Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

1Wroc HipHop.pl festiwal

1Wroc HipHop.pl festiwal

Autor: Kada

Należałoby zaczać od tego, że impreza w Hali Ludowej była pierwsza tego typu zorganizowana w tym miejscu. Organizatorka również debiutowała w swojej roli. Trzeba też powiedzieć, że miejsce nadało się do tego znakomicie. Dla niezorientowanych Hala Ludowa to większa i pokaźniejsza imitacja poznańskiej Areny. Przed Hala czekał tłum, ba - prawdziwe multum, ludzi. Zorganizowaliśmy się więc, z wejściem i poszliśmy się zorientować co, gdzie i jak. Właściwie to do tej pory nie wiem, czy była tam szatnia, ale raczej nie widziałam niczego, co by mogło na to wskazywać. Dodatkowo ilość przybyłych i zapał, z jakim próbowali się dostać do środka napotykały na zdecydowany i coraz bardziej agresywny opór ochroniarzy, dlatego przeprawa ludzi przez "punkt biletowy" szła bardzo opornie. Budynek naprawdę imponuje rozmiarami, dlatego bez problemu zmieściło się tam ponad 6000 osób. Cały czas trwał skateboarding & bmx jam, tak więc amatorzy tych sportów mogli poogladać innych w akcji. Rozpoczęły zespoły konkursowe, czyli Endefis, Afront, Punkt Widzenia, Dwarazywu, jednak podczas występów debiutantów duża część przybyłych (aka "tych, którzy zdołali już wejść do środka") była bardziej zainteresowana pozbyciem się okryć wierzchnich i wyposażeniem w piwo, co przy dwóch stoiskach "Piasta" i bodajże trzech toaletach na kilka tysięcy ludzi było dość karkołomnym wyczynem. Ostatecznie zwyciężył Endefis. Następnie zaprezentował się M.C.F. i E.B.S., a niedługo potem na scenę wtargnał prekursor polskiego baunsu, aka Tede, wraz z ekipa Warszafskiego Deszczu. Występ ciekawy. Tekstom, zarówno z "Nastukafszy" , jak i pochodzacym z albumu "S.P.O.R.T.", towarzyszyła muzyka zagranicznych wykonawców, np.: "La Rhumba", "I've got 5 on it" Luniz'a, co niewatpliwie uatrakcyjniło popisy Tdf'a. Zaraz po zakończeniu "szoł" zespół udał się do Poznania, gdzie tego samego dnia odbył się koncert w klubie studenckim, Eskulap. Warto wspomnieć, że rolę konferansjera objał Wujek Samo Zło, i w tym momencie mogę w ogóle przestać ten fakt komentować. Kolejna atrakcja okazali się Ascetoholicy (według WSZ rodem z Warszawy), którzy zagrali utwory z najnowszego krażka pt.: "A". Trudno nie wspomnieć, iż oczywiście największa euforię wzbudził znany wszystkim kawałek "Już dawno" najpierw w wersji klasycznej, potem zremiksowanej ("Mówia, że raperzy nie kradna, zajebaliśmy sampli pełne wiadro, watpliwości odeszły już dawno, choć już dawno powinniśmy w lochu gnić"), którym to akcentem zakończył się występ obornickiego zespołu. Nieźle rozgrzana publiczność mogła więc przywitać Killaz Group, którzy razem z K.A.S.T.A. Squadem zostali określeni jako twórcy pomostu przyjaźni łaczacego Poznań z Wrocławiem. Chłopaki z Grunwaldu zagrali mocno, zdecydowanie i dynamicznie, prezentujac materiał ze zbliżajacej się wielkimi krokami produkcji, a przygotowujac tym samym publiczność na występ K.A.S.T.Y., który zagrał z nie mniejszym "pałerem". Dodatkowo nagłośnienie było z tych, które wyraźnie wysuwa linię perkusyjna i basowa na pierwszy plan, tak więc tłuste brzmienia wylewały się wprost na widownię, która przyjęła ten "potop" z niekłamana ochota. Ale to jeszcze nie było wszystko. Najlepsze miało się dopiero zaczać. I tak, z pojawieniem się na scenie zwycięzcy Freestyle Battle w warszawskiej Proximie rozgorzała wrzawa. O.S.T.R.'y pokazał, że czuje się dobrze w roli "szołmena", a zgromadzeni pod scena dali się jego zabiegom urabiać jak glina. Ręce w górze i gromkie okrzyki "na zawołanie" świadczyły o tym doskonale. Duży entuzjazm wzbudził też utwór, w którym wykonawca zrobił ukłon fanom muzyki Crooklyn Dodgers. Tę goraca atmosferę ostudził lekko zespół Fenomen. Zagrali zdecydowanie spokojniej, niż poprzednik, ale w sumie było to dobre przejście, które w ostateczności doprowadziło na scenę Pijanych Powietrzem (EGO + Paktofonika). Największa wrzawa, jeśli chodzi o tę ekipę, była na samym poczatku. Kiedy tylko Fokus pojawił się na scenie w sali rozległ się pisk, a po chwili widać było pędzace w kierunku sceny zagorzałe fanki. Pod wpływem spokojnych, niemal ambientowych brzmień wszyscy nieco zwolnili, a zwolennicy hardkorów poszli zaopatrzyć się w kolejne piwo. Zdecydowanie te mało dynamiczne, wprowadzajace raczej w stan kontemplacji kawałki nie należały do tych, które narzucałyby tempo imprezie, tym bardziej, że ludzie byli dość wyczerpani. Badź co badź była to muzyka nadajaca się bardziej na kameralny klub, a nie wielki "hangar". Ze swoistego letargu wyrwało wszystkich wielkie "ELO" i na scenie pojawili się Fu i Pono, podnoszac nieco ciśnienie wśród zgromadzonych. Jeśli więc Mor W.A. to nie mogło zabraknać "B.S.N.T", który publiczność przyjęła z dużym entuzjazmem. Było już koło 23.00, tak więc niektórzy nie mieli sił. Po prawej stronie sceny prezentowało się niezmordowane, jak dotad, Crackin'floor Crew Breakdance. Poza sala odbywały się polowania na wykonawców, organizowane nie tylko przez przybyłych, ale także przez Wujka Samo Zło, który z CNE kręcił materiał dla Vivy PL. W końcu przeszedł czas na "gwiazdy wieczoru" czyli Molesta Ewenement. Dość skutecznie prowokowali do zabawy tych, którzy znaleźli w sobie jeszcze siły i ochotę. Był i hardkor, i ulica, i przede wszystkim "ELO". Wykonawcy zabrali więc publiczność na podróż po najlepszych kawałkach spośród swojej dyskografii. Koncert skończył się około północy, a my, razem z rzesza stygnacych od wrażeń amatorów Hip-Hop'u, udaliśmy się w stronę postoju taksówek... Muszę powiedzieć, że organizacja (nie liczac okrutnie ograniczonej ilości stoisk i toalet) i wyposażenie techniczne, nie mówiac już o wykonawcach, zrekompensowały w pewnym stopniu nasze zmęczenie. Wprawdzie najbardziej słychać było wokale, bity i basy, jednak brzmiało to zdecydowanie lepiej, niż u nas w Poznaniu. Jak to Owal powiedział "dobre nagłośnienie to coś, co wydaje się luksusem, a powinno być standardem". Niemniej impreza była dobra. W końcu nie codziennie da się zgromadzić w jednym miejscu takich artystów. Podobno w czerwcu zapowiada się powtórka z rozrywki, więc pozostaje tylko czekać co tym razem zaoferuja organizatorzy.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:18546
Autor:
Kada   rap graffiti breakdanceKada

anonim
Autor: Dans   Link do posta
13:19:03, 14-07-04
Chciałem wam powiedzieć na dziendobry ze mam totalnie wszystkao w dupie nic mnie nie kenci tylko dziewczyny ale na moim osiedlu są same balyle dlatego pozdrawiwm siczi.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-162-10-211.compute-1.amazonaws.com (54.162.10.211). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies