Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

"Knajpa Upadłych Morderców" - wywiad z Hukosem (część 2)

"Knajpa Upadłych Morderców" - wywiad z Hukosem (część 2)

Autor: D.S.

Dowiedz się więcej o: Hukos, Fama Familia.
Co do nowej płyty to powiem krótko... będzie po prostu dużo lepsza, bo będzie bardziej dojrzała. Nie będę na siłę zachwalał bo i tak nic to nie zmieni, kto zechce to posłucha i sam wyciągnie wnioski i oceny.

Zapraszamy do przeczytania drugiej części wywiadu z Hukosem, w której białostocki raper zdradził nam parę tajemnic m.in. odnośnie nadchodzącego krążka Fama Familia. W pierwszej części rozmowy poruszyliśmy tematy związane z życiem nielegalnego emigranta, rasizmem oraz zakłamaniem Ameryki. Tym razem skupiliśmy się na równie interesujących tematach, takich jak obecna sytuacja fonograficzna w Polsce, próba utrzymania się z samej muzyki, postaci Matheo czy o kontrowersyjnej modzie zapraszania Mioda na refren. To oraz jeszcze parę innych ciekawych tematów znajdziesz w drugiej części wywiadu z Hukosem. Zapraszamy do lektury!

Wytwórnia Step Records wydała takie krążki jak m.in. "Proceder" Chady czy ozłocone "Kwiaty Zła" Piha. Nie masz wrażenia, że Step pokłada w Tobie ogromne nadzieje, tym samym ryzykując finansową stroną projektu? Zauważyłem, że w dzisiejszych czasach sprzedają się nazwiska przy płycie, a nie same albumy. Liczy się marka wypracowana latami, debiutanci są skazani z góry na skandalicznie niską sprzedaż...
Hukos: Cóż mogę powiedzieć? Wiem doskonale jak działa ten biznes i wiem, że działa źle z powodu sytuacji, na którą wydawcy nie mają wpływu. O ile nie sztuką jest teraz wydać płytę w porównaniu do dawnych czasów, to teraz dużo trudniej ją sprzedać. Problemem rapu jest młody wiek większości odbiorców. Zauważ, że taki Hey, którego targetem są nieco starsi słuchacze przy każdej płycie jakoś dociąga do tych 30-40 tysięcy sprzedanych płyt nawet teraz, a ikony tego samego kalibru, ale z kręgu rapu jak Peja, Molesta czy O.S.T.R. mają z tym problem. Starszy słuchacz jest bardziej świadomy, mniej podatny na opinie innych ludzi, a przede wszystkim zarabia już sam pieniądze i część z nich może wydawać na dobra wyższego rzędu typu muzyka. Niech małolaty szybko dorastają i z wiekiem przyjdzie im prosta refleksja, że każdy z nas, zarówno słuchacze, jak i wykonawcy są odpowiedzialny za tą kulturę. Dokładnie tak, na każdym z nas, kto uważa się za fana rapu, czy hip hop'u w ogóle, spoczywa odpowiedzialność. To wcale nie jest bez znaczenia, że ty jeden ściągniesz płytę z netu i twoje 25 złotych wydane w sklepie i tak nic by nie zmieniło. Kupując płytę, czy też idąc na koncert dorzucasz swoja cegiełkę do ogólnej puli, jaka krąży w tym biznesie. Dzięki temu mojego wydawcę stać, by promować nowe twarze, mnie stać, żeby robić na przykład lepsze teledyski, czy też zatrudnić na kolejną płytę lepszych muzyków sesyjnych, mogę też zapłacić więcej pieniędzy producentom za bity, więc oni mają za co kupić lepszy sprzęt. W konsekwencji czego to wraca do fanów w postaci bardziej dopracowanych produktów.

Słucham rapu trochę dłużej niż od roku 2000 i cały czas uważam się bardziej za słuchacza, niż za rapera. Słuchaczem jestem cały czas, cały czas jestem hip hop'owcem, wstaje rano i się gole i to jest hip hop, jadę samochodem i myślę o hip hop'ie, jem obiad i to też jest hip hop, noszę ubrania, myślę, odbieram rzeczywistość poprzez pryzmat tej kultury, ale raperem tylko bywam. Mam wenę to pisze, potem idę do studia i to nagrywam, wtedy jestem raperem, jednak słuchaczem i uczestnikiem tej kultury jestem w każdym, najdrobniejszym aspekcie mego życia. Mam na półce ok. 400-500 płyt CD, około 300 kaset i trochę winyli i niech każdy fan tej muzyki wie, że mnie też kosztowało wiele wyrzeczeń, żeby posiadać taką kolekcję, a mam zamiar ją sukcesywnie powiększać. Też wiele razy musiałem sobie odmawiać różnych rzeczy, bo znalazłem w sklepie kozacką płytę, jeden egzemplarz na cały Białystok i wiedziałem, że musi należeć właśnie do mnie. Mama nie dawała mi codziennie 200 złotych kieszonkowego, więc musiałem kombinować jak te wszystkie muzyczne perełki zdobyć, ale mówię wam, że się da, jeśli ktoś tego naprawdę chce. Więc nie przekonuje mnie tłumaczenie, że ktoś nie ma pieniędzy. Jak jesteś kozak, żeby mieć na dysku 300 giga muzyki, to idź choć raz do sklepu i ukradnij płytę. Wtedy poczujesz tą adrenalinę, poczujesz, że trzeba trochę powalczyć, żeby zdobyć daną płytę to może wtedy docenisz każdą kolejną na swojej półce. Inną kwestą jest to, że stoimy w obliczu rewolucji dotyczącej dystrybucji zarówno muzyki, jak i na przykład filmów. Cały dotychczasowy system sprzedaży musi się zmienić, ale jak to się odbędzie, to jeszcze chyba nikt do końca nie wie. Na koniec wracając do Step Records wiem, że ryzykują swoje pieniądze inwestując we mnie. Jednak w interesie całej sceny jest by dopuszczać młodych do głosu. Każdy organizm bez dopływu świeżej krwi w pewnym momencie po prostu umrze. Młodzi mogą podnieść poziom rywalizacji, pokazać nowe spojrzenie na wiele wydawałoby się wyeksploatowanych tematów.  Może też uda się im przyciągnąć nowych słuchaczy, a to wyjdzie na korzyść każdemu. Oby nastały jeszcze takie czasy, że Maryla Rodowicz, wszystkie te Kombi, Perfecty i Budki Suflera będą sprzedawały po 400-500 tysięcy płyt, wtedy taki Peja będzie spokojnie znowu sprzedawał po 70-80 tysięcy, to i taki biedny Hukos sprzeda powoli, po cichu swoje 15 tysięcy i też będzie miał z czego żyć. Nie życzę nikomu źle, nawet jeśli nie jestem fanem danego typu muzyki w stylu niezatapialna pani Maryla, więc niech każdemu wiedzie się jak najlepiej. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby nie zawieść Step Records i pokładanych we mnie nadziei, a czy to wystarczy  to się okaże.

Nazywając swój album w taki a nie inny sposób, masz już pewnie w głowie zamysł, koncepcję na cały krążek. Czego możemy spodziewać się po Twoim debiucie? Mrocznych historii, pijackich bengerów, klubowych storytellingów...?
Hukos: Na początek powiem, czego na nim nie będzie. Więc na pewno żadnych pseudo hitów, czy też "bangerów" na imprezy, więc tym bardziej nie będzie "pijackich bangerów" hehehe. Robię taki rap, jakiego sam lubię słuchać. Więc nie będzie żadnej chamskiej elektroniki, która jest ostatnio tak modna, a kojarzy mi się bardziej z techno-rapem niż klasycznym podejściem, na jakim się wychowałem. Na pewno będzie to materiał mocno osądzony w hip hop'ie pod tym względem, że będziesz miał dużo follow-up'ów i nawiązań do klasyki, będzie dużo punchline'ów, ale nie takich na siłę. Czasem jak słucham polskich płyt to mam wrażenie, że wykonawcy piszą zwrotkę tylko po to, by pokazać w niej kilka błyskotliwych linijek a cała reszta, w tym treść ich nie obchodzi. To będzie płyta pisana z perspektywy osoby, która jest już dorosła, jednak świat, który ma przed oczami nie jest tym, co sobie wyobrażał. Wiesz, wchodzimy w życie pełni marzeń i nadziei, z wiarą że rozpierdolimy ten świat z kopa, a okazuje się, ze czas tępi twoje marzenia. Musisz podejmować kompromisy z rzeczywistością, na które nie chcesz się zgodzić, ale musisz, żeby jakoś żyć. To będzie momentami gorzka płyta o rozczarowaniach, jakie przynosi życie codzienne.

Z drugiej strony, dzięki muzyce przeżyłem dużo świetnych chwil. Poznałem bardzo wielu życzliwych mi ludzi, których w innych okolicznościach nie miałbym okazji poznać.

"Kiedyś młodzi gniewni, niedługo starzy wkurwieni,
bunt kończy się w momencie, gdy bierzemy kredyt.
25-cio letnie laski, kres emancypacji,
tyka zegar biologiczny, niedoszłe młode matki.
Na siłę szukają ojca swoich dzieci,
czy żyjemy tylko po to, by powielić geny?".

Podam Ci przykład z mojego życia wzięty. Siedzieliśmy kiedyś przy flaszce z moim bratem ciotecznym i rozmawialiśmy o życiu. W pewnym momencie mówię mu, że mam świetny pomysł na własny biznes. Wytłumaczyłem mu o co chodzi, a on mówi, że ma odłożonych całkiem sporo pieniędzy i jest gotowy w to wejść. Zaczęliśmy załatwiać różne formalności, ale potrzebowaliśmy pozwolenia na działalność, więc ok. Poszliśmy do odpowiedniego urzędu, żeby je zdobyć, a tam na wstępie wita nas pan dyrektor z miną w stylu "wypierdalać, bo kawę se pije" i pyta, o co chodzi. Przedstawiliśmy co chcemy zrobić, jaki mamy biznesplan, i wszystkie papiery, które już mieliśmy załatwione, po czym on mówi coś takiego "To fajnie, że młodzi wykazują inicjatywę, widzę, że macie bardzo dobry pomysł, podoba mi się wasze zaangażowanie, ale może jednak jeszcze nie czas na działanie na własny rachunek, jesteście młodzi, może na razie lepiej poczekać i zebrać doświadczenie". W tym momencie pomyślałem: "kurwa twoja jebana mać, ty stary grubasie, ja tu przychodzę z dobrym pomysłem, wiem jak to zrobić, chce zejść im ze statystyk bezrobocia i zacząć płacić podatki, może w przyszłości zatrudnić kolejnych ludzi, a ty mi tutaj takie farmazony opowiadasz?". Co najgorsze, parę miesięcy później okazało się, że identyczny biznes jak nasz otworzyła duża, ogólnopolska firma. Niech czytelnicy sami sobie odpowiedzą czy robił nam przeszkody, żeby nie dopuścić konkurencji dla tej dużej firmy? A może po prostu po znajomości sprzedał nasz gotowy pomysł swojemu jakiemuś koledze dyrektorowi? A może coś jeszcze innego... . Życie.

Ogólnie po przesłuchaniu Twojego albumu mam wrażenie, że doskonale znasz swoją wartość.  Czy po Twoim nadchodzącym debiucie możemy spodziewać się równie odważnych i trafnych uwag, co na krążku "Ostrze Moich Oskarżeń"?
Hukos: Czy znam swoją wartość? Pewnie tak, choć widzisz - ja mam trudny charakter i pogmatwaną psychikę hehehe. Jednego dnia czuje, że mogę wszystko, że dam radę osiągnąć tak wiele jak tylko sobie zaplanuje, że poświęciłem temu tyle serca i czasu, więc nie ma takiej siły, która może mnie powstrzymać. Następnego dnia wstaje i cały świat jest moim wrogiem i jest przeciwko mnie. Taka wieczna amplituda. Potrzebuje chyba w życiu mocnych doznań i stymulatorów. Wiesz, mam w głowie bardzo wiele pomysłów, ale by je realizować muszę mieć czasem jakiś bardzo mocny bodziec do działania. Jak wszystko jest w życiu w porządku i zaczyna być takie aż do bólu ułożone, to nawet nieświadomie robię rzeczy, przez które to wszystko niszczę. To działa cytując Piha na zasadzie "Zawsze muszę coś spierdolić". Nawet tego nie chcę i staram się, żeby wszystko było dobrze, jednak mimo wszystko wychodzi odwrotnie. Dopiero wtedy mam mocną motywację do działania. Pamiętam jak pierwszy raz wszedłem na portal nasza-klasa i byłem w totalnym szoku. Moi dawni znajomi ze szkoły uśmiechali się do mnie ze swoich ślubnych zdjęć, moje dawne koleżanki, które kiedyś chciałeś tylko zaciągnąć do łóżka (choć większości z nich się nie udało hehehe) niańczyły swoje malutkie dzieci i pomyślałem "Hukos, kurwa ludzie w twoim wieku są ogarnięci, mają rodziny, mają dzieci, a ty dalej bawisz się swoim życiem i żyjesz jakimiś marzeniami o muzyce ziom...". Powiem Ci szczerze, że boje się o swoje życie, o swoje wybory jakich dokonuje. Boje się, czy kiedyś moje dziecko nie wypomni mi, ze chciałoby iść na prywatne lekcje angielskiego czy tez pojechać na jakąś fajną wycieczkę, a ja będę mu musiał spojrzeć w oczy i powiedzieć "Sorry synek, tata miał marzenie i taki kaprys bawić się w muzykę i nie mamy pieniędzy". Wiesz boje się, że moja teraźniejsza bezkompromisowość i chęć, by z życia mieć coś więcej niż 2500 brutto, samochód w leasingu, dom na kredyt i kalendarz do odznaczania ilości lat do emerytury kiedyś się na mnie zemści. Będę miał 40 lat, kryzys wieku średniego i powiem sobie "człowieku, przegrałeś w tym odcinku".

Trzeba było zasuwać jak mały robocik, tak jak to robili wszyscy na około, ciułać każdy grosz, i teraz byś miał na wakacje w Egipcie z żoną, a nie awantury o niezapłacone rachunki. Z drugiej strony, dzięki muzyce przeżyłem dużo świetnych chwil. Poznałem bardzo wielu życzliwych mi ludzi, których w innych okolicznościach nie miałbym okazji poznać. Jak byłem w Stanach to dostałem propozycje pojechania na trasę koncertową, jako support z Hemp Gru po praktycznie całym wschodnim wybrzeżu. Pokaż mi drugiego polskiego rapera z podziemia, który miał szanse przez tydzień bujać się wielkim vanem po USA i dzięki muzyce odwiedzić za darmo takie miasta jak na przykład Detroit czy Chicago. Miałem też razem z moimi przyjaciółmi Cira, Nikonem i dj'em Fejmem możliwość zagrania w Polsce na dużej trasie koncertowej razem z Pihem, Chadą, Molestą, 2cztery7 i Bez Cenzury. To było dobre doświadczenie, bo mogliśmy poczuć jak to jest być na prawdziwej trasie, a to jednak coś zupełnie innego niż pojedynczy koncert. A propos koncertów to zdążyłem ich zagrać w swoim życiu pewnie około 200, a to nie mało jak na zawodnika z undergroundu. Więc takie rzeczy na pewno dają ogromną radość i właśnie budują tą pewność, o którą pytałeś. Co do nowej płyty to powiem krótko... będzie po prostu dużo lepsza, bo będzie bardziej dojrzała. Nie będę na siłę zachwalał bo i tak nic to nie zmieni, kto zechce to posłucha i sam wyciągnie wnioski i oceny. Od tego są słuchacze, ale będą na niej mocne momenty, to Ci mogę zagwarantować. Dostanie się na niej na przykład Pawłowi Kukizowi za głupi felieton, który swego czasu napisał na mój temat.       

Miałem też razem z moimi przyjaciółmi Cira, Nikonem i dj'em Fejmem możliwość zagrania w Polsce na dużej trasie koncertowej razem z Pihem, Chadą, Molestą, 2cztery7 i Bez Cenzury. To było dobre doświadczenie, bo mogliśmy poczuć jak to jest być na prawdziwej trasie, a to jednak coś zupełnie innego niż pojedynczy koncert.

Na nadchodzącej płycie Fama Familia, której fragmenty miałem okazje przedpremierowo posłuchać, propsujesz obecnie jednego z najpopularniejszych producentów w Polsce - Matheo. Jesteś pod wrażeniem jego kunsztu muzycznego?
Hukos:
Kibicuje każdemu, komu uda się osiągnąć sukces, tym bardziej na skale międzynarodową, a ten wers napisałem w czasie, gdy było głośno o tym, że Game dograł się na bit Matheo. Żeby była jasność, mówimy o kawałku z płyty Fama Familia, która może niedługo w końcu wyjdzie. Swoją drogą niedawno Gural grał z Matheo koncert w Nowym Jorku, więc miałem okazję z nim porozmawiać, bo poznać to chyba za duże słowo.  Nie pucowałem się w żaden sposób, na zasadzie wiesz " coś tam nagrywam, wydaje płytę, daj mnie bity". Zamykali już jakoś imprezę, a że znam Gram-xa, który organizuje wszystkie polskie koncerty hip hop'owe na terenie USA to siedzieliśmy pod klubem na jakimś przystanku autobusowym i pogadaliśmy trochę o muzyce. Gural jakoś się zawinął taksówka do domu, a Matheo został pod klubem razem ze swoją dziewczyną i żoną Gurala. Swoja drogą, jeśli to będą czytać to serdecznie pozdrawiam, bez żadnych podtekstów hehe, bo to bardzo miłe, w porządku dziewczyny. Sam Matheo pewnie bardziej zapamiętał mojego szalonego, pijanego zioma, który robił tam niezłe zamieszanie hehehe. Wypiliśmy jeszcze po parę browców, oczywiście wszechobecna amerykańska policja musiała nas namierzyć i dać po mandacie za spożywanie alkoholu i tyle hehehe. Taki to policyjny kraj.

W jednym z utworów opisujesz także sytuację, jaką można zauważyć w przeciągu ostatnich lat. Chodzi o popularność Mioda (z grupy Jamal) i nagminne zapraszanie go do refrenów, tak jak to kiedyś miało miejsce z Gutkiem. Jest to dla Ciebie negatywne zjawisko?
Hukos: Mówimy o utworze "Odsiecz" z płyty Fama Familia, która cały czas "już niedługo wychodzi", ale z powodu przeciwności losu nadal nie możemy tego wydać. W każdym razie wersy na temat Gutka czy Jamala nie są żadną formą dissu, czy coś w tym stylu. Bardzo lubię muzykę Indios Bravos, byłem na paru ich koncertach, tak samo tyczy się to zespołu Jamal. Pierwszą ich płytę tak katowaliśmy w Anglii, ze nasz boombox nie chciał jej już odtwarzać.

"W Stanach robisz singiel, na refren bierzesz Akona.
W Polsce robisz singiel na refren bierzesz Mioda,
od kiedy na Gutka tutaj minęła moda...."

W tych wersach chodziło mi bardziej o pokazanie jak skromny jest w naszym kraju wybór, jeśli chodzi o dobrych, męskich wokalistów, którzy mogliby zrobić dla ciebie kozacki refren. Kiedyś każdy brał Gutka, potem nastała era singli z Miodem. Teraz czuje, ze może nastać czas singli z Mrozem. Jego twórczości akurat nie znam, więc nie będę się wypowiadał, czy to bardziej polski D'Angelo, czy bliżej mu do Justina Timberlake'a. Sam nie miałbym nic przeciwko, żeby nagrać cos czy to z Jamalem, czy też z Gutkiem, albo z całym Indios Bravos, bo podoba mi się, to co robią. Chciałem też pokazać, że w momencie, gdy telewizja przestała brać rapowe single na rotacje, nikt już nie narzuca, co może być singlem a co nie może. Nie ma już odgórnego przymusu, że kawałek singlowy musi być wesoły, melodyczny, ze śpiewanym refrenem i żeby nadawał się do puszczenia do tańca w klubie. Teraz w czasach dominacji YouTube możesz wziąć największą, hardcorową bombę ze swego albumu, zrobić do tego klip i wypuścić jako singiel. Jeśli numer jest dobry, to spodoba się tak samo, a może nawet bardziej niż te wszystkie piosenki, które promują pseudo-muzyczne stacje pokroju MTV czy Vivy. W Stanach biznes działa trochę inaczej, więc jak chcesz zaistnieć w mediach to musisz mieć na płycie kawałek pod taneczny, elektroniczny bit, najlepiej z Lil Wayne'm na featuringu i Rihanną w refrenie. W naszym kraju, z powodu innych realiów nazwijmy to showbiz'owych, wykonawcy mogą sobie pozwolić teraz na to, żeby olewać tego typu sztywne konwencje. Poza tym nasuwa mi się taka smutna refleksja... ja się pytam, co do kurwy nędzy stało się z tymi wszystkimi muzycznymi stacjami? Pamiętam jak w 93' roku podłączyli u nas na osiedlu kablówkę i jedyna telewizja, jaką wtedy non stop oglądałem było amerykańskie MTV. Ci wszyscy wykonawcy typu Technotronic, Mc Hammer, Kriss Kross, czy też moje klasyki z tamtych lat: Beastie Boys "Fight For Your Right To Party", czy Run Dmc z Aerosmith "Walk This Way" miały na mnie ogromny wpływ. Byłem wtedy niekumatym gówniarzem, ale jakoś podświadomie najbardziej podobały mi się utwory rapowe czy też rapowo-podobne. Teraz to, co się wyprawia w tych muzycznych stacjach to jakaś kpina. Co to w ogóle za programy są w stylu "My Sweet 16", czy "Umów się na randkę z moją starą, pomarszczoną matką", czy kto ich tam wie, co tam teraz puszczają. Wiele osób już o tym mówiło, więc po prostu szkoda słów. 

Należysz do opiniotwórczych raperów. Jako, że początek roku to czas rozliczeń i podsumowań ostatnich 12-stu miesięcy; jak Ty oceniasz ubiegły rok? Był to dobry czas dla Ciebie?

Hukos: Dla mnie osobiście był to średni rok z powodów, których część wymieniłem już wcześniej. Tak naprawdę czuje, że straciłem ten czas . Nic mi się w nim dobrego nie udało, raczej to było pasmo jakiś dziwnych przeciwności losu. Fama Familia na przykład miała wyjść, a ciągle jej nie ma. Z drugiej strony widzisz, udało mi się dostać do Step Records, przez co zrobiłem kolejny, znaczący nomen omen Krok (hehe) do spełnienia własnych marzeń. Bardzo liczę, że 2010 zrekompensuje mi to z nawiązką. (Całą zawartość podsumowania 2009 roku, jaką przygotował Hukos możesz przeczytać tutaj - przyp.red.)

Boje się, czy kiedyś moje dziecko nie wypomni mi, ze chciałoby iść na prywatne lekcje angielskiego czy tez pojechać na jakąś fajną wycieczkę, a ja będę mu musiał spojrzeć w oczy i powiedzieć "Sorry synek, tata miał marzenie i taki kaprys by bawić się w muzykę i nie mamy pieniędzy.

A jak wypadła polska scena w 2009 roku? Czyja płyta wywarła na Tobie dobre wrażenie, co było warte uwagi a co Cię rozczarowało?
Hukos: Według mnie to był najlepszy rok w polskim rapie od bardzo dawna. W ogóle, mam na to taką swoją prywatną koncepcje, że historia zatacza koło i wszystko zaczyna się od początku. Powoli wchodzimy jakby w drugą erę polskiego rapu i cała kultura hip hop'owa - nie tylko muzyka - znowu odżyje i będziemy mieli kolejny boom. Jednak tym razem wszyscy jej współtwórcy mają już jakiś bagaż doświadczeń, mają się na kim wzorować i teraz wszystko będzie bardziej przemyślane i po prostu lepsze. Nie ukrywam, że chciałbym załapać się na tą nową fale. Tak jak w stanach pierwsza złota era rapu to były lata 80, a potem ta prawdziwa zajawka odżyła w przysłowiowym 95' roku, myślę że tak samo będzie u nas. 97-2000 to był nasz rodzimy złoty okres, a teraz to powróci w 2010. Co do konkretów to świetne płyty wydali: Fabuła, Chada, Zeus, Tetris, Peja, Mes, Warszafski Deszcz i pewnie kilku innych, o których zapomniałem. To był zdecydowanie dobry rok i optymistyczny prognostyk na przyszłość. Co do rozczarowań to chyba mało co mnie rozczarowało, bo sprzedaż płyt jak była, tak nadal jest słaba, Ilość debilizmu i żenujących wypowiedzi na forach też twardo zachowuje constans, ale do tego wszyscy już zdążyli się przyzwyczaić więc to już nikogo nie rusza.

Dziękuje za wywiad, życzę udanego i owocnego roku.
Hukos: Wszystkim czytelnikom życzę po prostu tego, czego sami sobie chcieliby życzyć... Pozdrawiam, pokój.

Rozmawiał: Dawid Szynol

Sprawdź też:
Hukos - "Knajpa Upadłych Morderców" - część pierwsza wywiadu
Hukos - "Bracia i siostry/Detronizacja" - teledysk
2009 rok według Hukosa - podsumowanie
Hukos - "Ostrze Moich Oskarżeń" - album

Dowiedz się więcej o: Hukos, Fama Familia.


Informacje o artykule
Data dodania:2010-01-24
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:8.50 (12)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
D.S., 28 lat
mężczyzna

Ostatnie artykuły tego autora:
Nieśmiertelny uliczny przekaz - HipoToniA / Nie Dla Wszystkich - wywiad
Mój duch jest wolny i lubi robić to, co chce - wywiad z Cirą
Chada, Pono, Fu, Buszu i inni charytatywnie dla Maćka - wywiad
Życie jest sztuką kompromisu - wywiad z HipoToniĄ
"Ludzie biorą to w ciemno" - wywiad z SMA

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Agent PE, pe pe pan dziobak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:20:38, 23-01-10
nie czytalem ale dobre;]

Sebek7234
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:26:18, 23-01-10
"Ilość debilizmu i żenujących wypowiedzi na forach też twardo zachowuje constans, ale do tego wszyscy już zdążyli się przyzwyczaić więc to już nikogo nie rusza."

CTB
Autor: CTB   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:11:02, 23-01-10

spoko wywiad jak zobaczylem foty myslalem ze to kolejny napinacz ale jak przeczytalem co ma do powiedzenia stwierdzilem ze musze poznac blizej jego tworczosc ;] pozdro


CTB
Autor: CTB   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:19:12, 23-01-10

jeszcze tylko co do tej cegiełki to skojarzylem sobie jak to jest z kosciolem np rydzyk ma to swoje radio i wszyscy mu jada ze ma majbacha a polscy raperzy za nasz hajs tylko wiecej cpaja i melanzuja a nikt im za to nie jedzie


Stalowe Płuco
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:38:03, 23-01-10
Niech w końcu Ryszard morfuje w Charlie'go Psychola, a Jacek w Giantyczną Świnkę Morską z nosem wytaplanym w koksie. Niech zmienią ksywy na Tedzilla i Pejdorah i stoczą Pojedynek Tytanów. Wszystko na żywo w Fajt Najt w Polsacie, konferansjera Ibiszowi oddana oczywiście, Wujek Samo Zło zajął drugie miejsce. Cne sprawozdaje dla Vivy. Liroy kreci Bokserskie Porno w szatni. Przed walką grają Tono i Pokłuł kawałek " Tede Peja Walczą Coooo?! " . Jest nawet Snoop,ale dużo gali nie pooglądał, zawinęłi go za blanta. Zapowiada się ciekawa Fabuła? To dopiero początek Wiru Wydarzeń. W Wyjątkowych Okolicznościach na halę wchodzą Gimbozaurusy ( a raczej wjeżdżają gimbusem ). Kontrola dowodów i pozostają im telebimy przed halą. OSTR freestyluje przed halą dla studentów. PIH z żoną sprzedają przed halą Kwiaty Zła I Ręcznik Na Ring po okazyjnych cenach. Podjeżdża Merol pod Czarną Banderą.Wysiada On.Prowadzi na Smyczy 2 Muflony.I ma mały plecaczek z Kennym.A w nim jointy konserwy Tetmajer Bez Przerwy. Podjeżdża Ford. To Fokus.Smok.Odpala 50ciu osobom naraz papierosa i odbiera SMS-a. " Nasze porno przeciekło do internetu ! Andżela. "
"Przetrwasz..."szepnął głos Magika zza światów....... CDN?!  ..........POLISH HHISTORY XXX............ coming soon on www.myspace.com/wedrowcanocy

DITC
Autor: DITC   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:16:05, 23-01-10
Dobry wywiad, czekam na fame familie, mysle ze bedzie kozak!

Dr. Oetker Dziwko!
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:18:54, 23-01-10
ciekawie sie zapowiada fama familia, choc mysle ze "gdzie kucharek szesc, tam nie ma co żreć"

PRZYMORSKAFALA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:19:28, 23-01-10
eeeeeeeeeeeeeeeee kolo wkreca prawda jest taka ze z poloni w usa to rzeszow , bialystok i lomza robi siare na maxa bo sa poprostu mega wiejskimi prostakami a co do kolesia nagrywek to dla mnie sa slabe ajjjjjjjjjjjjjjjj

Al Pacino!
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:25:31, 23-01-10
dobre te nagrywki huka są

Masterson
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:30:25, 23-01-10
wywiad zajebisty.

jar
Autor: jar   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:04:56, 23-01-10
Zapowiada sie kozak plyta i oby miala dobra promocje podobnie jak plyty PIH i FABULA ale stepu w tym glowa POZDRO

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:06:42, 23-01-10
Ostrze moich oskarżeń - do dziś słucham, czekam na płytke ;]

obserwacja
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:33:58, 23-01-10
Spoko wywiad,Hukos dobre rapy daje,Propsy dla niego

drozdi
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:47:55, 23-01-10
DOBRY ZESPOL TEN CHUKOS ?

zdzichu naczepa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:00:55, 23-01-10
HUKOS ZAWSZE SPOKO A HEJTERZY MORDA KURWY

JEBANE ZŁO KURWA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:23:38, 23-01-10
TE AMERYKANSKIE PSY MUSIALY MIEC NIEZLY UBAW Z POLSKICH, PIJANYCH WIGGEROW NA PRZYSTANKU

Al Dente na banie
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:57:00, 23-01-10
HUKOS TY NIEUDACZNIKU

SPIERDALAJ

Brutallo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:15:48, 23-01-10
czekam na hukosa bo wiem, ze wyjdzie a co do famy famili to tez bym posluchal ale cos juz za dlugo trwa to wychodzenie :/

Brutallo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:17:18, 23-01-10
czekam na hukosa bo wiem, ze wyjdzie a co do famy famili to tez bym posluchal ale cos juz za dlugo trwa to wychodzenie :/ , ale tak to jest jak w zespole w chuj osob, a na dodatek czesc na emigracji,  a z tego co wiem to material juz w chuj czasu temu dawno nagrany

NOTE2.1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:24:42, 24-01-10
DOBRY WYWIAD 

NOTE2.1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:25:45, 24-01-10

MATERIAŁ ZOSTAŁ NAGRANY JUŻ DAWNO ALE WYJDZIE W 2011


gost3k
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:42:15, 24-01-10

the_memory_remainse
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:21:52, 25-01-10
HUKOS NAJLEPSZY NA PODLASIU RESZTA TO WACKI

mungo
Autor: mungo   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:10:35, 25-01-10
zapraszam do licytacji

allegro.pl(...)70201

zapraszam do licytacji

potwierdzone info
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:23:34, 28-01-10
al dente duzo razy mowisz o nieudacznikach, powiedz raz moze o tym co tobie sie udaje udaczniku :)

anonim
Autor: oliwia   Link do posta
13:43:49, 24-01-13
hukos jest zajebisty a hejterzy niech spierdalają

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-162-10-211.compute-1.amazonaws.com (54.162.10.211). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies