Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Trzeba wpuścić trochę świeżego powietrza na scenę - wywiad z Paresłów

Trzeba wpuścić trochę świeżego powietrza na scenę - wywiad z Paresłów

Autor: bj86

Dowiedz się więcej o: Paresłów.
Po tylu latach stwierdziłyśmy, że nie chcemy już dawać nikomu dobrych rad i mówić, jak żyć, bo wszyscy mamy swoje lata. Potrzebujemy raczej odskoczni od codziennej gonitwy i pozytywnej energii. Foto: Aga Bilska

"Elektrohop", czyli najnowsza, trzecia płyta Paresłów, to zwrot w kierunku muzyki klubowej, w nowoczesnym kalifornijskim stylu. Nawiązuje do stylistyki gatunków "party-rap" czy "elektro-rap". Na nowym albumie Paresłów łączy technikę rapowania z energią muzyki elektronicznej. To mieszanka mocnych beatów, bogatych w elektryzujące syntezatory i głębokie basy, z melodyjnymi refrenami, która doskonale sprawdzi się na parkietach. Zapraszamy na wywiad z Falą i Dorą.

Jakub B. 8 lat czekaliśmy na Wasz kolejny krążek czemu tak długo?
Fala: Czekaliście nawet więcej, bo "Ironia" wyszła w 2003. Czas leci. Ja wtedy kończyłam studia i zaczynałam karierę zawodową, Dore założyła firmę, a zaraz potem rodzinę. I wciągnęło nas życie po prostu. Nie było powiedziane, że kiedykolwiek nagramy wspólnie coś jeszcze. Nawet spotkaliśmy się z Markiem, naszym producentem ze dwa razy w międzyczasie żeby o tym pogadać, ale zabrakło czasu, przekonania i energii. Aż do gorącego września 2010 , kiedy umówiliśmy się ot tak na piwo i okazało się, ze wszyscy już bardzo chcą i akurat mogą.
Dore: chyba w pewnym momencie uznałyśmy, że trzeba poczekać na lepsze czasy dla raperek.... I tak jakoś się zeszło.

Gdzie byłyście gdy Was nie było na scenie?
Fala: Ja zostałam dziennikarką. Pracowałam 9 lat w "Wyborczej", od niedawna przecieram szlaki jako dziennikarz telewizyjny. Bardzo wkręciłam się w swoją pracę, strasznie ją lubię i niewątpliwie jest to moje powołanie. Bycie dziennikarzem pozwala poznawać nowych ludzi, uczyć się ciągle nowych rzeczy i stale być w ruchu. Mimo, że nie było nas na scenie, to ani na moment nie straciłyśmy kontaktu z muzyką. Średnio raz na rok nagrywałyśmy jakiś utwór na różne składanki. No a śpiewać podczas prowadzenia auta nie przestałam nigdy.
Dore: W 2003 roku razem z moim obecnym mężem założyliśmy firmę. Pierwsze lata jej działalności były czasem wielkich wyrzeczeń. Wstawanie nad ranem, zajęte weekendy, nieregulowany czas pracy. Zaczęło nam nieźle wychodzić, więc całą energie i czas poświęcałam na rozwijanie biznesu. W międzyczasie założyliśmy rodzinę. Ostatnie koncerty, latem 2005 r. grałam w zaawansowanej ciąży. Bardzo pochłonęło mnie macierzyństwo. Zupełnie nie myślałam wtedy o rapie. Pisałam kołysanki i śpiewałam dzidziusiowi polskie rockowe klasyki jak "kocham cię jak Irlandię" czy "skóra". Byłam przede wszystkim mamą. Uznałam że teksty o pieluchach i kaszce nie będą interesujące dla słuchaczy hip hopu. Szybko urodziłam drugie dziecko. W międzyczasie firma ugruntowała swoją pozycję i można było zacząć myśleć o realizowaniu siebie.

Nowa płyta "Elektrohop" zwraca się w stronę elektroniki dlaczego taka konwencja?
Fala: W tym 2010 kiedy się spotkaliśmy na piwie z sokiem - pamiętam jak dziś - okazało się, że akurat każdego taka muzyka kręci. Dore zawsze lubiła elektronikę, zresztą jej mąż słucha od lat - choć wolą raczej tę "trudniejszą" spod znaku drum'n'bassu i 2-stepu. Ja nie ukrywam - zawsze lubiłam dyskotekowe numery i hausik. Na to nałożyły się fascynacje amerykańskimi i brytyjskimi wykonawcami. W 2007 wyszedł krążek "Shock value" Timabaland i choć to był dla mnie tytułowy szok, zakochałam się w tej płycie totalnie. Potem coraz więcej z moich ulubionych artystów poszło w stronę klubową - bombą była dla mnie ostatnia płyta Kelis. Zaczęłyśmy coraz więcej grzebać w muzyce brytyjskiej. Np. wykopałam na youtubie twórczość Dizziego Rascala.
Dore: Trzeba wpuścić trochę świeżego powietrza na scenę. Nie klepać tych samych schematów, które zostały już opowiedziane na tysiąc sposobów. Nie chcemy udawać 20 latek z ławki przed blokiem które kiwają się do bitu i klepią swój arcyważny przekaz, który i tak nikogo nie obchodzi. Świat przyspiesza, pędzi coraz szybciej, zmiany w muzyce też podążają w tym tempie. Chciałyśmy dać słuchaczom nowoczesną bombę, aby przekonali się ze można tak robić też w Polsce i po polsku.
Fala: Po tylu latach stwierdziłyśmy, że nie chcemy już dawać nikomu dobrych rad i mówić, jak żyć, bo wszyscy mamy swoje lata hahaha. Potrzebujemy raczej odskoczni od codziennej gonitwy i pozytywnej energii. A "Elektrohop" daje kopa.

Dużo się zmieniło na polskiej scenie hip-hopowej podczas Waszej nieobecności?
Dore: Tak. Wszystko. Jesteśmy z tych dinozaurów, które kładły fundamenty tej sceny. Obecnie jest to ukształtowany organizm. Za "naszych czasów" powstawały dopiero niezależne wytwórnie czy branżowe media, nie było youtub'a ani fb. Działanie było bardziej intuicyjne. Obecnie scena to inni gracze oraz zupełnie inne sposoby działania, sposoby promocji. Chcąc skutecznie działać dzisiaj trzeba się wiele nauczyć od młodzieży. Inni, nowi są też gracze.

Chciałyśmy dać słuchaczom nowoczesną bombę, aby przekonali się ze można tak robić też w Polsce i po polsku. Foto: Aga Bilska

Wydaje się, że polscy słuchacze dorośli i stali się bardziej tolerancyjni wobec artystów hip-hopowych natomiast sami artyści z tego nurtu przestali bać się eksperymentów i każdy poszedł w swoją stronę czy polski hip-hop dorósł?
Dore: Nie zgadzam się. Polski słuchacz hip hopu jest chyba najbardziej konserwatywnym słuchaczem w Europie. Mam wrażenie że kierują się znaną zasadą "mnie najbardziej podobają się te piosenki, które znam". Największą publiczność zdobywają znane i "przerobione" już brzmienia. Wykonawcy, którzy ośmielą się wyjść poza schemat zazwyczaj są krytykowani. To zadziwiające, bo przeciez hip hop powstał jako sztuka ulicy w opozycji do zastanego porządku świata kultury popularnej. Był odzwierciedleniem nowych "zajawek", kreował modę. Na świecie tak to wygląda. Tymczasem Polska, kraj hip hopowych konserwatystów, sceptycznie patrzy na nowe trendy muzyczne.

Rzuca się w oczy pomimo dobrej kondycji tego gatunku muzyki w Polsce wciąż brak silnej reprezentacji kobiecej z czego to wynika?
Dore: O tym można by rozmawiać godzinami.... W trzech zdaniach: pierwszy powód to uwarunkowania kulturowe. Patriarchat, podział ról społecznych, model wychowania. O drugim już była mowa czyli brak tolerancji na scenie, zarówno wśród słuchaczy jak i wykonawców oraz zamkniecie na nowe trendy. A trzeci wynika z parytetów (ha, ha, ha). Raperek słuchają głównie dziewczyny i to te , które słuchają muzyki świadomie. Dla których znaczenie ma tekst, styl czy imidż, te które chcą identyfikować się z wykonawcą. Wśród publiczności tymczasem dominują faceci, nie ma zatem popytu na raperki...
Fala: Reprezentacja jest, bardzo fajna brygada lasek. A że część z nich dotąd nie wydało płyt... No cóż. Wydawcy niestety boja się ryzyka. Dlaczego kobiety w Europie wykonujące ten rodzaj muzyki są w mniejszości taka Lady Soverign czy Akua Naru (notabene raperka ze Stanów, obecnie mieszkająca w Berlinie) to tylko nieliczne reprezentantki tego stylu na europejskim podwórku zupełnie inaczej wygląda to w Stanach dlaczego?
Dore: W ogóle jesteśmy "10 lat za Murzynami" ha, ha, ha. A tak na serio to nie ma co porównywać żadnego państwa w Europie do Stanów. Tam "czarna muzyka" to podwaliny kulturowe, w Europie to stosunkowo nowy trend. Wpływ na to ma również liczebność narodu czy "wiek" gatunku. To samo obserwujemy na przykład w sporcie. Jedyny kraj starego kontynentu, który "zbliża się " do USA, note bene jedno ze źródeł wpływów kulturowych, mam na myśli UK, posiada bardzo silną reprezentację kobiecą w rapie. Częściowo ukryta w podziemiu ale jest.

Brałyście udział w projekcie Morowe Panny który promował wieloaspektową kobiecość jak zostałyście do niego zaproszone?
Fala: Zadzwonił telefon, a tam... Maleo czyli Darek Malejonek. Opowiedział mi o projekcie i zapytał, czy spotkamy się w Muzeum Powstania to obgadać. Spotkaliśmy się na kawę z szarlotką i okazało się, że jesteśmy pierwszymi dziewczynami, które zaprosił i właściwie można powiedzieć, że miałyśmy przy tym projekcie głos doradczy. Ja osobiście zajmowałam się dystrybucją materiałów archiwalnych raperkom zaangażowanym w projekt. Żeby wczuć się w klimat i napisać swoje teksty wyjechałam na kilka dni sama nad morze. Obejrzałam filmy, przeczytałam wspomnienia i w ten sposób powstały piosenki "Upnij włosy" i "Zadania znamy". Jesteśmy bardzo dumne z "Morowych Panien" - praca nad albumem a potem nad koncertem jednym i drugim, to była czysta przyjemność.

Czy hip-hop w Polsce w końcu zajmie należne mu miejsce w historii polskiej muzyki?
Fala: Myślę, że już zajął. Widać to już nawet w mainstreamie publicznych mediów - raperzy występują jako jurorzy w "Bitwie na głosy", kręci się o nich głośne filmy. Jeśli popatrzeć na odtworzenia klipów na youtube, czy na liczbę fanów na fejsie to najbardziej znani dzis w Polsce twórcy. Fanpejdź Maryli Rodowicz ma 17 tys. fanów, a Pezeta - uwaga - 586 tysięcy! Raperzy są dziś traktowani jak artyści przez duże "A".
Dore: tak, kiedy będziemy mieć już za sobą okres "błędów i wypaczeń", ha ha ha.

Na zakończenie skąd ta fascynacja autotunem, obecnym na nowej płycie?
Fala: Pamiętam jak lat temu kilka mój znajomy podesłał mi "I'm not loving you" Kanye Westa. Powiedział, że irytuje go ta piosenka, ale nie może przestać o niej myśleć. Mój pierwszy odbiór był taki sam. A potem kupiłam płytę i wkręciłam się na Maksa. Teraz już tego autotune'a w ogóle nie słyszę. To pytanie właściwie należałoby zadać naszemu producentowi Markowi Domańskiemu, bo to on swoją ręką dokręcał efekt. Ale ja się cieszę - nikt dotąd tego w polskiej muzyce tak nie zrobił.
Dore: autotune pasował nam do konwencji albumu. "mój miły głos" bez efektu byłby niedokończony.

Dowiedz się więcej o: Paresłów.


Informacje o artykule
Data dodania:2013-02-12
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
bj86, 33 lata
mężczyzna, 3miasto

Ostatnie artykuły tego autora:
Proces twórczy jest kwintesencją Hip-Hopu - wywiad z Proceente
"Niedopowiedzenia" wywiad z Czarnym
To co nieznane ma być napędem do tworzenia - wywiad z projektem K.A.C.
Swoją duszę oddałem muzyce - wywiad z ZDU

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:09:22, 12-02-13
Bardzo fajny wywiad.
Płyty nie słyszałem,ale kobiecy rap widzę ma się ostatnio coraz lepiej,
czego potwierdzeniem świetny mixtape Reny,czy doskonałe dwa albumy WdoWY.
Ostatnio też Bonnie Kiss daje dobre rapsy,o Praskiej Księżniczce już nie wspominając.
Także być może wkrótce dziewczyny też zaczną słuchać rapu.

*Carl Johnson*
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:22:26, 14-02-13
allegro.pl(...).html  <--- ostatnia szansa na wylicytowanie unikatowej bluzy PLNY od Tedasa!    

anonim
Autor: BEZBEG   Link do posta
13:36:11, 14-02-13
DOCZYTALEK DO ...Ja zostałam dziennikarką. Pracowałam 9 lat w "Wyborczej"

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-255-49.compute-1.amazonaws.com (18.207.255.49). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?