Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

FreeStyle Battle w warszawskim klubie Proxima

FreeStyle Battle w warszawskim klubie Proxima

Autor: Kula

Niedawno w Warszawie miało miejsce naprawdę ciekawe wydarzenie, w klubie Proxima odbyła się impreza, która nosiła nazwę Freestyle Battle. Na wolnym mógł się zmierzyć każdy chętny mc, który zgłosił się podczas imprezy do organizatorów. Przed konkursem warszawska publiczność mogła obejrzeć występy dwóch nieznanych bliżej mi zespołów DHO i +KWA. Obserwując występy oby tych zespołów mogę zdecydowanie powiedzieć, że były za długie, ponieważ niski poziom mc i słaba muzyka raczej nie wpłynęła na zgromadzonych na sali pozytywnie, a impreza się nie rozkręcała i zrobiło się troszkę nudnawo. Po tych zespołach zakręcił się NON TOPER MIELONKA najlepszy breakowy crew w europie wschodniej, występ był bardzo dobry przyjemnie jest oglądać dobry taniec przy akompaniamencie świetnych bitów puszczanych przez dj'a. Na imprezie muzykę zmieniali Dj Feel'X i Deszczu Strugi. Po występie polskich breakdancerów, na scenie mogliśmy obejrzeć występ O.S.T.R, który zagrał rewelacyjny koncert i pokazał, że jest głównym pretendentem do wygranej w konkursie. Jego freestyle był po prostu rewelacyjny, nie podobał mi się tylko antypolicyjny manifest Ostrego, który był bardzo ziomalski i raczej wyglądało to jak występ Molesty, która zresztą akurat tego dnia znajdowała się na sali (a przynajmniej połowa składu). Bardzo dobry koncert zagrał zespół Slums Attack. To był ich pierwszy koncert w Warszawie i zagrali naprawdę świetnie. Mogę śmiało założyć, że przynajmniej połowa publiczności, która obejrzała ich występ zainteresuje się także ich nową płytą, którą promowali podczas tego koncertu. Zresztą osobiście mogę ją także polecić. Około godziny 24 po wszystkich występach przyszedł czas na Freestyle Battle, miałem nadzieje, że organizatorzy jakoś ciekawie to zorganizowali, ale niestety się rozczarowałem się, ponieważ konkursem zarządzał Wujek Samo Zło, który nie miał zielonego pojęcia jak to ma wszystko ogarnąć. Na początku wyglądało nawet dobrze: WSZ losował pary, które miały się pojedynkować i właśnie tak było, ale później wkradł się totalny chaos. Po pierwszej turze, do konkursu nagle dołączył Waco i jego kolega Kosi z JWP (zresztą obu nie szło to freestylowanie ) i tylko marnowali czas ludziom, którzy naprawdę powinny znaleźć wtedy na scenie. W pewnym momencie najebany Pele z Ewenementu przechwycił mikrofon i przez około pół godziny krzyczał do niego, wychwalał Peję za dobrą płytę, całość wyglądała nawet śmiesznie i rzeczywiście można było się ubawić, ale jak ktoś przyszedł i zapłacił 30 złotych żeby oglądać występ Pelego, a jeśli chciał obejrzeć bitwy na wolno to się za pewno mógł rozczarować obrotem całej sytuacji. Konkurs na dobra sprawę toczył się jak chciał, każdy mógł sobie wejść i pofristalować. Słuchając "wolnych" tych mc, którzy podeszli do konkursu bardziej poważnie można było słyszeć, że niektórzy naprawdę mają sporo talentu. Ostry, który także występował w tym konkursie mógłbym ciekawie powalczyć z nimi, zauważyłem, że jest także spora grupa beztalenci (zresztą jak wszędzie), która nie potrafiła składać rymów na wolno i obrzucała przeciwnika przekleństwami, i obelgami zresztą im bardziej mc nie potrafił składać słów na wolno tym bardziej jechał swojemu przeciwnikowi. W konkursie wystąpiła także jedna jedyna dziewczyna, która może nie była jakąś rewelacyjna, ale należą się jej brawa za odwagę, w konkursie wziął udział także jeden Czech, który rymował w swoim ojczystym języku tylko przykro mi było patrzeć na jego durnego przeciwnika, na którego żal było patrzeć, chociaż umiał rymować i to nawet dobrze, ale istnieje coś takiego dobre wychowanie i nie naskakuje (w dosłownym znaczeniu tego słowa) na przeciwnika, nie wydziera się na niego. Zresztą ten człowiek później tak samo się zachowywał przy innych przeciwnikach. Czekałem, aż ktoś go po zejściu ze sceny nauczy zamiast szybkiego ruszania językiem, to szybkiego ruszania nogami. Koniec imprezy był bardzo nieciekawy, ponieważ wystąpiła awaria prądu w klubie, której nie dało się tak szybko naprawić i należało skończyć imprezę. Organizatorzy wybrali O.S.T.R jako człowieka, który wygrał konkurs i zapewne gdybyśmy doczekali końca to by się tak stało. Ostry podzielił się swoją nagrodą z Rufinem (młodym i bardzo dobrze freestalującym mc). Dodatkowo pod koniec imprezy zdarzył się bardzo nieprzyjemnego incydentu, Waco który po wymianie kilku ostrych słów z Dj Feel'x zachował się jak zwykły prostak (chociaż nie wiem, czy to słowo najlepiej tutaj pasuje, ale każdy umieścić może swoje, polecam np. burak, dureń itd.) i rzucił piwo czy wodę w kierunku Feel'X i zalał mu sprzęt i płyty. Chciałbym pogratulować zachowania Wacowi, nic tylko usiąść i płakać. Taki był koniec imprezy która mogła być bardzo ciekawym wydarzeniem w stolicy. Zresztą ciekawe dlaczego nie pojawił się żaden z znanych raperów którzy tak lansuję się na dobrych freestylowców? Być może kilku z tych młokosów, którzy walczyli tego wieczoru w "Proximie" mogło by śmiało ich pokonać, członków Obrońców Tytułu czy ludzi z Gib'Gibon Składu może kiedyś dojdzie do takiej konkretnej bitwy na wolno.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:9572
Autor:
Kula Paweł Kulczyński  rap graffiti breakdanceKula

pawlaczyna1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:37:53, 25-12-08
ELOO

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-229-122-219.compute-1.amazonaws.com (3.229.122.219). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?