Jam

Autor: Geer

Siódmego września w Olsztynie odbył się pierwszy w 2001 roku przegląd hip-hop'owej sceny olsztyńskiej. Zamiarem organizatorów było przyciągnięcie jak największej liczby ludzi i zespołów. Z zaproszenia skorzystały jedynie ekipy: Rozquad Jazdy (Olsztyn), NDS (Olsztyn), KOMIX Squad (Olsztyn), Próba (Olsztyn) oraz Schemat Skład (Olsztyn). Dodatkowo na scenie mieli pokręcić się miejscowi b-boy'e w postaci małej battelki między ekipami BBC (Break Body Crew) oraz SBC (Synchron Body Crew). Dodatkowym atutem tej imprezy była cena biletu, bo zaledwie 4zł! Cosmo Music Club to olsztyński klub położony kilka kilometrów od jakiejkolwiek cywilizacji (coś koło 3km). Najbliższą "firmą" jest... Posterunek Policji! Natomiast klub ten to typowe miejsce weekendowych dyskotek. Może, dlatego podczas całego Jamu, klubowi brakowało magii hip-hop'owej imprezy. Zanim na scenie pojawiła się pierwsza ekipa, miejsce to stało się polem bitwy. Gdzie swoje breakdancowe umiejętności zaprezentowali chłopacy z PBC (Paraliż Break Crew - wszyscy emsi pod wpływem alkoholu) oraz każdy chętny. W sumie pojedynek ten stał się parodią tego tańca, mimo iż niektórzy "artyści" pokazali bardzo ciekawe układy. Pierwszym hip-hop'owym zespołem na scenie był Rozquad Jazdy. Sama nazwa, według mnie, bardziej pasuje do zespołu punkowego niż hip-hop'owego. Nie zrobili jakiegoś piorunującego wrażenia na publiczności, której około godziny 22.00 było z 300-400. Kiedy Rozquad próbował grał swoje niby hip-hop'owe kawałki, wiele osób... siedziało przy stoliku sącząc browarka. Powody były banalnie proste: tragiczne nagłośnienie (ciężko było usłyszeć jakiekolwiek słowo emsi z Rozquadu); słabiutka muzyka; zero dynamiki na scenie. Po Rozquadzie scena stała się własnością młodej ekipy KOMIX Squad. Mimo iż tworzy ją trzech młodych (bo prawie osiemnastoletnich) emsi. To potrafili oni rozbujać publikę. Grając swoje kawałki wiele osób ruszało się w rytmie dobrych, w pełni profesjonalnych Komix'owych podkładów. Grając młoda ekipa przyciągnęła pod scenę około 50-100 osób! Co było nie lada wyczynem jak na pierwsze zaprezentowanie się szerszej publice. Będąc w połowie Komixowego koncertu organizatorzy popełnili wielki, wręcz kardynalny błąd. Przerwali występ by zaprosić wszystkich na zapowiadaną breakdance'ową battelkę. Wtedy okazało się, że tak naprawdę to wszyscy przyszli podziwiać wygibasy b-boy'ów. Momentalnie na parkiecie zrobiło się koło, w którym punktualnie o 23.00 rozpoczął się battle. Niestety zawiódł wielu obserwatorów, którzy powtarzali, że ekipy są tragiczne, pokazując w kółko te same tricky. Częściowo można się z tymi osobami zgodzić, ponieważ, naprawdę battle nie był ciekawy. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, że członkowie tych zespołów mieli nie więcej niż 19 lat! Kiedy po około 30 minutach breakdance'a ludzie zaczęli opuszczać parkiet - byli po prostu znużeni tymi samymi trickami. Następnie koncert kończył KOMIX. Niestety b-boye kręcili się z dodatkowe 30 minut, efektem, czego było to, że część ludzi bawiła się przy scenie, a inna część podziwiała breakdance. Chyba lekko podenerwowani takim stanem rzeczy emsi z olsztyńskiej ekipy skrócili swój koncert. Tuz po nich przez scenę przewinęło się kilku emsi, którzy albo rymowali solo, lub w duetach bez efektów!. Kolejnym zespołem była ekipa z Jarot (olsztyńskie osiedle) Jarotrap - Dobry Projket - Próba. Aż trzy nazwy charakteryzują tą bardzo dobrą hip-hop'ową ekipę. Zagrali wszystkie kawałki ze swojego nielegala, między innymi "Być kimś", "Krople", "Słowa człowieka", "Trzeba korzystać". Ten zespół (najdłużej grający w Olsztynie) posiada swój styl, który w obecnych czasach, kiedy to temat ulicy zdominował piosenki wszystkich artystów, może być uznany za odmienność. Nie śpiewają o ulicy, o jazdach z Policją itp. Śpiewają bardziej o rzeczach bardziej przyziemnych dla słuchacza. Początek ich koncertu wyglądał jak na przejęcie siłą sceny w Cosmo. Mimo tego dali niezły koncert. Po tym zespole na scenie gościł jeszcze NDS oraz Schemat Skład. Niestety obie ekipy nie wywarły jakiegoś większego wrażenia na publice. Grał schematycznie, w tekstach dominowało moralizatorstwo, czyli dawanie rad słuchaczowi. W porównaniu tych zespołów lepiej wypadł NDS. Schemat za dużo rymował o "JK - Je*ać Konfidentów" lub "Pier*olić Policję", przykład: "słuchaj ziomek nienawiść do Policji odziedziczy po mnie mój potomek". Do tego "artyści" Ci nie włożyli prawie żadnej energii w show na scenie. Byli po prostu monotonni... Mimo iż dominowały głosy, że jednak HipHop Jam był słabym koncertem, przeglądem olsztyńskiej sceny. To szef klubu zdecydował, że w niedalekiej przyszłości o Cosmo usłyszy hip-hop'owa Polska!

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:9531
Autor:
Geer   rap graffiti breakdanceGeer

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-156-92-243.compute-1.amazonaws.com (54.156.92.243). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies