Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

FISZ - koncert we Wrocławiu

FISZ - koncert we Wrocławiu

We Wrocławiu z każdym miesiącem jest coraz więcej imprez hip-hopowych, właściwie prawie co tydzień gościmy nowego wykonawcę lub zespoł. Ostatnio z powodu Świąt Wielkanocnych ta tendencja została chwilowo powstrzymana, więc publika została odpowiednio "przegłodzona" i napewno to było jednym z powodów tak tłumnego przybycia na ta imprezę. Bez wątpienia drugim z powodów było przybycie Fisza (wraz Tworzywem Sztucznym) który ostatnio gościł u nas ponad rok temu. Pamiętam ten koncert jak dziś, Fisz w pomarańczowym oldschool'owym dresie adidasa z megafonem w dłoni, robił prawdziwy show na scenie. Jednak jego poprzedni występ nie może się równać z tym co zaprezentował 25 Kwietnia we Wrocławskim Klubie Kolor. Długo będę pamiętał ta imprezę, czemu? może zacznijmy od początku .. Koncert zaczął się jak zwykle to bywa z pewnym poślizgiem (Tworzywo Sztuczne nie dojechało na czas ze sprzętem i aż do 20.30 robili próby), ten fakt pomógł jednak członkom wrocławskiego składu PGS, który miał przygodę z Policją i gdyby nie to, to by nie zdążyłby na czas. Ale wszystko skończyło się dobrze. PGS w składzie: Sugar, Thorro i Venom wyszło na scenę i zostało gorąco przyjęte przez publikę. Prawdę powiedziawszy nie spodziewałem się tego, że zespół występujący na scenie dopiero po raz drugi, czy trzeci ma aż taką rzesze fanów. Zdziwiło mnie to tym bardziej, że kawałki takie jak: "mikrofon czeka" , "perfekcyjna gra słów", "mroczny prorok" , "nie zmieniam frontu" i "dzień próby" to hip-hop zupełnie inny około jazzowe kawałki Fisza i Emade. Dopiero gdy zeszyłem ze sceny zrozumiałem, że klub podzielił się na dwie połowy i krzyki oraz wymachiwanie rąk ludzi przy barze nie były bynajmniej spowodowane ich entuzjazmem czy zachwytem, tak jak w wypadku ludzi którzy byli pod sceną. Ogólnie ich występ można uznać za udany, co prawda sam nie słucham za często tego typu muzyki, ale jak to mówią są gusta i guściki... Tuż po PGS i pojawiło się VERTE. Broadway wraz z Medykiem, pomimo braku Natalii zagrali naprawdę dobry, choć krótki koncert. W sumie zagrali około 4 kawałków, ja jednak rozpoznałem tylko dwa: "Uwierzyć w Siebie" oraz "Verte". Wciąż czekam na ich płytę, a póki co będę się chyba musiał zadowolić klipem do ich kawałka ze składanki "Kodex", który już za kilka dni powinien hulać na MTV. Miałem okazje go już widzieć i jest to jeden z najlepszych teledysków zrealizowanych do tego albumu, gorąco polecam wszystkim! Chwilę po nich na scenę wpadło Tworzywo Sztuczne. Zaczęło się od "Warszafki" ... "Warszafka płonie ..Warszafka płonie" .. Kiedy usłyszałem te słowa wypowiadane przez Fisza i Pablo Hudiniego oraz pierwsze takty grane przez Emade (perkusja, MPC, gramofony), Dominik Trębskiego (trąbka), Staszka Wróbla (bas) i Jurka Zagórskiego (gitara), już wiedziałem, że to będzie dobry koncert. Potem poleciały między innymi kawałki takie jak: "Za wysoko", "Rozmyty", "Zapomnij", "Narkotyk", "Język wszechświata", "Dynamit", "Polepiony", "Niedopałki", "Huragan" i "Sznurowadła". Pomimo wielu próśb i okrzyków oraz ku ogromnemu niezadowoleniu publiczności nie dane było nam usłyszeć tego wieczoru "Czerwonej Sukienki", ponadto pomimo próśb zespół nie zareagował o prośby o bis. Nie wiem czym to było spowodowane, ale mogę się domyślać, że pewnie byli zmęczeni ponad godzinnym koncertem... Zagrali jednak bardzo dobry koncert, prawie każdy ich kawałek był gorąco przyjmowany. Najlepiej publika bawiła się przy kawałkach ze starej płyty, bo niestety chyba niewiele osób miało styczność z ostatnim krążkiem F3, czy producencką płytą Emade, ale sądze, że po tym koncercie czym prędzej pobiegną do sklepu by nadrobić swoje braki. Mi osobiście bardzo podobały się efekty zakładane na głos w trakcie koncertu, do arsenału środków Fisza oprócz nieodłącznego elementu w postaci megafonu dołączyło zwielokrotnione echo. Brzmiało ono wprost niesamowicie w kawałku "Zapomnij" .. Do tej pory w mojej głowie słyszę to: "Zapomnij ... zapooomnij ... zapoooomnijj " Ja jednak na przekór wszystkiemu nie zapomnę i powiem: "Żałujcie, że was tam nie było, bo naprawdę wydarzyło się wiele godnego zapamiętania".

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:15041
Autor:
Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-255-49.compute-1.amazonaws.com (18.207.255.49). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?