Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Polskich Teledysków odc. 15 seria:2

Przegląd Polskich Teledysków odc. 15 seria:2

Autor: flaco666

Kilka lat temu, kiedy na scenę wyszedł Nowator, Lerek i większość UMC, zatarła się granica hip-hop'u w Polsce. Tak naprawdę osoby nie mające dużo wspólnego z tym gatunkiem muzycznym, nie są w stanie odróżnić czy Lerek robi to samo co Włodi. Na szczęście dzięki teledyskom zachowany jest pewien dystans. W piętnastym odcinku "Przeglądu Polskich Teledysków" opiszę właśnie wspomnianego Lerka w "Bo bez Ciebie", Trzeci Wymiar w "Zapomnij o tym", Fenomen z "Yelonky" i Kasta z 600V w "Wychylybymy".

W "Bo bez Ciebie" artysta (wybaczcie za to określenie) opowiada nam w słowach swoje uczucia, gdy nie ma obok, tak ważnej dla jego serca, dziewczyny. W obrazie właściwie nie przekazuje nam niczego. Jego mimika i ruchy sprawiają, że odbiorcy robi się żal i ze smutkiem patrzy na amatorszczyznę, nie tylko rapera, ale realizatorów. Scen jest wiele, jednak większość z nich, a właściwie 90%, to nawijka Lerka. Chłopak pojawia się w samochodzie, gdzie przeżywa rozstanie; dalej spotykamy go na schodach, o stylowej barierce; przy ścianach o wielu kolorach, w fotelu, w którym zgrywa kolejnego kozaka; i przy mikrofonie. Pomysł, aby przedstawić jego odczucia, zachowaniem, nie wyszedł. Nie jest dobrym aktorem. Pozostałe 10%, to ujęcia na dziewczynę zawodnika i gości pracujących i odsłuchujących piosenki Lerka w studiu. Koleżanka nic nie mówi, nic nie śpiewa, tylko patrzy się jak otępiona w kamerę, i co chwila zmienia ubranie w poszczególnych scenach.

Jeżeli chodzi o sprawy techniczne, to też nie jest dobrze. Po pierwsze gra światła wypada tak blado, jak mało przekonywujący jest Lerek. Przy zbliżeniach kamery, osoby znajdujące się przed nią, są oświetlone z przodu żółtym, bardzo wyrazistym światłem, niemalże przypominającym słoneczne promienie. No przepraszam, ale artysta nie znajduje się na plaży, tylko w jakimś domu. Sporo w "Bo bez Ciebie" jest najazdów kamery - głównie od dołu do góry - tego typu spotkacie na pewno przy ujęciu ze stołem bilardowym, kiedy oko kamery zmierza od początku stołu, do jego końca. Realizatorzy pokusili się nawet o efekt specjalny. Mianowicie chodzi mi o wklejenie akcji w obraz na ścianie - dokładnie mówiąc wklejenie w niego ruszającej się dziewczyny.

Teledysk nie należy do najlepszych. Może byłby lepszy, gdyby Lerek wziął sobie tytuł swojej piosenki do serca i nagrał clip właśnie "bez siebie". Wyszłoby mu to na dobre, a także widzowi, któremu trudno wytrzymać ponad 3 minuty marudzenia i smutów. NIE POLECAM.

Clip 2: Trzeci Wymiar - "Zapomnij o tym"

Chłopaki z Wałbrzycha każdy ze swoich teledysków mają oryginalny, jak na polskie realia tworzenia hip-hop'owych produkcji. W większości z nich można się doszukiwać jakiegoś przesłania. Najbardziej widoczne jest w "Zapomnij o tym".

Clip zaczyna się od szybko przemieszczających się chmur na niebie, a na nich pokazania logo firm produkujących teledysk. Dalej akcja clip'u powoli się rozwija. Obraz dokładnie współgra ze słowami chłopaków. Począwszy od zwrotu na bardzo biedne, brzydkie podwórko pośród kamienic, poprzez ujęcia na obskurne wnętrza mieszkań, aż do sylwetek samych raperów i przedstawianych postaci - dzieci. Zwróćmy uwagę, że przez większość videoclip'u chmury na niebie są ciemne, co zwiastuje złe wiadomości. Jednym z ciekawszych ujęć jest przy zwrotce "(...) wiem jak boli, i jak puchnie", wtedy na ekranie widzimy ścianę, na niej krzyż z Jezusem Chrystusem...po chwili ściana pęka, a z góry zaczyna się lać woda i robią się zacieki. To właśnie jest pewna metafora bólu i cierpienia. Scena ukazana zostaje w lekkim półmroku.

Każdy z zawodników opowiada oddzielną historię, równie przejmującą. Opierają się one na biedzie, bólu i braku miłości. Kiedy zwrot jest na patrzącego się w kamerę chłopca, za jego plecami w postaci "zjaw" pojawiają się sytuacje, które nie powinny mieć miejsca w domu z dziećmi - szarpanie, kłótnie... Clip kończy się pokazaniem twarzy bohaterów teledysku.

W "Zapomnij o tym" sporo pojawiło się najazdów kamery, zwykle wokół kamienicy, w której rozgrywają się główne wydarzenia. Zostaje ona pokazana niemalże z każdej strony. Osobiście podobają mi się ujęcia na tle czarnych chmur, zwiastujących burzę. Odbiorca spostrzeże, że życie w pobliżu tego miejsca na pewno nie jest Arkadią. Podczas nawijki raperów, czasem wychodzą poza kadr, jednak jest to zamierzone, co nie ujmuje temu clip'owi. Zmiana scen następuje poprzez krótkie czarne mignięcie między poszczególnymi scenami. Zwróćmy uwagę jaką rolę pełnią zawodnicy. Otóż w jednym czasie starają się być zarówno narratorami, jak i w pewnym sensie postaciami drugoplanowymi w rozgrywających się wydarzeniach. Przy bliskich ujęciach na ich twarze, widać, że realizatorzy przesadzili trochę ze światłem, po prostu są dużo jaśniejsi niż otoczenie. "Zapomnij o tym" nie obyło się bez kilku efektów specjalnych. Jednym z nich jest zbliżenie na kran, z którego bardzo powoli zlatuje jedna kropelka wody. Jest ona zwieńczeniem uciekającego czasu. Innym efektem jest padający deszcz w ostatniej z opowieści i dokładne zbliżenie na niego. Z kolei w pierwszej historii z góry spadają na bohaterów liście z drzew.

"Zapomnij o tym" nie dość, że jest jednym z najlepszych pod względem realizacji teledysków w Polsce, to jeszcze ma niesamowite przesłanie. Trzeci Wymiar wpadli na pomysł, aby przeciwstawić się przemocy w rodzinie poprzez muzykę i obraz, co raczej zostało bardzo pozytywnie odebrane przez widzów. Gorąco Polecam!

Clip 3: Fenomen - "Yelonky"

Clip opowiada o osiedlu, z którego pochodzą chłopaki z Fenomenu. Obraz ma dwie rzeczywistości. Pierwsza, to stare, rozwalone pociągi, gdzie odbywa się większa część nawijki. Drugim światem są zdjęcia z Yelonek. Fajnie, że zawodnicy wpadli na interesujący pomysł. Tu jest prawdziwe życie i szary kolor ich otoczenia. Blokowiska z różnymi sytuacjami zostają zobrazowane z wyrazistością i przejrzystością.

Scen zasługujących na uwagę jest kilka. Jedną jest nawijka chłopaków na tle torów kolejowych i pociągów. Pojazdy robią fajny klimat, przede wszystkim z powodu wybitych szyb w oknach oraz obskurnie wyglądających wagonów. Podczas rapowania zdarzają się nagłe bliskie zbliżenia. Kamera również obserwuje zawodników z ukrycia, chowając się w pociągowych zakamarkach. Równie ciekawie wyglądają zwrotki zza rozbitej szyby. Kolejną wypasioną scenką, jest przedstawienie bloków wokół rapera. Można powiedzieć, że przez chwilę widzimy osiedle jego oczami. Umiejscowienie się na dachu, by pokazać całą "małą ojczyznę" raperów jest dobrym pomysłem. Odbiorca dzięki temu wyobraża sobie wielkość "Yelonek".

Techniczny wygląd teledysku nie ma nic do zarzucenia. Fajny efekt zastosowano na początku i końcu clip'u. Każda literka z nazwy osiedla zostaje kolejno, osobno pokazana na ekranie. Najpierw widzimy całą, potem regularnie zmniejszającą się do środka, natomiast odwrotnie jest przy początku. Wnętrze liter wypełnione jest zdjęciami z osiedla. Drugim efektem jest tymczasowe ukazywanie się napisów na ekranie, związanych z tekstem. Są, to migające wyrazy, które pokazują się na określony czas. Najbardziej wartościowym efektem jest przemijanie pomiędzy scenami. To płynne przemieszczenie się np. palca przez cały ekran, by za nim ukazać zupełnie inną scenę.

W teledysku nie ma wielkiej ilości szczegółów. Na wyświetlaczu w budce telefonicznej znajduje się napis "policja", gdy w tekście właśnie o niej mowa. Drugim szczegółem jest dziara na ręce jednego z członków, mówiąca: "Życie wg zasad". Operator musiał nieźle się namęczyć przy filmowaniu chłopaków. Kamera cały czas jest w ruchu. Nie ma tu energicznych zrywów, wszystko przedstawione jest spokojnymi ujęciami. Światłem za dużo się nie bawiono, gdyż clip kręcony był głównie na powietrzu w pogodny i słoneczny dzień. Na końcu po napisowym efekcie, widzimy białe słowo "Yelonky" na czarnym tle.

Clip 4: Kasta feat. 600V - "Wychylybymy"

Scenariusz jest prosty. W nocy pod klub podjeżdża fura z Kastą na imprezkę przy dźwiękach 600V. Teledysk zrobiony został w formacie 16:9. Wszyscy się dobrze bawią, najlepiej chyba tańczące dziewczyny w gorących, ciepłych barwach. Scenografia nawijki, bo to właśnie ona najczęściej pokazywana jest różna. Początkowo jest to dyskoteka od zewnątrz i niebieskie światła bijące od budynku i samochodu, dalej obraz podzielono pionowo na dwie części. Po jednej, na tle klubu, mamy chłopaków. Po prawej stronie, przed schodami z ozdobnymi poręczami, do występu, przygotowuje się Dj. Później już widzimy kolejny podział ekranu. Po lewej chłopaki w normalnych barwach, a naprzeciwko ręka Dj'a na gramofonie i mikserze, w zielonym odcieniu barw. Zawodników cały czas obejmuje mały kadr, z którego zdarza im się wychodzić. W tle nawijki, w dyskotece, pozostają reflektory, sufit i metalowe konstrukcje. Kamera ułożona zostaje na ziemi, aby mogli do niej wyrzucać swoje teksty, kucając. W teledysku zastosowano odblaskowe migawki, które zdarzają się w kilku scenach.

Podczas nawijki, także tej za kratkami, na raperów błyskają flesze. Przy zwrotce Gurala, ten trzyma w ręku alkohol. W tle pojawia się rażący blask reflektora, daje się zauważyć postać w cieniu mc's. Gdy rapuje Wall-e, pada na niego od prawej srony ekranu, błękitne światło. Trzeba przyznać, że operator kamery czasem gubi się. Obraz nie zawsze jest wyraźny, co jest specjalnym zamierzeniem. Gubienie ostrości po chwili zamienia się w dostrojony obraz. Dużo jest szybkich ujęć, które mieszają się z mniejszą ilością powolnych. Zbliżenia odgrywają dużą rolę, gdyż pozwalają na podziwianie m.in. biustów tańczących dziewczyn. W clip'ie zastosowano ruszający się obraz, krążący wokół własnej osi, pozostawiając czarne tło. Na ekranie w tej sytuacji widzimy 600V w otoczeniu lasek.

Dobrym pomysłem jest połączenie dwóch obrazów poprzez odbicie lustrzane. Końcówka jest powtórzeniem pięciokrotnym tej samej sceny. Między jednym a drugim następuje migawka w postaci ściemniającego się ekranu. Jeszcze dwa szczegóły, które łatwo zauważyć. W clip'ie możemy podziwiać logo "V6", na zalewającym się czerwonym tle. Wall-e kucając, ma przewieszony ręcznik przez szyję, jak po walce. Pod koniec wstaje i zakłada czarną czapkę z daszkiem.

Mam nadzieję, że będziecie śledzić kolejne odcinki "Przeglądu Polskich Teledysków" z zaciekawieniem. W następnym zobaczycie m.in. Mezo i Żusto.



Informacje o artykule
Data dodania:2009-08-06
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:8.50 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 28 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-227-104-40.compute-1.amazonaws.com (54.227.104.40). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies