Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Papa Dance - polscy bboy'ie u Jana Pawła II

Papa Dance - polscy bboy'ie u Jana Pawła II

Autor: Andrzej Trojanek

Większość zwykłych śmiertelników kojarzy ich ciągle z zagranicznymi teledyskami made by Music in Traktor. Dla większości, jak cały Hip-Hop, są dziećmi ulicy, sympatycznymi małpkami z cyrku, które przypadkiem nauczyły się kręcić na głowie. Do niedawna tak właśnie postrzegali bboyów przeciętni śmiertelnicy w tym kraju. Dzięki pokazowi, jaki Bożek, Wezyr i Kwiat dali u Papieża, wielu zmieniło zdanie.

"Jestem zaszczycony, że mogłem tańczyć dla Papieża, ponieważ zawsze uważałem go za niepowtarzalny autorytet, za wszystkie jego dokonania, wiarę... On dał mi teraz niesamowicie dużo, nadzieję, że, to co robię, jest słuszne. Nigdy wcześniej nie otrzymałem takiego zastrzyku motywacji do dalszych działań" - dla KAI mówił po pokazie Wezyr.

"Coś takiego nieczęsto widuje się w Pałacu Apostolskim - dodaje Krzysztof Zanussi, wiceprzewodniczący warszawskiej Fundacji Centrum Twórczości Narodowej, która wysłała chłopaków do Watykanu. - Bardzo się cieszę, że to nasze spotkanie zostało przez Papieża zauważone, że zostaliśmy w jakiś sposób namaszczeni, że robimy coś sensownego" - mówił po audiencji reżyser. Z pewnością działania mające na celu jednoczenie twórców tzw. kultury wysokiej i artystów ulicy, którymi zajmuje się fundacja, godne są nie tylko namaszczenia.

Co do pokazu wszyscy ważni i ważniejsi wydają się być zgodni. Obecny w Watykanie bp Tadeusz Pieronek stwierdził, że 25 stycznia to dobry moment dla ukazania twórczości ulicy. "Nierzadko patrzymy na nich z góry, z pewnego rodzaju, jeżeli nie potępieniem, to w każdym razie z uśmieszkiem a lepiej jest dostrzec w tym właśnie twórczość. To zostało dostrzeżone i zostało pokazane. Nie obawiam się tego powiedzieć światu" - mówił.

Sami bboye też mają sporo do powiedzenia. Przed Wami rozmowa z ludźmi, którzy w tak niewielu, zrobili tak wiele dla tak wielu...

Gdzie, z kim i jak długo trenujecie?
Bożek:
Od początku, czyli około sześciu lat macham w Stronie-B. Z Kwiatem tańczę najdłużej, z Wohim (Strona-B, Breakoholix) prowadzę zajęcia breaka, nieraz trenuję z bboyami z BZK i Breakoholix. Dwie dychy na karku.
Kwiatek: Z tańcem spotkałem się około 10 lat temu w koszalińskim amfiteatrze, gdzie miał miejsce pokaz ówczesnej grupy Top Toys. Zajarany tym wydarzeniem stwierdziłem, że też tak chcę i zacząłem trenować. Po paru dniach udało mi się dostać do chłopaków na trening i tak to się zaczęło. Aktualnie tańczę i współtworzę ekipę STRONA B - Warszawa a także, w miarę możliwości, jestem gościnnie w NASA - Koszalin. Lat 23, gdyby ktoś pytał:)

Największy sukces?
Kwiatek:
Hm, chyba to, że tańczę mimo tylu lat i wszystkich przeszkód, jakie mnie spotykały. Pewnym sukcesem jest to, że mogłem zatańczyć dla Ojca Świętego. Na koncie mam kilka wygranych walk, takich jak Dzień Prawdy 2, 3na3 dla Warszawy plus i kilka mniejszych osiągnięć.

Przypuszczaliście kiedyś, że przyjdzie Wam tańczyć przed Papieżem?
Bożek:
Nigdy w życiu taka myśl nie przyszłaby mi do głowy. Sam nie mogłem uwierzyć, kiedy się dowiedziałem.
Kwiatek: Nawet w najbardziej wyrafinowanych marzeniach nie myślałem, że spotka mnie taki zaszczyt, a jednak stało się. Nawet nie myślałem, że kiedykolwiek będzie mi dane znaleźć się w środku Sali Klementyńskiej.

Co robicie poza tańcem?
Bożek:
Maluję graffiti i nie tylko. Generalnie tworzę sobie :)
Kwiatek: Poza tańcem jest też Hip-Hop. Tak się składa, że razem z DJ Spike działamy jako Siła Dźwięku.Właśnie jesteśmy w trakcie realizacji płyty. Jeżeli już zdarzy się tak, że nie jestem w studio i nic nie nagrywam, to też zajmuję się Hip-Hop'em, bo prowadzę szkółkę tańca. Serdecznie zapraszam wszystkie dzieciaki z Warszawy - info w sklepach Vert. Poza tym kończę z wielkim bólem liceum, ale strasznie ciężko mi to idzie...

Jak doszło do Waszego kontaktu z Fundacją Centrum Twórczości Narodowej?
Kwiatek:
Spotkanie z Fundacją CTN było szybkie. We wrześniu ubiegłego roku robiliśmy mały pokaz na Karuzeli Cooltur, były tam obchodzone urodziny Pani Ireny Kwiatkowskiej. Swoją drogą, całkiem fajne przedstawienie, a zarazem zderzenie tzw. kultury wysokiej i offowej. Pozdro dla Marka Ratajczaka i Krzysztofa Zanussiego. To oni, jako Fundacja, wyszli z pomysłem wyjazdu do Watykanu. Zaproponowano to naszej trójce, zadzwoniłem do chłopaków i tak to poszło.

Z jakim nastawieniem jechaliście do Watykanu?
Bożek:
Chyba wszyscy byliśmy podekscytowani tym wydarzeniem, byliśmy bardzo szczęśliwi, że to właśnie nas spotyka to wszystko. Nie przypuszczałem jednak, że będzie to miało taki oddźwięk w mediach.
Kwiatek: Sam wyjazd do Watykanu był już dużym przeżyciem, więc jako młodzi turyści byliśmy zachwyceni, a co do nastawienia, to było jak najbardziej pozytywne, wręcz ekstremalne. Jadąc do Watykanu nie dorabialiśmy jakichś większych ideologii, po prostu jechaliśmy jak na każdy inny pokaz z tą różnicą, że tym razem mięliśmy tańczyć dla Jana Pawła II. Nie wiedzieliśmy, że będzie to miało wpływ na cały światek hip-hop'owy. Dopiero po powrocie zaczęło do nas docierać, co tak naprawdę zrobiliśmy. Jeżeli ktoś to popiera, to fajnie.

Zależało Wam na promocji breaka, odkręceniu stereotypów na temat Hip-Hop'u, czy myśleliście raczej o samej możliwości zatańczenia przed Papieżem?
Bożek:
Nie spodziewałem się, że może to cokolwiek zmienić w ludzkich umysłach, dlatego nie leciałem tam z takim nastawieniem. Teraz wiem, że podejście większości ludzi zmieniło się diametralnie. Nie jestem tylko pewien, czy zyska na tym cała kultura hip-hop'owa, czy jedynie sam breakdance...

Jak to jest być pobłogosławionym przez samego Ojca Świętego?
Bożek:
Trudno to sobie wyobrazić, trudno też opisać.
Kwiatek: To jest niesamowite przeżycie, wyróżnienie na maksa. Cała wizyta była dla nas wielką niewiadomą a odczucia, które jej towarzyszyły, były bardzo różne. Samo miejsce dawało niesamowity klimat. Cała ta architektura, otoczka, wykonanie wnętrz - to jest po prostu piękne.

Co czuliście wchodząc do Sali Klementyńskiej, gdzie odbyła się audiencja?
Kwiatek:
Na pewno każdy z nas miał inne odczucia, ale generalnie był to stan zadowolenia i niecierpliwości, chęć zobaczenia Papieża.

Myśleliście o tym, że ten pokaz zobaczy cały świat, że Wy - Polacy, bboye, reprezentujecie Hip-Hop na całym świecie i że cały świat Was z tego rozliczy?
Bożek:
W życiu się nie spodziewałem, że tak będzie, że do Marka Ratajczaka zadzwoni telewizja z Japonii i Kolumbii, a koleżanka z Hiszpanii pogratuluje mi w mailu. A co do rozliczania - niech robią co chcą. Kto by nie pojechał do Papieża zaprezentować czegoś, czym się zajmuje, gdyby dostał taką propozycje?
Kwiatek: Mam nadzieje, że nikt nie będzie nas z tego rozliczał, bo niby dlaczego? Tam nie chodziło o to, żeby zatańczyć ciężkie i trudne figury tylko o to, aby pokazać to, co na pewno wyjdzie jak trzeba. Wiesz, to taka namiastka tego, co młodzi ludzie, bboye mogą zrobić ze swoim ciałem przy wykorzystaniu muzyki.

Była presja by pokazać polski bboying jak najlepiej?
Bożek:
Starałem się dać z siebie wszystko.

Trema?
Bożek:
Trochę.

Jakie warunki podczas pobytu i samego pokazu zapewnili Wam ludzie z Fundacji CTN?
Bożek:
Komfortowe.
Kwiatek: Warunki zapewnione w 100 procentach. Po prostu super. Dawno już nie widziałem, aby ktoś zorganizował wszystko od początku do końca na takim poziomie.

Będzie dalsza współpraca z nimi?
Bożek:
Mam nadzieję, że tak. Podoba mi się to co robią.
Kwiatek: Cały czas mamy kontakt z CTN więc możliwe, że znowu gdzieś się wybierzemy. Na razie wszystko jeszcze przed nami...

Czy ten wyjazd dał Wam coś więcej oprócz satysfakcji? Wynikło z niego coś dobrego?
Kwiatek:
Satysfakcja na pewno olbrzymia, ale i sam fakt, że tam byliśmy i że mogliśmy zatańczyć to już naprawdę dużo.

Jak oceniacie swój pokaz?
Bożek:
Zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić w dwie minuty.
Kwiatek: Pokaz był krótki, zwięzły i na temat. Tylko tyle. Nie narobiliśmy kaszany, tak przynajmniej ja uważam.

Co myślicie o różnych sposobach promocji breaka - występ w Watykanie, pokazy na imprezach nie związanych z Hip-Hop'em, w programach TV, teledyskach, naginanie na ulicy. Jak Waszym zdaniem powinno się zarażać tą zajawką zwykłych ludzi?
Bożek:
Moim zdaniem wszystko, co wymieniłeś jest pozytywne, jeżeli nie robisz nic wbrew sobie. Dodałbym do tego jeszcze teatr.

Jak oceniacie polski bboying i co powinno się zmienić z podejściu ludzi do tego tańca?
Bożek:
Nie mnie tu oceniać. Jestem zbyt skromny. Czasem tylko brakuje mi zabawy na imprezach.
Kwiatek: Tancerzy powinno zacząć się traktować jak najbardziej serio, szanować ich umiejętności. Organizatorzy imprez i turniejów muszą myśleć najpierw o bboyach, a dopiero potem o szmalu...

Czy zauważyliście, że pokaz w Watykanie zmienił coś na lepsze? Są jakieś pozytywne efekty?
Bożek:
Podejście ludzi do tego tańca zmieniło się. Niektórzy są temu bardziej przychylni, niektórzy zaczną traktować breaka poważniej, jako sztukę, a nie tylko jako wygłupy na parkiecie.
Kwiatek: Polski breakdance idzie jak najbardziej w dobrą stronę. Osobiście stawiam na młodą szkołę. Zgredy! Czas zawijać trampki z parkietu i zrobić miejsce dla młodych! Trzymam mocno kciuki za dzieciaki. Mam nadzieję, że będzie można zrobić wszystko, aby mogły rozwijać swe umiejętności bez przeszkód. Skoro byliśmy już w tym Watykanie, to może coś się wreszcie ruszy w tym temacie. Chodzi mi tu o całą kulturę hip-hop'ową, nie tylko o breaka.

Myślicie, że na dłuższą metę bboying zyska na Waszym wyjeździe, czy może ludzie jak zawsze poklaskają, pochwalą, będą się jarać kilka miesięcy, a potem i tak wszystko będzie po staremu?
Bożek:
Pożyjemy, zobaczymy.
Kwiatek: Tak jest ze wszystkim, że najpierw wow! a potem be!

Wasz występ to jedna z nielicznych spraw związanych z bboyingiem, co do których polscy bboye są zgodni, że było to coś pięknego. Co myślicie o coraz większych konfliktach i podziałach wśród tancerzy?
Bożek:
Staram się być dobrze nastawiony do wszystkich. Jest takie powiedzenie - jak chcesz coś zmienić, zacznij od siebie.
Kwiatek: Konflikty zawsze były i będą. Ten, kto chce się kłócić, będzie to robił. Znam jednak ludzi, którzy tańczą dla samego tańczenia, tylko to się dla nich liczy. Reszta jest nieważna. Jeżeli ktoś ma coś do kogoś, to niech wyjaśni to na parkiecie.

Kwiatek, Bożek, siedzicie w Warszawce, jak oceniasz to, co się tam teraz dzieje z bboyingiem - ostatnio były dwie imprezy, w tym 3 na 3 tylko dla stolicy, pojawiają się w końcu jacyś konkretni załoganci/ekipy?
Bożek:
Na trójkach bardzo mi się podobało. Rywalizacja plus świetna zabawa. Poziom w Warszawie cały czas rośnie.
Kwiatek: Break w Warszawie prężnie się rozwija. Tutaj bboying to jest jeszcze świeże zjawisko, ale są już chłopaczki, którzy łapią o co w ty biega. Zakute elementy też się jednak zdarzają. Na pewno za jakiś czas znajdziesz tu dobrych zawodników. Pozdro chłopaki i dziewczyny!

Talent artystyczny to jest Boży dar i kto odkrywa go w sobie, odkrywa zarazem pewną powinność: wie, że nie można zmarnować tego talentu, ale trzeba go rozwijać. Zdaje też sobie sprawę, że nie rozwija go dla samozadowolenia, ale po to, aby swym talentem służyć bliźniemu i społeczności, w której przychodzi mu żyć. To drugi wymiar odpowiedzialności artysty - zaangażowanie w kształtowanie ducha społeczeństw i narodów.
W tej perspektywie odsłania się trzeci wymiar odpowiedzialności, który już grecki filozof Platon ujął w zdaniu: "Potęga Dobra schroniła się w naturze Piękna". Kiedy mówi się o twórczości, myśl spontanicznie kieruje się ku pięknu. Tymczasem piękno może zaistnieć tylko wtedy, gdy w jego naturze chroni się potęga dobra. Twórca jest zatem odpowiedzialny nie tylko za estetyczny kształt świata i życia, ale za jego wymiar moralny. Jeśli w swej twórczości nie kieruje się dobrem, albo co gorsza skierowuje się ku złu, nie jest godzien miana artysty.
Tę potrójną odpowiedzialność kładę dziś na serce wam, kochani młodzi, którzy pragniecie żyć twórczo, i wam wszystkim, którzy pragniecie im w tym na różne sposoby pomagać. Bądźcie wierni pięknu i bądźcie wierni dobru. Niech to przybliża was do Boga, pierwszego Stwórcy piękna i dobra, abyście pomogli innym czerpać z tego źródła duchowego wzrastania"
- oświadczył po spotkaniu z polskimi bboyami Jan Paweł II, Papież.

foto: Marci Perfuński



Informacje o artykule
Data dodania:2004-05-31
Dział / Kategoria: taniec / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Andrzej Trojanek   rap graffiti breakdanceAndrzej Troj...
mężczyzna

Ostatnie artykuły tego autora:
Sztuka tańca
Nie jesteśmy blokersami!
Obcy kontra Predator - recenzja filmu
Texańska Masakra Piłą Mechaniczną - film
Iniemamocni - film

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Anka   Link do posta
09:49:26, 21-08-04
Nie wiem po co pisze ale jak w coś wchodze to ro zawsze sie podpisuje a pozatym kocham hip-hop nie mam życia bez hip=hopu

anonim
Autor: Kondzik   Link do posta
20:23:04, 03-10-04
To było po prostu super!!!!!!!!!!!1

diomatic
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:40:58, 21-10-04
To bylo extra!!! tak dalej niech nasz kultura dalej sie rozszerza!!! Respect 4 all b-boys

anonim
Autor: franky   Link do posta
15:26:10, 25-11-04
to bylo wyjebane w kosmo.pozdro dla KWIATA,BOZKA,WEZYRA,tak dalej niech nasza KULTURA dalej siE roszerza.Bessali B-BOYS

anonim
Autor: MaStErKA :DDD JuStyNeCzKa ;*   Link do posta
11:21:45, 08-04-05
Zajebiste to było i prawidłowo zrobiliście..przynjamniej wielu spojrzało na was z innej stronki . BrAWo WiElKiE DlA wAs.

anonim
Autor: czarna*   Link do posta
17:25:02, 12-04-05
szacun za to co robicie R-E-S-P-E-K-T pozdro przsyłam szacun;)

anonim
Autor: Pat_bb   Link do posta
20:13:07, 11-08-05
miło że ktoś wkońcu docenił break dance nie nazwał tego cyrkowymi sztuczkami albo głupimi popisami. WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ DAĆ PANIE JANOWI PAWŁOWI II [*][*] . TRIOD :D

anonim
Autor: Kochoov   Link do posta
19:33:56, 02-10-05
Wymiatali i tyle:PPP Dobrze że się śp. Papieżowi spodobało(podczas ich występu klaskał)

anonim
Autor: Ziom Boy Aka Poland 2007 Lans   Link do posta
19:29:52, 14-07-07
te wasze wypowiedzi czasami mysle czy wy wogule myslicie kochasz hip hop ? a czym ci sie to dziewczyno kojarzy z muzyka tancem czy czym zreszta szkoda gadac efektowne cyrkowe sztuczki nic wiecej TOP ROCK ?? FOOTOWRK >?? DROOPING ?? BBOY CHARACTER ??

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-163-210-170.compute-1.amazonaws.com (54.163.210.170). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies