Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Pysk w Pysk czyli wywiad z Pyskatym Skurwielem

Pysk w Pysk czyli wywiad z Pyskatym Skurwielem

Autor: DedoeN

Dowiedz się więcej o: Pyskaty.

Pyskaty jest jednym z pionierów warszawskiego rapu, który po dziś dzień kontynuuje swoją działalność. Wcześniej znany był pod ksywą Zeke, był liderem zespołu Edytoriał. Zadebiutowali w 1997 w wytwórni B.E.A.T Records.

Wielokrotnie wspominałeś, że Twoje solo chcesz wydać samodzielnie. Po czym płyta została wydana w Aptaun Records, co wiąże Cię z tą wytwórnią?
Pyskaty: Nie przypominam sobie żadnej wypowiedzi, w której stwierdziłbym, że będę płytę wydawał sam. Chodziło mi o to, że nie będę nigdzie pchał swojego materiału, a wydam go z ludźmi, z którymi w 100% będę chciał  współpracować. I tak też się stało. Aptaun to być może młode stażem, ale jednocześnie w pełni profesjonalne wydawnictwo założone przez mojego serdecznego przyjaciela Szczurka, który dołożył wszelkich, zarówno finansowych, jak i organizacyjnych starań by "Pysk W Pysk" miało taką formę, jaką przybrało ostatecznie. Myślę, że znalazłoby się naprawdę niewiele nowych label'ów, które wchodząc na rynek z płytą debiutancką zrobiło by to z takim rozmachem i dbałością nie tylko o szczegóły, ale również o potencjalnych odbiorców. To był jeden z powodów, dla których zdecydowałem się powierzyć wydanie swojej płyty właśnie Aptaun, które nie kalkuluje by zrobić to jak najtaniej i po jak najmniejszej linii oporu. Decydując się na zakup mojej płyty, dostajesz produkt niezwykle atrakcyjny wizualnie, a do tego chyba po raz pierwszy od dawna ludzie, którzy zamówili album w preorderze, nie byli na straconej pozycji, bo dostali "Pysk W Pysk" do rąk jako pierwsi, a nie ostatni. Zostali nagrodzeni za powierzone nam zaufanie. Mamy nadzieje, że to zaufanie i pewna "dbałość" o odbiorcę zaprocentuje, bo nie ukrywamy, że od sprzedaży mojej płyty w dużej mierze uzależniona jest przyszłość Aptaun. Dlatego warto by każdy pamiętał, że wspierając takie labele jak Aptaun, czy też inne wydawnictwa, które wzięły na swe barki podobne zadania, tak naprawdę wspieracie polski Hip-Hop, który dzięki temu ma szansę powrotu do lat świetności.

"...jestem tu tyle lat, dziś mnie poznasz na nowo..." Te słowa w całości definiują "Pysk W Pysk". Jest  to bardzo ciężka, osobista płyta. Jak na tą chwilę jak wygląda jej przyjęcie?
Pyskaty: Wnosząc po ilości sprzedanych płyt zaryzykuję stwierdzenie, że płyta została przyjęta nadspodziewanie dobrze. Z głosów, które do mnie docierają wnioskuję, że zawartość albumu miło zaskoczyła ludzi, którzy nie spodziewali się po nim niczego ciekawego. Jak wspomniałeś, ta płyta jest bardzo osobista i niełatwa w odbiorze, co sprawia, że jest ona być może mało przyswajalna przy pierwszym kontakcie z nią. Z doświadczenia wiem jednak, że to właśnie takie płyty na dłużej zostają w świadomości słuchaczy, bo ich wartość wzrasta z każdym kolejnym odsłuchem. Jeśli chodzi zawartość "Pysk W Pysk", to tak jak zapowiadałem przed premierą, płytę tą traktuję jak swoje dziecko. Bardzo dużo jej poświęciłem i nie chciałem by  to był zwykły krążek. Każdy kawałek jest tu przemyślany i dopieszczony indywidualnie. Nie ma miejsca na przypadek, począwszy od  frontu okładki, poprzez zdjęcia w książeczce, intro, a na poszczególnych utworach kończąc. Jest to kawałek mnie, który oddaję Tobie. I nie chodzi tu tylko o samą muzykę, ale o całość. Dlatego tak ważne dla mnie jest by każdy miał oryginał tej płyty.

Wiele osób czekających na takiego Pyska jak na SNS mogło być zawiedzionych tym krążkiem.
Pyskaty: Jestem przekonany, że takie osoby się też znajdą. Jednak musicie wziąć pod uwagę, że każdy twórca, które nie idzie na łatwiznę, chce się rozwijać. Ja nie jestem wyjątkiem. Jeśli stoisz w miejscu, to w tej branży tak naprawdę się cofasz.

Na płycie wśród gości pojawili się również ludzie z podziemia. Interesujesz się "podziemną sceną"?
Pyskaty: Mniej niż kiedyś. Nie mam po prostu już tak dużo czasu by to wszystko uważnie śledzić. Ci, którzy znaleźli się na mojej płycie, trafili tam z prostego powodu, zasłużyli na to, będąc jasnymi punktami tej lekko już zaśniedziałej sceny.

Zostańmy jeszcze chwilę przy podziemiu. W tych czasach płyty "nielegalne" wydawane są na poziomie nieróżniącym się od legalnych produkcji, jedyną różnicą jest możliwość zobaczenia płyty na półkach sklepowych.
Pyskaty: Nie pijąc do nikogo mogę powiedzieć, że słysząc podobne stwierdzenia uważam je za trochę śmieszne. Nie chcę generalizować, ale czasem się zastanawiam czy to nie jest aby trochę leczenie własnych kompleksów. Sądzę, że często jeśli nie masz: a) szans na legal, b) tyle determinacji i uporu by poświęcić swój czas i jakieś tam środki na to by wydać to samemu legalnie na większą skalę, to wtedy zaczynasz twierdzić, że "nielegal i legal to już na dzień dzisiejszy jest to samo". Nie zgadzam się. Już nie chodzi mi o jakąś tam wątpliwą nobilitację płynącą z legalnego wydawnictwa, bo na legalu wyszło już mnóstwo badziewia, które na to nie zasługiwało. Tu chodzi o zasadę, tu chodzi o rozmach, o wyobraźnię, o pewność siebie, która każe ci wierzyć w to, że bez względu na to jak kiepskie są prognozy, jesteś na tyle dobry by mieć pewność, że wydając płytę legalnie - nie umoczysz na tym. Owszem, możesz wypuścić 100, 200 czy nawet 500 sztuk i rozsyłać to przez internet. Nie mam nic do tego. To prawdopodobnie też fajna zajawka. Ale nie staraj się mi wmówić, że jebiesz legal, bo twój nielegal niczym się od tego nie różni. Spróbuj wytłoczyć tego materiału kilka tysięcy, zadbaj o promocję i poligrafię wykraczającą poza 2 stronicową wkładkę, weź się za siebie i zamiast ograniczać się do kółka  wzajemnej adoracji z jakiegoś tam forum, spróbuj dotrzeć z tym jak najdalej. Ktoś mi powie, że "jebie go docieranie z tym do małolatów, którzy nie rozumieją jego sztuki i że lepiej docierać z tym tylko do kumatych". Ok, jak wolisz. Ja wolę by te małolaty kupiły moją płytę niż jakiś chłam, który wypaczy ich wyobrażenie o rapie, bo nie każdy początkujący odbiorca zaczyna przygodę z hip-hopem od internetowych for. Mam inną filozofię i najprawdopodobniej jestem już w tej grze dinozaurem, bo jakoś dla mnie ma znaczenie, że leży to na sklepowych półkach, a nie tylko na serwerach i w szufladach kilkudziesięciu osób. Ja już swoje lata w podziemiu przeszedłem, już to wszystko robiłem i chcę to robić inaczej, ale jednocześnie zostawiam jak najbardziej każdemu swobodne prawo do decydowania o tym jak ma wyglądać jego materiał. To nie mój biznes. Dla mnie ma znaczenie, że dzięki temu, że dotrze to do szerszego grona zagram większą ilość sprawiających mi wielką radość koncertów, co pozwoli mi na to by nie ograniczać się jedynie do miana rapera studyjnego. Z drugiej strony, jasne, nie chcesz wydawać legalnie? Nie wydawaj, nikt cię do tego nie zmusi, a w moich oczach nie będziesz gorszym raperem. Tylko proszę cię, nie mów że legal i nielegal teraz to już praktycznie to samo.

Ale jak wiemy płyty nie są kupowane. Uważasz, że jest sens "wypływać na legal"?
Pyskaty: Powiem Ci szczerze, że właśnie nie tylko ja zaobserwowałem ostatnio tendencję zwyżkową w kwestii sprzedaży płyt. Nie jest to co prawda na taką skalę jak kiedyś, ale wydaje mi się, że pokolenie które zapoczątkowało boom piractwa zaczyna dorastać i rozumieć racje artystów i potrzebę oddawania im szacunku poprzez kupno ich płyty. Ja to odbieram jako pewien zalążek "mody na oryginały" i być może jestem hurraoptymistą, ale mnie to bardzo cieszy. Poza tym, podkreślając na płycie, że robię ją nie dla zysku, jak bym wyglądał gdybym się wycofał, dlatego że na tym nie zarobiłem bo płyty się nie sprzedały? Podkreślam, to co mówiłem już nieraz, nie zależy mi na osobistym zysku, ale na tym by Aptaun i człowiek, który tym kieruje na tym nie stracił. Chciałbym po prostu by jego dziecięca zajawka nie została brutalnie zdekapitowana. Tyle.

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że swoim solo spłodziłeś, kilka ciekawych produkcji. Po premierze "Pysk W Pysk" rozmawiałem z przynajmniej pięcioma osobami, które zapytane o  plany wydawnicze odpowiadały: "wiesz co ja właśnie robię solową płytę, pysk mnie do tego zmotywował". Jak się czujesz słysząc, że to co zrobiłeś wywiera dobry wpływ na twórczość innych osób?
Pyskaty: To jest prawdopodobnie jeden z najlepszych komplementów jakie może usłyszeć twórca. Wiem z własnego doświadczenia, jak niewiele rzeczy jest we mnie w stanie wywołać efekt twórczej mobilizacji i jak bardzo go doceniam. To nie problem spowodować by komuś spodobała się twoja twórczość. Osiągnięciem jest kogoś zainspirować do działania.

Jest może jakaś zwrotka z której jesteś najbardziej zadowolony i nazwałbyś ją "zwrotką życia". Jeżeli tak to którą?
Pyskaty: Zwrotka życia? A co to za sztuka taką nagrać? Nagrać numer, który będzie "numerem życia" wielu osób, to jest dopiero coś. Pojedyncze zwrotki, poza wartością czysto sportową, nie mają dla mnie większego znaczenia, co oczywiście nie sprawia, że nagrywając je nie przywiązuję wagi do ich jakości. Bo zawsze staram się by były one szczególne. Nie uznaję robienia czegokolwiek po łebkach.

Kada jest nazywana "matką poznańskiego rapu", Tede swoim ojcem w rapie nazywa Hirka Wronę. Czy Ty również masz takiego człowieka, którego nazwałbyś swoim ojcem w rapie?
Pyskaty: Nie. Nie mam nikogo takiego. Jestem raczej niepokorny i słabo przyswajam jakiekolwiek autorytety, co jest bardzo prawdopodobną przyczyną tego, że współpraca ze mną nigdy nie jest usłana różami.

W tracku "Co ze mną" wspominasz czasy, gdy malowałeś. Z którym elementem tej pięknej kultury "zapoznałeś" się najpierw? Jaki masz stosunek do pozostałych części Hip-Hop' u?
Pyskaty: To były szalone czasy (śmiech). Wtedy jeszcze wszyscy mieli zajawkę by być jak najbardziej hip-hopowymi, by opanować jak największą ilość tych elementów, co sprawiało że atmosferę hip-hopu na każdym balecie mogłeś niemalże kroić nożem. Ja nigdy nie wyszedłem poza malowanie i rap. Na break'a i dj'ing nawet nie próbowałem się porywać, pomimo tego że bardzo imponują mi ludzie, którzy są w tych sztukach biegli. W moim przypadku zaczęło się od rapu, by potem za sprawą Erosa wkręcić się maksymalnie w graffiti. W pewnym momencie spotykaliśmy się z dwoma siostrami i przebywaliśmy często pod jednym dachem, więc siłą rzeczy podpatrywałem co on wyrabia na kartkach i  murach. On  natomiast w tym samym czasie zaczynał przygodę z rymami. Zajarałem się malowaniem strasznie, podobnie jak on rapem (śmiech). Pamiętam, że wtedy nie mogłem usiedzieć 10 minut by czegoś nie nabazgrać, choćby na kartce. Piękne czasy.  

W jednym z wywiadów, mówiłeś że po premierze płyty chciałbyś zrobić jakieś ciuchy? Na jakim etapie jest ten pomysł?
Pyskaty: Zaawansowanym. Jesteśmy właśnie z Aptaun na etapie przygotowywania do wypuszczenia pierwszej partii koszulek, które niedługo trafią do sprzedaży. Wszystko co wyjdzie od nas będziecie mogli kupić za pośrednictwem strony www.pyskwpysk.pl - na której niebawem więcej świeżych informacji na temat przygotowywanych przez nas kolekcji.

Wywiady standardowo kończą się słowem dla słuchaczy, więc wypadało by zakończyć ten jakoś inaczej. Więc na koniec powiedz kilka słów do ludzi, którzy Cię hejtują.
Pyskaty: Dziękuje wam za darmową reklamę mojej osoby. Doceniam, że o mnie mówicie/piszecie, bo nawet gdy ma to negatywny wydźwięk, dzięki wam nie odchodzę w zapomnienie (śmiech). Mam nadzieję jednak, że mimo wszystko macie szacunek do mojej muzyki, bo parafrazując M.L. Kinga - "muzyka to jedyna siła, która zmienia hejtera w fana."

Dzięki za wywiad.
Pyskaty: Dzięki. Pozdrawiam.

Dowiedz się więcej o: Pyskaty.


Informacje o artykule
Data dodania:2009-10-21
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.21 (14)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
DedoeN, 31 lat
mężczyzna, Chróstnik

Ostatnie artykuły tego autora:
Podsumowanie roku 2010
Muzyka jest czymś wolnym i pięknym - wywiad z Flow
Jesteśmy coraz bliżej sprzętu ale dalej od ludzi - Vienio
Społeczeństwo odbiera cię tak jak chcesz, żeby cię odbierało - Ras Luta cz.2
Bardzo chciałem zostawić po sobie ślad dla tych, którzy przyjdą potem, żeby być pamiętany - Ras Luta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
fajny temad
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:12:42, 21-10-09
morda w morde hue! :D

eseses2
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:50:08, 21-10-09
trzeba miec to w oryginale

PROJECT POLISH RAP CLASSICA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:00:37, 21-10-09
DOBRY WYWIAD

emano_:)
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:23:26, 21-10-09
dobry wywiad. plyta roku. pzdr Pysk

ogarnijSIe
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:25:29, 21-10-09
Pozdro Pyskaty zajebista płyta.Wywiad na 5

Myślcieludzie
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:51:32, 21-10-09
Jaram się tą płytą jak dziecko a wywiad kozacki

V!ruS
Autor: V!ruS   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:53:14, 21-10-09
PRZECZYTAJ !!! NAGRODY ZA DARMO ! ! !  I TO JAKIE NAGRODY !
Obczaj opcje testowałęm różne serwisy tego typu okazywały sie wkrętami co do tego
serwisu jest nieco inaczej to poważnie działa jest na to dużo dowodów na necie.
Generalnie sprawa wygląda tak że w marcu tego roku powstał serwis lockerz.com
założony przez właściciela amazon.com multimilionera, aby być użytkownikiem trzeba zostać zaproszonym
Co do nagród bo to chyba najciekawsze po rejestracji zagramy w gre gdzie kładką rodem z arkanoida
łapiemy punkty tyle ile nam sie uda złapać tyle mamy na start codziennie logując sie na stronie
dostajemy 2 punkty, codziennie rowniez jest pytanie za ktore rowniez otrzymujemy 2 punkty lecz najwiecej
punktów można uzbierać zapraszając kolejne osoby do zabawy... przy liczbie 20 osob zarposzonych
dostaje sie status vip czyli podwojne punkty oraz koszulkę lockerz gratis.Zbierać punkty możesz
w różny sposób(opcja dopiero niedługo będzie dostępna), słuchając muzyki na stronie, oglądając filmy
czy też grając w gry. Nie masz nic do stracenia a narody między innymi psp, playstation3,
xboxy, torebki, zegarki dużo tego.

ODEZWIJ SIE DO MNIE NA GG:4766668 WYSLE CI MAILEM ZAPROSZENIE !


To pare dowodów że firma działa naprawde:

img197.imageshack.us(...).jpg
www.youtube.com(...)=fvsr
www.youtube.com(...)0yJMc
www.youtube.com(...)=fvsr

mnóstwo tego typu filmów można znaleść na youtube.

Tenzon
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:09:46, 21-10-09
Przy drugim pytaniu...
"Jak wspomniałeś, ta płyta jest bardzo osobista i niełatwa w odbiorze, co sprawia, że jest ona być może mało przyswajalna przy pierwszym kontakcie z nią."
Nie no zgodzę się z tą wypowiedzią w 100%.
Płyta przekozacka, ale na pierwszy styk nie odczułem w niej tego czegoś...(trzeba było sie wsłuchać :)
Pzdro.

dupajasiokaruzela
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:55:37, 21-10-09
www.utnij.pl/kanye

miru2sty
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:23:08, 21-10-09
dobra płyta - moim zdaniem obok krazka Rycha płyta roku. big up

_____________________________________
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:54:41, 21-10-09
Ja pierdole, wszędzie ten Pyskaty, Pysk w Pysk, ocipieć można.

SYSTEMATYCZNIE ODCHODZE
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:02:54, 21-10-09
NIE ZNAM TEGO WACKA

Xazimodo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:14:55, 21-10-09

Zajebisty człowiek

pozdro Pysk


Dr House
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:39:58, 21-10-09
PYSKATY KURWA CIĘZKO BYŁO ZROBIĆ TAK ŻEBY NAPIS BYŁ ELEGANCKO JAK SOBIE POŁOŻYSZ CD NA PÓŁCE TYLKO KURWA DO GÓRY NOGAMI ?  CHODZI MI O TEN BRZEG ZJEBANY PO CAŁOŚCI, MUSZE PRZEKRĘCAĆ PUDEŁKO

Dr House
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:47:16, 21-10-09


+ ZAJEBISTA PŁYTA

kruk18
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:15:44, 21-10-09
@Dr House

:))))

A mnie płyta, że tak powiem wciągła już po pierwszym przesłuchaniu. Pysk nie pierdoli głupot, aby tekst zrozumieć musisz się słuchaczu porządnie wsłuchać, tzw. teksty z rozkminką no nie.

adasko44
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:26:58, 21-10-09
Chujowe       nie znam typa

Aryjski pan syn Szatana
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:36:02, 21-10-09
Dobra płyta. Wywiadu nie czytałem.

Macklersky
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:03:47, 22-10-09
obok mesa i grubsona jak dla mnie najlepsza płyta. yo pysk

tomooeskah
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:04:53, 22-10-09
"Pyskaty jest jednym z pionierów warszawskiego rapu..."

Przeciez on w warszawie od niedawna jest.

Macklersky
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:04:59, 22-10-09
obok mesa i grubsona jak dla mnie płyta roku. yo pysk

KOROSTUDIO.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
06:56:04, 22-10-09

Ostry_WzR
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:52:41, 22-10-09
adasko44 jebnij sie w pysk

Radzio96 Fan Rycha Peji
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:28:27, 22-10-09
bardzo dobra plytka Pyskaty pozdro i prooooooooopsy

HWD Hejterom!

r.a.d.o
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:20:33, 23-10-09
ta pionier warszawskiego rapu. na bank     lyyypa

724010204
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:34:52, 23-10-09
jak nie jak tak? ale skoro nie pamietasz tych czasow to po co dyskutujesz?

darek0820
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:49:04, 24-10-09
To że ktoś nie pamięta TYCH czasóe to jeszcze NIC nie znaczy!!! Ale musze się zgodzić, że jeżeli ktoś nie zna Pyskatego to chyba powinien jebnąć się w kask!!! Koleś wymiata na trakach.

Autor: SYSTEMATYCZNIE ODCHODZE   Link do posta
20:02:54, 21-10-09
NIE ZNAM TEGO WACKA
To czego człowieku słuchasz Sokoła o Pono czy jakiś innych Disco Polowców??

DedoeN
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:43:55, 29-05-10
Chuj miałem nie komentować swoich wywiadów, ale pewne osoby mnie zmusiły do tego. Z moim wstępem zgadzam się w 100% i jestem tego pewien! Pyskaty jest jednym z warszawskich pionierów, chociażby pjawienie się go na "wspólnej scenie" płycie która jest klasykiem coś znaczy, fakt pojawił się tam pod zupełnie inną ksywą, ale to nie zmienia faltu, że jest jednym z pionierów.

Darek0820 z Tobą też się nie zgodzę, bo sam pamiętam czasy jak Wojtek był mi bliski przez swoją Twórczość tak samo jak Pono! Na TPWC może i są jakieś kawałki nie trafiające w gusta, ale powiedz mi, że na jakimś TPWC nie można odczuć ich klasycznego wydania. Pierwszy lepszy przykład TPWC 1  - Każdą porażkę obracam w sukces

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-206-16-123.compute-1.amazonaws.com (18.206.16.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies