Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Afrojax - Anarcho porno gran turismo

  Afrojax rap graffiti breakdance video

Afrojax - "Anarcho porno gran turismo"

(2019, wytwórnia krajowa, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Afrojax - Anarcho porno gran turismo,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
  • 01.Anarcho porno gran turismo intro
  • 02.Pato hemingway & skato hemingway
  • 03.Twój pusty łeb
  • 04.Bieda bieda bieda
  • 05.Jeśli jedziesz do San Franscisco
  • 06.Do gazu cz. 2
  • 07.Skit a
  • 08.Rozmowy kulturalne o seksie i związkach
  • 09.Skit d
  • 10.Skit b
  • 11.Jogurt to sperma
  • 12.Skit e
  • 13.Dobrze się różnić
  • 14.Już kończę
  • 15.Do gazu cz. 3
  • 16.Skit f
  • 17.Skit g
  • 18.Bonus 1
  • 19.Ostatni normalny człowiek
  • 20.Kto dał uprząż?
  • 21.Bonus 3
  • 22.Bonus 4
  • 23.Bonus 2
  • 24.Mięczaki skrobią patykiem
  • 25.Skit c
  • 26.Zasady optyki
  • 27.Pamiętajcie o Adolfie
  • 28.Do gazu cz. 1

Przecież ostrzegał. Już jako młokos.


Pana Michała Hoffmana ludziom związanym z szeroko pojętą kulturą hip-hop, muzyką alternatywną oraz chorobami psychicznymi przedstawiać nie trzeba. Członek (oj, zdecydowanie członek) zespołów Afro Kolektyw, Poradnia G, Nonsense & Absurd, zwycięzca jednego z odcinków kultowego "1 z 10" wydał (prawie wydalił) swój kolejny album powracając do określenia siebie jako legendarny, rzecz jasna, Afrojax. Rzeczony artysta jest postacią bardzo barwną, kojarzoną z satyryczno-masochistycznymi utworami, które śmiano nazwać w jednej z książek o polskim podwórku hip-hopowym "afro-coś tam-gównem". Na okładce tym razem wesoły pluszowy miś oddający się analnym rozkoszom przy pomocy twórcy albumu oraz enigmatyczny jak dialogi w czeskich pornosach tytuł "Anarcho Porno Gran Turismo". Na albumie znajduje się 29 kawałków, w tym sporo skitów i tryptyk "Do gazu".


Już introdukcja wprowadza w charakterystyczny dla Afrojaxa nastrój szyderczej zgrozy i trudnych tematów schowanych pod płaszczyzną obrazoburczych, ośmieszających tekstów. Zawodnicy pokroju Łony czy Mesa (de facto współpracujących wcześniej z wyżej wymienionym) wypowiadają się na temat jego twórczości, w tle słychać śmiechy rodem z sitcomów, pada nawiązanie do Młodego G i Bałagana - "mój rap stuleja i mój skład łoniaki". I wszystko jasne. Konwencja ta sama - forma i tematyka całkiem zróżnicowana. Zacząć należy na pewno od "Biedy" będącej kwintesencją legendarnej twórczości Hoffmana. Singiel należał zdecydowanie do najciekawszych w tym sezonie i pomijając typowe wstawki o chociażby seksie z małoletnią kuzynką, przedstawił tematykę niedostatku w sposób taki, w jaki nikt inny by go nie przedstawił. Motyw z Marleyem - 11/10.


Wyróżnić należy na pewno wspomniany już tryptyk "Do gazu", który ukazuje męskość w krzywym zwierciadle, coś jak "Baby są jakieś inne" Koterskiego. W głowie zostaje "Pamiętajcie o Adolfie", które przynosi refleksje na temat zagłady, do jakiej może doprowadzić niespełniony artyzm. Michale, spełńże się zatem, pokoju nam potrzeba (Marley o tym mówił, nie?). Skity na albumie rozbrajają jak wiersze Afrojaxa. W momencie wejścia pierwszego na modłę "Wróci wiosna, baronowo" Staszek Staszewski przewraca się w grobie. Jedno jest pewne, robi to do rytmu. Pozostałe nie odbiegają wielce pod względem soczystego nawiązania do klasyki. Jedni powiedzą - geniusz, drudzy - profanacja. Zresztą jak o całej twórczości Hoffmana.


Cieszy ucho ilość różnego rodzaju motywów z najróżniejszych czasów i gatunków literackich i muzycznych, przez jakie przeprowadza słuchacza "Anarcho Porno Gran Turismo". Od kultowego wśród dzieci i młodzieży Taconafide, przez O.S.T.R.'a ("wiem, że na końcu życia stworzę Sracz Mahal"), aż do Miłosza ("Poeta pamięta"), czy Rezerwatu ("Zaopiekuj się mną... paliatywnie") i Nietzschego ("Tako rzecze frustrat"). Można by wymieniać i wymieniać, natomiast warto posłuchać, przede wszystkim świadomie (tak, wiem, po piątej zwiększonej dawce leków zalanych wódą - nie ma lekko).


Afrojax ponownie daje nam płytę o odrzuceniu, wyobcowaniu, problemach psychicznych. Ubiera ją w kanony dawnego Kolektywu przemieszane z własnymi wizjami ludzi, ras, wyznań - źle traktowanych - samemu besztając i bezczeszcząc tolerancję, religię, symbole, wartości i życie bez alkoholu, o którym chociażby Maleńczuk powiedział, że jest nudne, nierealne i niepotrzebne. Mamy w Polsce różne "nienormalne taśmy" - Słonia, Gospela, kelnerów z Sowy i przyjaciół, Majora Suchodolskiego z Krzysztofem Kononowiczem. W gronie zasiadał i zasiadać będzie Legenarny Afrojax - fan wszelkiego rodzaju przekraczania granic moralnych, muzycznych, tekstowych oraz piwka "szacownej marki Kuntersztyn". Prawdopodobnie wielu ten album oburzy, a ludzie kojarzący Afrojaxa od lat zrozumieją jego przesłanie (pławda?). W końcu wszyscy znaleźliśmy się w tym pornolu, a za nami pluszowy miś. "Nie jest pytaniem czy - lecz kiedy".


 


7/10


 









Info
KazKatFlow
mężczyzna, Warszawa
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2019-07-18

średnia ocena: 10.00 (1)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-227-3-146.compute-1.amazonaws.com (3.227.3.146). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?