Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Dobra impreza NIE! 14-sto letnia.

Dobra impreza NIE! 14-sto letnia.

Autor: DABON

Na początek nawiązanie do tytułu tego krótkiego tekstu. Gdy jeszcze dwa lata temu chodziłem na imprezy Hip-Hip'owe mając wtedy lat 18 należałem do grona najmłodszego pokolenia. Teraz gdy nastała moda na tą kulturę na koncertach, imprezach przeważa średnia wiekowa 14-15. Co się kurwa narobiło. Przestało mnie bawić chodzenie na imprezy, na których zamiast spotykać ze znajomymi, którzy tworzą tę kulturę widzę przedszkole. Skoro mnie to wkurwia, to co mają powiedzieć moi przyjaciele i koledzy, koleżanki, którzy wiekowo przewyższają dużo mnie? Ale pomińmy ten temat i przejdźmy do imprezy, która odbyła się w klubie DREJK w Koszalinie. Początek oczywiście standardowy. Spotkanie godz. 15.45 - Sklep monopolowy przy dworcu głównym w Szczecinie. Małe zaopatrzenie się w browarki, zakupienie biletów i zajęcie miejscówek w nędznej PKP. Piwko umila przejazd i rozmowy o graffiti. Pierwszy miły akcent wyjazdu to zajebiste przyjęcie zaraz po wyjściu z pociągu. Z dworca udaliśmy się miejscówki, gdzie zostawiliśmy rzeczy, przebraliśmy się, zjedliśmy i ... Udaliśmy się do lokalu. W drodze do Drejka popijając zimne piwko dyskutowaliśmy o graffiti, imprezach,pierdołach... Jesteśmy na miejscu, wkoło dosyć sporo fanów i twórców kultury, którzy tłoczą się przed wejściem do lokalu. Wchodzimy za darmo (niby to takie normalne, ale zdarzało się, że na zaproszone imprezy trzeba było wydać trochę złotych, a jak się kupiło farby, bilety to czasem ciężko- dzięki chłopaki) i zaczynamy się bawić. W środku jeszcze trochę pusto. Miła muzyczka, fajna atmosfera, panny i ... Tu zaskoczenie z mojej strony. Przyzwyczaiłem się, że na tego typu imprezach przeważ średnia wieku 14-15! Może małolaty w Koszalinie wyglądają starzej, a może ludzie tworzący i interesujący się tą kulturą (którzy mają więcej lat) przychodzą na takie imprezy. Ja dzięki temu bawiłem się znakomicie. Z tymi ludźmi aż chciało się bawić i ... zajebiście się wszyscy bawiliśmy. A że koleś (Hamer) miał urodziny to do tej dobrej zabawy dołożyliśmy sporą dawkę alkoholu - żubrówka z sokiem jabłkowym lała się do gardła i lała. Kolejnym bardzo fajnym punktem imprezy był występ B-boy'i. Chłopaki łupali tak zajebiście, ludzie bawili się przy tym zajebiście, że naprawdę miło było patrzeć... Pozdrowienia dla wszystkich tańczących. Potem już była tylko fantastyczna hulana do ...? no właśnie było tak wyjebanie, że nie pamiętam, do której się bawiliśmy. Był jeszcze szampan dla przyjezdnych... Po wylądowaniu w domu szybko położyliśmy się spać bo czekał nas jeszcze kolejny dzień. Dzień drugi. Obudziłem się z Sixą około 9.30 Poranna toaleta i postanowiliśmy udać się do sklepu po śniadenie. A że kac po zabawie nas trochę męczył to obok śniadania nabyliśmy magiczny lek o nazwie Piwo. Powrót do domu, pakowanie farb, projektów i atak na ściankę. Przy ściance spotkanie ze znajomymi, na początek zimne piwko i... zaczynamy. Pierwsze szkice i kolejna impreza, "tyle tylko ,że w innym wymiarze fantazji, koloru", farb i słońca, które spiekło wszystkim karki. Naprawdę miła atmosfera i zajebista zabawa. Po malowaniu malanż z browarkami pod ścianą, kolejne gadki i plany na wieczór. Wieczorem zabawa w wymiarze alkoholu, oglądania filmów o graffiti (jakieś porno też potem w tle leciało), wywiadów i pora spać (3.00-4.00). Rano zamiast zjawić się na ścianie o 11.00 zjawiam się z Cejnem (dzięki za zajebistą jajecznicę na śniadanie) około 13.00 Zaczynamy bawić się z farbami i powstaje naprawdę fajna produkcja. Ale czas ucieka, weekend się kończy i trzeba wracać do domu. Postanowiłem jednak kontynuować dobrą zabawę i udałem się do W-wy. Zanim jednak wsiadłem do pociągu odprowadziłem Sixę i Hamera na pociąg do Szczecina i udałem się z przyjaciółmi z Koszalina na Ratusz na miłe rozmowy przy piwie... ten miły czas zakończyłem strasznym zgonem i ledwo dotarłem do pociągu. Pozdrowienia: Szejn, Cejn, Kostek, Ola, Pstryk, Burza, Ciapek, Junior, Kasia i Kasia, Wszyscy B-boy'ie z imprezy, chłopaki z TG, Sixa, Hamer, Maurycy i dla wielu innych... dzięki.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategorie:Graffiti, Taniec, Fun
Licznik odwiedzin:10846
Autor:
DABON Wojciech Dubis  rap graffiti breakdanceDABON

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-170-81-210.compute-1.amazonaws.com (35.170.81.210). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?