Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 1999

Rap History 1999

Autor: Rap History Warsaw

Dr. Dre "2001"

Rok 1999 był datą niezwykłą zarówno dla fanów rapu, jak i dla reszty amerykańskiego społeczeństwa. W oczekiwaniu magicznej liczby 2000 ludzie zastanawiali się czy katastroficzne przepowiednie proroków wreszcie się sprawdzą. Natomiast będący w pełni rozkwitu hiphopowy rynek muzyczny wypuszczał na świat kolejne genialne produkcje nie zważając na posępny fatalizm. Dojrzali fani spodziewali się powrotu wielkich twórców z lat 80. i zdecydowanie bardziej wyczekiwali ich autorskich produkcji niż kolejnych debiutów. To właśnie ten rok był czasem powrotu Dra Dre.

Po siedmiu latach od swojego pierwszego solowego krążka, Andre Young wypuszcza na światło dzienne rewelacyjny materiał, pt. "Chronic 2001". Jest to esencja ówczesnego westcoastowego brzmienia, grupująca śmietankę raperów Zachodniego Wybrzeża (m.in. Snoop Dogg, Kurupt, Nate Dogg, MC Ren, Kokane, King Tee), jak i szereg mniej znanych wykonawców (m.in. Eminem, Devin The Dude, Knoc-turn'al.). Dr. Dre połączył świetnie brzmiące partie klawiszowe i smyczkowe z głębokim brzmieniem basu i perkusji, osiągając niepowtarzalny efekt, który staje się niedoścignionym kanonem nowoczesnego brzmienia zachodniej sceny. Potwierdzeniem tego faktu jest zdobycie przez "Chronic 2001" sześciokrotnej platyny oraz zapamiętane na zawsze przez fanów i środowisko hity, takie jak: "Still D.R.E.", "The Next Episode". "What's The Difference" czy "Forgot About Dre" (za ten numer Dre otrzymuje Grammy w 2000 roku).

"Forgot About Dre" niewątpliwie nie byłoby tym samym utworem bez rymów wspomnianego Eminema. Biały raper, początkowo traktowany jako kolejny Vanilla Ice, udowadnia środowisku, że jego osoba jest odbierana mylnie, a jego skillsy stoją w rzeczywistości na zdecydowanie wyższym poziomie. Talent Marshalla Mathersa Dr. Dre docenia nie tylko zapraszając go do wspólnego kawałka, ale również biorąc go pod skrzydła swojej wytwórni i wydając jego pierwszą szerzej zauważoną płytę "Slim Shady LP". To wszystko za sprawą wymyślonego przez Eminema alter ego, pod którego postacią nagrywa on "Slim Shady EP" - materiał przepełniony nienawiścią, agresją i obrazoburczymi tekstami. Producent z Los Angeles jest pod tak ogromnym wrażeniem umiejętności młodzieńca z Detroit, że pozwala mu także wpłynąć na muzyczną warstwę albumu, wobec czego Eminem ma okazję ukazać światu także swój talent beatmakerski. Efekt włożonej pracy jest piorunujący. Młodociani fani szaleją z zachwytu, słuchając kontrowersyjnej liryki białego rapera, która rodziców tychże fanów wprowadza w osłupienie i konsternację. Prawdziwe odzwierciedlenie sukcesu to czteromilionowa sprzedaż albumu (porównywalna z kultowym "Doggystyle" Snoopa) oraz dwie statuetki Grammy.

Ostrą ofensywą wydawniczą wykazują się członkowie legendarnego Wu-Tang Clanu. Przygotowując kolejny wspólny album - Inspectah Deck oraz U-God - postanawiają dać o sobie znać solowymi "Uncontrolled Substance" i "Golden Arms Redemption". Drugimi w karierze krążkami zaszczycają nas z kolei: Raekwon ("Immobilarity"), GZA/Genius ("Beneath the Surface") oraz Ol' Dirty Bastard ("Nigga Please"). Wszystkie spośród tych produkcji, trzymające przyzwoity poziom ioddające charakter każdego z wykonawców, zadowalają w pełni spragnionych nowych wrażeń fanów rodziny Wu. Na tle swoich ziomków szczególnie wybija się Method Man. W kolaboracji ze swoim wieloletnim przyjacielem Redmanem nagrywa album "Blackout!". Połączenie dwóch równie szalonych stylów nie do końca pokrywa się z nadziejami pokładanymi w artystach przez krytyków. Jednak pomimo zarzutów o zbytni pośpiech i nie do końca przemyślane działania podczas nagrywania płyty, krążek osiąga duży sukces. Kawałki "Da Rockwilder" i "How High", pochodzące z tego krążka, zaliczane są do największych hiphopowych przebojów wszechczasów.

Po sukcesie "Mos Def / Talib Kweli Are Black Star" Mos Def postanawia wydać swój solowy krążek. Nakładem Rawkus Records wychodzi legendarny "Black On Both Sides", album o niezwykle ciekawym brzmieniu, łączącym takie gatunki, jak: rock, soul, jazz oraz klasyczne "samplowane" brzmienie hiphopu. Do tego niebanalny przekaz utalentowanego brooklyńskiego rapera, przeplatającego tematy zupełnie przyziemne z najważniejszymi problemami trapiącymi afro-amerykańską społeczność. Do współudziału przy tworzeniu tekstów zaproszone zostało wyselekcjonowane, skromne grono artystów (Busta Rhymes, Talib Kweli, Q-Tip, Vinia Mojica), co pozwoliło zachować spójność całego materiału. Warstwą muzyczną częściowo zajął się sam Mos Def przy współpracy z: DJ'em Premierem, Diamondem D, Psycho Lesem, Ayatollahem czy 88-Keys. Singlowy "Ms. Fat Booty", wzbogacony o ciekawy teledysk, stał się najbardziej rozpoznawalnym utworem z tego albumu, przyćmiewając zaangażowane "Umi Says", "Know That" czy "Brooklyn".

Zdecydowanie jednym z najważniejszych powrotów na scenę jest świeżo wydany longplay "The Master" Rakima. Mieszkaniec Nowego Jorku, uważany przez wielu za najlepszego MC w historii, przypieczętowuje swój status "boga rapu". Płyta nie bez powodu nosi taki nieskromny tytuł. Udany krążek potwierdza, że Rakim jest mistrzem swojego fachu. Utworem wyprodukowanym przez samego DJ'a Premiera - "When I B On Tha Mic" - Rakim bezkompromisowo rozprawia się z pseudo-gwiazdami rapu, żyjącymi w przeświadczeniu, że to ich przeboje okażą się wiekopomne. Utwór z miejsca staje się klasykiem w prawdziwie hardcore'owym stylu, miażdżąc jakościowo beatem, cutami oraz niezapomnianymi wersami rapera. Całość nie mogła okazać się niewypałem, jeśli w proces tworzenia zaangażowani zostali tak wspaniali beatmakerzy, jak: wspomniany DJ Premier, Mark The 45 King, DJ Clark Kent czy Jaz-O. Pomimo, że album nie zjednał Rakimowi zbyt wielu nowych fanów, MC po raz kolejny pokazał swoją klasę oraz wyznaczył najwyższy, niedościgniony przez wielu, poziom ulicznej liryki.

Kolejnym powrotem, który nie mógł przejść bez echa był krążek zwolnionego w 1996 roku z więzienia mistrza storytellingu - Slick Ricka. Nagrał on w 1999 roku swój ostatni (jak dotąd) solowy album: "The Art Of Storytelling". Melodyjne beaty, pozytywne rymy oraz featuringi z najwyższej półki to recepta na sukces wspomnianego wydawnictwa. Wachlarz zaproszonych gości z pewnością zadowoli nawet najwybredniejszych entuzjastów gatunku: Nas, Raekwon, Canibus, Snoop Dogg oraz pamiętni oldschoolowcy: Kid Capri i Doug E. Fresh.

TrzyHa/ Warszafski Deszcz "Nastukafszy"

Ostatnim wielkim powrotem, a w zasadzie "wyjściem ze sceny" zaskoczyła grupa EPMD. Eric i Parish postanowili nagrać pożegnalny album "Out of Business" będący zwieńczeniem ich owocnej kariery przełomu dekad lat 80. i 90. E Double E oraz PMD pozostawili fanów w stanie zawieszenia, zapowiadając nagranie w nieokreślonej bliżej przyszłości kolejnego krążka pod roboczym tytułem "We Mean Business". Tymczasem dopiero co wydany, szósty z kolei klejnot w dyskografii zespołu, okazał się nie mniejszym sukcesem niż pozostałe krążki. Zawierał kapitalne "Symphony" (z udziałem M.O.P.), "Symphony 2000" (z udziałem Method Mana, Redmana oraz Lady Luck), a także ostatni epizod słynnej opowieści o Jane, czyli "Jane 6". Mimo, iż longplay nie odniósł sukcesu w postaci milionów sprzedanych egzemplarzy, nie zraziło to twórców do kontynuowania solowych karier, ani dalszego wspierania podopiecznych z Def Squadu i Hit Squadu.

Mimo tych wszystkich krzepiących wiadomości rok 1999 nie okazał się być najszczęśliwszy dla rap-gry, ponieważ straciła ona ważnego undergroundowego żołnierza. Z rąk nieznanego sprawcy zastrzelony zostaje Big L. Reprezentant Harlemu ginie kilka przecznic od swojego domu, a środowisko hiphopowe pogrąża się w kolejnej już po Tupacu i Biggie'm żałobie. Wyraz swojego uznania dla członka D.I.T.C. prezentuje Gang Starr, tworząc ponadczasowy klasyk gatunku "Full Clip", będący również tytułowym utworem składanki wieńczącej 10-letni dorobek grupy. Tym wydawnictwem zawieszają swoją działalność, pozostawiając słuchaczy w niepewności i obawie, co do kolejnych produkcji zespołu. Gang Starr Foundation nie pozostaje natomiast bezczynne i zarówno Group Home, jak i dobrze znany Jeru The Damaja wydają swoje kolejne albumy. Ci pierwsi prezentują: "A Tear For The Ghetto", natomiast Jeru: "Heroz4Hire". Oba wydawnictwa przechodzą niestety bez echa w środowisku, zostając zapamiętanymi zaledwie z kilku ciekawszych utworów.

Twórcy z dzielnicy Queens stają na wysokości zadania, wobec zbliżającego się końca milenium, wykazując się niebywałą płodnością i muzyczną kreatywnością. Dobrze znany zespół Mobb Deep wydaje czwarty w karierze album "Murda Muzik", umacniając swoją pozycję wśród fanów hardcore'owego brzmienia. Ich dobry przyjaciel Nasir Jones wypuszcza bardzo dobry "I Am...", i zdecydowanie słabszy follow up "Nastradamus", zaś Lost Boyz, pozbawieni kluczowego członka Freaky Tah'a (ginie pół roku przed wydaniem albumu), nagrywają płytę "LB IV Life".

Fanom ciężkiego undergroundowego rapu na pewno równie dużo radości przysporzyły produkcję spod znaku Black Moon, ponieważ zespół wydał bardzo dobry album "War Zone", wyprodukowany w całości przez duet Da Beatminerz. Buckshot wydaje też swoją sołówkę "BDI Thug". Klamrą spinającą dorobek ulicznego nurtu hip-hopu są wydawnictwa takie, jak: debiut super-grupy Terror Squad (Big Pun, Fat Joe, Cuban Link, Armageddon, Prospect, Triple Seis) oraz pamiętny czwarty krążek latynoskiego duetu The Beatnuts, pt. "A Musical Massacre".

Dwa bardzo silne na scenie rapowej labele - Ruff Ryders oraz Roc-A-Fella Records - atakują słuchaczy w pełnym natarciu. 29-letni Earl Simmons, znany lepiej jako DMX, przedstawia hiphopowemu światu nową reprezentantkę nowojorskiego kolektywu RR. Eve i jej "Ruff Ryder's First Lady" debiutuje na pierwszym miejscu listy "Billboard 200". Sam DMX wydaje - "...And Then There Was X" - trzeci kążek, który osiąga największy nakład w dorobku tego wykonawcy, pozostawiając wszystkim w pamięci takie przeboje, jak: "Party Up" czy "What's My Name?". Prowadzone przez Damona Dasha i Jay'a-Z Roc-A-Fella Records wypuszcza na rynek kolejny album Jay'a, pt. "Vol. 3...Life And Times Of S. Carter". Płyta okazuje się być zaskakująca pod względem brzmienia, gdzie za większość produkcji odpowiadali Timbaland, Rockwilder i Swizz Beatz, nadając jej świeżość i pewną nieprzewidywalność. Sam MC po raz kolejny zadziwia swoim flow, a całość brzmi znacznie mniej popowo, niż można by się tego spodziewać. Debiutu doczekał się Memphis Bleek, jeden z protegowanych Jay'a. Usłyszeć go można było już na pierwszym albumie Seana Cartera, lecz na własny autorski krążek czekał aż do 1999 roku, kiedy na sklepowe półki trafił longplay "Coming of Age".

Znaczny wzrost popularności rapu oraz jego komercjalizacja wywarły wpływ na dokonania bardzo wielu twórców. Wielu z nich postanawia traktować swoją młodzieńczą zabawkę, jako sposób na zarabianie ogromnych sum pieniędzy, co często odbywa się kosztem jakości. Nadal jednak dla tego typu sytuacji istnieje alternatywa. Zespoły i artyści tacy, jak: Blackalicious, Company Flow, Camp Lo, Kool Keith czy The Roots; zmęczone telewizyjnym bełkotem i wylansowanymi raperami z teledysków; postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce, tworząc niepowtarzalne perełki muzyczne. Przesiąknięta gangsterskim brzmieniem scena Zachodniego Wybrzeża znajduję alternatywę w postaci duetu Blackalicious (Gift of Gab, Chief Xcel). Debiutują oni longplayem "Nia" przepełnionym świetnymi jazzowo-funkowymi samplami oraz niespotykanym funkowym groovem. Rymy składane na płycie utrzymane są z zróżnicowanej stylistyce, dowodząc wszechstronności twórców. Znajdziemy tu takie przeboje, jak: "Deception" oraz "A to G" (gdzie słowa każdego wersu w zwrotce zaczynają się na konkretną literę - od "a" do "g").

W wysokiej formie znajdują się też reprezentanci sceny wschodniej. Po raz pierwszy mamy okazję usłyszeć duet Camp Lo, prezentujący słuchaczom - "Uptown Saturday Night" - album nawiązujący okładką do genialnego "I Want You" Marvin'a Gaye'a. Produkcje Ski oraz Trugoy Tha Dove'a, będące mieszanką soulu, jazzu i klasycznego hiphopu, okazują się być tym, czego fani potrzebują najbardziej. Najlepiej zapamiętany zostaje spektakularny track "Luchini AKA This Is It". Ciekawych muzycznych eksperymentów dokonują natomiast artyści skupieni w Company Flow, ze swoim instrumentalnym "Little Johnny From The Hospitul" oraz Kool Keith - z równie ekscentrycznym "Black Elvis/Lost In Space".

Mos Def "Black On Both Sides"

"Najlepszy zespół hiphopowy grający na żywo", czyli filadelfijskie The Roots wydaje przełomowy album "Things Fall Apart". Materiał spotyka się entuzjastycznym przyjęciem przez słuchaczy. Mnogość gościnnych występów na mikrofonie (m.in. Common, Erykah Badu, Mos Def) oraz producentów (m.in. Jay Dee, DJ Jazzy Jeff) uzupełnia całościową wizję muzyków uczestniczących w projekcie. Płyta staje się ikoną "świadomego rapu" i uznawana jest przez wielu za jedną z najważniejszych emanacji kultury afro-amerykańskiej końca XX wieku.

Pomimo ogromnego rozwoju hip-hopu w Stanach Zjednoczonych, muzyka ta w naszej ojczyźnie dopiero wypływa na szerokie wody. Mamy za sobą pierwsze legalne debiuty, ale najlepsze lata dopiero przed nami. Po bardzo przychylnym odbiorze undergroundowego "WuWuA", skład zespołu Trzyha ulega modyfikacjom. Odchodzi Ceube, a na jego miejsce dołącza Numer Raz. Finalnie grupa zmienia nazwę, wydając pod szyldem Warszafski Deszcz album "Nastukafszy". Materiał momentalnie zostaje okrzyknięty klasykiem i trafia na wiele tygodni (najczęściej jeszcze w postaci kasety) do magnetofonów słuchaczy spragnionych kolejnych polskich produkcji. Pamiętne intro do kawałka "Oficjalnie przy mikrofonie" do tej pory jest żywo wspominane i komentowane przez fanów stołecznego hip-hopu, dla których debiut WFD to bezapelacyjnie jedna z najbardziej kultowych pozycji na polskim rynku wydawniczym. Na "Nastukafszy" pojawia się kilku znamienitych gości: Gano, Sen Mor W.A., Gutek oraz Metropolia, w skład której wchodzili: Kritaczi i Ryba (dziś lepiej znany jako Kiełbasa).

Swoje pierwsze kroki z legalnym materiałem stawiają również członkowie słynnego wówczas w podziemiu Zip Składu. W 1999 roku słynny label RRX złożył grupie propozycję kontraktu, co zaowocowało debiutanckim albumem "Chleb powszedni". Ciężkie bity, trudna tematyka utworów i jasno wyrażana życiowa filozofia uwiarygodniła związek zipów z ulicą. Różnorodność styli składania rymów ciekawiła środowisko, gdyż był to swoisty ewenement w wachlarzu wykonawców ówcześnie obecnych na scenie. Hymnem warszawskiej dzielnicy Śródmieście staje się pamiętne "Śródmieście Południowe" z klasycznym już wersem "(...) ten kawałek będzie leciał w furach wielu, więc pozdrawiam pasażerów...elo".

Kolejnym "Ewenementem" była zatytułowana właśnie w ten sposób druga płyta występującej pod podwójną nazwą Molesty/Ewenement. Po niewątpliwym sukcesie pierwszego krążka grupa postanowiła zarejestrować kolejny materiał. Z uwagi na więzy przyjaźni łączące Molestę z członkami Zip Składu oraz Sen Mor W.A. na płycie gościnnie udzielają się przedstawiciele obu wymienionych formacji. Do klasyki polskiego hip-hopu przechodzą utwory "System" oraz "Miejskie Bagno".

Prawdziwą wylęgarnią rapowych talentów okazuję się być też Ursynów. Niezależna wytwórnia Asfalt Records, założona przez Tytusa (twórcę strony enigma.art.pl) przygarnia pod swoje skrzydła imielińską grupę RHX, składającą się z braci Waglewskich (Fisz i Emade - wtedy DJ M.A.D.) oraz Inespe. "Opowieści z podwórkowej ławki" to kolejny powiew świeżości i elokwencji na młodej polskiej scenie. Muzyka M.A.D. oraz rymy każdego z członków formacji tworzą całość o bardzo eklektycznym brzmieniu i stylistyce. Odmienne zainteresowania i inspiracje muzyczne doprowadzają w rezultacie do rychłego rozpadu grupy, ale artyści zrzeszeni w "imielińskiej familii" dalej kontynuują muzyczną przygodę.

Debiutujący rok wcześniej producent i raper Ośka z wilanowskiego OMP podejmuje się zrealizowania nagrań na płytę innej ursynowskiej formacji. Pezet i Onar nagrywają pozytywny i oryginalny materiał na pierwszą płytę Płomienia 81 ("Na zawsze będzie płonął") odzwierciedlając na nim realia życia ursynowskich osiedlowych małolatów. W pamięci słuchaczy zdecydowanie pozostaje relaksacyjny numer "Letniak", w zgrabny sposób przedstawiający beztrosko spędzany wolny czas w trakcie wakacji.

Na drugim końcu Warszawy - na Bemowie - raperzy Eldoka i Jotuze poznają i zapraszają do współpracy obiecującego producenta Mikołaja "Noona" Bugajaka. Wspólnie we trójkę postanawiają wydać demówkę zatytułowaną "EP", aby następnie rozprowadzić ją na własną rękę wśród słuchaczy. Drogą rekomendacji mini-album trafia do wrocławskiej wytwórni Blend Records, która wydaje go w 1999 roku jako "EP+". Rzeczywistość przedstawiona na płycie we wrażliwy i refleksyjny sposób, trafia w gusta wielu odbiorców, poszukujących w rapie bardziej wysublimowanych treści. Zbudowane z wyselekcjonowanych sampli kompozycje, tworzą idealne tło dla opisywanych historii, a oryginalny przekaz grupy sprawia, że wychodzi ona ostatecznie z cienia i kurateli bemowskiego Edytoriału.

Zip Skład "Chleb powszedni"

Ojciec polskiego rapu, jak często nazywany jest DJ 600V, przedstawia fanom kolejne młode talenty, a także nowe produkcje znanych już raperów na świeżo wydanej składance "Szejsetkilovolt". Nie da się nie odczuć, że stylistyka zawartych nań utworów zaczyna odbiegać od lekkiego i imprezowej charakteru "jasnej strony", zmierzając nieuchronnie w cięższe uliczne klimaty. Z czasem pod adresem Volta wysunięte zostaną zarzuty, oskarżające producenta o muzyczny marazm i monotonię tworzonych podkładów. Beatmaker będzie jednak konsekwentnie odpierał te ataki, poszerzając zarazem obszar swych muzycznych zainteresowań.

Poza sceną warszawską pojawiają się też wydawnictwa z innych miast. Kielecka grupa V.E.T.O. (Pęku, Radoskór) wydaje "Vetomanię", a szczecińskie Wiele C.T. (Rymek, Łona, Rox, Nec1, West, Webber) wydaje "Owoce miasta".

Bartłomiej Gontarz
gontario@o2.pl

UWAGA! Już 5 lutego zapraszamy do stołecznego "Butiklubu" przy ul. Przeskok 2 na imprezę Rap History '99 oraz na specjalnie zorganizowaną na tę okazję wystawę fotograficzną, prezentującą początki polskiego hip-hopu w latach 90. Czeka na Was wiele niepublikowanych dotąd zdjęć i materiałów. Musicie tam być! Wejście tylko 10 zł.

Zobacz też:
Rap History 70's
Rap History 1982
Rap History 1983
Rap History 1984
Rap History 1985
Rap History 1986
Rap History 1987
Rap History 1988
Rap History 1989
Rap History 1990
Rap History 1991
Rap History 1992
Rap History 1993
Rap History 1994
Rap History 1995
Rap History 1996
Rap History 1997
Rap History 1998
Rap History 1999
Rap History 2000
Rap History 2001
Rap History 2002



Informacje o artykule
Data dodania:2011-01-31
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:8.43 (7)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
furido
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:41:48, 01-02-11
dobre artykuły, dawać następne!! :)

stary_skurwysyn1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:08:00, 01-02-11
RHW zawsze spoko.
Ale Wilku ne "Ewenemencie" nie był w molescie, dogrywał się na płycie w zaledwie 2 kawałkach i na wkładce do płyty nie jest wymieniony w składzie.
BTW czekam na następny artykuł i na boxy '97 i '98 w Side Onie.
Propsy elo.

WiLcZeKk654
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:15:20, 02-02-11
Zajebiste materiały, czekam na nastepne :)

exotic_man
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:14:15, 02-02-11
Albumy Dre, Mos Defa i śmierć Big L, to chyba trzy najważniejsze wydarzenia roku 1999.

Rap History Warsaw
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:33:45, 02-02-11
@ stary_skurwysyn1: Oczywiście, trzeba sprostować - Wilku wszedł oficjalnie w skład przy okazji trzeciej płyty. Błąd autora. Przepraszamy.

Fresh
Autor: Fresh   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:37:20, 02-02-11
Czy seria zostanie też uzupełniona o lata przed 1984?

Bednar
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:43:36, 02-02-11
Jak zwykle propsy, zajebista robota.

Siecha
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:04:53, 02-02-11
O Paktofonice głupio tak trochę zapomnieć.

Siecha
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:07:44, 02-02-11
Oka sorry chłopaki rok później wydali Kinematografie

domalak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:38:20, 02-02-11
W poprzednich artykułach były poruszane historie i początki składów z poza stolicy (Choć trzeba przyznać, że w bardzo skąpym wydaniu). Tym razem już praktycznie wcale nie ma mowy o ekipach z innych miast, które w tamtym czasie także swoim istnieniem pisały historię polskiego hip hopu. Czy te artykuły mają być opisem warszawskiej czy polskiej sceny rap? Bo to troszkę nie sprawiedliwe spojrzenie na ten temat (moim zdaniem oczywiście).

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:14:40, 02-02-11

WWA


Underground Renoma Records
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
04:02:06, 03-02-11
Zajebisty artykuł. Jeszcze apropo Molesty, nie jestem pewny czy można powiedzieć, że z płyty "Ewenement" do klasyki przeszedł "System" i "Miejskie bagno". O ile pamiętam najbardziej nośnym i zapamiętanym utworem z tej płyty został kawałek "Co jest nauczane" choć oficjalnie singlem nie był. Dołożył bym jeszcze dwa zdania o "Całkiem nowe oblicze", ponieważ konkurowała ta płyta w owym czasie z albumami, które wymieniłeś, przynajmniej w moim magnetofonie. Słowo o "Dniu Szakala", bo możemy o Liroyu mówić wiele, za to pomijać go nie bardzo. Poza tym singiel "Autobiografia" w tamtym czasie śmigał w RMFie aż do znudzenia. Wzgórze może nie zaskoczyło strasznie tą płytą z remixami, ale znalazł się na niej kawałek "Fast Food" adresowany w stronę Tymona, który to z kolei wypuścił w tym czasie nielegal "Szelma" i jakoś się toczył ten beef na łamach jeśli nie oficjalnych wydawnictw to płyt z Klanu...

Emika z Kanału Beta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:04:13, 03-02-11
O dissie jet mowa we wcześniejszych artykułach.

domalak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:57:18, 03-02-11
Jestem pełen podziwu dla całej tej "ackji". Artykuły czyta się wyśmienicie i tym samym dajecie ogromnej ilości młodych ludzi niesamowitą frajdę i możliwość chociaż skrótowo poznania histori tej kultury.
Fajnie opisujecie te wszystkie ciekawostki i historie które są dziś legendą i historią (mówię tu ciągle o PL) - jest to naprawdę zajebiste. Tylko uważam (a mam takie prawo jako odbiorca) że nawet w zamian za ominięcie kilku szczegółowych opisów jednych wykonawców powinniście chociażby wspomnieć te dość ważne i istotne dla tamych czasów produkcje które się ukazały.
Dla przykładu - wiele miejsca poświęciliście ekipom takim jak 3H, czy Kaliber lub Wgórze. Osobom bardzo ważnym takim jak 600V. Jak również histori audycji w polskim radiu itp. Co oczywiście miało ogromny wpływ na całą tą kulturę w naszym kraju. Ale jednak w zamian za to można było "ominąć" dwa trzy zdania i wspomieć chociażby o kimś innym istotnym w tamtym okresie. Bo zdaje sobie sprawę że jedyną przeszkodą jest brak odpowiedniego miejsca na te artykuły.
Przecież w tamtych początkowych latach polskiego rapu wyszły takie produkcje jak (o których nie było słowa):
- MAD RAPPAZ "Gangsta"
- ANDERGROUNDAZ "Buntownik"
- CIEMNA STRONA MIASTA "Północ"
- CATHEDRAL HILL "yo białasy"
- DA BLAZE "Pierwszy oddech"
- BOLEC "Żeby było miło"
- BANITA "Droga do gwiazd"
- PARAFUN "Jedna siła jeden cel"
- V.E.T.O. "vetomania"
i wiele wiele innych...
Kilka składanek jak np. "Hip-Hopla", "Robie swoje" czy "Znasz zasady".
Swoje albumy nagrali także bardziej kontrowersyjni jak Liroy, Sekator, czy N.A.S. Kolejne płyty z pod szyldu SLU, WYP3, K44 itd itd. Myślę że przynajmniej warto o tym wspomnieć. Pozdrawiam i jeszcze raz propsuje.


Rap History Warsaw
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:04:49, 04-02-11
@Fresh: tak, uzupełnimy ją niebawem
@ Domalak: nasze artykuły to tylko obiektywny przegląd najważniejszych wydarzeń z punktu widzenia autora, niestety aby opisać wyczerpująco każdy rocznik trzeba by zwiększyć kilkunastokronie wielkość tekstu, szczególnie ze względu na Stany. natomiast przygotujemy autorsko historię polskiego rapu na polską edycje imprezy i ukaże się ona w boxie z cd. będzie bogato ilustrowana ponieważ od jakiegoś czasu zbieramy archiwalne materiały. jeżeli jesteś chętny do współpracy na jakim kolwiek polu zapraszamy serdecznie: raphistorywarsaw@gmail.com
5

Secret
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:13:14, 04-02-11

domalak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:28:33, 04-02-11
Hey... Nie chciałbym uważać się tu za jakiegoś znawcę, jednak muszę przyznać iż śledzę kulturę hip hop od dziecka. Mam kolekcje prawie 100 kaset z polskim rapem od początku jego istnienia (do czasu gdy kupiłem komputer i rynek zalały CD i mp3). Zdaje sobie sprawę, że nie można ująć wszystkich produkcji w jednym artykule. Pisałem już kilka razy na ten temat z Anuszem, który jest moim kumplem a za razem DJem który wspomaga nas (mnie i Nastyka) na koncertach - ponieważ oprócz słuchania rapu jestem także jego twórcą od wielu wielu lat ( www.domalaknastyk.pl).
Moja sugestia była tylko taka, że zamiast poświęcania 10 zdań jednemu artyście czy płycie z poszczególnego rocznika (a czasem były to dość szczegółowe informacje) należało by pominąć np. 3 zdania, a w zamian za nie tylko wymienić, że w tamtym roku ukazały się jeszcze inne produkcje. Np. w ostatnim artykule była mowa tylko i wyłącznie o w-wskich artystach, a przecież to ma być przegląd sceny polskiej (z ogromnym szacunkiem dla stolicy, która jak wiadomo nie jest tylko stolicą kraju ale także kultury hip hop). Wyszło wiele ciekawych produkcji o których należało by chociaż wspomnieć słowem.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz gratuluje pomysłu.
Ps. Jeśli mogę jakoś pomóc to służe swoją osobą.
Elo!

Emika z Kanału Beta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:38:57, 04-02-11

Ja mam pytanko do Rap History Warsaw.

Te artykuły będą sięgały do jakich lat?


Predrag_Mijatovic
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:16:50, 05-02-11

Rap history Warsaw : naszła mnie myśl po twoich dobrych i merytorycznych artykułach, wiesz jestesmy podobne roczniki i odbieramy to wszystko chyba podobnie.... a mnianowicie...

Nie myślałes żeby zebrać to wszystko co robisz w jedną całość i podbić z materiałem do jakiegoś wydawnicta literackiego ??

Taką książkę o kulturze hip-hop chciałbym widzieć na półce w Empiku, a bardziej dla całej rzeszy nastolatków która Rap zna obecnie z YT i produktów koncernów odzieżowych

 

Fakt faktem ktoś wspomniał powyżej, w 1997 brakuje mi nagran ś.p Grzegorza Borka aka Bolec i jego płyty "zeby bylo milo" za którą kryją sie ciekawe perypetie

 

pozdro


-----------
Ostatnia edycja: 2011-02-05 10:20:46

Emika z Kanału Beta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:21:58, 05-02-11

Nom, po tym jak wykorzystal te same pętle co Liroy, się wycofał z rapu..

Ja, podobnie jak poprzednik chcialbym zobaczyc to w Empiku.


BO$$$men
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:34:45, 06-02-11
kozak 99' był udany jesli chodzi o produkcje hip-hopowe  potem zaczeło sie juz co raz bardziej psuc

Emika z Kanału Beta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:21:52, 06-02-11

nie no , 2000 - 01, było okej jeszcze..

ja powiem tak: złota era dla polskiego rapu to było od 91 do 2001.

srebrna od 2002 do 2005

no i teraz jest niestety brązowa, aczkolwiek w brązie złoto się zdarza:)


PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:39:39, 11-02-11
Faktem jest, że można było dwa zdania napisać o "Całkiem Nowym Obliczu", tym niemniej nie należy narzekać na jakość tego artykułu. Jest "Nastukafszy", "Chleb Powszedni", "V.E.T.O.mania", "Szejsetkilovolt", "Ewenement", Grammatik, RHX... wszystko co było istotne w '99. Jak zwykle 9/10 :)

1000 ULT
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:06:03, 19-02-11
dodam równiez ze  pod koniec roku 1999 płyte wydała również Częstochowska grupa 1000 "się przyjęło" rozpoczynając działalność wytworni GIGANT RECORDS.Płyta rozeszła się w ilości 10tys i na ta chwile jest nie do kupienia

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-224-17-157.compute-1.amazonaws.com (54.224.17.157). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies