Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

TEWU TERR - Śląsk to nasze terytoria i musimy tu trzymać dalej władzę

TEWU TERR - Śląsk to nasze terytoria i musimy tu trzymać dalej władzę

Autor: Alicja

Dowiedz się więcej o: TeWu.

Redakcja: Dlaczego tak długo nie mogliśmy usłyszeć o TEWU, dlaczego Wasz materiał tak długo powstawał?

Dono: Mamy za sobą ogromną pracę w studio, chcieliśmy, aby wszystko brzmiało bardzo dobrze, żeby materiał był dopracowany, zbieraliśmy muzyków... Początki działań w kierunku rozpowszechniania tej muzyki na Śląsku, nie były najlepsze, a my nie chcieliśmy w tym wszystkim oficjalnie uczestniczyć. Wyrwaliśmy się ze snu i jesteśmy teraz. Dlatego taki a nie inny tytuł płyty.

Red.: W takim razie kiedy dokładnie zabraliście się za nagrywanie tego albumu?

Tewu: Zaczęliśmy w 1999 roku. Być może materiał dawno by się ukazał, gdyby nie to, że dysk z całym naszym materiałem nagranym się spalił.

Red.: Jaka jest Wasza geneza...

Tewu: Na początku było nas 3... Potem doszedł Cham-pion ze Świętochłowic i Spidii ze Starachowic (koło Skarżyska -Kam., w Świętokrzyskim). Tewu to skrót od Tuwandaal. Od początku było Tewu i nie zmieniliśmy nigdy nazwy (jak to nie jeden zespół robił). Robiliśmy kiedyś utwory, które w tej chwili nam się nie podobają, ale się tego nie wypieramy. Ogólnie rzecz biorąc nasze życie jest hardcore-owe, a nasza muzyka nie do końca.

Red.: Co może nas zaskoczyć na Waszej płycie?

Tewu: Płyta ta, na pewno będzie zupełnie inna niż wszystkie. Na swój sposób oryginalna. Całym producentem jest Zbyszek Wolny i Dono. Mastering to dzieło Grzegorza Gutowskiego. W jej stworzeniu uczestniczyli gitarzyści - Grzegorz Bagiński, Titof i Toifl, flecistka - Andżelika, 4 wokalistki: Gabrysia Kozyra, Magda Kozyra {obecnie Holandia i W. Brytania}, Edyta-551 {Cieszyn}, i przyjaciółka z wyjątkowych old school czasów - Lady K (Warszawa). Na krążku znajdzie się najprawdopodobniej 19 kawałków.

Gee: Każdy tu ma swoją głowę-opowiada o swoich problemach, nie ma żadnych fikcji lub fałszu w naszych tekstach. Samo życie. Żyjemy na ulicy i każdy nawija o tym, co robi.

Dono: Na featuringu jest min. Bolec z Krakowa, przy okazji warto wspomnieć o 6 moich współprodukcjach znajdujących się na jego płycie. Nawiasem mówiąc, jego produkcja też teraz będzie zupełnie inna, prostymi słowami-bardziej hardcore-owa. Dodatkowo goszczą u nas też maniole ze Stylu V.I.P z Gliwic, Anz, Pii, Vincent Rulezz, All with Papu, Żeton, i kilka innych osób.

Tewu: Ogólnie można stwierdzić, że będzie to max duża produkcja. Oprócz Lady i Bolca, którzy nie są ze Śląska na płycie nagrało się jeszcze wiele innych osób, które nie są za bardzo znane. Dzięki temu, możemy powiedzieć, że totalnie odizolowaliśmy się od reszty znanych raperów stąd. Nie robimy z nimi wspólnych imprez, bez zbędnego pucowania. Zamknęliśmy się w swoim kręgu. Mamy zupełnie inną jazdę. Płyta jest wiązanką różnych styli: i jazzu, i soulu, i hip-hopu. Dużo uwagę przywiązujemy do muzyki i... kurwa po chuj to gadamy... po prostu sprawdzcie Tewu Rap! I wkręcajcie się w nasze jazdy.

Red.: Czy będziemy mogli Was usłyszeć gdzieś poza Waszą płytą?

Tewu: Jak na razie to nagraliśmy 3 utwory na płytę Bolca i to nam na ten czas w zupełności wystarcza.

Red.: A gdzie wydajecie materiał?

Tewu: Ogólnie sami wydajemy. Najprawdopodobniej dystrybucją zajmie się Blend-Records z Wrocławia. To jest najlepsza droga, przez to jesteśmy niezależni i sami to możemy cisnąc do przodu.

Red.: Nagrywaliście tak długo, by uzyskać idealną płytę?

Tewu: Myślimy, że to, co zrobiliśmy jest idealne. Nie mamy żadnych zastrzeżeń, co do kawałków. Dużo ludzi nie-związanych z Hip-Hop'em przyznała, że to co robimy, jest naprawdę dobre. Nawet jeżeli chodzi o takie prozaiczne rzeczy jak rytmiczne rymowanie, widzą, że bit nie stoi w miejscu. Długo pracowaliśmy nad stylem, żeby był on niepowtarzalny. Wg nas, słuchając innych produkcji (zwłaszcza z rodzimego kraju) chcąc-nie chcąc podłapuje się ich styl. Z tego względu odcięliśmy się na dłuższy okres czasu by spokojnie wypracować coś swojego, oryginalnego, przecież na tym to polega.

Red.: Co do teledysku, obserwujemy obecnie tendencje do tworzenia imprezowych, robionych na styl zachodni tego typu przedsięwzięć... Jak będzie wyglądał Wasz?

Tewu: Zaczniemy od tego że teledysk był kręcony do utworu "Tempo" trochę ryzykownie ze względu na maxs niecenzuralny tekst, w początkowej fazie nie chcieliśmy w ogóle go cenzurować, ale po namowach i dla potrzeb telewizji zrobiliśmy to (utwór pojawi się w dwóch wersjach, cenzuralna dla TV i nie cenzuralna internetowa), a co do obrazu to powstawał on przy 20-stopniowym mrozie - najgorsza pogoda, jaka mogła być. Za scenografię posłużyła nam Huta Kościuszko w Chorzowie. Jest on podzielony, ma fabułę i dodatkowo jako wstawki posłużyły nam akcje SHOOT A COP TO KILL (wagony). Obecnie jest moda na angażowanie do teledysków aktorów, czy znanych nawijaczy - my mamy 2 w 1. Mianowicie tym elementem jest u nas Bolec. Poza tym, 70 osobowa ekipa Papu zaznaczyła swoją obecność na planie, miejsce akcji nie było zbyt bezpieczne co moment nad głowami śmigały niebezpieczne elementy (wiadomo jak to w Hucie, praca wre 24 godziny na dobę). Całość zajęła nam jeden dzień (80% pracy to fabuła, a pół godziny nagrywaliśmy wokale). Nad całością czuwał Darek Szermanowicz, pomimo tego pieprzonego mrozu współpraca układała się nam bardzo dobrze. Jest on niewątpliwie bardzo konkretną, uzdolnioną osobą. Miał swą wizje do której w początkowym etapie nie mogliśmy się przekonać, ale po obejrzeniu montażu przyznaliśmy mu racje, wyczuł nasze jazdy w 100%, po prostu warto mu zaufać.

Red.: Co z następnym teledyskiem? Są jakieś plany?

Tewu: Jasne! Będzie następny, musimy się dobrze wypromować by nasz rap dotarł do większego grona słuchaczy. Na bank nie będziemy wynajmować do teledysków panienek z agencji, nic nie swojego-sztucznego. Będą nasze klasyczne cziki i gro reprezentantów JK ekipy.

Red.: Co sądzicie o naszym, śląskim Hip-Hop'ie i ludziach, którzy go tworzą?

Spidii: Przemilczmy to....

Gee: Nie... Jeżeli ktoś nam robi koło dupy, to my będziemy robić to samo.

Dono: Zacznijmy od tego, że śląska scena to nie tylko Katowice, śląska scena to masę innych miast i zajebistych ekip.

Gee: Najgorsze jest to jak jeden z drugim, chodzą po Katowicach głowami w chmurach, bo grają rapa od 2 lat. Wiadomo, jaki jest tekst, jaka gadka, można po tym stwierdzić, jaki jest człowiek. To się da wyczuć.

Tewu: Są takie akcje, że jeden dzwoni do drugiego, żeby nie nagrywał z nami. To jest jakaś obsesja TEWU i totalna bzdura. My i tak się kurwa przebijemy przez to gówno, prawda zwycięży. Polska się dowie jak jest naprawdę na Śląsku.

Red.: Co możecie powiedzieć o stylach Hip-Hop'u w Polsce w odniesieniu do Waszego?

Tewu: My mamy inną jazdę i jeśli ktoś nie kuma TEWU, to nie kuma nas i my go również nie będziemy kumać, proste.

Red.: Czym się wg Was różni Hip-Hop ten w najnowszym wydaniu, z tym który był kiedyś?

Tewu: Wystarczy spojrzeć na oldschoolowe teledyski, tam jest pokazana tylko ulica, a nie jacyś wybujani kolesie. Kiedyś Hip-Hop był prawdziwy teraz to jebana papka , spójrz na TV co tam wałkują. Kiedyś to była zupełnie inna jazda. Niektórzy to dalej propagują np. Das Efx , Onyx , Group Home itp. Ci, którzy są teraz w modzie cykają, wszędzie są hihaty. Po prostu nie ma tego, co było kiedyś. Teraz większość się sprzedaje w złym tego słowa znaczeniu...

Red.: Czyli jesteście przeciwko sprzedawaniu się?

Tewu: Oczywiście, że jesteśmy przeciwko. Ale to może zabrzmieć dwuznacznie. Tak więc nie mamy zamiaru podporządkowywać się systemowi. Oczywiście, chcemy, żeby nasza płyta się sprzedała - musimy za coś żyć. To jest logiczne, ale mówimy tu o sprzedawaniu siebie o takim dawaniu dupy.

Red.: Macie zamiar z tego co robicie żyć?

Tewu: Jasne. Chcemy na tym zarobić. A ci, co mówią, że nie chcą na tym zarabiać to po prostu pieprzą głupoty. My robimy to również dla pieniędzy. Wystarczy, żeby zwróciły się te koszta i żeby starczyło na normalne codzienne funkcjonowanie. To jest jedyna rzecz, którą możemy robić, którą kochamy. Taka jest prawda. Będziemy to robić do końca. Nawet jak po drodze powstaną jakieś problemy, czy przeszkody, to i tak to przebijemy. Za niedługo wyjdzie materiał, to się przekonacie. Na pewno nam nie odbije. Prawda jest taka, że jak ktoś długo pracuje nad materiałem, potem uda mu się to wydać, to, to docenia ,a te tzw. gwiazdy sezonu odpadają po pierwszej płycie.

Red.: Do kogo jest skierowany Wasz Hip-Hop?

Tewu: Dla wszystkich ludzi. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. W czasie, kiedy nagrywaliśmy ten album przewinęło się dużo różnych akcji. Tu m. in. odejście chłopaczyny - KOKOTA. Zawsze będziemy mówić o naszych ludziach, to, co razem robimy. Każdy utwór to nasze życie. Nie ma żadnej ściemy.

Red.: ...ale na tym chyba ogólnie polega Hip-Hop?

Tewu: Racja, ale większość się do tego nie stosuje, na palcach można wyliczyć prawdziwe grupy w Polsce. Ludzie, którzy są ze Śląska, musza słuchać Tewu rapa bo to kurwa nasze wspólne życie.

Red.: Co myślicie o dwóch pozostałych elementach, towarzyszących tej kulturze - mianowicie o breakdance-ie i graffiti?

Tewu: Breakdance-owców w Katowicach raczej nie ma. Nigdy nie było wspólnej zajawki. No, może kiedyś, jakiś 98 rok, w Mega Clubie coś się działo. Ale to się szybko skończyło. Ktoś musi to czuć. W innych miastach jest coraz lepiej. Jeżdżą po imprezach i powoli się zaczynają pojawiać. Oni od zawsze mieli zajawkę, zawsze im się to podobało. Oni wcześniej nie kumali, że to Hip-Hop, że to ta kultura. Tańczyli, tańczyli, tańczą dalej. Dopiero, gdy w Polsce powstały media tzw. branżowe głośniej zaczęto o nich mówić. To jest zabawka, skaczą po klubach ,ulicach, gdziekolwiek się da potańczyć, tylko po to, żeby się pokazywać.

Gee: Inaczej jest z graffiti na Śląsku: Katowice, Mysłowice, Zabrze - wszędzie. Kiedyś było mniej ekip. Jest dużo syfu, ale dlatego, że to się dopiero rozwija. Mamy tu największą aglomerację - jest najwięcej pociągów, najwięcej składów. Jedziesz z jednej do drugiej stacji i widzisz małolatów przy torach, oglądają blachy. To, że im jeszcze nie wychodzi, jest najmniej istotne. Ale mowa głównie jest o konkretnych ekipach np. w Sosnowcu - TBK,WDR robili dobrze i robią dalej, Mysłowice - RZK. Jeszcze są nowi zajawkowicze, którzy na starcie już dobrze robią. Idzie fala i bardzo dobrze.

Red.: Filozofia życia?

Dono: Trzeba być wytrwałym w tym, co się robi, bo to jest podstawa.

Gee: Zajawka ma iść do góry, wbijać w zenów i wszystkich konfi

Ned: Nie daj się omotać palantom i zwodzić systemowi.

Spidii: Nie włazić w dupę.

Cham-pion: Kiedy musisz - żyj, a kiedy nie - też żyj. Szacunek dla samego siebie.

Red.: Wojna w Iraku... Wasz stosunek do tego konfliktu...

Dono: Jestem za. Za argument może mi posłużyć fakt, że Husajn jest mordercą swojego narodu. Należy go zabić, ale ludzi oszczędzić. Jestem za tym, żeby obalić reżim, z jak najmniejszymi stratami w ludności cywilnej. Jeżeli nie załatwimy tego wojną to za jakieś 5-10 lat Saddam uderzy w jakiś kraj europejski

Ned: Wojna to biznes, a my jesteśmy zbyt biedni, żeby się w to mieszać. Układamy to jak jakieś puzzle. Zobacz ile jest zysku ile jest strat.

Cham-pion: Co się da zrobić innego, żeby przerwać reżim? Tylko wojna.

Gee: Każdy z nas jest żołnierzem i to, co w Iraku gra (a rap nie gra) to, to jest ich sprawa. My tu mamy swoje życie, nikt tu prawie nie pracuje, nikt tu prawie nie jest ubezpieczony, nikt tu nie chodzi do urzędów, żyjemy na ulicy i właściwie olać to, co się tam dzieje. My uczestniczymy w swojej wojnie, mamy tu swoje akcje.

Red.: Co zrobilibyście, gdybyście Wy trafili na tą wojnę?

Gee: Proste - walczymy tutaj na ulicy, tak samo walczyłoby się tam. Ale, za co miałbym tam walczyć? Za Polskę? za system? Bezsensu, każdy ma swoje sprawy, rodziny, nie ma czasu na takie jazdy.

Dono: Ja bym nie walczył i tyle.

Red.: A gdybyście nie mieli wyboru?

Cham-pion: Pojechałbym, gdyż taka kasa za tym idzie, że nawet gdybym zginął, to moja rodzina dostałaby za to sporą sumę.

Ned: Skumał bym się z alkaskładem i zajebka afganskim towarem

Dono: Co innego gdyby Polskę ktoś zaatakował. Wtedy walczyłbym, żeby bronić kraju.

Red.: Czyli generalnie chodzi Ci tu o pieniądz?

Cham-pion: W tym momencie tak. Z reguły nie mieszam się w jakieś problemy między ludźmi, tak samo nie mieszam się jak jest chaja między dwoma państwami. Olewam to. W tym momencie zrobiłbym to jedynie dla kasy.

Dono: Po co za nich walczyć. A co, jak była II Wojna Światowa to Francja, czy ktokolwiek wstawił się za nami? Ja bym nie pojechał.

Red.: Czyli nie popieracie udziału Polski w tej wojnie?

Tewu: NIE. Żałujemy, że nie było w Polsce referendum, żeby społeczeństwo się wypowiedziało czy jest za czy przeciw. Ludzie mają najwięcej do powiedzenia.

Red.: Jak możecie określić poziom życia w Polsce?

Ned: Nasz poziom życia jest zawsze spierdolony, póki sobie chłopaki nie zarobią, żeby wyglądać jak ludzie, to chuja zarobisz. Będziesz harować non-stop, będziesz robić to samo, będziesz wpierdolony w system maksymalnie i będziesz to robić za 600 zł miesięcznie. Znam chłopaków, którzy zapieprzają, zwalili sobie pół życia przez to, nie mają talarów, ale mają zdupione życie i umysł. A ceny wciąż w górę, w górę i w górę.

Red.: Wasze marzenia.

Ned: Chodzi mi o to, żeby każdy z chłopaków, który przelatał, wybiegał i w chuj mu łepetyny zryło przez to wszystko, się zmienił. Żeby było wszystko dobrze, żeby każdy z nich mógł się ustatkować.
- widzę wagonik od chłopaków- YO!
- widzę wykupione talary- YO!
- widzę chłopaków podjaranych -YO!
- mówię dla wszystkich chłopaków, którzy napierdalają na koszu -YO!
- dla wszystkich, którzy są z nami -YO!
- turyści przyjeżdżają -YO!

Spidii: Nie chcę być hydraulikiem. Moim największym marzeniem jest objebać wszystkie komisariaty w Polsce (śmiech). Moim marzeniem jest, żeby wyjść po wydaniu płyty chociaż na czysto, a potem się odbić.

Gee: Marzenia się spełniają czasami, zrobić coś przejebanego. To jest jak zrobić pierwszą blachę, meterko to jest przejebane. To się już spełniło. Nie mówię tu o takich celach, które są do zrobienia, bo i tak kiedyś się zrealizują. Chciałbym, żeby nikomu się nic złego nie stało... Moim marzeniem jest, żeby rap dalej grał, pokazywali się nowi zawodnicy, wypuścić filmik, magazyn-jeden, drugi, trzeci... Żeby pokazać zawodników ze Śląska, a nie pento.

Dono: Dla mnie najważniejsze jest, by wydać tę płytę, to jest najważniejsza rzecz w życiu i bez tego nie żyjemy. Niektórzy z nas nie skończyli szkoły, tylko dlatego, że poświęciliśmy się tej muzyce. Dla mnie jest ważna moja rodzina ,dziecko, kobieta, moja mama, która tyle lat dla mnie pracuje całymi dniami, a ja jestem na jej utrzymaniu i się czuję z tym źle. Bardzo źle. Chciałbym, żeby moja rodzina miała za co żyć, żeby miała gdzie mieszkać i to jest najważniejsze moje marzenie. Podsumowując- trzy podstawowe rzeczy: zdrowie, muzyka, rodzina.

Cham-pion: W sumie tu wszyscy mają podobne marzenia, jeżeli chodzi o płytę, więc ja się nie będę powtarzać. Chciałbym, żeby Świętochłowice w końcu zaistniały, bo to miasto jest bardzo dobre, stolica żużla, więc zawsze będę się nim szczycił. My chcemy ze swojej strony pokazać Śląski Hip-Hop, z takiej, z której jeszcze się nie pokazał.

Red.: Życie na ulicy to jest Wasz dobrowolny wybór?

Gee: Jasne, że nasz. Nie będę przecież pracował za 1000 zł, za co ja mam się utrzymać? Tak żyje 80% społeczeństwa, każdy robi wałki tyle, że różnego rodzaju. To jest Polska i tyle. Widzisz prace na wagonikach, na murach, wystarczy sobie miesięcznie przeliczyć. Z normalną pracą to byś nie wyrobił chyba, że rozwinąłbym jakiś swój biznes.

Spidii: Jakby jakiś Amerykaniec przyjechał do Polski to by sobie niestety nie dał rady, a jak Polak gdzieś wyjedzie za granicę to spokojnie sobie poradzi.

Dono: Legalną pracą nic nie wybudujesz, co? Może Supermarket?

Red.: To w takim razie chcielibyście się stąd wyprowadzić?

Tewu: Co ty? My chcemy tu wracać. Wyjazdy są mile widziane. Pełny chill-out. Śląsk to nasze terytoria i musimy tu trzymać dalej władzę.

Red.: Możecie się nazwać patriotami?

Tewu: Jasne, jak ktoś robi nam krzywdę to proste, że trzeba to odwrócić w drugą stronę, albo jakoś załagodzić sytuację.

Red.: Wydajecie teraz płytę, macie zamiar wyjść z nią na rynek zagraniczny?

Tewu: No przecież . Tego rapa mają w domu ludzie z całej Europy-Holendrzy, Austriacy, Czesi, wszyscy. Podoba im się Śląsk, podobają im się Katowice, mówią, że to europejski Nowy Jork. Jarają się naszą muzyką. Dla nich również pozdrowienia. Nie mamy plastikowych bitów, rymy są zajebiście zgrane, jest wszystko zajebiście zrobione, w zajebistym studio.

Red.: Jakie widzicie różnice pomiędzy nagrywaniem w profesjonalnym studio a nagrywaniem w domowych warunkach?

Dono: Po pierwsze: Jak się nie nagrywa w dobrym studio to się od razu odczuwa. To się słyszy po dźwiękach. Ważne są obróbki komputerowe, używanie odpowiednich efektów które w domu raczej nie są dostępne.

Gee: Profesjonaliści słuchali już naszej płyty i mówią, że wszystko brzmi zajebiście. Jak ktoś w takim razie powie, że coś jest nie tak, to będzie to świadczyło jedynie o jego zazdrości.

Ned: Robimy to dla ludzi, nie tylko dla swoich. Dlatego dla nich też należy się szacunek i jak mają kupić już naszą płytę, to niech ona dobrze brzmi. Oni nie chcą byle chłamu. Zobaczycie nasze koncerciki.

Dono: W Polsce jest taka zasada, że małolaty tego słuchają, bo chcą zrozumieć tekst, a starsi tego nie słuchają, bo wg nich jest to monotonne. My przyjęliśmy taką zasadę, żeby jakoś obalić ten stereotyp o jednostajnym nudnym rapie.

Cham-pion: Nagrywanie w domu też jest fajne. Ale my chcemy podejść do tego profesjonalnie. Mamy taką szansę, więc trzeba z tego korzystać. W tym momencie chcielibyśmy pozdrowić naszych ludzi ze studia min Grzegorza Gutowskiego, który jest naszym papą.

Red.: Czyli myśl, że nagrywacie w studio bardziej Was mobilizowała?

Gee: Mobilizacja jest cały czas. Każdy drobny szczegół jest dobrym szczegółem.

Red.: Jesteście tolerancyjni?

Gee: Kiedyś było inaczej, teraz inaczej. Ja nie wyrwałbym sobie pacjentki, która słucha metalu, bo jak bym widział te buty to bym zwymiotował. Z kolesiem, mającym takie upodobania też nie mam o czym gadać.

Cham-pion: Ja w sumie mam paru znajomych metalowców (pozdrawiam Patryka), ale oni kumają moje zabawki i potrafimy się zrozumieć, jeżeli chodzi o to. Mam znajomych znajomych innych subkultur i jest spoko. Nie patrzę na upodobania danej osoby, tylko jakim jest człowiekiem - o to tu chodzi. Jeżeli ktoś dla mnie jest tolerancyjny, to ja tym samym się odwzajemniam.

Ned: Przyjaźni z podwórka się nigdy nie zapomina zarówno dobrych jak i ze złych stron.

Red.: Wierzycie w Boga?

Dono: Tak i nie mam zamiaru tego ukrywać, robić tego dla zasady. Modlę się codziennie wieczorem i czuje się z tym dobrze. Może nie chodzę do kościoła, bo to zupełnie inna akcja. Księża robią wałki i to nie jest do końca tak jak powinno być.

Spidii: Oni sobie zrobili z tego jakąś instytucję. Kiedyś dzielili się chlebem i winem, a teraz my mamy im wrzucać do koszyków?

Dono: Nie mamy kasy na coś takiego.

Żeton: Moim zdaniem nie powinno się rzucać na tacę, bo Bóg nigdzie nie powiedział i nigdzie nie zostało to zapisane, że trzeba za to zbierać kasę. Jezus, jak chodził po świecie, nauczał, też nie żądał za to talarów.

Spidii: Może to jest tak, że teraz dla nich Bogiem stał się pieniądz.

Cham-pion: Wierzę i dla mnie to jest to bardzo duchowa sprawa. Pomaga mi to. Ja się również modlę, gdzieś to głęboko w środku we mnie siedzi. To nie jest żadna sprawa na pokaz i trzeba wymagać przede wszystkim od samego siebie jakiegoś poświęcenia w tym kierunku.

Dono: Jak popełniamy jakieś błędy, to staramy się później wyciągać z tego wnioski. Uczymy się.

Red.: Przesłanie na koniec dla czytelników?

Tewu: Czytajcie ten wywiad non-stop. Jak już go przeczytacie 10 razy, to przeczytajcie go jeszcze raz tyle i wtedy będziecie "tewu-rapami", yo! Pokolo, pokolo !

Dowiedz się więcej o: TeWu.


Informacje o artykule
Data dodania:2003-07-02
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Alicja Alicja Zdaniewicz rap graffiti breakdanceAlicja

Ostatnie artykuły tego autora:
Ciężko z nami o kompromis - rozmowa z TEWU
Król samplingu - wywiad z Amonem.
Wywiad z DKA
Sampel z flecika - wywiad z Meą
MCF

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: zajac   Link do posta
16:50:00, 01-02-05
Zajebisty hardcorowy rap na wysokim poziomie tak dalej elo szacuneczek:)

anonim
Autor: wy jebane skuRwiele   Link do posta
21:02:00, 06-07-05
jaką władze ??? w tych pedalskich dupach sie wam poprzewracało . Chyba od tego kleju was pokurwiło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

anonim
Autor: YOUNG BOYS   Link do posta
21:05:48, 06-07-05
SMRODY !! SMRODY !! SMRODY !!! SMIERDZIMY I NIC NA TO NIE PORADZIMY...

anonim
Autor: SIWSONEesCREW   Link do posta
10:08:16, 09-08-05
KURWA REWY TO JEST ZAJEBISTA EKIPA W 100%HARDCOROWA I PRAWDZIWA!GRAJA DOBRE W KOSMOS KONCERTY!BYLEM NA KONCERCIE WASZYM W WRO CITY!BYLO ZAJEBISCIE!A CI KTORZY MOWIA ZE JESTESCIE SLABI TO ZAZDROSNE KURWY!EMANO TEWU PAMIETAJCIE O WROCLAWIU!EScrew SZPN

anonim
Autor: Ryjo   Link do posta
21:24:26, 19-09-05
Zajebisty SKlad Zajebista Muza Pozdro Od Kibola Ruchu Chorzow !!! wiem że wy nimi też jestescie :)

anonim
Autor: sanre   Link do posta
12:03:56, 31-10-05
zajebiste mają  kawałki hardcorowe zajebiste prace us tu wandal tewu pozdro szacunek do tewu

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-206-16-123.compute-1.amazonaws.com (18.206.16.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies