Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

Spartiak zwycięzcą pierwszej edycji Bitwy o Podziemie

zobacz też!
Kompan do Kompana - Śliwa - wywiad, news, rap Hip-Hop
Gościem piątego odcinka naszej audycji jest Śliwa....
Dwa Asy ft. Śliwa - "Bad Name" - klip, news, rap Hip-Hop
Z dumą prezentujemy trzeci singiel w postaci stree...
Pikers z klipem z nowego EP, news, rap Hip-Hop
Zapraszamy do obejrzenia nowego teledysku od Piker...
Kleszcz & DiNO - "Wyjście" - klip z projektu "Aneks", news, rap Hip-Hop
MaxFloRec prezentuje "Wyjście" Kleszcza & DiNO. Nu...
Pierwszy klip Dudka P56 "Dziadek" z nowego albumu , news, rap Hip-Hop
Zapraszamy do obejrzenia nowego teledysku od Dudka...

Spartiak zwycięzcą pierwszej edycji Bitwy o Podziemie

Autor: ikona gwiazdy Hip-Hop.pl, wiarygodność wysoka
Dodane:
Spartiak zwycięzcą pierwszej edycji Bitwy o Podziemie, rap Hip-Hop
Za nami pierwsza edycja Bitwy o Podziemie, edycji, w której najlepszym zawodnikiem okazał się Spartiak - gratulujemy!

Ale od początku.

Jury zostało okrojone do trzech sędziów: 1/2 PMM - Głowy, szczecińskiego stand-upera - Damiana "Vikinga" Usewicza, a także Smoka. W jury tego dnia zabrakło Matka, bitwę poprowadził niezawodny Żelu Żelson, a za deckami stanął Ey Dj Carter. W zawodach było 4. rozstawionych zawodników, którzy nie znaleźli się z przypadku: Murzyn, Spartiak, Rider i Yowee.

W eliminacjach tego dnia wzięło udział 10 zawodników, wszystkich z nich można skojarzyć choćby z bitew organizowanych przez Szczecińską Ligę Wolnostylową albo Wielką Bitwę Szczecińską. Dużym zaskoczeniem był powrót Kapsla do bitew freestyle'owych, gdzie miał baraż o dostanie się do ćwierćfinału, w którym była ostatecznie dogrywka i dość niespodziewanie musiał pogodzić się z tym, że Wisu okazał się od niego lepszy, który dzięki temu dołączył do pozostałej trójki nierozstawionych wolnostylowców: Kubusia, Lecha i Sieyaa'i Latera. W najlepszej ósemce zabrakło miejsca choćby dla duetu z ostatniej szczecińskiej bitwy dwójek, a więc Gonza i Syna Młynarza.

*Każda walka od ćwierćfinału do finału liczyła dla zawodnika w regulaminowym czasie po jednym wejściu na temat i jednym wejściu bez tematu*

W ćwierćfinale Yowee odprawił z kwitkiem - i to na grubo i koncertowo - Sieyaa'e Latera. Lechu dość kontrowersyjnie, ale jednak na jego niekorzyść po dwóch dogrywkach w końcu musiał uznać wyższość Ridera. Spartiak - jak sam temat jego oponenta mówił - wpierdolił jak pizzę hawajską Kubusia, aczkolwiek szczecinianin dzielnie się bronił, a Murzyn z małymi problemami, bo po dogrywce uporał się jednak z Wisem i jego nawiązaniami do kobiety mieszkańca warszawskiego Żoliborza.

I tak w najlepszej czwórce znaleźli się wszyscy rozstawieni zawodnicy.

Pierwszy półfinał pomiędzy Yoweem, a Riderem wzbudził największe kontrowersje tego wieczoru, bowiem chłopaki lecieli naprawdę bardzo dobrze, ale to lokalny zawodnik na początku drugiego wejścia rzucił takiego killera, z których znany jest wolnostylowiec z Lęborka. Doprowadziło to do tego, że całe wejście Ridera było na dużym hype'ie ze strony publiczności. Jednak po dłuższych i wydłużających się naradach (jury zamiast pokazywać rękoma to wspólnie naradzało się i podejmowało decyzje) sędziowie zdecydowali, że pierwszym finalistą zostanie Yowee. Rider dostał duży hałas od publiczności i każdy wykrzykiwał to dwusylabowe słowo. Emocje jeszcze nie opadły, a już się zaczął drugi półfinał, w którym Murzyn przegrał, a raczej zmęczenie Murzyna przegrało ze Spartiakiem, ponieważ drugie wejście reprezentanta WLW nie zostało w pełni wykorzystane czasowo, na co miało wpływ zacinanie się w nim i kilkunastu sekundowe przerwy.

W końcowym efekcie Murzyn otatecznie zajął trzecie miejsce na tej bitwie, wygrywając walkę o najniższy stopień podium z Riderem. W finałowej walce Yowee jeszcze ubolewał, że znalazł się niesprawiedliwie w finale, co z chirurgiczną wręcz precyzją wykorzystał Spartiak i wygrał, co nikogo nie powinno zdziwić, bo po prostu prezentował tego dnia bardzo równą i wysoką formę.

Na jam-ie pojawił się nie, nie Blejz (hehe), a Raszu, który - o dziwo - był bardzo spokojny i nawijał bardzo pokojowo. Do wspólnej zabawy z freestyle'owcami włączyli się jurorzy: Głowa PMM i Damian "Viking" Usewicz.


Poza bitwą freestyle'ową tego dnia swój koncert z najnowszego materiału "Nie Masz Pytań" zagrał KPSN. Publika pomimo późnej godziny była bardzo energiczna i dawała swoje wsparcie pod sceny raperowi z Zambrowa. Piotrek zagrał poza materiałem z nowej płyty starsze rzeczy takie jak: "Marka", "Bez Glutenu" czy też gościnną zwrotkę, która dograł na projekt Te-Trisa i Soulpete'a "Fenix", bądź też z płyty Bonsona, którą wyprodukował, lecz udzielił się wokalnie w numerze "Border".

Do zobaczyska Mordy - oby - na drugiej edycji!


Drabinka:

Baraż:
Kapsel - Wisu ---> Wisu

Ćwierćfinał:
Yowee - Sieyaa Later ---> Yowee
Lechu - Rider ---> Rider
Spartiak - Kubuś ---> Spartiak
Murzyn - Wisu ---> Murzyn

Półfinał:
Yowee - Rider ---> Yowee
Spartiak - Murzyn ---> Spartiak

O 3 miejsce:
Rider - Murzyn ---> Murzyn

Finał:
Yowee - Spartiak ---> Spartiak
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-226-251-205.compute-1.amazonaws.com (3.226.251.205). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies