Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Festiwal Hip-Hop'owy

Festiwal Hip-Hop'owy

Autor: Geer

Do warmńsko-mazurskiego kurortu w połowie lipca oprócz wielu wczasowiczów z Warszawy i okolic. Przyjechało również około 2000 fanów muzyki Hip-Hop. Ponieważ właśnie tego dnia w Giżycku odbywał się "Festiwal Hip-Hop'owy". Gośćmi festiwalu były takie zespoły jak: Molesta/Ewenement, duet Pezet-Noon, Flexxip, Fenomen. Na plakatach pojawiło się jeszcze dwóch artystów: Łona oraz Pijani Powietrzem. Jednak ani szczeciński MC, ani ekipa z południa Polski nie zawitali do giżyckiej Twierdzy Boyen. Cena wstępu nie mała, bo blisko 30zł na pewno odstraszyła wielu mieszkańców... Olsztyna, którzy chyba przywykli do cen nie większych niż 10zł za dwóch artystów. Jednak na godzinę 20.00 w Twierdzy Boyen stawiła się mocna bo blisko 2000 ekipa, którą od pierwszych minut próbował rozkręcić lokalny zespół. Na ten festiwal załapali się spontanicznie i wypadli przeciętnie (relację z imprezy rozpocznę dopiero od tego momentu, ponieważ do Giżycka przyjechaliśmy spóźnieni - ahh te polskie drogi). Po 20.00 na scenie pojawił się Wujek Samo Zło i rozpoczął Festiwal. Wujek jak to Wujek zaszokował swoim free, choć występ zaliczył do udanych. W trakcie jego "show" w zasadzie garstka ludzi była zainteresowana tym, co się dzieje na scenie, większość ludzi skupiła się na zajęciu dobrego miejsca przy scenie. Ponieważ już za chwilę na scenie miał się pojawić warszawski zespół Fenomen. Mimo iż na terenie województwa warmińsko-mazurskiego niedługo koncerty tego składu będą liczone liczbą dwucyfrową to i tak występ zadowolił ludzi skaczących w rytm bitów puszczanych przez Mazsę. Wyjątkowo dobre (czyt. profesjonalne) nagłośnienie spowodowało, że znajdując się czy to za sceną, czy pod sceną, czy nawet gdzieś pod murem czy płotem słowa wypowiadane przez MCs były wyraźne i dobrze słyszalne. Wracając do Fenomenu. Występ osobiście uważam za przeciętny, bo ile razy można słuchać wciąż tych samych kawałków, tych samych bitów. Właśnie, jeżeli chodzi o bity, to w pewnym momencie (prawdopodobnie) przez awarie sprzętu, do jednej czy do dwóch piosenek Fenomen rymował do bitu lecącego z vinyla. Właśnie te utwory pobudziły do bujania lekko przysypiającą, lecz wciąż falującą publikę. Gdyby cały koncert był zagrany do obcych podkładów na pewno wypadłby lepiej niż po raz n-ty do podkładzin znanych z płyty "Efekt". Po chwili na mikron złapał młody warszawski zespół Flexxip, który słusznie przyznał (w wywiadzie dla radia UWMFM), że miał naprawdę ciężkie zadanie: podtrzymanie rozgrzanej publiki przy scenie grając kawałki nikomu nie znane. W efekcie, dzięki niebywałej żywiołowości, jaką charakteryzowali się członkowie warszawskiej formacji nie dość, że podtrzymali publikę przy scenie, ale i zachęcili nowe osoby, aby podeszły bliżej sceny. Może nie skakało, aż tak dużo osób, jak przy ekipie z Yelonek. Mimo tego występ Flexxipu można uznać za udany i oby takich więcej. Zaraz po Nich na scenie pojawił się Pezet, a Mes był wciąż na scenie oczekując na kawałek "5-10-15", który wykonuje wraz ze wspomnianym wcześniej artystą. Koncert duetu, który wydał album pod tytułem "Muzyka Klasyczna" na pewno zapadnie w pamięci nie jednej osobie, które tego dnia odwiedziła giżycką Twierdzę Boyen. Wiele ciał falujących pod sceną, niektóre piosenki odśpiewane wraz z publiką. Piękny widok, w zasadzie warto było przyjechać na koncert: Pezeta, Flexxipu i Fenomenu. PZ wprowadził niemal wszystkich w lekki trans, aż szkoda, że koncert duetu Pezet-Noon trwał tak krótko. Z dziennikarskiego obowiązku muszę dodać, że podczas odgrywania utworów z płyty "Muzyka Klasyczna" za gramofonami stal DJ Panda. Niestety po występie warszawskiego duetu scena stała się własnością innej grupy, pochodzącej ze stolicy, mowa oczywiście o Ewenemencie. Zagrali najłagodniej mówiąc... słabo. A do tego słowa, które chyba miały zachęcić publikę, a chyba wywołały efekt odmienny: "jeżeli nie będzie hałasu to my spierdalamy stąd" albo "jest chujowo, idziemy stąd, chyba, że zrobicie potężny hałas". Ok, rozumiem gdyby Wienio, Włodi, Pele i Wilku powiedzieli to raz, góra dwa. Ale oni wciąż o tym nawijali, aż w pewnym momencie widziałem, że wiele osób zrezygnowanych opuszczało mury Twierdzy Boyen. W tym także i ja, szkoda było marnować czas na beznadziejny występ jednego z najbardziej zasłużonych zespołów dla Polskiego Hip-Hop'u. W trakcie występu Ewenementu za gramofonami stał Feel-X (a wcześniej świetnie imprezę prowadził DJ Kostek), a na jeden kawałek na scenie pojawił się... Lui z zespołu Peel Motyff - ciekawe, co On tam robił?... Na zakończenie mogę dodać, jedynie, że cała oprawa koncertu była dość przeciętna. Od chłopaków z pewnej warszawskiej ekipy słyszałem parę "ciepłych" słów dla ochroniarzy, którzy byli tam chyba przez pomyłkę. Na przykład: kiedy organizator zarządził aby większość osób zdjąć ze sceny (było tam za dużo publiczności która dostała się od tyłu). Wówczas panowie w ciemnych mundurach wywalali wszystkich, czasem podchodząc do artystów, którzy albo grali albo mieli zagrać i kazali im opuścić scenę. Inny przykład: pewien MC nie mógł wejść do tzw. sektora zamkniętego, w którym przebywali artyści i media, ponieważ jakiś tam humorek miał ochroniarz. Mi jako uczestnikowi podobał się festiwal. Mimo iż skończył się nie wiele po 24.00. Faktem jest to, że gdyby przyjechał wykonawca ze Szczecina (mowa o Łonie) oraz z południa Polski (Pijani Powietrzem) oraz gdyby ochrona znała, choć z wyglądu artystów, którzy występowali i gdyby Ewenement zgrał lepiej lub gdyby zamiast Molesty zagrały Witryny (tzn. W Wyjątkowych Okolicznościach) to impreza byłaby świetna, a tak była przeciętna.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:10764
Autor:
Geer   rap graffiti breakdanceGeer

anonim
Autor: SIWy_KOLNO   Link do posta
13:28:19, 28-11-04
Jest Zajebiście na festiwalu Hip-Hop'owym!!!! Byłem na takim w Giżycku było Cool.::DD

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-234-214-113.compute-1.amazonaws.com (3.234.214.113). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?