Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Słoń na wolności - rozmowa z Fiszem

Słoń na wolności - rozmowa z Fiszem

Autor: Bogna " Bagietka" Szulc

Dowiedz się więcej o: Fisz/ Emade.

Co prawda nie ma trąby, ale za to trąbkę, gitarę, bas, perkusję i co najważniejsze wyziew z gęby stanowiący trzon słonia a może nie tyle trzon co tułów. Słoń, wcześniej znany publice jako Tworzywo Sztuczne, występując pod kryptonimem "Wielka Ciężka Trasa" grasuje po Polsce już od stycznia. Nowy album pt. "Wielki Ciężki Słoń" to projekt, nad którym pracowali nie tylko Fisz i Emade, ale także pozostali muzycy Tworzywa Sztucznego - Jurek Zagórski (gitara), Staszu Starship (bas), Dominik Trębski (trąbka), Novation Keys, oraz Pablo Hudini (rap, pot, łzy). Masa Słonia przekłada się na jego energię, która dała o sobie znać już na singlu promującym płytę - "Tysiąc pięćset sto gwiazd". Dźwięki jazzowe częściowo zastąpione żywą elektroniką - Fisz ponownie pokazuje, że kolejne jego płyty przynoszą coś nowego i dotychczas niespotykanego, a on sam jest muzykiem otwartym na stylistyczne eksperymenty.

Wasze koncerty znane są z tego, że sporo na nich improwizujecie. Czym różni się trasa promująca "Wielkiego Ciężkiego Słonia" od poprzednich koncertów?
Fisz:
Myślę, że przede wszystkim lepiej gramy - gramy nowe rzeczy, z nowej płyty. Jest tam utwór "Wielki Ciężki Słoń", który otwiera płytę - rozpoczynamy nim koncerty, są "Urojenia" nagrane z samplerem, jest "Tramwaj" oraz trochę materiału z nowej i poprzednich płyt.

Muzycy, którzy z Wami grali na początku tylko na koncertach, są teraz stałymi członkami Tworzywa Sztucznego. Czy oprócz nich jest jeszcze jakaś nowa postać w grupie?
Fisz:
Nie, cały czas jest ta sama ekipa, która pracowała nad płytą "F3" i nad trasą koncertową o tej samej nazwie. Graliśmy w tym składzie z basistą Staszkiem, który gra z nami cały czas i nagrał też kilka dźwięków na nową płytę. Dominik grał z nami już na płycie "Na Wylot". Produkcja płytowa diametralnie różni się od tego, co jest na koncertach, bo jednak główną rolę odgrywa Piotrek (Emade), więc cała postprodukcja ma ogromne znaczenie. Ja mam pomysł konceptualny, on przygotowuje sample, brzemienia, później to postprodukuje. Natomiast na tej płycie jest duża ingerencja kompozycyjna Staszka, są kompozycje zespołowe i właśnie tych wykonanych przez cały skład jest najwięcej.

A współpraca z Buniem?
Fisz:
Bunio, obok Izy Kowalewskiej, jest jednym z zaproszonych gości. Bunio jest teraz bardzo zajętym człowiekiem, współpracuje z trójmiejską grupą Ludzie, gra teraz trasę z Leszkiem Możdżerem, ma swoje projekty elektroniczne prowadzone z Mikołajem Trzaską. Razem także pracujemy w projekcie DJ'skim X-Boys, a także w Bassisters Orchestra.

Co możesz powiedzieć o Bassisters Orchestra?
Fisz:
Jest to zbiór 6 indywidualistów, bardzo mocnych postaci - Macio Moretti, wywodzący się z warszawskiej awangardowej sceny postpunkowej, kiedyś założyciel zespołu Starzy Singers, teraz współpracuje z Baabą. Jest Mikołaj Trzaska, którego chyba przedstawiać nie trzeba - działa już dobrych parę lat na gdańskiej scenie yassowej. Wojtek Mazolewski - kiedyś członek Paralaksy, teraz odnosi duże sukcesy razem z zespołem Pink Freud i z projektem Ludzie. Mazolewski jest także związany z nową postyassową sceną współpracującą z elektroniką. W skład wchodzi jeszcze dwoje ludzi zajmujących się postprodukcją, czyli Bunio i Piotrek. Jest to muzyka żywa, w dużym stopniu improwizowana, zarejestrowana w studiu Ścianki u Maćka Cieślaka. Nagranych jest około 20 różnych instrumentalnych wariacji, nad którymi teraz będziemy urządzać postprodukcję. Jest to niezobowiązujący projekt, przyjacielski i spontaniczny, bo każdy z nas jest bardzo zajęty. Jeśli wyjdzie z tego płytka, to będzie na pewno ciekawa, bo samo spotkanie było fajne, przyjemne, i pouczające.

O płycie "F3" powiedziałeś, że jest najbardziej pesymistyczną jaką dotychczas wydałeś - jaki jest nastrój "Słonia"?
Fisz:
"Słoń" jest przede wszystkim surrealistyczną, bajkową płytą. To jest raczej płyta pogodna, na pewno mocniejsza, bardziej chropowata i jest dużym krokiem do przodu, jeżeli chodzi o poszukiwanie swojego stylu. Dla niektórych płyta jest bardziej eksperymentalna, bardziej otwarta, dla mnie osobiście najbardziej "nasza" płyta.

O czym opowiadasz na nowym albumie?
Fisz:
Teksty są przede wszystkim bajkowe, pojawia się zabawa samym słowem, jest więcej metafizyki. Z drugiej strony jest dopieszczanie słowa. Interesują mnie ładne słowa, unikam jakiegoś przegadania, bardziej interesuje mnie sama forma. Sama opowieść - tu akurat nic nowego, dotyczy nie do końca namacalnych relacji damsko-męskich. Bardzo mi zależy żeby unikać jakiegokolwiek tematu pretensjonalnego. Wszystko jest w formie bardziej surrealistycznej niż brukowcowej.

Dźwięki jazzowe zostały częściowo zastąpione elektroniką, a Twój śpiew przechodzi momentami w krzyk - jest to jakaś nowa energia?
Fisz:
Jest to cały czas konsekwentne poszukiwanie nowych brzmień. Rzeczywiście jest tam utwór singlowy ("Tysiąc pięćset sto gwiazd"), który jest zainspirowany głównie sceną elektro-alternatywną, która jest teraz bardzo mocna w Anglii i te brzmienia na pewno słychać. Natomiast cała płyta... jest tam na pewno dużo jazzu, jest sporo dubu, bujających klimatów. Płyta jest bardziej dosadna, mocniejsza niż "F3", nie jest tak lukrowa i przestrzenna.

Zauważa się, że z każdą Waszą płytą coraz bardziej eliminowane są elementy hip-hop'owe. Czy Hip-Hop to gatunek, który się dla Ciebie skończył, z którego już nie możesz czerpać?
Fisz:
Nie, cały czas słucham sporo Hip-Hop'u, chociaż cały czas uważam, że najświetniejszy okres ma już sobą. Mam na myśli lata 90-te - rok 1995, końcówka lat 90-tych. Te nowe rzeczy nie do końca mnie przekonują. Dzięki tym brzmieniom, dzięki rewolucji z lat 90-tych jest cała scena, która bez Hip-Hop'u nie mogłaby zaistnieć w tej formie, w jakiej teraz jest. Nowe brzmienia, rytmika, to wszystko co się dzieje wokół Wiednia, wokół sceny londyńskiej - tej alternatywnej, która teraz jest na pierwszym planie - to są rzeczy bardzo spontanicznie się rozwijające i widać w tym pewien ciąg. Są to przede wszystkim nurty niezależne, mocne, tworzone przez świetnych muzyków. Natomiast strona mainstreemowa Hip-Hop'u w ogóle mnie nie kręci, a z drugiej strony alternatywa podziemna jest podobna do brzmień, które znam. Nie unikam tych płyt, staram się słuchać ciekawszych rzeczy, teraz szczególnie sceny angielskiej, gdzie rytmy elektroniczne są bardzo połamane i trudne rytmicznie, są mieszane wokalnie - wychodzi z tego ciekawa całość.

W związku ze zmianą brzemienia, czy zmieniło się grono odbiorców, które początkowo słuchało Fisza z "Polepionych Dźwięków", a teraz Fisza, który tworzy zupełnie inną muzykę?
Fisz:
Mieliśmy akurat to szczęście, że już na "Polepionych Dźwiękach" nie mieliśmy hermetycznej hip-hop'owej grupy odbiorców. Przychodzili ludzie bardzo różni. Na pewno niektórzy wymiękają - ci, którzy upatrywali w nas stricte hip-hop'owe brzmienia, gdzieś pewnie już odrzucają naszą muzykę. Nie jest jednak tak do końca, gdyż często takich ludzi widuję, rozmawiam z nimi i to jest bardzo fajne i miłe. Natomiast dla mnie najprzyjemniejszą rzeczą jest to, że przychodzą ludzie z bardzo różnych środowisk, ludzie związani ze sceną postyassową, jazzową czy ludzie z dredami lub hip-hop'owcy. Nawet jakiś młody poeta wymienił gdzieś nasze płyty, gdyż doszukał się w nich pewnej poezji - to jest bardzo sympatyczne. Taka jest nasza muzyka, jest bardzo eklektyczna i jakiekolwiek zamykanie jej dla hermetycznego grona nie ma sensu.

Obecnie jest taka tendencja, że bardzo wiele ukazujących się produkcji to mieszanka gatunków. Trudno powiedzieć, że ktoś tworzy czysty rock, albo czysty Hip-Hop. Taki powszechny synkretyzm gatunkowy, niemożliwość zaszufladkowania. Co o tym sądzisz?
Fisz:
To by cieszyło, a ja aż taki optymistyczny nie jestem. Żeby mieszać w gatunkach trzeba mieć przede wszystkim bardzo mocny łeb i robić to fajnie. Oczywiście jest kilka takich postaci, którym się udało. Na Zachodzie to Tricky, Bjork - to są bardzo potężne postacie. Eklektyzm w muzyce mnie jak najbardziej cieszy, jednak wydaje mi się, że w Polsce wygląda to troszkę inaczej. Na przykład scena rockowa bazuje cały czas na mocnej, postpunkowej muzyce. Szkoła jazzowa - tutaj jest fajne zjawisko, bo postjazzowcy otwierają się na elektronikę i takie zespoły jak Ludzie, Pink Freud, Baaba dają temu nowy wyraz i nową jakość. W tej muzyce zauważa się wiele pozytywnych tendencji, a ja jestem zwolennikiem eklektyzmu.

Słyszałam, że planujecie nagranie płyty koncertowej?
Fisz:
Na razie jesteśmy skupieni na "Wielkim Ciężkim Słoniu". Jest jeszcze kilka projektów, bowiem chcemy zrobić z tego jakąś większą akcję. Mamy też pomysł, aby nagrać koncert na DVD. Nam się jednak jak zwykle z niczym nie spieszy, mamy tę swobodę, że nie gonią nas umowy. Jak już coś wypuszczamy, to chcemy to zrobić dobrze. Oczywiście materiał mamy nagrany, nawet na "Wielkim Ciężkim Słoniu" pojawia się kilka dźwięków nagranych z koncertu w "Mózgu" z Bydgoszczy. Jak już odpoczniemy sobie trochę od studia, następnym krokiem będzie płyta koncertowa.

A co z teledyskiem?
Fisz:
Teledyski są cały czas szykowane, jest już prawie kończony teledysk singlowy. Pracujemy na bardzo małych budżetach, robią nam to po godzinach koledzy. Mam nadzieję, że teledysk do "Tysiąc pięćset sto gwiazd" będzie już niedługo ukończony. Scenariusz do kolejnego singla, którym będzie "Deszcz w butach", jest już szykowany. Liczymy na to, że będzie to bardzo ciekawy, zupełnie inny i zaskakujący. Teledysk "Tysiąc pięćset sto gwiazd" mimo, że nagrany w warunkach domowych, bardzo tanim kosztem, może także być zaskoczeniem. Możliwe, że wyjdzie z tego całkiem zgrana, śmieszna fabuła.

Dowiedz się więcej o: Fisz/ Emade.


Informacje o artykule
Data dodania:2004-09-24
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Bogna " Bagietka" Szulc   rap graffiti breakdanceBogna " Bagi...

Ostatnie artykuły tego autora:
Ukryta broń Ninja Tune - wywiad ze Skalpelem

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Tata dilera   Link do posta
17:46:42, 24-09-04
Czlowieku idz juz na podworko pisac SZPREJEM HWDP po kuble na smieci! pozdrawiam

anonim
Autor: spazm   Link do posta
20:03:06, 24-09-04
Polakom gratulujemy Fisza :)

anonim
Autor: zdzislaww   Link do posta
20:47:38, 24-09-04
hehe, jestescie ludzmi typu " moji koledzy mowia ze fisz to ciota wiec ja tez tak powiem..." A prawda jest taka, ze ten czlowiek wiele wniosl do tego rodzaju muzyki i wciaz brnie doprzodu. Oczywiscie kazdy ma swoje zdanie... :]

anonim
Autor: PICZON   Link do posta
22:56:59, 24-09-04
powoli mu odpierdala, ale w dobra strone i za to go szanuje :) ODDDAJ MOJE WIÓRKI buehehehe

agnieshka
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:03:50, 25-09-04
Moze niedlugo wsadzicie Fisza do jednego worka z Mezem??:> Respect dla indywidualistow:)

anonim
Autor: FilipEM   Link do posta
01:20:46, 25-09-04
Fisz jest oryginalny i za tu szacunek to sie teraz liczy bo byle gówno moze nagrac prawie kazdy....

anonim
Autor: leśny   Link do posta
10:28:55, 25-09-04
Jeden z tych którzy to naprawde rozumieją i wielki szacunek dla niego za umiejętność łączenia różnych gatunków i za jego twórczość."kokot"-uważasz ze fisz jest lamusem bo...??

anonim
Autor: andrzej_nie   Link do posta
10:52:03, 25-09-04
pewnie daltego, że nie chodzi w dresach i nie krzyczy na koncertach : kurwa pierdolcie policje... elo elo damy rade elo itd". a tak najnormalniej w świecie przytocze słowa agnieshki " Respect dla indywidualistow:) " peace

anonim
Autor: lop   Link do posta
12:40:14, 25-09-04
szacunaczek

anonim
Autor: inna   Link do posta
12:55:05, 25-09-04
wlansie takiej muzyki jaka robi Fisz brakuje na naszym rynku muzycznym,powodzenia w dalszych plalanch..

1nS
Autor: 1nS   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:20:09, 25-09-04
nie slucham... ale respekt :>

anonim
Autor: WDI   Link do posta
13:45:37, 25-09-04
Nie wiecie kim jest to nie pierdolcie!!! Człowiek potrafi więcej niż tylko powiedzieć 10 razy słowo Elo w jednej piosence żeby była git. To prawdziwy artysta który zaczoł od hh a ciśągnie swoją kariere po innych stylach muzycznych. Wielki szacunek i Respect dla FISZ'a

anonim
Autor: jaaaaaaa   Link do posta
20:40:23, 25-09-04
ja tam uważam że to dobrze że Fisz się zmienia, że nie zamyka się w jednym gatunku muzycznym WIELKI SZACUNEK DLA NIEGO

zeto
Autor: zeto   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:21:41, 25-09-04
Generalnie nie mam nic do Fisza, ale jego "eklektyzm" i tym podobne określenia nieco nasuwają mi stwierdzenie, że to awangarda na siłę. Takie przypisywanie większej idei do tego co się robi niż jest to warte. Preferuję większy dystans artystów do tego co robią. Reasumując: Fisz ok, fiszyzm i fiszologia niekoniecznie ;)

zeto
Autor: zeto   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:24:35, 25-09-04
Oczywiście zapomniałem oddać szacunek wszystkim muzykom z Tworzywa Sztucznego bo robią to ciekawie. PS. Byłem na koncercie Tworzywa rok temu i przyznam, że nie spodziewałem się, że będzie to aż taka energia. Naprawdę pozytywne zaskoczenie. Czekam na koncert Tworzywa w Lublinie z nowym materiałem.

Luksus
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:58:49, 26-09-04
A ja tam nie mam zdania niech każdy robi co chce byle by jeden osiem l skończyło działalność...

Mystic
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:12:56, 26-09-04
To jest człowiek, dzięki któremu polski hip-hop wiele zyskał. WIELKI RESPEKT DLA FISZA!!!

allinone
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:06:08, 26-09-04
a mnie pan fisz meczy-sam jest pretensjonalny im bardziej sie tego wypiera--emade jest krolem i to takich wlasnie ludzi brakuje na scenie muzycznej w polsce.dlaczego kazdy pisze szacunek i respekt jednoczesnie wieszajac psy na "elo" fisz(bez brata czy druzyny) jest nudny--ale wiesz moge nie miec racji pan zeto mysli lekko podobnie ale ja nie mysle >>dooh<<

anonim
Autor: GjN   Link do posta
02:01:52, 27-09-04
Fisz to surrealista. w tym co robi jest genialny + bity emade !!!do tego typu muzyki trzeba podejsc inaczej. slucham hc ale potrafie zrozumiec co on chce przekazac. Posluchajcie tej plyty palac dzoja :D kawalek niedopalki albo narkotyki robi miazge gwarantuje :D

anonim
Autor: duhh   Link do posta
18:20:44, 27-09-04
Patrzcie jaki Fisz ma banalny przekaz. Pokazał konkret na polepionych dźwiękach, ale reszta to grafomania. Jak wujek jest szefem katedry kultury, to po znajomości można skończyć studia nawet w nastukanym stanie.

Tytus
Autor: Tytus   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
05:37:26, 28-09-04
jakie studia skończył Fisz? ciekawe...

anonim
Autor: infected   Link do posta
18:01:17, 28-09-04
Proste. przecież wszyscy wiemy, że duhhowi chodziło o studio domowe u Emade. Piątka Tytus :P

anonim
Autor: puszka   Link do posta
20:42:09, 28-09-04
a mi sie podoba caloksztalt... z Tworzywa sztucznego odlany... i teksty i muzyka i koncerty...

anonim
Autor: gibon272   Link do posta
11:45:09, 01-10-04
kupilem polepione dźwieki kupilem na wylot na f3 nie mialem kasy wiec słonia pewnie tez nie kupie :P cóż takie życie nie słyszalem żadnego kawalka z nowej plyty ale i tak fisz wymiata :D

anonim
Autor: gilotyna   Link do posta
11:35:56, 17-10-04
a ciemność i tak was dopadnie!!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies