Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

Bisz - Wilk chodnikowy

BiszOerKay  B.O.K (BiszOerKay DjPaulo) rap graffiti breakdance video B.O.K (BiszOerKay DjPaulo) BiszOerKay , bok.hip-hop.pl
Projekt BiszOerKay to współpraca trzech indywidualności o nieprzeciętnych umiejętnościach. Każdy dąży do bycia mistrzem w swojej dziedzinie: Bisz - poeta/ raper/ MC; Oer - beatmaker/ producent, Kay - wokalista/ instrumentalista. Połączyli oni swoje s...

Bisz - "Wilk chodnikowy"

(2012, Fandango Records, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Bisz - Wilk chodnikowy,
Âśrednia ocena: 9.00 (10)
Zaloguj siĂŞ aby oceniĂŚ album.
PosÂłuchaj utworĂłw z Bisz - Wilk chodnikowy
  • 01.Zew
  • 02.Wilk chodnikowy
  • 03.Jestem bestią
  • 04.Carrie
  • 05.Wnyki
  • 06.Zawleczki, nakrętki, kapsle
  • 07.Niech czas stanie
  • 08.Trainspotting
  • 09.W biegu
  • 10.Role playing life
  • 11.Głupiomądry
  • 12.Indygo
  • 13.Pollock
  • 14.Banicja

Na fanów polskiego rapu w przeciągu ostatnich miesięcy spadło kilkanaście wyjątkowych krążków. Początkowo sporego szumu narobił album VNM'a czy Trzeciego Wymiaru, od których wielu słuchaczy się wręcz uzależniło. Podobną reakcję można było zauważyć przy premierze m.in. Kaliego, Grubsona, Slums Attack czy Pyskatego, którego "Pasja" nadal jest dla mnie pewnego rodzaju fenomenem. Wydawałoby się zatem, że 2012 jest rokiem wyjątkowych albumów i ciężko będzie je przebić. Okazało się jednak, że nie ma mocnych na Chodnikowego Wilka...

Solowy projekt Bisza tak naprawdę nie potrzebował dużej promocji, by zachęcić słuchaczy do sprawdzenia materiału. Promowany zaledwie kilkoma video-singlami porwał ucho nie jednego fanatyka, tym samym wprowadził go w swój tajemniczy, wyjątkowy świat. Dopracowane, oryginalne klipy były tylko drobną namiastką tego, co siedzi w głowie artysty. Do tego fenomenalna, pomysłowa okładka, która graficznie przedstawiła, że to bez wątpienia będzie coś... innego: "Rozbudzając to, żołądek zasysa, zapach budzi moc, sierść, kark, noc w blask w górę wzrok". Chaos jaki zrodził się wokół tej produkcji zaskoczył pewnie nie jednego artystę, a być może nawet samego autora...

"Wilk Chodnikowy" to zaledwie czternaście numerów, za które odpowiada grono jednych z najlepszych beatmakerów w kraju. Niespotykany, wyjątkowy klimat wykreował między innymi Oer, którego zagadkowy podkład w utworze "Zew" otwiera cały album. Równie zjawiskowy, hipnotyzujący bit zaoferowali Bob'Air i Złote Twarze, wprowadzając nas przy tym w inną przestrzeń. Relaksując,  także zaskakując już nie tylko słuch, a nawet wyobraźnię: "Gramy swoją rzecz, wielką rzecz z rzeczy małych". Trochę bujającego klimatu na krążku dodał Brudny Wosk produkując między innymi jeden z bardziej popularnych i żywszych numerów z albumu "Jestem Bestią". Do tego wszystkiego lekko melancholijny podkład Nocnych Nagrań i uspokajające pianino wkomponowane w dzieło Pawbeats, kończące produkcję. Warstwa brzmieniowa albumu działa jak narkotyk. Powoli rozbudza, rozkręca się w środku, aż na końcu zwyczajnie uzależnia.

Podkłady to pierwszy motyw albumu, który wprowadza słuchacza w świat poniekąd alternatywny. Dalszą ścieżkę buduje warstwa liryczna, która jest kolejnym elementem udowadniającym ogromny talent Bisza oraz jego zaskakujący intelekt. Artysta zadziwia już na starcie ciekawymi tytułami numerów, nawiązujących m.in. do wybitnego malarza "Pollock'a" czy też fascynującej powieści "Carrie". Tytuły to jednak tylko początek intrygującej wizji Bisza....: "Się nie pytaj tu o drogę, jesteś w klatce ziomku".

Krążek charakteryzują przeróżne, motywujące historie przedstawione za pomocą specyficznych metafor i nawiązań. Tutaj chociażby interesujące "Trainspotting", przy którym nasila się rozmyślanie nad życiowym celem: "Życie to w jedną stronę pociąg, Ty ją wybierasz".  Gdzie zaraz po jego indywidualnym obraniu "W Biegu" należy podążyć: "Najważniejsze dopiąć tu swego po to by nie mógł żaden pajac nigdy zadawać pytania czemu jestem królem swego świata". Trochę o miłości, tej straconej, zranionej i przypadkowej... "Zawleczki, nakrętki, kapsle". Trochę o bezradności, pomimo ogromnych chęci: "Czasem ciężko jest ludzi lubić, czasem zbyt łatwo się zmulić, zgubić" - "Niech Czas Stanie".  I trochę zabaw słowem, przy których interpretacja może sięgać wysokich lotów: "Jestem głupiomądry, niech się mordy głowią"- "Głupiomądry". Nie zabrakło w tym wszystkich też emocjonalności, uczuć, które artysta przelał na papier. Ubierając je w słowa, które jednym słowem czynią specyficzną poezję: "Jestem ofiarą, która sama siebie składa w rymach szukam koryta, w którym osiądzie flow (...) Nigdy nie wiedziałem co jest poezją, próbuję tylko wytłumaczyć parę spraw".  - "Banicja".  

Tak naprawdę można by wymienić każdy utwór, wyróżniając na nim niezwykłe podejście artysty do każdej zwrotki. Inteligentne, poruszające i skłaniające do refleksji wersy powodują, że obok albumu nie da się przejść obojętnie. Tak charyzmatyczna i wciągająca produkcja sprawia, iż czas staje w miejscu. Gdy się zorientujemy jesteśmy już przy ostatnim numerze, poczym wracamy na początek tracklisty... i tak w kółko. Nawet kilkakrotny odsłuch materiału w pełni nie otworzy drzwi do samego środka albumu, który skrywa w sobie dużo, bardzo dużo tajemnic. Po odsłuchu gwarantowana rozkminka, co też siedzi w tej głowie Bisza...: "Ten styl nie jest rewelacyjny, jest rewolucyjny".  

Autor: Patrycja Janas / RapDuma
Ocena: 10/10

Info
PatrycjaTrusia, 23 lata
kobieta, Beek En Donk
dodano: 2012-10-08

średnia ocena: 5.33 (3)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować

- Ależ to Poeta!
- Raczej raper...
- Ależ nie, to przecież Poeta.


Mowa o odkryciu rapu - Biszu. Niespodziane to zapewne określenie dla tych, którzy znają tylko klasycznych raperów. Przyznam szczerze, że owego rapera zwyczajnie nie znałem - uległem internetowemu marketingowi - sprawdziłem single, a następnie przesłuchałem całą płytę, która została udostępniona do odsłuchu. Jakie wrażenie? Doznałem intelektualno-muzycznego orgazmu! Ciężko mi powiedzieć coś złego o tej płycie, byłbym raczej skłonny podziękować Biszowi za to, iż pokazał nową jakość rapu - dzięki takim artystom, ta muzyka nabiera nowego oblicza - wyjątkowy muzyk, wyjątkowa płyta! A już myślałem, że w tym roku nic mnie nie zaskoczy...

Jeśli coś złego powiedzieć trzeba to zacznę od prawie niewidocznych minusów (choć w pierwszej chwili ciężko było mi znaleźć jakąkolwiek) ponieważ wad jest zdecydowanie mniej niż zalet! Co jest na minus? Po pierwsze wskazałbym na swoistą dźwiękową monochromatyczność materiału - bity są jednostajne, acz dopasowane do nastroju płyty; niemniej przydałoby się kilka utworów stanowiących odskocznię od podniosłego klimatu albumu (coś w stylu "Jestem bestią"). Po drugie minusem jest fakt, że płyta w jakimś stopniu jest dołująca, nie zaraża wszechogarniającym optymizmem, a refleksje które wywołuje mogą być nieco gorzkie. Jestem jednak przekonany, że dla wielu nie są to wady, a co więcej, jestem jeszcze bardziej przekonany, że taki był celowy zamysł albumu! Wymienione przeze mnie "minusy" stanowią jednak idealny wstęp dla charakterystyki tej wyjątkowej płyty.

Po odsłuchaniu płyty, pierwsza myśl była następująca: to już nie jest hip-hop tylko wysokiej klasy poezja (takie wrażenie odniosłem wcześniej dwukrotnie - po raz pierwszy przy pierwszych płytach Eldoki, a po raz drugi przy płycie "Chwila Wolnego" Wolnego Bandu). Wielu się zgodzi, wielu sprzeciwi, faktem jest, że utwory są utrzymane w poetycznym, podniosłym nastroju jak np. "Zew", "Wilk Chodnikowy" czy "Carrie". Uważam, że materiał ma wydźwięk bardzo "polski" - trafnie opisuje nastrój przeciętnego człowieka, przecież Polska to nie wieczna impreza jak uważają inni raperzy. Bisz prezentuje rzeczywistość oczami realisty, pozwalając sobie przy opisie na wspaniałą grę słów. Co za tą grą słów idzie? Ano to, że pożądanym odbiorcą albumu jest słuchacz inteligentny (jakkolwiek to zabrzmiało). Co więcej, niezwykle pozytywne wrażenie generuje poczucie, że artysta w każdą linijkę tekstu włożył serce. Niektóre utwory są tak upoetyzowane, że nie potrzeba do nich teledysków, gdyż takowy tworzy się przed oczyma z chwilą włączenia utworu.

Według mnie do czynienia mamy z albumem zdecydowanie bardziej na plus, rzecz by się chciało: chwalmy Pana! Okazało się, że ten rap może wyglądać inaczej! "Wilk chodnikowy" to nie tylko album refleksyjny, to przede wszystkim pokaźna dawka muzyki na wysokim poziomie mająca za zadanie otwierać głowy słuchaczom oraz zmuszać ich do refleksji. Co więcej, sądzę iż materiał ten jak żaden inny przełamał stereotypy polskiego rapu, a ponadto wyzwala ze sztywnych ram i schematów - Bisz pokazuje, że album rapowy może brzmieć inaczej! Materiał nieco nostalgiczny? Na pewno! Tematyka poruszana w utworach ma wymiar uniwersalny i ponadczasowy - to, o czym słuchamy na "Wilku Chodnikowym" tkwi gdzieś głęboko w środku każdego z nas. Utwory te to setki myśli, odczuć i pragnień plątających się w naszych głowach i sercach; setki myśli, odczuć i pragnień ubranych w piękną kompozycję słów i dźwięków. Gospodarz swoją płytą zapisze się do grona artystów, o których łatwo się nie zapomina.  

Info
Crash Override, 28 lat
mężczyzna, Aleksandrów Kujawski
dodano: 2012-10-01

średnia ocena: 10.00 (2)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować

Dnia 20 września 2012 roku światło dzienne ujrzał solowy debiut Bisza - "Wilk chodnikowy". Album tłoczony przez wytwórnię Fandango Records jest pierwszym krążkiem bydgoskiego rapera wydawanym w tym labelu, ponieważ wcześniej jako B.O.K. promocją oraz dystrybucją płyty "W stronę zmiany" zajmowała się wytwórnia MyMusic.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że recenzja pisana była na dzień przed oficjalną premierą płyty. Dopiero jutro oficjalna premiera, ale pierwsze preordery doszły już w poniedziałek, więc do tej pory spokojnie można było zapoznać się z całym materiałem, co pozwala na napisanie czegoś więcej niż "gówno" albo "płyta roku". Na żaden album w ostatnim czasie nie czekałem tak mocno jak na "Wilka chodnikowego", więc wczoraj po premierowym odsłuchu zapętlałem go jeszcze cztery razy.

Bisz należy do raperów, których główną domeną jest warstwa liryczna, czego nikomu nie trzeba udowadniać, więc za pierwszym razem dosyć ciężko jest skupić uwagę na wszystkich kawałkach pod względem tekstów, co chcąc nie chcąc powoduje, że większość zainteresowania "przenosi się" na muzykę.

Bity są na pewno jednym z większych atutów albumu, wszystko idealnie skomponowane, budujące nastrój, momentami wywołujący lekką melancholię, czy nostalgię. Nie ujmując klasy Oerowi trzeba przyznać, że Bisz skupiając się na projekcie solowym, dał samemu sobie możliwość pokazania umiejętności w trochę innym klimacie.

Na "Wilku chodnikowym" ciężko znaleźć bity z klasycznymi samplami, czy schematyczną perkusją, wszystko jest urozmaicone, ale jednocześnie nie powoduje uczucia chaosu, jak to czasami bywa. Spójność pod względem muzyki rośnie do jeszcze większej zalety, gdy spojrzymy na listę producentów. Przy 14 trackach udział brało 11 bitmaker'ów i ciężko tutaj któregokolwiek z nich wyróżnić. Znakomita robota.

Sam Bisz także znajduje się ciągle w bardzo dobrej formie. Niektórzy mogliby zarzucić mu wypadanie z bitu, brak poczucia rytmu, czy momentami dziwne akcentowanie niektórych wyrazów, ale nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy bydgoskiego rapera muszą przyznać, iż nie jest to drażniące do tego stopnia, że mogłoby wpłynąć negatywnie na odbiór całej produkcji.

We wstępie pisałem o tekstach - na "Wilku chodnikowym" są rewelacyjne. Od dawna uważałem Bisza za najlepszego tekściarza w polskim rapie i teraz tylko utwierdziłem się w tym przekonaniu. Mnóstwo pomysłów, ciekawe patenty, dosadne pojedyncze linijki, których przytaczanie byłoby tutaj bezsensem ze względu na ich ilość, a więc wszystko dopięte na ostatni guzik. Pod tym względem trzeba wyróżnić kawałek "Indygo", lecz "Trainspotting" lub "Role playing life" wcale mocno nie odstają. Bardzo ciekawie, patrząc na pomysłowość, wypadają "Carrie" oraz "Zawleczki, nakrętki, kapsle". Gdybym na siłę miał szukać słabszych kawałków, to wybrałbym "Zew", ale tylko ze względu na jego długość - trwa nieco ponad półtorej minuty, zdecydowanie za krótko.

Podsumowując pokrótce - płyta idealna, na której na próżno można szukać słabych stron. Na uwagę zasługuje pewność siebie Bisza, który brakiem gości pokazał, że jest pewien swoich umiejętności i bez pomocy kolegów po fachu postanowił budować swoją pozycję na scenie. Nie przypominam sobie płyty, którą na dzień przed oficjalną premierą można byłoby określić mianem klasyka w perspektywie kilku następnych miesięcy czy lat. "Wilk chodnikowy" chyba spełnia wszystkie wymagania, żeby w takich kategoriach o nim myśleć.

Info
Etenszyn: De..., 31 lat
dodano: 2012-09-20

średnia ocena: 4.00 (9)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
[SLU] Dragi
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:38:55, 20-09-12
MINUSEM TEJ PŁYTY, JEST ZBYT DUŻA EKSPERYMENTALNOŚĆ BITÓW. ALE TAK CZY SIAK, PŁYTA BARDZO DOBRA. NA RAZIE TOP 5 TEGO ROKU

DOBRA RECENZJA

The Man in Black
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:19:20, 21-09-12
Za krótka ta recka, żeś liznął temat i zamknął od razu

Etenszyn: DeNekstHejt
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:35:43, 21-09-12
Wiem, że krótka, jakoś w momencie jej pisania nie miałem weny za specjalnie. Uważasz, że to powód, aby dać 1?

The Man in Black
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:06:31, 22-09-12
Wiesz, ja nie używam niczego oprócz 1 i 10, traktuję to jako +/-

Uważam, że recenzja jest słaba i tyle, bez hejtu

ziele_ziele
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:51:41, 22-09-12
Recenzja na poziomie uzytkownikow forum, czyt. wczesne gimnazjum. Autor w ogóle nie potrafi opisac plyty, ktora recenzuje. Wszystko jest znakomite, dobre czy idealne - czyli zadne bo te slowa w zaden sposob nie precyzuja dzwiekow - rownie dobrze mozna ich uzyc w "recenzowaniu" jakiegokolwiek innego albumu. Na przyszlosc pamietaj o tym, ze wiele osob, ktore to czyta moglo plyty wczesniej nie slyszec.

anonim
Autor: e3r4t5z   Link do posta
14:05:38, 22-09-12
Dokladnie ziele.Bardzo dobry komentarz,polac mu.

anonim
Autor: szkodaa   Link do posta
12:57:48, 23-09-12
recenzja na poziomie tej gimbusiarskiej strony więc nie wymagajcie tutaj nic wielkiego bo moderator to pewnie jakiś gimbus który hejtuje większośc raperów ..... beka z tej strony kiedyś jakos to wyglądało dzisiaj to jedno wielkie skupisko ścierwa dzieciaków gimbusów itd

ejojojo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:15:09, 23-09-12
Masz zdrowie.

anonim
Autor: jacekoko   Link do posta
11:12:02, 28-09-12
sluchajcie rapu i nie pierdolcie

anonim
Autor: Zorrro Tudorrro   Link do posta
16:34:15, 01-10-12
Bisz, bardzo dobry rap, bije na głowę starych wyjadaczy.  http://www.youtube.com/watch?v=T2zADRZEJO A&feature=plcp

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-228-11-9.compute-1.amazonaws.com (3.228.11.9). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.