Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Wywiad z Siedem Łez

Wywiad z Siedem Łez

Autor: Jakuza / Wielkie Joł

Dowiedz się więcej o: Siedem Łez.

Warszawska grupa Siedem Łez to czterech gości, którzy pomimo różnych dzielnic i odmiennych charakterów tworzą coś na swój sposób spójnego. Tektyw, Stopek, Słoniu i Rzensa - trzech MC's i producent. Ich historia sięga roku 1998, ale pierwszą płytę pt. "Patrz i Płacz EP" wydali własnymi środkami w 2000 roku. Później, pod koniec 2001 roku w sklepach znalazł się ich drugi krążek zatytułowany "Wielki Sen". Mimo, że chłopaki podchodzą sceptycznie do tej produkcji, to pracę nad nią wspominają ją raczej pozytywnie. Niebawem będziemQú0

Red.: Siedem Łez powstało w 1998 roku. To już jest piąty rok działalności zespołu i 2 lata wraz ze Słoniem. Powiedzcie mi czy coś się zmieniło w waszym podejściu do muzyki przez cały ten czas.

Słoniu: No jest duża zmiana w podejściu, wiesz teraz wyklarowały się pewne gusta. Każdy teraz odbiera inaczej tę muzykę i przez to są różne wpływy na nowy materiał. Każdy inaczej go widzi i jest taka burza mózgów.

Red.: A jak muzycznie? Rzensa, co zmieniło się u producenta Siedmiu Łez?

Rzensa: Nie no pewnie, że dużo się zmieniło. Wiele się dowiedziałem na temat pracy w studiu. Przede wszystkim postrzegam teraz Hip Hop bardziej od strony technicznej i zależy mi na robieniu bitów bardziej samodzielnie. Gram samemu na klawiszach, staram się używać mało sampli, chociaż nie krytykuję samplingu. To po prostu mój wybór. Lubię komponować utwory oparte na własnych partiach np. trąbki lub bas "grany" wychodzi zupełnie inaczej niż pocięty jeden dźwięk (tak jak dawniej robiłem). Nie odchodzę od sampli, ale teraz bardziej cenie Hip Hop od tej strony twórczej. Sam sobie robię sample.

Stopek: Na pierwszej płycie dużo kawałków było z samplem pociągniętym przez całość. Żadnych kombinacji i eksperymentów. Na tej płycie większość będzie pociętych i bardziej kombinowanych. Dodatkowo przy zastosowaniu klawiatury midi.

Rzensa: Zmieniłem trochę mój warsztat. Kiedyś robiłem na Fruity, a teraz od połowy płyty używam Cubase, (ale na pewno nie odejdę od Fruity Loops ). Będzie o tyle ciekawie, że w połowie nagrywania materiału zmieniłem technikę. Jak to wyszło przekonacie się sami. Dodałem do tego sampler sprzętowy i zaczyna to nowy okres w tym, co robię. Wyjdzie ciekawe połączenie dwóch metod pracy i mocne brzmienie.

Red.: Jak wygląda współpraca MC? Czy po tylu latach jest łatwiej się dogadać na przykład przed nagraniem?

Stopek: Jeżeli ktoś wymyśli temat i jednemu z nas on nie podpasuje, to nie robimy tego na siłę. Na nadchodzącej produkcji będą kawałki, w których występuje dwóch MC's. Będą też utwory solo. Myślę, że staramy się osiągać kompromis. Wyklarowały się gusta i w tym momencie każdy jest inny.

Słoniu: Ja Ci powiem tak: Współpraca jest trudniejsza, ale efekt jest ciekawszy.

Rzensa: Czasami lubimy się posprzeczać, ale to zaostrza naszą pracę, poza tym zawsze łączy nas Hip-hop.

Red.: Mija około 2 lat od Waszego debiutu w legalnym obiegu. Jakie są wasze wrażenia po wydaniu tej płyty w oficjalnej wytwórni?

Rzensa: Nie było to na pewno jakimś przełomem dla Polskiego Hip Hopu. Ta płyta była trochę niedopracowana. Pospieszyliśmy się, ale z drugiej strony pokazaliśmy takie inne oblicze rodzimego Hip Hopu i pokazaliśmy, ze można robić Hip Hop podziemny i wydawać go na legalu.

Stopek: W stanach podziemie wydaje płyty bez problemu, a u nas podziemie to są takie zespoły nie chciane, często nie doceniane. Oczywiście są takie, które nie chcą wydawać legalnie. Może wreszcie przyjdzie taki czas, ze ktoś da szansę młodym zespołom, aby pokazały swoją twórczość. My taką szansę dostaliśmy. W tej chwili zaczyna się coś takiego dziać, ze Polski mainstream zajmuje całe zainteresowanie słuchaczy, a grupy, które się jeszcze nie wybiły mają duży z tym problem. Ja na przykład swoją solową płytę wydaję na nielegalu, ponieważ robię to w sumie dla zajawki. Wydaliśmy oficjalną płytę, zbliża się następna. Kiedy już Siedem Łez zaistniało na oficjalnej scenie, mogę dalej wydawać w podziemiu i czerpać z tego ogromną radość.

Słoniu: Bardzo sceptycznie podchodzę do pierwszego materiału. To nie znaczy, że jestem z niego całkowicie niezadowolony, ale do pewnego stopnia. To nie jest tak, ze wszystko bym wywalił, ale w tej chwili nie wydałbym tego na legalu. Mówiliśmy na tej produkcji, że to jest coś, na co zapracowaliśmy, a jednak to było nie dopracowane.

Rzensa: Zgodzę się ze Słoniem. Wydaliśmy to jednak trochę za wcześnie, ale z drugiej strony dobrze się stało, bo dzięki temu mamy za sobą już etap wydawania demówek i mogliśmy się zaprezentować szerszej publiczności. Wydając płytę "Wielki Sen" legalnie mieliśmy mleko pod nosem, jarałem się tym, że nasza płyta będzie np. w empiku w innym mieście, w gruncie rzeczy wygląda to zupełnie inaczej. Spotkaliśmy się z nieuczciwością innych ludzi. Powinien wiedzieć to każdy początkujący raper. Z doświadczenia wiem, że nie jest to wcale oczywiste dla wszystkich.

Stopek: Poza tym Camey wydał nam winyl i to na pewno jest dużym plusem.

Słoniu: Możemy to potraktować jako demówkę, ale z tą różnicą, że nie musieliśmy jej samemu zanosić do sklepów.

Red.: A co powiecie o odbiorze tej płyty? Recenzenci mówili o niej przeróżnie: Jedni dopatrywali się czegoś ciekawego, inni zaś nie mogli rozszyfrować płyty i zakwalifikować do jakiegoś nurtu w Hip Hopie.

Stopek: Wiesz w tym momencie w Polsce jak ktoś rapuje o tym, że idzie po ulicy, to od razu jest brany za ulicznika. Na przykład Słoniu zarymował "...często ulicami kroczę..." to zostało to odebrane jako ulica. Płyta została tak odebrana niesłusznie.

Rzensa: Ja się spotkałem ze śmiesznym komentarzem. W jednej recenzji ktoś nazwał nas grupką dresiarzy ze stadionu. To było śmiechowe. To będę zawsze przypominał i zawsze się z tego nabijał. Generalnie można powiedzieć, że nikt z nas nie jest bandziorem. Dla mnie to dziecinada. Trzeba słusznie postępować. Jesteśmy normalnymi ludźmi i staramy się normalnie postępować. Poza tym uważam, że dużo ludzi nie patrzy na kontekst kawałka i w efekcie mylnie rozumie przesłanie.

Stopek: My słuchamy różnych klimatów zarówno w HH jak również poza, w związku z czym nasze kawałki są zróżnicowane. Nie mamy jakiejś recepty na robienie kawałków. Nagrywamy to, na co mamy ochotę. Rzensa robi kawałki, a jak nam się spodobają to do nich nagrywamy.

Red.: Jak Wasze rodziny podchodzą do Waszej twórczości?

Rzensa: To jest dosyć istotne, ponieważ rodzina jest dla mnie najważniejsza w życiu. Dużo rodzice nam pomogli, mogliśmy ten materiał nagrać u siebie, w takich warunkach i z takim sprzętem. Wiadomo, zdarzały się opinie, że to nam nie da chleba i trzeba się będzie zająć czymś porządniejszym, szkołą lub pracą na przykład.Ja swego czasu pracowałem, ostatnio szukałem pracy i lipa, dlatego na jakiś czas zamykam się w hip-hopie i chodzę na studia. Stopek: Ja zarabiam na siebie. Mieszkam z rodziną i zawsze mogę liczyć na ich wsparcie. Kiedyś, gdy nie pracowałem, to od rodziców dostałem pieniądze, za który kupiłem pierwszy mikrofon. Także wielkie dzięki dla moich rodziców. (Oczywiście od nas również - Redakcja)

Red.: Niebawem możemy spodziewać się Waszego nowego albumu. Powiedzcie, co i jak z tą produkcją?

Stopek: Całą produkcją oczywiście zajął się Rzensa, który jest naszym stałym producentem. Nie będzie bitów od innych osób. Natomiast gościnnie na naszej płycie znajdzie się Procente, Siwy ze Sfery, Pełny mamy nadzieję, też nagra z nami kawałek. Tytuł płyty jak na razie to jest "2+2=7". Myślę, że ten tytuł zostanie, to jakby takie matematyczne odwzorowanie naszego zespołu. Nie zawsze dwa dodać dwa równa się cztery.

Rzensa: Płyty możecie spodziewać się w sklepach w listopadzie. Zrobimy na pewno teledysk. Już w październiku będziecie mogli go zobaczyć w telewizji i na HIP-HOP.PL. Chcemy też wydać promo singiel dla mediów, czasopism, radia i innych.

Red.: A dla kogo gracie na tej płycie? Do jakiego adresata kierujecie swoje nagrania?

Słoniu: To jest bardziej spójny materiał. Chcemy, żeby to miało ręce i nogi. Nareszcie jest to bardziej dojrzały materiał. Nie tylko z nazwy, ale także w rzeczywistości. Takim właśnie chcemy go widzieć.

Rzensa: Wydaje mi się, że można go podzielić na utwory takie refleksyjne oraz takie gdzie podchodzimy z dystansem do wielu spraw. Pojawią się bity elektroniczne, jest więcej wariacji i jak mówiłem będzie dużo ciekawostek. To inny etap niż przy pracy nad płytą "Wielki Sen". Tamto była amatorką, teraz staramy się, żeby wszystko brzmiało profesjonalnie.

Red.: A jak z Waszymi koncertami? Coś nie widać Was ostatnio na scenie?

Stopek: W sumie nie kręcimy się za występami. Trochę brakuje kogoś, kto by o to zadbał, bo mamy co pokazać. Oczywiście stale jesteśmy zainteresowani propozycjami zagrania jakiegoś koncertu. W razie czego dzwońcie do Rzensy.

Rzensa: Jak już mamy propozycję to nigdy jej nie odrzucamy. To zależy od ludzi, przecież nie wydaliśmy jakiejś perełki muzycznej, więc wiadomo, że nie jesteśmy tak często zapraszani jak pierwsza liga. W dużej mierze to zależy od popularności zespołu, dlatego organizatorzy wybierają tak zwanych "pewniaków".

Słoniu: Mamy nadzieję, że zmieni się to po pierwszej płycie. Nie mówię, że będzie to super przyjęty materiał i dlatego będziemy grali multum koncertów. Rzecz w tym, że my chyba inaczej do tego podejdziemy. Tak mi się wydaje. Nie ma co jeździć ze starym materiałem na koncerty.

Red.: Rok akademicki się niebawem zaczyna. Jaki to wpływ będzie miało na waszą działalność?

Stopek: No tak jak do tej pory. Następna płyta znów będzie za rok czy półtora. Nie mamy takiej możliwości, by dzień w dzień siedzieć w studiu i trzaskać te kawałki. Będą za to solowe projekty.

Rzensa: Lata młodości szybko się kończą, dlatego chcę w tym czasie dużo produkować zarówno dla Siedemiu Łez jak i dla innych Mc. Po wydaniu płyty chciałbym "porozdawać trochę bitów po kraju" i oczywiście wyprodukować trzecią płytę Siedem Łez.

Red.: Kogo pozdrawiamy Panowie?

Siedem Łez pozdrawia wszystkich tych, którzy nas wspierają i trzymają się z nami. Pozdrawiamy serdecznie Słuchaczy i wszystkich czytelników Hip-Hop.pl.Już wkrótce "2+2=7", zapraszamy na www.siedemlez.hip-hop.pl

Dowiedz się więcej o: Siedem Łez.


Informacje o artykule
Data dodania:2004-01-20
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Jakuza / Wie..., 38 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Prawdziwy Hip-Hop i dobra zabawa - wywiad z DJ Noz'em
Ruszamy na gruuuubo! - Tede o Wielkie Joł
Gurala priorytetowa misja na wschód - wywiad
"Rap żyje na ulicy" - wywiad z Lukasyno
Człowiek z głową na karku - wywiad z Jakuzą

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: MAkrusZielonaGoraEnkaBwcSuksElement   Link do posta
22:56:05, 11-03-06
chlopaki elegancko do przodu.pierwszy

InsectKiller
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:08:44, 20-10-08
nawet wpisow nie ma hahahha :(

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-234-214-113.compute-1.amazonaws.com (3.234.214.113). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?