Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

95 bpm

95 bpm

Autor: Maga

Miała być to ciekawa impreza połączona z projekcją filmu "The Wash". Miało tam być "bogata oprawa wizualna". Miał być koncert Pezet/Noon. A było inaczej. Mimo wszystko nie żałuję żadnej minuty, którą spędziłem na tej imprezie. Zacznijmy od początku. Film "The Wash" miał być promowany na tej imprezie, jak to zostało określone na plakatach, "bogatą oprawą wizualną". Osoba odpowiedzialna za tą część promocji, chyba nie najlepiej zrozumiała istotę tego zwrotu, a szczecińscy organizatorzy, agencja El Paso, zostali postawieni przed serią faktów dokonanych. Najpierw "bogata oprawa wizualna" zamieniła się w 1 minutową zajawkę filmu - takie typowo promocyjne nagranie. Potem, nawet ta 1 minutowa zachęta do pójścia do kina nie dojechała do Szczecina. Gratuluję osobom odpowiedzialnym za promocję filmu, za kompletnie wyluzowane podejście do tematu. Potem następna przykra niespodzianką - nie dojechał Pezet. Szkoda, bo na pewno wiele osób czekało na jego koncert. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i El Paso w tempie ekspresowym ściągnęło "local heros", czyli Łonę i Rymka. Co tu dużo mówić - wiele osób mówi, że dają jedne z najlepszych koncertów w tym kraju. Tym bardziej w rodzimym mieście. Byli rewelacyjny, ale tym razem na scenę nie poleciały staniki, jak podczas koncertu w kwietniu. Rymek, prosił żeby rzucać je na scenę podczas koncertu O.S.T.R., ale kobiety na imprezie były nie ubłagane i nie dały się namówić na pozbycie się swojej bielizny. Prosili też o rzucanie telefonów komórkowych na scenę, ale efekt w tym przypadku był podobny co do staników. Wszystkich zaskoczył Noon i Stasiak. Pomiędzy koncertem Łony a O.S.T.R. wystąpili na scenie i zagrali dwa kawałki z płyty "Muzyka klasyczna": "Re-fleksje" i "Seniorita". Ciężko nazwać to nawet koncertem - raczej to było wspólne odśpiewanie tych kawałków z publicznością, niesamowicie rozgrzaną scenicznymi popisami Łony i Rymka. Nie to jest jednak najważniejsze - swoim zachowaniem Noon i Stasiak pokazali, że koncert to dla nich przede wszystkim zabawa i najważniejsza jest publiczność, która przychodzi do klubu. Co tu dużo mówić - dziękuję, w końcu nie musieli grać... Wszyscy się bawili. Wykonawcy zostawali na scenie, żeby oglądać koncerty swoich poprzedników. Publika była masakrycznie rozgrzana i w chłodzeniu jej nie pomagało nawet zimne piwo (nareszcie!) w Słowianinie. Kiedy na scenę wszedł O.S.T.R. i Kochan rozpoczął się kolejny show tego wieczoru. Jak zagrali? W swoim stylu. Dużo dialogu z publiką, poleciały kawałki z: "Masz to jak w banku" i "Tabasko". Przy okazji oberwało się Dabowi - za to, ze rzekomo nie chce rozmawiać z publicznością. O.S.T.R. wykorzystał też okazję do wyjaśnienia, że kawałek "Ziom za ziomem" nie dissem na Eldo. Nie zapomniał docenić szczecińskiej publiki, która jak mogła pomagała mu w koncercie i żywo reagowała na to co działo się na scenie. Na koniec O.S.T.R., o którym już myślałem, że na freestyle'u pokazał już wszystko, znów udowodnił, że jest klasą sam dla siebie. Tempo wyrzucania słów przerosło najśmielsze oczekiwania wszystkich zgromadzonych w Słowianinie. Oberwało się politykom, których Ostry wywoływał z nazwiska, a publika mówiła jaki ma do nich stosunek. Przy okazji O.S.T.R. nie zostawił suchej nitki na Latkowskim - za to, że robi filmy tylko dla pieniędzy i Michale Wiśniewskim, o którym powiedział, że nie mógł go rozróżnić od Violety Villas podczas ich wspólnego występu w Opolu. Dobry koncert, szczególnie, że nie ograniczył się tylko rapowania, ale rónież mocno zabawiał publiczności. Nie wszystkie chwyty mi przypadły do gustu, ale chyba ważne, że publiczność odebrała to inaczej. Koniec imprezy to zabawa do 3 (kolejny plus dla El Paso, bo imprezy trwają wreszcie dłużej niż do 2) przy muzie puszczanej przez Twistera. Po koncertach odbył się jeszcze pokaz gry w zośkę. Na sali można było spotkać wszystkich muzyków, przy okazji rozdali sporo autografów - załapali się ci, którzy nie zdążyli na spotkanie przy Tenisowej. Do tego na ekranie w klubie cały czas leciały klipy, co fajnie urozmaicało imprezę. Komu należą się brawa po koncercie? Wykonawcom - za to, że naprawdę dali z siebie wiele. Publice - za to, że hojnie wynagrodziła artystom ich wysiłek. Wreszcie organizatorom, ale tym szczecińskim, czyli El Paso - za to, że wszystko załatwili profesjonalnie.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:12425
Autorzy:
Brak danych

Maga Magda Wunsch  rap graffiti breakdanceMaga

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-208-187-169.compute-1.amazonaws.com (18.208.187.169). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?