Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 3/3

Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 3/3

Autor: Underground Renoma Records

MOP "Sparta"

Każdy z nas zna, niezapomniany klasyk "Hip Hop Hooray", do którego teledysk wyreżyserował sam Spike Lee!? Autorzy hitu, grupa Naughty By Nature powróciła do gry z nowym materiałem końcem ubiegłego roku. Anthem Inc. to siódmy studyjny krążek zespołu. Płyta zawiera w sobie mieszankę całkiem nowych utworów oraz znanych szlagierów grupy (w tym Hip Hop Hooray oraz OPP) zarapowanych na nowo. Płyta została wydana z okazji 20stolecia istnienia składu, a promowały ją dwa teledyski do utworów "Flags" oraz "Perfect party". Muszę powiedzieć, że Naughty Boys wracają w niespodziewanie dobrym stylu. Piszę "niespodziewanie", ponieważ tzw. "powroty" na scenę po latach przerwy zazwyczaj kojarzą mi się z niewypałem. Tym razem jest zupełnie inaczej. Album wprawia w zaciekawienie, a bujające bity i dobry rap doprawiany śpiewanymi refrenami sprawiają, iż momentami można pomyśleć, że znajdujemy się w słonecznej Kaliforni, a nie New Jersey. Na płycie, co ciekawe usłyszymy również utwór, z gościnnym udziałem Queen Latifah. Anthem Inc to płyta, którą spokojnie można puścić od początku do końca na domówce, jako, że jest zrealizowana w pełni imprezowym klimacie. Naughty By Nature - powrót na medal.

Jeśli już jesteśmy przy naughty, nasty, bad etc. nie możliwym jest pominąć doskonałą w swoim stylu epkę Prodigy (Mobb Deep) zatytułowaną "The Ellsworth Bumpy Johnson EP". Jest to pierwsza płyta rapera wypuszczona po trzech latach, które spędził w zakładzie karnym. Koncepcja albumu nawiązuje do osoby Bumpy Johnsona - amerykańskiego gangstera, którego postać została ukazana również w filmie "American Gangster", jako bosa, dla którego początkowo pracował Frank Lucas (Denzel Washington). Album "The Ellsworth Bumpy Johnson" to zbiór siedmiu utworów wyprodukowanych przez Sid Roams, The Alchemist oraz King Benny. Epka, chociaż krótka, wręcz namawia do ponownego wciskania "play". Krążek został wydany do pobrania za darmo w formie cyfrowej i zwiastuje pełny album rapera zapowiedziany na 2012 rok. Sprawdzając tą płytę słyszę rap od osoby mającej sporo przemyśleń na temat swojego dotychczasowego życia. Od osoby często zmieniającej swój dotychczasowy punkt myślenia w dobrym tego słowa znaczeniu. Od osoby, która zaczęła patrzeć na pewne kwestie z dystansem. Jest wiele fragmentów, które zapadają tu w pamięć, zacytuję tylko jeden: "And the fact is you ain't better than somebody because the color of your skin, I did three years in prison and the white boys showed me more love than any of my so-called niggas".

Przeskakując na "grzeczną" stronę pozwolę sobie napomnieć o płycie Lupe Fiasco zatytułowanej "Lasers". Postawienie Lupe w tej samej linii, co Drake jest może lekkim nadużyciem, niemniej nie większym, niż zamieszczenie przez tego pierwszego symbolu anarchii na okładce swojego albumu. Zostawiając w cieniu brak sympatii do, ogólnie mówiąc "stylu" rapera, Lasery to krążek, który ma swoje momenty.

Zbliżamy się powoli do kulminacyjnej części owego podsumowania, w której postaram się wybrać 10 najciekawszych zagranicznych płyt minionego roku, najlepszy singiel, teledysk plus jeszcze kilka bardziej lub mniej ciekawych kategorii. Zanim jednak do tego dojdziemy chciałbym opisać płytę Pharoahe Monch - W.A.R. (We Are Renegades). Jest wiele aspektów, na które zwracamy uwagę podczas oceny danego albumu. Będzie to oprawa dźwiękowa płyty, teksty rapera, jego flow, popularność, jaką zyskał i wiele innych. Kiedy słucham płyty W.A.R. przychodzi mi na myśl jedna istotna kwestia, która jak się domyślam może być często pomijana w recenzjach. To, że Monch jest dobrym lirycznie raperem, udowodnił już przy Internal Affairs. Flow jak to flow, zawsze poddane jest subiektywnej ocenie. Jednych powala na kolana, inni nie znajdują w nim nic nadzwyczajnego. Bity na najwyższym poziomie od cenionych, choć nie bardzo znanych producentów. Oprócz tych wszystkich oczywistości album W.A.R. to bardzo świadoma płyta pod względem koncepcyjnym. Całkiem nie dawno oglądałem nominowany w tym roku do Oskara film The Help na podstawie książki Kathryn Stockett. Kiedy słucham trzeciej solowej płyty Pharoahe dochodzę do wniosku, iż mogłaby być świetnym soundtrackiem do tego filmu zarówno pod względem merytorycznym, jak i ze względu na zawarte w niej motywy "gospelowe". Dobór gości na albumie to kolejna sprawa wskazująca na szeroko pojętą świadomość rapera w doborze "współpracowników". Gościnnie usłyszymy między innymi Immortal Technique, Styles P, Rolce Da 5'9' oraz niezastąpioną Jill Scott. Jakby tego było mało skrecze na krążku wykonał członek legendarnej grupy The X-Ecutioners - Dj Boogie Blind. To właśnie utwór z jego udziałem zatytułowany "Clap (One day)" wymienię jako pierwszy z ulubionych na W.A.R. Drugim będzie "Evolve" na świetnym bicie Exile. Dodatkowo musicie looknąć na drugi klip z płyty do kawałka "Black hand side", który to pokazuje w najlepszy sposób różnicę między "otwórz", a "zamknij". Nie mogę dodać nic więcej, niż Simon Says: Sprawdź te 13 traków!

Pharoahe Monch "W.A.R."

Wracając na moment w środowisko Djskie. Dj Nu-Mark, członek legendarnego Jurassic 5 powrócił do nas z mixtapem pełnym dźwięków latino zatytułowanym "Take me with you". Owy mix, co prawda ujrzał światło dzienne już końcem roku 2010, niemniej nie zaszkodzi o nim wspomnieć przy okazji roku 2011. Oto jak Dj Nu-Mark opisał swoje dzieło: "I was inspired to make a mix that captures funk inspired rhythms from music I've collected on my tours/travels around the world. The goal of this mix is to show the rhythmic similarities between Samba, Cumbia, Calypso, Rhumba, Afro-Beat and Balkan Beats in well blended mix." Nic dodać, nic ująć.

Jeśli pojawia się słowo Dj, nie może zabraknąć słowa Premier. Legenda nowojorskich brzmień nie osiada na laurach i wciąż tworzy nowe rzeczy. W ubiegłym roku mogliśmy sprawdzić między innymi długo oczekiwany mixtape "Beats Collected Dust v.2" zawierający 11 bitów (jak się domyślam nigdy wcześniej nie użytych przez Primo) oraz instrumental do drugiej części kawałka "New York State Of Mind" z płyty "I Am...". Ponadto, usłyszeliśmy majstersztyk w postaci utworu Reks "25th hour" oraz tytułowy utwór z płyty Torae "For the record".

Duck Down Records w 2011 nie próżnowało. Oprócz płyty Pharoahe Moncha, Smif-N-Wessun i siedmiu innych, których nie sprawdziłem brali również udział w wydaniu płyty oraz książki Buckshota zatytułowanej "Common knowledgy of the entertainment industry". Wydawnictwo to możemy zdefiniować, jako "poradnik dla młodego rapera". Buckshot opisuję rap grę od wewnątrz, często zaglądając poza kurtynę całego rap biznesu. Odpowiada na pytania typu "Jak zrealizować nagranie?", "Kim jest producent?", "Kto to producent wykonawczy?", "Jak zorganizować kampanię marketingową?" i wiele innych. Wstrzymam się z opinią, ponieważ nie przeczytałem książki. Nastawienie mam lekko sceptyczne, jako, że robienie z hip-hopu przedmiotu szkolnego nie do końca idzie w parze z moją wizją tej kultury. Z drugiej strony Buckshot klaruje mi się jako osoba "godna zaufania" w kontekście hip-hopowym. Wrócę prawdopodobnie do tematu po lekturze. Póki co, daję do wiadomości, iż rzecz owa się ukazała.

Myślę, ze nadszedł odpowiedni moment na końcowe zestawienie najciekawszych w moim odczuciu rzeczy z 2011 roku wydanych za granicą. Zacznijmy od kategorii NAJLEPSZY SINGIEL roku. Moja uwaga w tej rubryce pada na utwór Kendrick Lamar zatytułowany "HiiiPOWER" z gościnnym udziałem Alori Joh, gdzie stroną muzyczną zajął się J.Cole. "And I want everybody to view my autopsy, so you can see exactly where the government had shot me".

Skoro jesteśmy przy najlepszym singlu przejdźmy płynnie do kategorii NAJLEPSZY TELEDYSK 2011, którym w moim odczuciu był obraz do utworu "Fast lane" w wykonaniu Eminema oraz Royce Da 5'9', z gościnnym udziałem Sly Jordan. Teledysk został wyreżyserowany przez James Larese działającego pod szyldem grupy Syndrome odpowiedzialnej między innymi za teledyski Eminema do utworów "3 a.m." oraz "Crack a bottle". Klip jest pełny animacji adekwatnych do rapowanych tekstów i chyba nie tylko mnie się spodobał, ponieważ licznik na youtubie sięga już 32milionów.

Talib Kweli "Gutter Rainbows"

Mam spory problem z wybraniem debiutu roku po pierwsze z tego względu, iż nie śledzę amerykańskiego rynku aż tak dokładnie, żeby mój wybór w tej kategorii był szeroki. Po drugie jak zawsze przy tego typu kategorii pojawia się kwestia tego, co możemy uznać za debiut? Czy może to być mixtape? Nielegal? Legal? Wydanie cyfrowe? Przemierzając wszystkie te znaki zapytania zdecyduje się przypisać miano DEBIUTANTA ROKU na zagranicznej scenie nie-anglojęzycznemu wydawnictwu, jakim jest płyta Soulkast "Honoris Causa".

Muszę tutaj też wyróżnić materiał, który ciężko w jakikolwiek sposób sklasyfikować, ponieważ ani to pełny album, ani (biorąc pod uwagę tylko cyfrowe wydawnictwo) do końca "legal". Tak czy inaczej na wyróżnienie w swojej kategorii zasługuje epka Prodigy "The Ellsworth Bumpy Johnson EP", natomiast pierwsza dziesiątka zagranicznych albumów w roku 2011 by Karim wygląda następująco:

1. The Roots - Undun (Def Jam)
2. MOP - Sparta (Babygrande Records)
3. Pete Rock & Smif-N-Wessun - Monumental (Duck Down)
4. Joell Ortiz - Free Agent (E1 Music)
5. Evidence - Cats & Dogs (Rhymesayers)
6. Pharoahe Monch - W.A.R. (Duck Down)
7. Talib Kweli - Gutter Rainbows (Blacksmith Music)
8. Bad Meets Evil - Hell: The Sequel (Shady Records)
9. Raekwon - Shaolin vs Wu-Tang (Ice H20)
10. Tech N9ne - All 6's and 7's (Strange Music)



Informacje o artykule
Data dodania:2012-03-13
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Underground ..., 18 lat
mężczyzna, Bielsko Biała

Ostatnie artykuły tego autora:
Podsumowanie 2012 by Karim cz. 2/2
Podsumowanie 2012 by Karim cz. 1/2
4 Takty - wywiad z Młodym (Meridialu)
Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 2/3
Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 1/3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
My Evenement
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:14:35, 13-03-12

3. Pete Rock & Smif-N-Wessun - Monumental (Duck Down)

beka w chuj


Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-81-139-235.compute-1.amazonaws.com (54.81.139.235). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies