Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Vestax DJ Summer Camp 2002

Vestax DJ Summer Camp 2002

Miałem w te wakacje niewątpliwą przyjemność spędzenia prawie dwóch tygodni w niesamowitym miejscu. Na zaproszenie organizatorów - agencji Doperacja i Electric Team - mogłem uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach pierwszego polskiego zgrupowania dla DJ'i. Głównym sponsorem obozu była firma Vestax znana wszystkim głownie z najpopularniejszych w Hip-Hop'owym DJ'ingu mikserów , stąd nazwa Vestax DJ Summer Camp. Sam obóz odbywał się w Pieninach w bardzo fajnym miejscu, w miejscowości Krościenko nad Dunajcem w dniach od 1 do 12 sierpnia. Obóz był dosyć mocno i wcześnie nagłaśniany między innymi przez nasz Portal, który jest patronem medialnym tego wydarzenia. Początkowo obóz miał się odbywać w innym miejscu (Szczyrk) i w 3 turnusach, ale ostatecznie, jak myślę z korzyścią dla uczestników, obóz odbył się tylko w jednym turnusie, tak więc cały entuzjazm został wtłoczony w jedną grupę uczestników. Jeżeli chodzi o uczestników obozu to nie było kwalifikacji i selekcji tak jak ma to miejsce np. na Red Bull Music Academy. Na dobrą sprawę każdy kto zapłacił wpisowe mógł przyjechać i spotkać się z takim samym traktowaniem. Samych uczestników było niespełna 20 w wieku od parunastu do prawie 30 lat. Zostali oni zakwaterowani w całkiem fajnych, prowokujących do imprez domkach. Część z nich (m.in. ja) w "domu strachów" czyli z pozoru zniszczonym drewnianym domku rodem z westernu, który jak się okazało dobrze spełnił swoje zadanie. Od początku do końca obozu, mimo dosyć nowatorskiej formuły i braku doświadczenia w organizowaniu tego typu imprez, wszystko przebiegało sprawnie a przynajmniej niezauważalnie dla uczestników. Zgodnie z obietnicą organizator zabrał uczestników do wyboru z Katowic lub z Krakowa tak, że dojazd sprowadził się jedynie do pokonania pewnego dystansu pociągiem. Przybyłem z grupą osób z Katowic na miejsce około godziny 13 gdzie ulokowano mnie tak jak i resztę starszych osób w "domu strachów" tak abyśmy chyba nie deprawowali młodszej części uczestników - zresztą niepotrzebnie jak się później okazało, bo młodzi okazali się lepszymi zawodnikami niż np. ja. Wkrótce otrzymałem tzw. obiado-kolację czyli po prostu obiad. Powiem, że byłem mile zaskoczony dobrym wyżywieniem na tym obozie, co niewątpliwie pozwalało zaoszczędzić większą ilość pieniędzy na rzeczy przyjemniejsze niż jedzenie. Ciekawym uzupełnieniem całego camp'u były imprezy wieczorne które odbywały się niemal codziennie. Kiedy zobaczyłem zapowiedzi tych imprez w internecie to myślałem, że będą to dyskoteki w stylu koloni z FWP. Były to jednak imprezy otwarte, przypominające imprezy odbywające się w różnych miastach. Grał na nich któryś z zaproszonych, znanych DJ'i który w ciągu dnia był do dyspozycji uczestników obozu. Poziom muzyczny był wysoki ze względu na obecność czołówki DJ'skiej oraz ze względu na zgromadzony sprzęt muzyczny organizatorów jak i wypożyczony przez firmę Vestax. Firma ta dostarczyła 6 gramofonów i 3 miksery co pozwoliło na dosyć ciekawe eksperymenty. Na koniec największą popularnością cieszył się zestaw 3 gramofony + 2 miksery. Grały tak np. duety Twister + Trakmajster, Twister + DMC, Twister + Haem (moim zdaniem najlepszy duet), Haem + Kostek, Haem + Senor Junior itd. Na imprezy przychodzili tubylcy, turyści jak i osoby które specjalnie jechały np. z Krakowa. Miejscówki były trzy - zależnie od pogody lub skali imprezy: w ogrodzie ośrodka (moje ulubione), na tarasie ośrodka (bardziej taneczne, ale mniej miejsca i możliwości) lub w miejscowej dyskotece (odbyły się tam 2 imprezy). Bilety na te imprezy kosztowały symbolicznego piątaka (poza koncertem PFK) tak więc nie brakowało dziewczyn które schodziły się z całej okolicy, żeby pobounsować przy rytmach Hip-Hop'u albo Housach (dominował na szczęście Hip-Hop). Jeżeli tylko odpowiednio pouśmiechały się do chłopaków z identyfikatorami (po których można było rozpoznać uczestników) to zawsze istniała możliwość dokończenia imprezy w sąsiadujących domkach i otrzymania ponadbiletowych przyjemności. To była chyba ulubiona forma spędzania czasu na tym obozie. Zresztą wszyscy bardzo się starali co powodowało, że z imprezy na imprezę coraz więcej i coraz lepsze sztuki przybywały. Wróćmy jednak do części edukacyjnej, która odbywała się począwszy od godziny 11-tej. Był to wykład albo np. część teoretyczno-praktyczna prowadzona przez jednego z zaproszonych przez organizatorów DJ'i np. DJ 600V, który mi wydał się najlepszym, aczkolwiek najmniej przyjaznym nauczycielem. Po części teoretycznej pod okiem prowadzących można było ćwiczyć praktycznie do wieczora swoje umiejętności. W zależności od konfiguracji dostępne były 2 lub 3 zestawy do grania - oczywiście firmy Vestax. Można było z nich, jak i zgromadzonych winyli korzystać do woli. Dopiero wieczorem zostawała jedna miejscówka do ćwiczenia - w garażu, gdzie przeważnie grali House'owcy, choć nie tylko. Na dobrą sprawę ktoś kto chciał się nauczyć z pozoru niemożliwej rzeczy, mógł spokojnie złapać podstawy. Dobrym przykładem kompletnego laika byłem ja, dla którego gramofon to było coś przy czym stoi DJ, który mnie, jako reportera, zawsze bardziej interesował. Niemniej jednak po 2 tygodniach mimo tego, że nie pracowałem za wiele przy gramofonach skupiając się na innych czynnościach, mogłem spokojnie wykonać proste miksy, scratche, a już na pewno wyjechałem ze sporą wiedzą na temat DJ'ingu i sprzętu ogólnie. Na Summer Camp z hip-hop'owych DJ'i ostatecznie dotarli: - DJ Twister ze Szczecina, który stał się chyba najbardziej lubianym DJ na obozie i który zadziwiał wszystkich swoimi niesamowitymi scratchami - DJ 600V - był 4 dni i przekazał mnóstwo informacji - DJ Haem - z Częstochowy, przybył oczywiście z PFK Kompany - DJ Senor Junior - świetny DJ urodzony w Polsce ale z obywatelstwem niemieckim, nagraliśmy z nim arcyciekawy wywiad - DJ Trakmajster - znany m.in. ze strony Cięty Dźwięk, posiadający przede wszystkim dużą wiedzę teoretyczną Ponadto: DJ DMC, DJ KOSTEK, DJ WDK, DJ BAMBUS (PFK), DJ Albert. Z klimatów które mogą się jeszcze podobać przybyli także DJ HiQ Koval (2step) oraz DJ MK Fever (2step/d'n'b). Przybyło także wielu DJ'i z klimatów technicznych, ale nie podejrzewam, żeby kogoś to interesowało. W trakcie pobytu na obozie można było przede wszystkim bardzo dobrze odpocząć. Panowała wakacyjna atmosfera i absolutny brak przymusu do czegokolwiek. Jeżeli ktoś był w chwilowej niedyspozycji w skutek przeimprezowania albo zwyczajnie danego dnia nie miał na nic ochoty to mógł sobie po prostu poleżeć np. na trawie albo np. iść sobie gdzieś. Osobą która wzbudziła chyba najwięcej kontrowersji był Sebastian zwany DJ 600V. Z jednej strony wiedza którą dysponuje i potrafi świetnie przekazać zadziwia i wprawia w podziw, z drugiej jego dystansowanie się od wydarzeń obozu zadziwiała np. w porównaniu do Twistera który zawsze służył swoją pomocą każdemu kto tylko o to poprosił. Niemniej jest to dla mnie osoba, dzięki której wiele rzeczy uporządkowało się mi i chyba innym uczestnikom - przede wszystkim w warstwie muzycznej, która zdaje się nie mieć dla niego żadnej tajemnicy. Moim zdaniem jest to człowiek, który gdyby tylko nie zamykał się tak w sobie, mógłby wykształcić rzeszę świetnych, młodych DJ'i imprezowych w Polsce. Podczas 12 dni obozu trzy wydarzenia zasługują jeszcze na dłuższe omówienie. Pierwsze z nich miało miejsce w niedzielę 4 sierpnia podczas dni Krościenka. W tym dniu odbywał się festyn, który ma podłoże historyczne. Odbywały się happeningi, koncerty itd. Za zgodą organizatorów występów w miejskim amfiteatrze, uczestnicy obozu mogli zaprezentować zgromadzonym góralom i turystom czym jest Hip-Hop. Muszę przyznać, że wyglądało to z pozoru zabawnie - za gramofonami DJ Twister + DJ Trakmajster. Towarzyszył im damski duet (Martyna i Alicja), który notabene umilał nam cały obóz i gdyby nie to, że dziewczyny pochodzą z zupełnie dwóch różnych końców Polski mogłyby stworzyć ciekawy skład. Do tego kupa ludzi wrzeszczących i skaczących. Totalny odjazd i sponton, ale skutek chyba był właściwy - część ludzi uciekła w popłochu, ale wiele osób zostało i zaczęło się bawić. Do tego zdążyła ściągnąć dosyć pokaźna grupa młodzieży. Występ niestety został przerwany równo o 20:30 brutalnym wyłączeniem prądu w całym amfiteatrze. Jak stwierdził organizator - chciał aby nie było konkurencji dla heppeningu o świętej Kindze. Koncert ten możecie oglądać na zdjęciach. Drugim, największym wydarzeniem był koncert 9 sierpnia w klubie "8" w Krościenku. Gwiazdą wieczoru, która zarazem zakończyła część Hip-Hop'ową był Rahim, który rymował samotnie (pomoc tylko w 1 utworze Kams'a). Podkłady puszczał mu dosyć nieudolnie BDJ znany też jako Bambus, ale Rahim zdawał się być nieprzejednany, cierpliwie i spokojnie wykonując różne utwory z repertuaru Paktofoniki i Pijanych Powietrzem. Rahimowi przyszło wykonywać swoje utwory w sali która nie miała sceny (dyskoteka) więc w pewnym momencie został prawie wepchnięty na ścianę przez młode wielbicielki. To co mi w tym momencie zaimponowało to jego opanowanie i brak agresji do swoich fanów. Na koncercie tym miałem okazję posłuchać Rahima solo, więc od razu zdałem sobie sprawę że dosyć ciekawym pomysłem byłaby tylko jego płyta. Niewątpliwie mocną stroną tego koncertu były także liczne supporty o bardzo wysokim poziomie. Jako pierwsi wystąpili Full Contact czyli Chrzanowskie trio: Hidi, Filippo i Rudzik. Według mnie jest to ekipa, która świetnie prezentuje się na koncertach i za jakiś czas może dołączyć do ulicznej czołówki. Ostre teksty o zabarwieniu CHWDP mogą się wielu osobom spodobać, szczególnie w tak dynamicznym i przekonującym wydaniu. Po Full Contact na "scenę" wkroczyła Evah czyli dziewczyna z Opola, której niedługo płytę wyda Pomaton EMI. Jej głos był nienaganny, ale jej występ którego nie chciała zakończyć mimo ustalonych ram czasowych popsuł ogólne wrażenie występu. W paru utworach pomagał jej przeciętnym rapem niejaki Jarecki. Po niej na scenę wkroczył bardzo stary i mało doceniony skład - "Decybel" z niedalekiego Nowego Sącza. Według mnie ekipa ma bardzo duży potencjał, ale chyba z racji takiego a nie innego położenia geograficznego nie mogą się wybić. Z tego co się dowiedziałem mają już za sobą 8 lat konsekwentnej pracy nad swoim rapstylem. Na koniec części supportowej (tzn. przed Rahimem) wystąpił duet "Iluminacja" w składzie Waldi + Menth znany m.in. z utworów "Skefane sytuacje" czy "Gorąco". Bardzo dobry występ. Na dobrą sprawę każdy z tych zespołów dla laika mógłby wydać się zespołem z "górnej półki", a ich sukces będzie bardziej dziełem przypadku, bo talent mają wszyscy. Chyba nikt kto przyszedł na ten koncert nie mógł narzekać na brak emocji. Oczywiście na minus całego koncertu można zaliczyć nagłą zmianę klimatu na "techniczny" tuż po 23:00, po zakończeniu koncertu. W między czasie odbyło się coś bardzo ciekawego dla wszystkich uczestników DJ Camp'u - Rahim zgodził się spotkać ze wszystkimi i odpowiedzieć na ich pytania. Padało ich wiele, niektóre ciekawe. Myślę, że było to bardzo ciekawe szczególnie dla Hip-Hop'owców zgromadzonych na obozie. Mogli porozmawiać w sposób zwyczajny i niezobowiązujący z taką gwiazdą jak Rahim. 2 dni później odbył się już pożegnalny grill a nazajutrz po nim wyjazd. Nie ukrywam, że z wielkim żalem je opuszczałem. Wiele się dowiedziałem o muzyce (np. warsztaty o masteringu, produkcji muzycznej), sprzęcie (pokaz firmy Vestax), DJ'ingu ale także o samym sobie podczas regularnych imprez wieczornych. Mam nadzieję, że organizatorzy dotrzymają złożonej na miejscu obietnicy i zorganizują następny Summer Camp. Mam nadzieję, że wesprze ich firma Vestax, bo jak mogli się przekonać wszyscy na miejscu Vestax to nie tylko świetne miksery, ale również bardzo dobre, mogące śmiało konkurować z Technics'ami adaptery (według mnie nawet lepsze). Następny obóz podobno ma się odbyć nad morzem - wszystkim mogę śmiało powiedzieć - zbierajcie koniecznie kasę na taki wyjazd, bo warto. Sama możliwość obcowania w tak doborowym towarzystwie jest już warta fatygi. Na koniec bardzo chciałbym pozdrowić organizatorów a szczególnie Buziaka (Bociana), Biedronę a także Boonc'a, Hidi'ego, Alicję, Martynę, Rahima, Berenikę, Piotrka Haema, Grzesia Twistera, Jarka Trakmajstra oraz Gosię.

kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance
kliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdancekliknij Vestax DJ Summer Camp 2002 rap graffiti breakdance   
Informacje o reportażu
Data dodania:2003-02-28
Kategorie:Fun, Koncert
Licznik odwiedzin:12603
Autor:
Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-214-184-124.compute-1.amazonaws.com (3.214.184.124). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?